Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Tymczasowe zasilanie domu 12V czy 230V?

03 Wrz 2009 23:27 15035 34
  • Poziom 17  
    Witam!

    Mój dom praktycznie nadaje się do zamieszkania, niestety Energetyka odwleka termin przyłączenia prądu co najmniej do wiosny. A my chcielibyśmy się wprowadzić. Niestety najbliżsi sąsiedzi za daleko aby się do nich podłączyć. Gotowi jesteśmy z żoną na mały survival, ale jakieś światło itp by się przydało. Instalacje elektryczne są zrobione, skrzynki rozdzielcze jeszcze nie uzbrojone, ale wszystkie przewody wychodzą w skrzynkach. Rozważam następujące opcje:
    - wersja 220V - podłączyć niezbędne żarówki, włączniki i kontakty, uzbroić bezpieczniki dla tych odbiorników, zasilić to wszystko z agregatu spalinowego postawionego w garażu ( mam agregat 2,4kW). Agregat uruchamiany byłby wieczorem na max kilka godzin jak będziemy w domu. Podczas pracy agregatu doładowywany przez prostownik jakiś spory akumulator samochodowy. W czasie pracy agregatu można włączyć np komputer, pralkę (choć raczej bez grzałki) itp Po wyłączeniu agregatu akumulator zasila dom poprzez przetwornicę - powinno wystarczyć na parę godzin oświetlenia (jak ze sprawnością przetwornicy?). Lodówki 24h raczej nie pociągnie ten system, ale zima idzie wiec darmowa lodówka za oknem :) Zalety - więcej urządzeń działa, system samowystarczalny, tylko tankować agregat. Wady - trzeba zakupić prostownik, przetwornicę, akumulator, długotrwały łomot agregatu, drogo wyjdzie benzyna, a jak zepsuje się agregat tak koniec, zostają świeczki :).
    - wersja 12V - akumulator podłączany bezpośrednio do skrzynki rozdzielczej w domu, zasila poprzez instalacje w ścianach oświetlenie domu na 12V. Pytanie tylko czy przy takich długościach i grubościach przewodów nie będzie zbyt dużych spadków napięć. Akumulator ( lub dwa na zmianę) ładowany co parę dni u mnie w pracy. Zalety - prosty system, darmowa eksploatacja. Wady - praktycznie tylko oświetlenie, no chyba że laptopa zakupię. Uciążliwe wożenie akumulatora. Dwa akumulatory drożej niż jeden, tym bardziej że powinny być to chyba akumulatory żelowe, jeśli mają być rozładowywane do końca. Chociaż w wersji 220V to chyba też żelowy... za ile można taki kupić?

    Poza tym, jest jeszcze problem ogrzewania. Piec chciałbym kupić retortowy, ślimakowy na ekogroszek, choć przy braku prądu raczej palone byłoby na ruszcie awaryjnym. Ciepła woda do bojlera powinna popłynąć grawitacyjnie, bo bojler tuż nad piecem będzie, ale ogrzewanie podłogowe wymaga pompki. Można zastosować standardową pompkę co 220V, ale to minimum 30W, i boję się że jakby to miało pracować kilka - kilkanaście godzin na dobę to za bardzo obciąży akumulator podczas gdy wyłączony agregat. Lub druga opcja, zastosować samochodową pompkę cieczy chłodzącej 12V, nie wiem w tej chwili jakiej są mocy ale wydaje mi się że będą bardziej energooszczędne niż te na 220V - choć może mniej wydajne - ale i tak na razie uruchamiamy tylko parter.

    Uff, rozpisałem się. Doradźcie proszę, jak to widzicie, czy ma szanse działać i na co zwrócić uwagę. Do końca września muszę sprawić żeby dom był możliwy do zamieszkania....
  • Poziom 38  
    Powiem krótko i na temat, odpuść sobie 12V całkowicie.
    Akumulator głębokiego rozładowania o pojemności 200Ah to 700zł, potrzebował byś ze 4 sztuki, o przetwornicy nie wspomnę.
    Jak chcesz zamieszkać to nastaw się na jechanie z agregatu 24h/dobę.

