logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Negatywne skutki rzadkiego użytkowania auta

pilotka 28 Sie 2009 15:56 4734 10
REKLAMA
  • #1 6953864
    pilotka
    Poziom 1  
    Witam,
    chciałam się dowiedzieć jakie moga wystąpić negatywne skutki rzadkiego używania auta. Nie jeżdżę za dużo - raz w tygodniu po 10 km i raz w miesiącu 30km.
    Wiem, że może mi paść akumulator, ale "grozi" mi coś jeszcze?
    Dodam, że auto to Fiat Seicento, 7-letni.
  • REKLAMA
  • #2 6953912
    PAWEŁ74
    Poziom 27  
    Nic mu nie grozi raz na tydzień 10Km to wystarczy.
    Ale nie tankowałbym do pełna, lepiej zawsze mieć świeże paliwo w baku niż takie pół roczne albo i starsze. Powinnaś też powiedzmy raz na dwa lata wymienić olej w silniku i sprawdzać inne płyny np. chłodzący. . .

    Jeszcze jedno, dobrze byłoby gdybyś po zapaleniu silnik dała mu pochodzić parę chwil, żeby się wszystko dobrze nasmarowało zanim będzie zmuszone do ciężkiej pracy ;), a po przyjechaniu i ponownym postojem powyłączała wszystko co możliwe ( światła, dmuchawy, ogrzewanie szyby, wycieraczki itp. ) i dała popracować silnikowi jeszcze parę chwil pozwoli to na podładowanie akumulatora ( szczególnie zimą ) oczywiście w miarę możliwości ...

    Pozdrawiam
  • #3 7018944
    pgoral
    Poziom 26  
    No i akumulator nie padnie jak poprostu podładujesz go co jakiś czas z prostownika. Jeżeli masz garaż to polecam takie malutkie prostowniki ładujące małym prądem (0.8A) i automatycznie się wyłączające. Podpinasz go do gniazda zapalniczki nie podnosząc maski. Jeden tydzień w miesiącu możesz tak między jazdami potrzymać i akumulator będzie mimo małego używania służył wiele lat (nawet więcej niż w normalnie używanym aucie).
  • REKLAMA
  • #4 7036536
    PAWEŁ74
    Poziom 27  
    U mnie zapalniczka jest odłączana wraz z zapłonem, nie wiem jak jest w seicento...
    Druga sprawa chyba bym nie ryzykował zostawienia bez nadzoru prostownika podłączonego pod zapalniczkę nawet z tak małym prądem ładowania przez tydzień...
  • #5 7036554
    pgoral
    Poziom 26  
    Czemu? On przecież nie ładuje przez tydzień prądem 0.8A, a prądem maksymalnie 0.8A. Często stosują to miłośnicy zabytków by im się akumulatory nie rozładowały. To urządzenie może być podłączone non stop przez cały rok. Tak jak w UPS do komputera jest.
  • REKLAMA
  • #6 7073703
    RadziuGW
    Poziom 11  
    jedynie tyle, ze auto spala wiecej. gdy silnik zimny to potrafi wciagnac 2x tyle co normalnie. a po 10 km to ledwo co zdarzy sie rozgrzac, a moze i to nie. pozatym dynamiczna jazda an zimnym silniku nie jest zalecena i szkodliwa dla silnika
  • REKLAMA
  • #7 7119649
    PAWEŁ74
    Poziom 27  
    Po 10 km to mój silnik jest już rozgrzany a mam 2,2L a co dopiero taki silniczek z seicento. Po za tym wiele ludzi właśnie tyle co dzień pokonuje do pracy ...
  • #8 7146063
    romoo
    Użytkownik obserwowany
    Właśnie małe silniki się długo nagrzewają.
  • #9 7146434
    pgoral
    Poziom 26  
    To zależy od konkretnego modelu. Jak zwarty jest silnik, etc. Duży silnik często szybciej traci ciepło. Ale też bywa, że zużywa więcej paliwa a więc wtedy szybciej się nagrzeje. Ale to musi być większy i cięższy samochód. Bardzo dużo zależy od tego czy żeliwny czy aluminiowy. Jaka masa bloku i głowicy. Czy termostat działa.

    U mnie przykładowo dwa samochody jeden 2l a drugi niecały 1l po przejechaniu 3-4 km są gorące, nagrzewnica chodzi, temperatura normalna. A ten co ma 1.5 to i 10 km jeszcze nie osiągnie wystarczająco dużej temperatury.
  • #11 7150231
    pgoral
    Poziom 26  
    Rodzima produkcja. :) Polonez hehe :) Choć niezwykły bo nie ma ani troszkę rdzy. Ale niestety krótsze trasy nim to porażka. Szczególnie w zimę.

    Anyway przykład może być o tyle nietrafiony, że ten 1.5 to dość stara konstrukcja silnika. Pomimo w pełni sprawnego termostatu naprawdę sporo czasu łapie temperaturę. Choć znam - ale już nie używane na codzień przeze mnie np. focusy diesel które podobnie długo łapią. Diesle ogólnie mają wyższą sprawność więc mniej się grzeją.
REKLAMA