mam problem z akumulatorem
czy jest mozliwe aby akumulator rozruchowy do samochodu był zle oznaczony(+ -) lub zmienił w jakis cudowny sposób polaryzacje??
aku był pzrez jakeis 3 miesiece nie urzywany wczesniej działał przynajmniej według zapewnien własciceiela tego aku
a wiec
podłanczam w prawidłowy sposób aku z prostownikiem + do + - do - wskaznik na porstowniku zaczya od 0A i w cigu niecałęj minuty poleciał poza skale 10A aku niezle sie zabulgotał
sprawdzaiełm miernikiem napiecie przed ładowaniem cos ponizej 1v
co lepsze mój miernik wskazuje polayzacje i odziwo pokazuje inna polaryzacje dla + z prostownika a inna dla + z aku tak jakby były zamienione znaki na aku bo prostownik jest sprawny na 100%
zrobiłem mały eksperyment podłaczyłem odwrotenie prostownik do aku i cud zaczyna go ładowac po minucie ładowania napieie juz około 12v prad ładowania tez w normnie około 3-4A
czy ktos spotkał sie z takims czyms sadze ze aku do wywalenia ale zastanawia mnie ta zmiana polaryzacji czym moze byc spowodowana...
czy jest mozliwe aby akumulator rozruchowy do samochodu był zle oznaczony(+ -) lub zmienił w jakis cudowny sposób polaryzacje??
aku był pzrez jakeis 3 miesiece nie urzywany wczesniej działał przynajmniej według zapewnien własciceiela tego aku
a wiec
podłanczam w prawidłowy sposób aku z prostownikiem + do + - do - wskaznik na porstowniku zaczya od 0A i w cigu niecałęj minuty poleciał poza skale 10A aku niezle sie zabulgotał
sprawdzaiełm miernikiem napiecie przed ładowaniem cos ponizej 1v
co lepsze mój miernik wskazuje polayzacje i odziwo pokazuje inna polaryzacje dla + z prostownika a inna dla + z aku tak jakby były zamienione znaki na aku bo prostownik jest sprawny na 100%
zrobiłem mały eksperyment podłaczyłem odwrotenie prostownik do aku i cud zaczyna go ładowac po minucie ładowania napieie juz około 12v prad ładowania tez w normnie około 3-4A
czy ktos spotkał sie z takims czyms sadze ze aku do wywalenia ale zastanawia mnie ta zmiana polaryzacji czym moze byc spowodowana...