    I nie ma czegoś takiego jak akumulator 230V.
  • Poziom 17  
    Dzięki za odpowiedź, domyślam się że z akumulatora zbyt dużo nie wyciągnę, ale chodzi o to żeby jak chcę zapalić nocną lampkę i poczytać książkę nie musiał odpalać agregatu.
    Akumulator 230V - tu się nie zrozumieliśmy - wiem dobrze że nie ma takiego, zwłaszcza AC :) Chodziło mi o akumulator 12V do chwilowego zasilania instalacji 230V przez przetwornicę. A przetwornice 1000W/2000W szczytowej można kupić za 200zł na allegro.
    Kupno 4 aku po 700zł to trochę za duży budżet.. myślałem raczej o samochodowych 100Ah - to 200zł/szt, kupić najpierw jeden na próbę, da rade to ok, padnie to pomyśleć o czymś lepszym... To tylko na parę miesięcy...
  • Poziom 38  
    Pal licho lampkę nocną, kupisz sobie na LEDy i baterie, poświeci z tydzień.

    Cytat:
    Poza tym, jest jeszcze problem ogrzewania.


    Tego nie przeskoczysz. Pompka to ok 100W
    Cytat:
    ale to minimum 30W
    nie licz na to że na 1 biegu da radę....
    Zakładając 70W, sprawność przetwornicy 80% , akumulator 100Ah starczy na max 10h. Będziesz go codziennie woził/ładował agregatem ?

    Cytat:
    To tylko na parę miesięcy...


    Po tygodniu opanujesz łacinę kuchenną do perfekcji.
  • Poziom 17  
    Lampka na LEDy i baterie hm tez się przyda :)
    A ładowanie agregatem aku miałoby faktycznie miejsce codziennie, przez parę godzin wieczorem , więc miałoby to szanse być doładowane - gorzej w wersji z wożeniem... Ale z drugiej strony to w piecu byłoby palone tylko wieczorem, tak aby dogrzać i przez noc wygasło, więc pompka pracowałaby około 10h dziennie myślę. Poza tym sam parter to ok. 30m2 podłogówki, i dwa grzejniki , nie za dużo wody do przepompowywania...
  • Poziom 17  
    Eh, tematu opóźnienia realizacji przyłącza nie chciałbym zaczynać bo musiałbym się rozpisać na 5 stron. Powiem jedynie że WSZELKIE możliwe sposoby szybszego podłączenia zostały sprawdzone i niestety nie da rady. Do najbliższej linii 200m, ale lokalna sieć zbyt obciążona, nie można się podłączyć. W planie budowa nowej trafostacji. Proszę więc o porady jak tymczasowo zasilić agregatem/akumulatorem. Z góry dzięki
  • Poziom 38  
    Nikt ci tu ameryki nie odkryje.
    Akumulatory odpadają, agregat i modlić się żeby nie nawalił przez te "kilka miesięcy" jak masz jakąś podróbę made in china.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 35  
    "termin przyłączenia prądu co najmniej do wiosny." Z naciskiem na CO NAJMNIEJ. To plan-minimum, przygotuj się na dłużej.
  • Poziom 38  
    Cytat:
    Połączysz sobie to w baterię akumulatorów o napięciu 24V i pojemności jakieś 300Ah i


    Wszystko pięknie ładnie. :D
    Będzie to codziennie czy co dwa dni woził do pracy i ładował ? (przez kilka miesięcy) sorry to ja bym wolał warczący agregat, zresztą można wygłuszyć płytami styropianowymi , tylko zrobić nawiew powietrza jakimś wentylatorem i będzie na prawdę cicho.

