Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Negatywne skutki rzadkiego użytkowania auta

pilotka 28 Sie 2009 15:56 3423 10
  • #1 28 Sie 2009 15:56
    pilotka
    Poziom 1  

    Witam,
    chciałam się dowiedzieć jakie moga wystąpić negatywne skutki rzadkiego używania auta. Nie jeżdżę za dużo - raz w tygodniu po 10 km i raz w miesiącu 30km.
    Wiem, że może mi paść akumulator, ale "grozi" mi coś jeszcze?
    Dodam, że auto to Fiat Seicento, 7-letni.

    0 10
  • #2 28 Sie 2009 16:09
    PAWEŁ74
    Poziom 27  

    Nic mu nie grozi raz na tydzień 10Km to wystarczy.
    Ale nie tankowałbym do pełna, lepiej zawsze mieć świeże paliwo w baku niż takie pół roczne albo i starsze. Powinnaś też powiedzmy raz na dwa lata wymienić olej w silniku i sprawdzać inne płyny np. chłodzący. . .

    Jeszcze jedno, dobrze byłoby gdybyś po zapaleniu silnik dała mu pochodzić parę chwil, żeby się wszystko dobrze nasmarowało zanim będzie zmuszone do ciężkiej pracy ;), a po przyjechaniu i ponownym postojem powyłączała wszystko co możliwe ( światła, dmuchawy, ogrzewanie szyby, wycieraczki itp. ) i dała popracować silnikowi jeszcze parę chwil pozwoli to na podładowanie akumulatora ( szczególnie zimą ) oczywiście w miarę możliwości ...

    Pozdrawiam

    0
  • #3 15 Wrz 2009 02:23
    pgoral
    Poziom 25  

    No i akumulator nie padnie jak poprostu podładujesz go co jakiś czas z prostownika. Jeżeli masz garaż to polecam takie malutkie prostowniki ładujące małym prądem (0.8A) i automatycznie się wyłączające. Podpinasz go do gniazda zapalniczki nie podnosząc maski. Jeden tydzień w miesiącu możesz tak między jazdami potrzymać i akumulator będzie mimo małego używania służył wiele lat (nawet więcej niż w normalnie używanym aucie).

    0
  • #4 19 Wrz 2009 23:37
    PAWEŁ74
    Poziom 27  

    U mnie zapalniczka jest odłączana wraz z zapłonem, nie wiem jak jest w seicento...
    Druga sprawa chyba bym nie ryzykował zostawienia bez nadzoru prostownika podłączonego pod zapalniczkę nawet z tak małym prądem ładowania przez tydzień...

    0
  • #5 19 Wrz 2009 23:44
    pgoral
    Poziom 25  

    Czemu? On przecież nie ładuje przez tydzień prądem 0.8A, a prądem maksymalnie 0.8A. Często stosują to miłośnicy zabytków by im się akumulatory nie rozładowały. To urządzenie może być podłączone non stop przez cały rok. Tak jak w UPS do komputera jest.

    0
  • #6 30 Wrz 2009 07:43
    RadziuGW
    Poziom 10  

    jedynie tyle, ze auto spala wiecej. gdy silnik zimny to potrafi wciagnac 2x tyle co normalnie. a po 10 km to ledwo co zdarzy sie rozgrzac, a moze i to nie. pozatym dynamiczna jazda an zimnym silniku nie jest zalecena i szkodliwa dla silnika

    0
  • #7 12 Paź 2009 17:49
    PAWEŁ74
    Poziom 27  

    Po 10 km to mój silnik jest już rozgrzany a mam 2,2L a co dopiero taki silniczek z seicento. Po za tym wiele ludzi właśnie tyle co dzień pokonuje do pracy ...

    0
  • #8 18 Paź 2009 22:22
    romoo
    Użytkownik obserwowany

    Właśnie małe silniki się długo nagrzewają.

    0
  • #9 18 Paź 2009 23:36
    pgoral
    Poziom 25  

    To zależy od konkretnego modelu. Jak zwarty jest silnik, etc. Duży silnik często szybciej traci ciepło. Ale też bywa, że zużywa więcej paliwa a więc wtedy szybciej się nagrzeje. Ale to musi być większy i cięższy samochód. Bardzo dużo zależy od tego czy żeliwny czy aluminiowy. Jaka masa bloku i głowicy. Czy termostat działa.

    U mnie przykładowo dwa samochody jeden 2l a drugi niecały 1l po przejechaniu 3-4 km są gorące, nagrzewnica chodzi, temperatura normalna. A ten co ma 1.5 to i 10 km jeszcze nie osiągnie wystarczająco dużej temperatury.

    0
  • #10 19 Paź 2009 08:55
    romoo
    Użytkownik obserwowany

    A co to za 1,5 co to zimny lubi być?

    0
  • #11 19 Paź 2009 22:47
    pgoral
    Poziom 25  

    Rodzima produkcja. :) Polonez hehe :) Choć niezwykły bo nie ma ani troszkę rdzy. Ale niestety krótsze trasy nim to porażka. Szczególnie w zimę.

    Anyway przykład może być o tyle nietrafiony, że ten 1.5 to dość stara konstrukcja silnika. Pomimo w pełni sprawnego termostatu naprawdę sporo czasu łapie temperaturę. Choć znam - ale już nie używane na codzień przeze mnie np. focusy diesel które podobnie długo łapią. Diesle ogólnie mają wyższą sprawność więc mniej się grzeją.

    0