Witam wszystkich.
Mam duży problem ze starym wzmacniaczem Herkulesa. Obecnie zajmuje sie wzmacniaczami lampowymi i tranzystorowymi, więc przetwornice zasilające to mnie nowość . Jeden facet ze Stanow na internecie sprzedaje dyski DVD na ktorych znajduje się kompletne tutorium o wzmacniaczach samochodowych. Wymieniłem się kilkoma mailami z tym facetem i radzi mi on przebudować całkowicie układ zasilania.
Problem w tym, że MOSFETy się grzeją w zasilaczu. Na początku nie wiedziałem co się dzieje w tym wzmacniaczu i po podłaczeniu zasilania wyciągnąłem mostki prostownicze na wtornym transformatora aby oddzielić problem i wykluczyć uszkodzenie sekcji audio (bo wzmacniac żarł dużo prądu) i zaraz FETy poszły z dymem, gdyż uprzednio odłączyłem je od radiatora. W bloku wzmacniacza znajduje się 6 FETow wiec jest to układ przeciwsobny ( w załączniku jest schemat, ktory sam nakreśliłem)Sprawdziłem miernikiem i dwa FETy wykazały zwarcie więc zamieniłem wszystkie 6.i tak jak mi radził Perry (autor tego tutorium) odpaliłem układ z FETami przymocowanymi do radiatora. Zaczęły sie znowu grzać, wiec Perry doradził mi abym zamienił rezystory bramkowe na 47 Ohm ( bo były tam 90-ątki) potem kazał mi podpiąć oscyloskop i zmierzyć przebiegi prostokątne na bramkach tranzystorow polowych, niestety przebieg był zniekształcony.(Nadmieniam, iz napiecie wyjściowe przed wymianą FETow było czystym przebiegiem prostokątnym z wyjść 9 i 10 TL594)Przebieg ten jest do oglądniecia w załączniku. Perry stwierdził iż jedna strona układu przeciwsobnego nie wyłacza sie na czas zanim druga zdaża sie uruchomić-stąd te zniekształcenia. Poradził mi więc abym jeszcze sparawdził rezystory, ktore łacza emitery tranzystorow sterujących (aha tranzystory sterujące MOSFETami są sprawne, bo też prosił abym je sprawdził). Facet gadał iż rezystory te (patrz: schemat w załączniku) powinny mieć małą wartość aby zminiejszyć trochę napięcie wyjściowe sterujące MOSFETami. Niestety, rezystory te mają 100 Ohmow wiec powiedziałem Perremu, że juz nic nie bedę zmniejszał. Skoro nic nie wskoraliśmi i polowe dalej grzały się, gość powiedział, zebym dobudował 2 tranzystory sterujące do układu i to powinno poprawić znieksztłcenie przebiegu na bramkach FETow i sprawić, że nie będą się grzały Opowiadał też, że jest to wada produkcyjna starych wzmacniaczy i zawsze się grzały (facet pisze o sobie, że ma doświadczenie 30 lat pracy za ampami samochodowymi)
Pytanie do 'Elektrodowiczow' jest następujące: Czy rzeczywiście trzeba przebudowywać układ? Czy jest to jakaś wada fabryczna Herkulesa? Przecież wiele układow jest budowanych na pojedynczych tranzystorach sterujących i FETy grzać się same z siebie nie powinny
W załczniku znajdziecie schemat układu narysowany przeze mnie (nie jestem wielkim artystą sorry) i przebieg oscyloskopowy na bramkach FETow ( 2V/dz) Tranzystory u gory z przerywanymi liniami to proponowana 'modyfikacja układu'
Proszę o pomoc w rozwiązaniu problemu. Zaznaczam, że za prostownikiem są kolejne problemy, bo zanim go wyjąłem z obwodu wzmak ciąnąl ponad 16, 5 A w spoczynku a po jego wyjęciu bierze jakies 450mA I FEty się smażą. Tranzystory wyjściowe (TIPy) są dobre, bo już testowałem miernikiem uniwersalnym.