    Agregatem zbytnio nie poładuje , wyjście do ładowania ma zazwyczaj prąd max 8A, naładuj tym 300Ah ;) Chyba że do agregatu podłączy prostownik i tak na okrętkę będzie ładował :D masło maślane.
  • Pomocny post
    Poziom 11  
    Uważam że pomysł z agregatem oraz akumulatorem i przetwornicą na noc jest najlepszy. Przetwornica 300 - 400W to nie jest wielki wydatek, na lampkę i lodówkę wystarczy.
    Ładowanie akumulatora parę godzin z agregatu to chyba nieco za mało, trzeba się przygotować na ładowanie w pracy, a więc dwa akumulatory (może nie codziennie, ale często). Na jak długo wystarczy prądu w akumulatorze? tu jest wzór: http://www.akumulatory.republika.pl/akumulator.html
  • Użytkownik usunął konto  
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 38  
    Idąc dalej tym tropem to może zrobić baterię 310V i postawić falownik.
    Straty praktycznie zerowe.

    Panowie słyszeli takie porzekadło? "gromadzenie energii w akumulatorze nigdy nie będzie opłacalne, a koszt amortyzacji nigdy się nie zwraca" a w tym wypadku to do kwadratu.

    Pomijam akumulatory ze szrotu, do tego trzeba mieć dostęp i szczęście.


    Cytat:
    najbliżsi sąsiedzi za daleko aby się do nich podłączyć


    Zaspokój naszą ciekawość i powiedz jak daleko.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 38  
    Pal licho ekonomię, widzisz siebie w roli autora wątku jak pakujesz co dwa dni akumulatory do bagażnika i wieziesz do pracy żeby naładować ?
    Pomijam fakt że naładować 3 klocki po 100Ah to też trzeba mieć czym i najlepiej prądem 0,1C (12 godzin...) żeby nie zdechły po miesiącu.
  • Poziom 17  
    Witam witam, dziękuję wszystkim za zainteresowanie i pomoc.

    Do najbliższego sąsiada 200m, podłączałem się tymczasowo na 2 tygodnie na czas tynkowania i jakoś dało radę, ale na dłuższy okres to nie przejdzie. Sąsiad się nie zgodzi, zresztą kabel musiałby lecieć przez czyjeś dwa pola i drogę - prędzej czy później wyniknąłby z tego problem.
    Co do dostępności akumulatorów - pracuję w firmie samochodowej i trafiają nam się wpół zużyte akumulatory, mamy ich obecnie kilka, ale zazwyczaj są w bardzo słabym stanie, nie trzymają pojemności. Myślę że raczej skłaniałbym się do zakupu nowych. Istotna myślę jest uwaga o połączeniu ich w zestaw 24V. Gdzie i jaką można kupić rozsądną cenowo przetwornicę do tego?
    Co do pompki CO - spróbuję znaleźć taką pompkę samochodową i sprawdzić czy wyda - jeśli nie to będę próbował ze zwykłą pompą na 230V - może gdzieś znajdę jakąś energooszczędną.
    Zapotrzebowanie na energię byłoby zminimalizowane - TV nie oglądam w ogóle i nie posiadam, na zimę lodówka niepotrzebna, więc zostaje kilka żarówek ( energooszczędnych :) , komputer z access pointem do internetu, no i ta nieszczęsna pompka CO. Inne urządzenia to już sporadycznie myślę. Zresztą, póki co dzieci nie mamy więc damy sobie rade, komfortu zbytniego nie potrzebujemy. Nawet jakby trzeba bylo wozić akumulator co parę dni ( a nawet codziennie) do firmy do ładowania. Jaką opcję proponujecie?
  • Poziom 38  
    Cytat:
    Gdzie i jaką można kupić rozsądną cenowo przetwornicę do tego?


    http://www.profitexx.com.pl/

    Mają dedykowane do pompek C.O.
    Gwarantują serwis etc.

    200m to nie tak daleko, może jednak warto się zastanowić. (nawet wkopać na 30cm ten przewód...) z tą drogą jest zonk, podkopu nie zrobisz.
    Na allegro można kupić stare liczniki energii, postawił byś u sąsiada i byś mu płacił za to co wykorzystasz.
  • Pomocny post
    Poziom 27  
    ZE temat rzeka. Ja miałem słup przy ogrodzeniu a mimo to na podłączenie czekałem równo 2 lata!!. Od miesiąca już mam prąd. Wcześniej przez te 2 lata ciągnąłem dzięki życzliwości sąsiada. Trzeba było zainwestować parę pln-ów w przewód ale przynajmniej było do czego narzędzia podpiąć. Dla jasnych rozliczeń z sąsiadem kupiłem licznik i rozliczałem się za zużyty prąd.

