witam
mam problem z autem chodzi o vetre b z 1999r 2,0 dti (dth) 16V 101KM
mój problem polega na tym ze autko po rozgrzanniu sie do temp 80-85 stopni szaleje z obrotami a nawet gasnie wystarczy ze zgasze go na 10-15 min i juz koniec,po odpaleniu pojade ok.50meterów i sie zaczyna szarpanie po czym gasnie zazwyczaj i musze czekac az ostygnie.i tak za każdym razem.ostatnio wybralem sie do grudziadza do aso opel ale nie dalo rady podiac bo nie ma miejsca.jest to ok 40 km od mojego domku,stalem u nich ok 1godz na odpalonym silniku poczym odprawili mnie z kwitkiem bo nie bylo jak wcisnac sie w kolejke.w drodze powrotnej oczywiscie autko odmówilo ledwie dojechalem do domu i od tej pory na stale swieci mi sie kontrolka pomarańczowa MOTORELEKTRONIK.
auto raptownie traci moc i zwalnia jak by paliwa nie dostawal
W 1 warsztacie pan magik powiedzial ze mam pompe oddac do regeneracji
w 2 ze mam wymienic czujnik polozenia walu korbowego
w 3 ze immobilajezer nawala
no sie zaczelo,karzdy z nich podlaczal go pod kompa
poprosilem zeby nie kasowac bledu zeby zobaczyc co powie nastepny
każdy tylko twierdzil ze morze byc kilka przyczyn.bledów bylo kilka
jeden powiedzial ze trzeba do aso bo oni maja tylko testery do sprawdzania parametrów i kasowania bleduw.błedy to
P 1220
P 1345
P 1502
P 1503
zastanawiam sie czy temperatura ma wpływ na immobilajzer,nie znam zasady dzialaniu tego urządzenie?
wyczytalem zeby wymienic czujnik polozenia wału korbowego.
mam pytanie czy trzeba koniecznie wykasowac błędy?
po wymianie niema zadnej poprawy.
prosze o pomoc pozdrawiam
mam problem z autem chodzi o vetre b z 1999r 2,0 dti (dth) 16V 101KM
mój problem polega na tym ze autko po rozgrzanniu sie do temp 80-85 stopni szaleje z obrotami a nawet gasnie wystarczy ze zgasze go na 10-15 min i juz koniec,po odpaleniu pojade ok.50meterów i sie zaczyna szarpanie po czym gasnie zazwyczaj i musze czekac az ostygnie.i tak za każdym razem.ostatnio wybralem sie do grudziadza do aso opel ale nie dalo rady podiac bo nie ma miejsca.jest to ok 40 km od mojego domku,stalem u nich ok 1godz na odpalonym silniku poczym odprawili mnie z kwitkiem bo nie bylo jak wcisnac sie w kolejke.w drodze powrotnej oczywiscie autko odmówilo ledwie dojechalem do domu i od tej pory na stale swieci mi sie kontrolka pomarańczowa MOTORELEKTRONIK.
auto raptownie traci moc i zwalnia jak by paliwa nie dostawal
W 1 warsztacie pan magik powiedzial ze mam pompe oddac do regeneracji
w 2 ze mam wymienic czujnik polozenia walu korbowego
w 3 ze immobilajezer nawala
no sie zaczelo,karzdy z nich podlaczal go pod kompa
poprosilem zeby nie kasowac bledu zeby zobaczyc co powie nastepny
każdy tylko twierdzil ze morze byc kilka przyczyn.bledów bylo kilka
jeden powiedzial ze trzeba do aso bo oni maja tylko testery do sprawdzania parametrów i kasowania bleduw.błedy to
P 1220
P 1345
P 1502
P 1503
zastanawiam sie czy temperatura ma wpływ na immobilajzer,nie znam zasady dzialaniu tego urządzenie?
wyczytalem zeby wymienic czujnik polozenia wału korbowego.
mam pytanie czy trzeba koniecznie wykasowac błędy?
po wymianie niema zadnej poprawy.
prosze o pomoc pozdrawiam