Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Plamka na matrycy - odmowa gwarancji a koszt diagnozy?

03 Wrz 2009 21:42 3480 15
  • Poziom 9  
    Witam
    Na matrycy laptopa pojawiła mi sie plama. Oddałam go do serwisu na gwarancję. Dostałam taką odpowiedz:


    Informuję, iż koszt naprawy odpłatnej notebooka jest następujący:

    Koszt matrycy 1296,67 zł
    Koszt klawiatury 327,75 zł
    Koszt logistyki: 60,00 zł
    Koszt naprawy 240,00 zł
    Łącznie do zapłaty: 1924,42 zł brutto

    Powyższe podzespoły posiadają ślady zalania (zdjęcia w załączniku) matryca była rozkręcana, brak gumek, nieoryginalne srubki.


    W przypadku rezygnacji z naprawy koszty diagnostyki i logistyki to 190,00 zł brutto




    Nie wiem co z teraz zrobić. Naprawa jest nieopłacalna, bo za te pieniądze to dostane nowego laptopa.
    Ta plama nie była aż tak widoczna i nie przeszkadzała w normalnym użytkowaniu. Nie wiem czemu chcą wymieniać klawiaturę skoro wszystko działało. Chciałabym dostać laptopa z powrotem, bo myślę że gdzie indziej naprawią mi to taniej.
    Czy muszę ponosić te koszty diagnostyki.
  • Moderator Samochody
    Wypadało się zorientować wcześniej jakie są koszty diagnostyki w przypadku rezygnacji z naprawy. Teraz nie widzę innej możliwości niż ponieść te koszty, wszak usługa została wykonana. Nie wiem co to za laptop ale koszt wymiany matrycy z użyciem używanych podzespołów nie powinien przekroczyć 800zł dla panoramy 15" i 400zł dla klasycznej 14".
  • Poziom 30  
    To czy mogą Cię obciążyć kosztami logistycznymi masz zapisane w warunkach gwarancji. Najpierw samodzielna próba naprawy a jak nie wyszło to do serwisu a może się uda. Widać się nie udało i trzeba zapłacić.
  • Poziom 27  
    Serwis to nie instytucja charytatywna.
    Ktoś musiał poświęcić czas na diagnozę, a to niestety kosztuje.
    Zapłać za wykonaną pracę, to otrzymasz sprzęt spowrotem.

    To chyba oczywiste......


    pozdrawiam
  • Poziom 9  
    W Teraz nie widzę innej możliwości niż ponieść te koszty, wszak usługa została wykonana.
    Jak na razie to nic nie naprawili chyba że chodzi o tą diagnozę.


    To czy mogą Cię obciążyć kosztami logistycznymi masz zapisane w warunkach gwarancji.


    W warunkach gwarancji nic nie pisze o kosztach jest jedynie taki zapis:
    "Ponadto gwarancja nie obejmuje diagnostyki i usuwania usterek spowodowanych przez:
    • nienależyte użytkowanie lub błędne obchodzenie się z urządzeniem przez klienta lub osoby
    trzecie (np. stłuczenie diody ciekłokrystalicznej, uszkodzenie mechaniczne lub uszkodzenie
    obudowy, zalanie cieczą, zastosowanie uszkodzonych kabli lub wtyczek); do nienależytych należą przede
    wszystkim czynności nie odpowiadające przepisom podręcznika dla odpowiedniego produktu
    • siła wyższa (uderzenie błyskawicy, powódź, wojna itp.)
    • zanieczyszczenia (mysz, napędy do taśm magnetycznych kasetowych itd.)
    • niezwykłe wpływy otoczenia (przepięcie, pola magnetyczne itp.) lub
    • inne okoliczności, nie zależące od firmy Fujitsu Siemens Computers. "



    "Najpierw samodzielna próba naprawy a jak nie wyszło to do serwisu a może się uda. Widać się nie udało i trzeba zapłacić."

    Samodzielnej naprawy nie było bo na tym sie nie znam. Laptop miał dwa razy wymienianą matrycę ale w serwisie na gwarancji i chyba tam te gumki pogubili i śrubki zamienili.
    O tych gumkach to nawet raz do nich pisałam że brakuje.
  • Poziom 27  
    Szkoda, że od razu nie reklamowałaś wykonania naprawy...... Co to za serwis co nie potrafi poprawnie złożyć sprzętu. Producent powinien odebrać autoryzację w trybie natychmiastowym......
    Niestety, przyszło nam żyć w Polsce - bardzo dziwnym kraju.
    Sprzęt raczej spisz na straty, a kolejny wybierz pod kątem profesjonalnego serwisu, a nie tego co mówią złotouści sprzedawcy........


