Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Ursus C-385 ciężko odpala.

rajczak14 29 Aug 2009 23:30 24875 23
Wago
  • #1
    rajczak14
    Level 14  
    Witam! W ostatnim czasie mam problem z odpaleniem URSUSA C-385. Rzadko go używam ale teraz kiedy dużo się ora mocny traktor jest potrzebny i problem polega na tym nie zawsze odpali. Raz jest tak że kręci bez problemów a raz jest tak że po wciśnięciu guzika startera słychać tylko pstrykanie w rozruszniku. Jest to denerwujące bo nieraz po kilku nieudanych próbach próbach po odczekaniu kilkunastu sekund i ponownej próbie odpalenia ciągnik zapali i nieraz bywa że zapali kilka razy z rzędu a potem znowu problem. Wiozłem już rozrusznik to fachowca i okazało się że rozrusznik jest jak nowy akumulatory zostały wymienione na lepsze choć nie nowe i dalej nic. Ostatnio ładowałem go prostownikiem i woda w akumulatorach kipiała, przypuszczam że tak się działo że akumulatory mają za małą pojemność jak na ten traktor ale jeśli nawet tak jest to powinien zakręcić z 10 razy zwłaszcza że np. dzisiaj po naładowaniu odpalił i przejechał na pole jakieś 3km i stał tam odpalony przez jakieś 15 i po zgaszeniu nie chciał zapalić ale po jakimś czasie już zapalił normalnie. Proszę Was o pomoc co może być przyczyną takiego zachowania? A i korzystając z okazji że jestem przy temacie ursusa chciałbym się zapytać do czego służy włącznik znajdujący się między guzikiem startera a stacyjką, bo niejednokrotnie go włączałem i nic się nie dzieje, a i jeszcze jedno, po lewej stronie niedaleko sprzęgła jest skrzyneczka z włącznikami i na jej bocznej ściance równoległej do lewych drzwi są dwa takie dzyndzle:?: (nie wiem jak to nazwać) jednym z nich puszcza się wodę na nagrzewnicę(tym dolnym) a nie wiem do czego służy drugi bo linka od niego biegnie gdzieś w okolice wentylatora. To tyle proszę o pomoc!

    Moderated By Pawel wawa:

    Temat poprawiłem na regulaminowy.

  • Wago
  • #2
    Dioda52
    Level 27  
    Przyczyna nie zawsze odpalenia ciagnika lezy w polaczeniach przewodow. Pierwsza rzecza jaka trzeba wykonac, to polaczyc kawalkiem przewodu bezposrednio na rozruszniku, czy wtedy rozrusznik kreci. Polaczenie nalezy wykonac miedzy przewodem z akumulatora, a konektorem ktory przychodzi z instalacji do rozrusznika. Jesli rozrusznik kreci prawidlowo, trzeba szukac przyczyny w instalacji.Czesto przyczyna moze byc sama stacyjka, brak dobrego styku w kontaktach. Aby temu zaradzic proponuje wymienic stacyjke na nowa, oraz dolozyc maly przekaznik, ktory przejmnie prad potrzebny do zadzialania rozrusznika, a za razem zmniejszy prad plynacy przez stacyjke i nie bedzie wypalania stykow w niej. Przez stacyjke poplynie tylko prad do cewki malego przekaznika, a glowny prad poplynie z zasilania bezposrednio z akumulatora przez styki przekaznika i do rozrusznika. Nie nalezy podlanczac bezposrednio do drugiej grubej sruby na rozruszniku, tylko do konektora zasilajacego elektromagnes wciagajacy tryb rozrusznika i nastepnie wlanczajacy glowny prad na rozrusznik.
  • #3
    Adasku
    Level 15  
    Witam ja widzę przyczynę nie odpalania w instalacji elektrycznej a mianowicie z lewej strony pod tą skrzyneczką jest wyłącznik prądu , przewód z akumulatora minus jest podłączony do tego wyłącznika z jednej strony zaś z drugiej strony jest taka siatka która jest podłączona do kabiny tak zwana masa i druga siatka jest podłączona od kabiny do ramy ciągnika i tu jest błąd kup sobie dwie końcówki oczkowe z otworem fi 10 i kawałek przewodu spawalniczego 20 centymetrów zakuj przykręc tam go pod drugą śrubę wyłącznika jeden koniec a drugi do ramy ciągnika gdzie jest wspornik poduszki kabiny oczywiście oczyśc z farby, jeszcze może byc taka przyczyna zawieszone szczotki w rozruszniku lub podpalone styki w elektrowłączniku co się kwalifiluje do wymiany oczywiście elektrowłącznik
  • Wago
  • #4
    rajczak14
    Level 14  
    próbowałem już połączenia przy rozruszniku jak pisze Dioda52 i dalej to samo sprawdzę jeszcze tą masę
  • #5
    rajczak14
    Level 14  
    zrobiłem z tą masą tak jak pisał Adasku ale nie wiele to pomogło ale postanowiłem kupić nowe akumulatory 2x !35 Ah 6V i wszystko działa dobrze ale chyba powinienem kupić większą pojemnośc

