Kolejny przykład rozwiązania odstraszacza zwierząt, tym razem bez wykonywania kłopotliwych indukcyjności. Jak wiadomo psy i koty słyszą dźwięki powyżej 20kHz. Człowiek dorosły słyszy do około 18kHz. Z tego wniosek, że pracująca syrena powyżej 20kHz nie będzie nam w żaden sposób przeszkadzać, za to będzie nieprzyjemna dla zwierząt. Układ jest zasilany z 220V, jednak wyjściowe napięcie z zasilacza wynosi 9V, co daje możliwość zastąpienia zasilacza przez 9V baterię. Wtedy układ może posłużyć jako przenośny odstraszacz. Jako głośnik zastosowo piezoelektryczny przetwornik, zwany potocznie "gwizdkiem". Nie sprawdzono skuteczności układu oraz mocy. Rozwiązanie może okazać się nieskuteczne jako podręczny odstraszacz. Założenia autora były, aby zwierzęta nie zbliżały się do określonego miejsca w ogrodzie.
Fajne? Ranking DIY