Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zwarcie kondensatora - czy bezpieczne dla niego.

21 Sie 2009 11:48 7043 34
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 13  
    Zwieranie kondensatora nie jest dla niego bez znaczenia, może go zniszczyć. Teoretycznie może mu się nic nie stać ale jeśli już chcesz robić świecę zapłonową dlaczego nie wykorzystasz rozwiązania stosowanego "normalnie" czyli kondensator, przerywacz, mały transformatorek? Taki zestaw nie wyjdzie drogo - pójdź do sklepu motoryzacyjnego i zapytaj.
  • Poziom 24  
    Baw się dowoli, takiemu sprzetu nic nie zaszkodzi.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 19  
    Bo z teoretycznej strony to może uszkodzić kondensator. Nie wybuchnie ale może np. stracić trochę na pojemności albo zrobi się przebicie. Ja też tak czasami się bawię z nudów i nic jak dotąd się nie stało :)
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 37  
    Kondensator wprawdzie nie eksploduje ale jak pisali koledzy na pewno nie wyjdzie mu to na zdrowie. To nie jest dobry pomysł na wytwarzanie iskry. Podpowiedz co to za projekt to może coś wymyślimy. :wink:
  • Użytkownik usunął konto  
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 37  
    Jeśli na obciążeniu kondensatora będzie element który się przepali to nie będzie to pełne zwarcie, do tego dojdzie jeszcze rezystancja przewodów. Możesz spróbować. :wink:
    Jeszcze jedno, takie elektrody (jeśli się nie upalą) mogą się zgrzać po pierwszym użyciu i przy drugim nie zadziałają.
    ( jak się upalą to też nie zadziałają więc rozwiązanie nie jest pewne)
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 37  
    To może pomyśl o iskrze wywołanej pomiędzy elektrodami za pomocą wysokiego napięcia (tak jak na świecy samochodu).
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 37  
    To zależy z czego takie napięcie chcesz uzyskać i jaka ma być energia wyładowania. Najprościej z cewki zapłonowej samochodu i przerywacza. Wyładowania większej mocy możesz uzyskać z generatora kaskadowego(powielacza napięcia, nawet w warunkach domowych porównywalne z wybuchem małej petardy).
  • Poziom 19  
    Albo możesz induktor przez mostek prostowniczy podłączyć do kondensatorów i rozładowywać je drutem oporowym.
  • Poziom 13  
    Do końca nie wiemy o czym piszesz... Czy ma to być coś kieszonkowego czy coś w stylu odpalarki płomienia dla smoka wawelskiego w wersji na własny ogródek?

    Robisz prosty układ jak w motocyklach starszej daty (komar, jawka, romet, wsk, shl co sobie tam wymyślisz) czy w samochodach - tu jednak rozmiar jest większy.
    Prosty, banalny wręcz przerywacz elektroniczny lub zwykły włącznik i odpowiednia cewka wysokiego napięcia z motocykla, do tego bateria 1,5V - zmieści się od biedy w rozdętym pudełku po zapałkach...
    Podaj więcej szczegółów do czego to ma być?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 19  
    Zbuduj generator na NE555 ( 50Hz, 50% wypełnienia ) i przez jakiś mocniejszy tranzystor podłącz do transformatora, który będzie podnosił napięcie np 20 krotnie. Za transformatorem daj mostek prostowniczy, coś do ograniczenia prądu i baterię kondensatorów na odpowiednie napięcie.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 19  
    Możesz zamiast NE555 kupić migającą diodę i nią sterować tranzystor, ale ile z tego będzie Woltów to chyba nikt nie wie. Albo baterię podłączyć przez mikroswitcha i "energicznie" naciskać go :)
  • Poziom 28  
    pekfos napisał:
    nie ma czegoś prostszego?


    Jasne że jest. Krzemienie :D
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 36  
    Alez marudzisz ...
    Twoj pomysl to zawodny sposob na cylkiczne uzyskiwanie iskry. Kondensatorowi elektrolitycznemu wprawdzie nic strasznego sie nie stanie (oprocz tego, ze mu sie ewentualnie zywot skroci), ale, jak ktos juz pisal, kontakty sie szybko zjaraja i po zabawie.
    Dlatego w pojazdach uzywa sie generatory WN. Jak dobrze poszukasz, na pewno znajdziesz cos odpowiedniego dla siebie.
    Pozdrawiam
  • Poziom 20  
    A nie wystarczyłby Ci piezoelektryk wyjęty z zapalniczki?

    Zdradź nam w końcu po co Ci to, bo nadal nie wiadomo, czy to ma zapalać jakąś substancję, czy wytwarzać iskrę dla zabawy.

    Pozdrawiam
  • Poziom 37  
    Kozzi2 ma dobry pomysł z tą zapalniczką, a może zapalarka do gazu ale taka bez zbiorniczka,(daje większą długotrwałą iskrę) :wink:
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 31  
    A co chcesz tym odpalać? Gaz czy jakiś materiał stały/ciekły? Bo tego drugiego samą iskrą nie odpalisz... To co obserwujesz przy zwieraniu kondensatora może nie być przeskokiem iskry tylko rozgrzanymi kawałkami drutu przez który płynie za duży prąd...
  • Poziom 14  
    Koledze chodzi chyba o odpalanie mieszanek wybuchowych, benzyny itp. z większej odległości. Ja tam wolał bym do tego lont, ale jak chcesz zapalać płyny to taki zapalnik będzie lepszy. Osobiście polecam NE555. Bardzo prosty układzik, bądź znajdź jakiś stary aparat fotograficzny z lampą błyskową. wylutuj transformator. Ja mam takie mini trafo. Po podłączeniu 20V leci pow. 4 A na pierwotnym, a na paluchu (oczywiście na wtórnym) nieźle czuć.