Dzieki za pomoc Zbyszek-
Mam duży problem ze starym wzmacniaczem Herkulesa. Obecnie zajmuje sie wzmacniaczami lampowymi i tranzystorowymi, więc przetwornice zasilające to mnie nowość . Jeden facet ze Stanow na internecie sprzedaje dyski DVD na ktorych znajduje się kompletne tutorium o wzmacniaczach samochodowych. Wymieniłem się kilkoma mailami z tym facetem i radzi mi on przebudować całkowicie układ zasilania.
Problem w tym, że MOSFETy się grzeją w zasilaczu. Na początku nie wiedziałem co się dzieje w tym wzmacniaczu i po podłaczeniu zasilania wyciągnąłem mostki prostownicze na wtornym transformatora aby oddzielić problem i wykluczyć uszkodzenie sekcji audio (bo wzmacniac żarł dużo prądu) i zaraz FETy poszły z dymem, gdyż uprzednio odłączyłem je od radiatora. W bloku wzmacniacza znajduje się 6 FETow wiec jest to układ przeciwsobny ( w załączniku jest schemat, ktory sam nakreśliłem)Sprawdziłem miernikiem i dwa FETy wykazały zwarcie więc zamieniłem wszystkie 6.i tak jak mi radził Perry (autor tego tutorium) odpaliłem układ z FETami przymocowanymi do radiatora. Zaczęły sie znowu grzać, wiec Perry doradził mi abym zamienił rezystory bramkowe na 47 Ohm ( bo były tam 90-ątki) potem kazał mi podpiąć oscyloskop i zmierzyć przebiegi prostokątne na bramkach tranzystorow polowych, niestety przebieg był zniekształcony.(Nadmieniam, iz napiecie wyjściowe przed wymianą FETow było czystym przebiegiem prostokątnym z wyjść 9 i 10 TL594)Przebieg ten jest do oglądniecia w załączniku. Perry stwierdził iż jedna strona układu przeciwsobnego nie wyłacza sie na czas zanim druga zdaża sie uruchomić-stąd te zniekształcenia. Poradził mi więc abym jeszcze sparawdził rezystory, ktore łacza emitery tranzystorow sterujących (aha tranzystory sterujące MOSFETami są sprawne, bo też prosił abym je sprawdził). Facet gadał iż rezystory te (patrz: schemat w załączniku) powinny mieć małą wartość aby zminiejszyć trochę napięcie wyjściowe sterujące MOSFETami. Niestety, rezystory te mają 100 Ohmow wiec powiedziałem Perremu, że juz nic nie bedę zmniejszał. Skoro nic nie wskoraliśmi i polowe dalej grzały się, gość powiedział, zebym dobudował 2 tranzystory sterujące do układu i to powinno poprawić znieksztłcenie przebiegu na bramkach FETow i sprawić, że nie będą się grzały Opowiadał też, że jest to wada produkcyjna starych wzmacniaczy i zawsze się grzały (facet pisze o sobie, że ma doświadczenie 30 lat pracy za ampami samochodowymi)
Pytanie do 'Elektrodowiczow' jest następujące: Czy rzeczywiście trzeba przebudowywać układ? Czy jest to jakaś wada fabryczna Herkulesa? Przecież wiele układow jest budowanych na pojedynczych tranzystorach sterujących i FETy grzać się same z siebie nie powinny
W załczniku znajdziecie schemat układu narysowany przeze mnie (nie jestem wielkim artystą sorry) i przebieg oscyloskopowy na bramkach FETow ( 2V/dz) Tranzystory u gory z przerywanymi liniami to proponowana 'modyfikacja układu'
Proszę o pomoc w rozwiązaniu problemu. Zaznaczam, że za prostownikiem są kolejne problemy, bo zanim go wyjąłem z obwodu wzmak ciąnąl ponad 16, 5 A w spoczynku a po jego wyjęciu bierze jakies 450mA I FEty się smażą. Tranzystory wyjściowe (TIPy) są dobre, bo już testowałem miernikiem uniwersalnym.
Dzieki za pomoc Zbyszek-