    Według mnie jeżeli masz jakiegoś sąsiada nawet kilkaset metrów od siebie to lepiej będzie dogadać się i pociągnąć kabel. Koszt i tak wyjdzie mniejszy niż akumulatory, przetwornica i agregat i paliwo do niego.
    Znajomy w podobnej sytuacji ciągnął 300m kabla, kupił przewód ziemny aluminiowy YAKY 4x16mm2 w cenie ok 6pln/m.
    Jeżeli masz mniejsza odległość to możesz położyć YAKY 4x10 aluminiowy, kosztuje ok 4pln/m.
  • Pomocny post
    Poziom 38  
    Cytat:
    Według mnie jeżeli masz jakiegoś sąsiada nawet kilkaset metrów od siebie to lepiej będzie dogadać się i pociągnąć kabel.


    Albo nie czytałeś albo nie przemyślałeś.
    Wszystko fajnie, tylko to ma iść przez drogę, jak widzisz partyzancką przewieszkę 230V ? Niech komuś spadnie na samochód albo co....
    Polem to można na upartego na partyzanta, ale tu jest ZONK.
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 17  
    Witam ponownie
    Zrobiłem małe rozeznanie, i może będę mógł się podłączyć do sąsiada, do którego mam niestety aż 300m ale kable biegłby przez nieużytki/ chwasty i jakieś pobocza itp więc raczej nikt by go nawet nie widział. Będę jeszcze dogadywał sprawę z sąsiadem, a Was chciałbym zapytać jaki najtańszy kabel dałby radę? Była mowa o aluminiowym 4x16, mogę taki kupić używany po 4zł/m, ale musiałbym jechać ze 400km ( no chyba że kurier). Kwestia tylko czy faktycznie potrzebuję aż taki gruby, jeśli będę zasilał lodówkę, komputer, piec co, kilka żarówek i jeszcze parę jakiś drobiazgów - w sumie myślę że nie będzie więcej jak 2-3kw maksymalnie. Czy konieczne jest stosowanie 4 żył jeśli nie muszę mieć trójfazówki? Wydaje mi się że wystarczyłyby dwie żyły, jako że uziemienie mam swoje. Proszę o rady :)

    Scaliłem posty, na drugi raz korzystaj z przycisku "Zmień". [Łukasz].


    Co do przyłącza kablowego - droga jest gruntowa, utwardzona tłuczniem, więc od biedy można by zrobić wykop na kilkadziesiąt cm i zakopać kabel. Gorzej jest z tymi polami - orają je czasami, jak to pola uprawne, więc trochę słabo zakopywać tam kabel bo pługiem zapewne go zerwą, no chyba żeby zakopać na metr ale to strasznie dużo roboty - inna sprawa czy właściciele pola się zgodzą. Ale nawet załóżmy że się by zgodzili, i po prowadziłbym pod drogą a przez pole załóżmy na jakiś słupach, tyczkach podwiesić kabel. to pewnie zaraz znajdzie się jakiś "życzliwy" który podkapuje gdzie trzeba i będą problemy.... więc chyba raczej zostają akumulatory i agregat... :/
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 27  
    Fazi napisał:
    ... Czy konieczne jest stosowanie 4 żył jeśli nie muszę mieć trójfazówki? Wydaje mi się że wystarczyłyby dwie żyły, jako że uziemienie mam swoje. Proszę o rady :)



