Witam.
Mam problem z mercedesem 190 w wersji benzynowej z instalacją gazową.
Po przekręceniu kluczyka silnik się zapala na ok 2 sekundy po czym gaśnie - obroty spadają do zera i gaśnie.
Próbowałem odpalać na benzynie, gazie i na opcji automatycznej (auto przełączanie).
W każdym wypadku było tak samo.
Próbowałem dodawać gazu na luzie: P - (auto ma automatyczną skrzynie).
Wtedy nie reagował na pedał gazu tak jakby był zapchany katalizator, brak benzyny itp.
Znajomi podpowiadają mi: Silniczek korkowy, świece i POMPA.
Problem w tym, że auto ma automatyczną skrzynię biegów i nie mogę go za bardzo przecholować.
Opis sytuacji:
Dzisiaj rano wracałem do Krakowa z Częstochowy. Auto stało 5 dni i ma przebicie albo mały pobór prądu więc na starcie miałem problemy i nie obeszło się bez prostownika.
Gdy już zapaliłem, dojechałem pod Olkusz gdzie na BP zatankowałem gaz do pełna i auto odpaliło bez problemu. Po takim odcinku zatrzymałem się pod sklepem ok 500m od domu w Krakowie na zakupy i już nie ruszyłem.
Bardzo proszę o jakieś wskazówki. Wydaje mi się, że auto niema imobilaisera.
Z góry dziękuję za cenną pomoc.
Mam problem z mercedesem 190 w wersji benzynowej z instalacją gazową.
Po przekręceniu kluczyka silnik się zapala na ok 2 sekundy po czym gaśnie - obroty spadają do zera i gaśnie.
Próbowałem odpalać na benzynie, gazie i na opcji automatycznej (auto przełączanie).
W każdym wypadku było tak samo.
Próbowałem dodawać gazu na luzie: P - (auto ma automatyczną skrzynie).
Wtedy nie reagował na pedał gazu tak jakby był zapchany katalizator, brak benzyny itp.
Znajomi podpowiadają mi: Silniczek korkowy, świece i POMPA.
Problem w tym, że auto ma automatyczną skrzynię biegów i nie mogę go za bardzo przecholować.
Opis sytuacji:
Dzisiaj rano wracałem do Krakowa z Częstochowy. Auto stało 5 dni i ma przebicie albo mały pobór prądu więc na starcie miałem problemy i nie obeszło się bez prostownika.
Gdy już zapaliłem, dojechałem pod Olkusz gdzie na BP zatankowałem gaz do pełna i auto odpaliło bez problemu. Po takim odcinku zatrzymałem się pod sklepem ok 500m od domu w Krakowie na zakupy i już nie ruszyłem.
Bardzo proszę o jakieś wskazówki. Wydaje mi się, że auto niema imobilaisera.
Z góry dziękuję za cenną pomoc.