Prawdopodbnie pilota nie bylo. Alarm pochodzi z poczatku lat 80' Wyglada bardzo siermieznie - wykonywany byl przez jakas splodzielnie na Slasku. Wylaczalo sie go ukrytym przyciskiem po 15 sekundach. Dodatkowo posiadal cos w rodzaju czujnika sejsmicznego - jak sie probowalo zdjac kolo lub cos w tym stylu to wyla Syrena typu "pozarniczego " - jak w remizie:). Jesli ktos posiada jakikolwiek schemat to bylbym wdzieczny. Pozdrawaim.