    Konieczne nie jest ale kable 4 żyłowe alu są dużo popularniejsze i dlatego ich cena jest taka sama a czasem niższa od przewodów 2 czy 3 żyłowych. W zaprzyjaźnionej hurtowni elektrycznej krzyknęli mi za przewód ziemny 2x16 alu 4,7pln/m. Jeżeli nie potrzebujesz 3 faz to proponuje kupić przewód 4x10 i połączyć po 2żyły równolegle.
  • Poziom 17  
    Witam ponownie!
    Dogadałem się dziś z tą sąsiadką, zgodziła się na podłączenie, ale instalacja w jej domu to tragedia. Jest to stary budynek wielorodzinny, liczniki są na klatce, nie za bardzo można się podłączyć gdzieś w okolicy licznika, wszyscy będą widzieć że coś nakombinowane, a wiadomo że sąsiad sąsiada pewnie zaraz podkapuje. Pozostaje podłączyć się u niej w mieszkaniu bezpośrednio do kontaktu, ale jak widzę te kontakty.... Oczywiście bez uziemienia ( które to w sumie nie jest mi potrzebne) instalacja pewnie pamięta Hitlera. I teraz pytanie - jak można sprawdzić jakie obciążenie wytrzyma ta instalacja? Chciałbym przed (albo za) moim podlicznikiem założyć bezpiecznik o stopień mniejszy niż obciążalność kontaktu, żeby babce nie popaliło kabli w ścianach. Jak to sprawdzić?


    Scaliłem posty po raz drugi. Obiecuje, że trzeciego razu już nie będzie. [Łukasz].

    Zastanawiam się jaki kabel zakupić, czy ten używany YAKY 4x16 po 4zł/m, czy może kupić nowego ASXSN 2x16 - z tego co widziałem na necie można go dostać za 2.67zł/m. Tyle że jest to kabel do linii napowietrznych - czy coś mu się może stać jak parę miesięcy poleży na ziemi, ew. lekko przysypany? Macie może jakieś propozycje gdzie najtaniej kupić odpowiedni kabel? Problemem jest tez wysyłka, 300m kabla 4x16 to już jakieś 100kg.... 2x16 to będzie niecałe 50kg, a i tak dużo jak dla wysyłki. Również jeśli chodzi o rozłożenie go łatwiej byłoby mi operować zwojem 50kilowym niż 100kilowym, dlatego myślę o tym ASXSN.... Da radę?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 27  
    Sam byłbym przeciwny zakopaniu takiego przewodu ale widziałem tak działającą przez prawie pół roku instalacje tymczasową i działało :) W którymś momencie po tym przewodzie nawet ciężarówki jeździły i z tego co wiem nie uległ uszkodzeniu.
  • Pomocny post
    Specjalista od telefonów
    Nie kombinuj ! :D Jak kogos walnie po drodze tego kabla to sam sie ze zgryzoty nie pozbierasz. :cry: Zainwestuj w porządny, gruby kabel ziemny.
    I zakop go , bo Ci złodzieje wyciagna i na złom zaniosą.:D
    A do sąsiadki podłacz się bezpośrednio za licznikiem I chyba popraw te instalacje w otoczeniu licznika. Załóż własny bezpiecznik i licznik.
    Policz tez stały pobór mocy minimalny i maksymalny. O praniu :D to raczej nie myśl.. Wystrczy TV, lodówka i troche światła.. Dobrze że chore pomysły o akumulatorach padły.. To że ma 200 Ah to nie znaczy że mozna z niego tyle wycisnć. Z krzywej rozładowania wynika że do przetwornic uzyskasz mak 40% pojemności. Reszte sobie policz...
  • Poziom 17  
    Czy macie może jakieś namiary gdzie kupić taki kabel? Przegladam od kilku dni oferty i znalazłem najtaniej:

    YAKY 4x10 - za 3,30 brutto w firmie ELDOR - tyle że czas dostawy 14dni ( może będzie nieco taniej w krakowskim Phobosie

    YAKY 4x16 - za 4,50 też w ELDOR, od ręki

    ASXSN 2x16 za 2,78 w Elektrocave plus ew. peszel jakieś 0,50-1zł/m

    Najbardziej pasuje mi ten YAKY 4x10, tylko trudno go dostać... Macie jakies namiary?