    Dodano po 1 [minuty]:

    sory to miało być 2x 135 Ah
  • #6
    KIEROWCA_VW
    Level 35  
    Myślę, że powinien kolega nabyć 2x195 Ah.
    Zależy jaki jest tam rozrusznik.
  • #7
    lukasz506
    Level 19  
    2x135Ah to stanowczo za mało do C-385, u mnie w C-330 są dwie szóstki i każda ma po 180Ah i tak było oryginalnie. Zimą możesz mieć większe problemy, rozrusznikowi też nie wież że tamten mechanik Ci go sprawdził, tulejki i szczotki to najczęstsza a zarazem najprostsza przyczyna, a i jeśli ciągnik jest rzadko używany to i bendix może dobrze nie wyskakiwać. A jeśli chodzi o Twoje pytania to ten guzik między starterem a stacyjką to służy do włączania oświetlenia roboczego jeśli ciągnik jest w nie wyposażony, a ten dzyndzel od którego linka biegnie w okolice wentylatora, to jest takie ręczne sterowanie przesłony, (żaluzji) od chłodnicy, takie udoskonalenie na zimne dni. Ale to u Ciebie pewnie już nie działa, bo rzadko kto o to dba, albo ktoś wymontował te przesłonę, mieliśmy kiedyś C-385 i u nas to działało. Pozdrawiam
  • #8
    gilus1
    Level 28  
    KIEROWCA_VW wrote:
    Myślę, że powinien kolega nabyć 2x195 Ah.

    Ewentualnie można kupić 2*215Ah. Mają takie same wymiary. Aczkolwiek Ursusy z 4 cylindrowymi silnikami są łatwe w rozruchu. U mnie w C-360 siedzi 12 V akumulator 66Ah Ca/Ca już od 5 lat. Problemy z rozruchem są dopiero w zimie, ale pomaga godzinne ładowanie prostownikiem.
  • #9
    niutat
    Level 36  
    rajczak14 wrote:
    Ostatnio ładowałem go prostownikiem i woda w akumulatorach kipiała,

