Problem nie leży w mechanice (mechanizm nie da się źle złożyć). Dwa sektory zębate są złożone na stałe i spięte kotwą, górny sektor jest połączony na sztywno z osią ramienia wycieraczki (jeśli się mylę popraw mnie- nie mam takiego mechanizmu). Podczas pracy silnik i białe koło nie zmieniają kierunku ruchu. Gdy dźwignia sterowania wycieraczkami (przy kierownicy) jest w pozycji "wyłączone" na jednym z przewodów jest napięcie (sprawdź na którym), dochodzi do szczotki (nazwijmy ją A i ty musisz ją znaleźć), przez szczotkę do pierścienia na białym kole, (wszystkie pierścienie są połączone elektrycznie),dalej drugi pierścień (bez wycięcia), szczotka B (też musisz ją znaleźć) i silnik. Mechanizm będzie się poruszał aż szczotka (A) natrafi na przerwę w odpowiadającym jej pierścieniu, bądź straci z nim kontakt, bo n.p. podniósł ją jakiś element wystający z białego koła (równie dobrze szczotka B może stracić kontakt). Gdy po wyłączeniu mechanizm się zatrzyma w złej pozycji, wymontuj go z samochodu, zaznacz pozycję białego koła, wyjmij je i sprawdź w jakich miejscach szczotki (A) i (B) kontaktują się z odpowiadającymi im pierścieniami, prawdopodobnie jedna z nich jest zużyta i traci kontakt z odpowiadającym jej pierścieniem za wcześnie, dopływ prądu zostaje przerwany i wycieraczka staje, po powtórnym włączeniu kontynuuje ruch do skrajnego położenia i dopiero wtedy zawraca. Mam nadzieję że opisałem wszystko zrozumiale, podczas poszukiwania usterki nie pomijaj niczego, bo wszystko jest ważne