    pozdrawiam
  • Poziom 9  
    Nie wiem co od razu miałam reklamować ,że brakuje gumki. Może na początku była teraz nie jestem pewna, a odpadła bo słabo przymocowali. A co do śrubek to nie miałam pojęcia że są nie oryginalne.
    Czemu sprzęt na straty ? Tak wszystko działało tylko ta plama która aż tak uciążliwa nie była. Bym chciała go z powrotem ale ten koszt diagnozy mnie przeraża.:cry:
    Czy na pewno muszę zapłacić?
    Mam pecha bo jak wysyłałam pierwszy raz do naprawy to musiałam sobie kupić coś zastępczego i kupiłam ale z tej samej firmy.
  • Poziom 27  
    W naszym kochanym kraju powinna obowiązywać zasada: po naprawie gwarancyjnej obejrzyj dokadnie sprzęt, czy wygląda tak jak oryginalnie, czy przypadkiem nie złożyli czegoś "na klej" ( w Polsce wszystko jest możliwe) a przy kolejnej naprawie stwierdzą nieautoryzowaną ingerencję (klej) i nie uznają gwarancji. Tak często działają "autoryzowane" sewisy w Polsce.
    To jest granda, wiem, ale po naprawie gwarancyjnej nie można niczego "odpuszczać" bo obróci się to przeciw Tobie.

    Koszty diagnostyki niestety trzeba zaplacić - Patrz moje poprzeni posty


    pozdrawiam
  • Poziom 24  
    Witam
    Jeżeli laptop jest na gwarancji to ja bym poprosił o ekspertyzę nie zależnego rzeczoznawcy .
    A w ogóle bym stwierdził że taki laptop wróci po pierwszej naprawia .
  • Poziom 13  
    Niestety w tej sytuacji ciężko było by już cokolwiek udowodnić serwisowi, gdyż oni już zrobili swoje. W tej sytuacji nie ma innego wyjścia jak ponieść koszty diagnostyki i logistyki. Jedynie co do naprawy to poszukać innego tańszego serwisu lub sprzęt spisać na straty. No można jeszcze spróbować sprzedać to co z niego zostało. Pozdrawiam i nie zazdroszczę.
  • Poziom 17  
    Niech zgadnę ... firma Asus ???

    Proszę poprosić o wykaz roboczo godzin poświęconych na diagnozę i listę czynności wykonanych, na tej podstawie można ewentualnie bazaować.
    Znając życie poświęcili 15 min na rozkręcenie/skręcenie i 15 min na ułożenie litanii rzeczy do wymiany.
    190 PLN to bierzemy nieraz za naprawę komplex płyty głównej.

  • Poziom 29  
    ww.bielsko napisał:
    Niech zgadnę ... firma Asus .....



    wyraźnie napisane że Fujitsu Siemens

    Ja bym wysłał list z informacją że notebook jest już 3 raz w serwisie i że wymieniano 2 razy matryce i prawdopodobnie w tych naprawach pogubili śrubki i gumki i że nie zwracałaś uwagę itd...... niech sprawdzą sobie w bazie kiedy i co było robione

    i te pismo wysłać do serwisu i do producenta.

    powodzenia.
  • Poziom 21  
    koleżanko - koledzy:
    Po pierwsze skoro pisałaś (po warunkiem, że e-mail) do nich, że czegoś brakuje to w wysłanych powinnaś mieć kopię listu. Wątpię, żeby w bazie mieli albo chcieli ujawnić ten fakt.
    Następne to zadzwoń i powiedz jaka jest sytuacja... skoro rzeczywiście nie zalałaś laptopa i nie rozkręcał go nikt to PANOWIE!! nie piszczcie, że trzeba zapłacić bo to nie instytucja charytatywna!!
    Na koniec skąd ta klawiatura.

    I jeśli masz czyste sumienie z tym czy nie stało się nic z lapkiem to nie daj się (zapłać 190zł) i oddaj do urzędu ochrony konsumentów.
  • Poziom 10  
    Kiedy kupilaś ten laptop ?
    Takie cos jak gwarancja teraz nie istnieje. Jeżeli nie minęły jeszcze dwa lata od daty zakupu i posiadasz na niego paragon to oddajesz go do sklepu, serwis jest problemem sprzedawcy. Reguluje to Kodeks Cywilny.
    Z tego co piszesz jest to w tej chwili Twoja trzecia reklamacja tego sprzetu i sprzedawca jest zobowiązany oddać Ci pieniądze.
    Jeżeli tego odmówi, pozostaje ci droga sądowa, nie zastanawiaj się, pod warunkiem że jesteś pewna że nic nie "grzebałaś' mechanicznie w tym laptopie i że te uszkodzenia nie są Twoją winą. Jeżeli tak jest sklep przegra wszystko: zwrot pieniędzy, koszta sądowe, koszty tej diagnozy serwisu.
    Czasami szybciej takie sprawy klient-sprzedawca załatwia UOKiK lub media np. popularny dwutygodnik komputerowy.
  • Spec Overclocking
    Od dawna już nie ma obowiązku zwrotu kasy, powiedziałbym od bardzo dawna nawet.
  • Poziom 9  
    Dzięki za odpowiedzi.
    Laptop wrócił , plama została, ale wszystko działa.
    Temat można zamknąć.