    Witam, przestrzegam przed takimi praktykami, "uwalisz" w ten sposób akumulatory w jednym sezonie.
  • #10
    krystiam114
    Level 10  
    Mam podobny problem z moim ursusem 912 jest 2 miesiace po kapitalnym remoncie i jak go przyprowadzilem od mechanika to ciezko palil, wiec postanowilem go wezwac bo przetem palil dobrze. Mechanik stwierdzil ze rozrusznik wiec go zabral wymienil w nim jakies tam rzeczy i od tamtej pory wcale nie chce odpalic. Zawiozłem wiec rozrusznik do specialnego warsztatu i mi go tam naprawili wymienili w nim wirnik i tym podobne i nic. Postanowilem jeszcze pozyczyc od sasiada rozrusznik szybkobierzny bo ma ursusa 1224 i to nic nie pomaga. Odpala tylko na zaciac i to od razu. Co moze byc przyczyna ??? prosze o pomoc
  • #11
    prymus122
    Level 13  
    jeżeli na zaciąg pali bardzo łatwo to wina elektryki, ale żeby stwierdzić co dokładniej to musiał byś się określić czy kręci ale słabo, czy tylko jakieś stukanie słychać ale nic się nie dzieje, czy nawet się nie odzywa.
  • #12
    krystiam114
    Level 10  
    Kreci ale slabo dodam ze ma nowe akumlatory
  • #13
    prymus122
    Level 13  
    jeżeli kręci ale słabo to może być wina rozrusznika, a mianowicie tulejek na rozruszniku, ale to zostało wykluczone, druga sprawa to akumulatory lub kable łączące, ale skoro są nowe, ja jednak sprawdził bym je biorąc od kogoś inne akumulatory i podłączając, może jakiś uszkodzony Ci się trafił.
  • #14
    krystiam114
    Level 10  
    Wina tez nie lezy po stronie akumlatorow, poniewaz wzielem jedna 12 od bizona i to samo a tez mam niedawno kupiony
  • #15
    prymus122
    Level 13  
    to niestety nie wiem, jeżeli na zaciąg pali praktycznie po pierwszym obróceniu kołami to moim zdaniem wina elektryki, zastanawia mnie jeszcze jakie parametry mają te rozruszniki, twój i ten szybkobieżny, oraz pojemność i prąd rozruchu tych akumulatorów które masz i tego którego sprawdzałeś.
    z tego co wiem do ursusa 912 rozrusznik to 12v i 2,9kW mocy
  • #16
    krystiam114
    Level 10  
    Dzisiaj podlaczylem 3 akumulatory(2-6V 195A) i 1-120A i odpalil normalnie. Spada prad na rozruszniku na rozruchu z 12 na 7
  • #17
    prymus122
    Level 13  
    no to już wiemy dlaczego nie chce zapalić, o ile dobrze się orientuję to napięcie może spaść do 10V, tak czy inaczej nie może spadać do aż tak niskiej wartości. jeżeli podłączałeś dwa akumulatory bezpośrednio z ominięciem wyłącznika prądu ( o ile dobrze pamiętam to coś takiego jest w tym ciągniku) i jesteś pewien połączenia pomiędzy akumulatorami że jest ok, to proponuję przyjrzeć się akumulatorom, jeśli ta 120 też jest na 6V to podłączył bym ją na przemian raz z jednym a raz z drugim akumulatorem i sprawdzić czy to napięcie też tak drastycznie spada, albo sprawdzić akumulatory odpowiednim przyrządem jak zachowują się pod obciążeniem, może ktoś ma w okolicy. ja miałem ostatnio podobną sytuację i okazało się że roczny akumulator miał uszkodzoną jedną cele, też słabo kręcił i nie chciał zapalić.
  • #18
    krystiam114
    Level 10  
    OK zrobie tak jak piszez
  • #19
    mactronic1
    Level 10  
    A nie lepiej dać lepszy rozrusznik? U mnie jest od Corsy 1.6 Diesla, i redukcja-flansza, kręci na akku 55Ah :lol:
  • #20
    skorpion1272
    Level 18  
    U mnie w C-385 także napięcie spada do ok 8V na rozruszniku, i odpala w zimie bez problemów, więc ten typ widać tak ma.
  • #21
    prymus122
    Level 13  
    po co lepszy rozrusznik, strata pieniędzy, jeżeli ma rozrusznik taki sam jak wcześniej i wcześniej palił bez problemu, szkoda wydawać kasy, chyba że okaże się że jest uszkodzony, ale skoro był naprawiany to powinien być dobry, co do spadku napięcia to zbyt duży może świadczyć o uszkodzeniu akumulatora szczególnie jeśli oba są nowe i napięcie tak drastycznie spada, ale aby mieć pewność co do akumulatorów to najlepiej sprawdzić je odpowiednim przyrządem i wtedy mamy pewność, a co do sposobu który opisałem to trochę czasochłonny, ale u mnie jak wymieniłem jeden z akumulatorów na stary to zaskoczył bez problemu a wcześniej kręcił i nic, później się okazało że jedna cela była przebita w rocznym akumulatorze.
  • #22
    krystiam114
    Level 10  
    Mam pytanie czy od opla corsy 1.6 pasuje rozrusznik do ursusa 912?
  • #23
    prymus122
    Level 13  
    nie wiem nie sprawdzałem, ale moim zdaniem będzie za słaby, w 912 rozrusznik ma 2,9kW mocy a w corsie pewnie nawet 2kW nie ma, a sprawdziłeś już z tamtym akumulatorem czy też tak napięcie spada do tak niskiej wartości??
  • #24
    krystiam114
    Level 10  
    Dzisiaj brat mi przywiozl nowy rozrusznik i zamontowalem i od razu zapalil wychodzi na to ze na rozruszniku gdzies byl spadek pradu trudny do znalezienia. Teraz musze jechac do zakladu niech oddaja pieniadze. Dzieki za pomoc