Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pomiary w Polsce to lipa , co o tym sądzicie

januszbe 06 Wrz 2009 08:41 6344 33
  • #1 06 Wrz 2009 08:41
    januszbe
    Poziom 19  

    Witam szanownych kolegów.

    Muszę stwierdzić że wykonywanie w Polsce pomiarów elektrycznych, to jedna wielka lipa. Wykonywane są przez niedoświadczonych i niedouczonych ludzi (1 ma uprawnienia i zatrudnia 2 młodych pracowników do pracy fizycznej). A oto przykład:
    Hala kupców, jakieś 150 stoisk, powierzchnia ok 3000m2 i co widze idzie taki starszy pan z miernikiem IMU, 2 młodych lata z sondami, pada deszcz, a pan pomiarowiec nie odłączając zwodów robi pomiar na moje pytanie co takiego mierzą?? młodzi nawet nie wiedzą a pan pomiarowiec że to nie moja sprawa i żebym sie odsunął bo coś sie może stać . Nawet na dachu nie byli żeby sprawdzić stan połączeń i ogólnie stwierdzić czy tam coś jest. Normalnie nóż mi sie w kieszeni otwiera jak takie coś widze, sam robie pomiary ale na taką łatwizne to nie pozwoliłbym sobie.

    Co sądzicie o takich "fachowcach" czy spotkaliście sie z takimi fuszerkami???

    0 29
  • #3 06 Wrz 2009 09:05
    Krzyś33
    Poziom 25  

    Witam. Właśnie! Sprawdź jak wyglądaja pomiary w blokach. Przy stawce którą oferują spółdzielnie (ok 5 zł za pomiar od mieszkania ) zrób wszystkie .

    0
  • #4 06 Wrz 2009 09:19
    Darrieus
    Poziom 38  

    Cytat:
    Właśnie! Sprawdź jak wyglądaja pomiary w blokach.


    Nie wyglądają, byłem świadkiem.
    Nóż się w kieszeni otwiera.
    Wiecie co można zmierzyć w minutę ? Zgadliście - napięcie w gniazdku i to zwykłym przeciętnym multimetrem..... :twisted: :lol:

    0
  • #5 06 Wrz 2009 09:50
    januszbe
    Poziom 19  

    Ale ja o blokach to nawet nie pisze, bo to nie są pomiary to parodia a nie ma bata na tych partaczy.

    0
  • #6 06 Wrz 2009 09:51
    Darrieus
    Poziom 38  

    No nie ma, wykonują zlecenie spółdzielni, a jak protokołu nie podpiszesz to prąd wyłączą :D.

    0
  • #7 06 Wrz 2009 09:55
    retrofood
    Moderator

    Wszystko się zmienia.
    W jednej ze spółdzielni, znajomy inspektor robót elektrycznych poszedł z protokołami do prezesa (pomiary, jak wszyscy, zlecali firmom zewnętrznym) i zwrócił jego uwagę, że wszystkie pomiary są wykonane. I zadał prezesowi pytanie: we wszystkich sprawach spółdzielnianych nie zdarza się, żeby wszyscy lokatorzy jednocześnie byli w mieszkaniach, a wg protokołu - byli wszyscy. I co bedzie jak zdarzy się, że prokurator zapyta - "a gdzie mieliście oczy?".
    Prezes przyznał mu rację, a po paru dniach namysłu - wszystkie dotychczas wykonujące pomiary firmy zostały wpisane na czarną listę, jako nierzetelne.

    Zwracam uwagę, że w postępowaniach prokuratorskich po ostatnich katastrofach budowlanych, nie zwala się całej winy tylko na bezpośrednich wykonawców danych prac, lecz do takiej samej odpowiedzialności pociąga się również osoby, które z racji zajmowanego stanowiska powinny zorientować się w nieprawidłowościach ze strony danego wykonawcy. W tym wypadku prezes ma rację, że zareagował, gdyż żaden podpis elektryka - wykonawcy, nie uchroni go również, przed odpowiedzialnością. On ma wiedzieć, który zleceniobiorca odwala szajs, bo za to bierze kasę.

    PS. Nie orientujecie się czasem, kto wykonuje pomiary? Czy nie elektrycy przypadkiem?

    0
  • #9 06 Wrz 2009 10:14
    Darrieus
    Poziom 38  

    Cytat:
    PS. Nie orientujecie się czasem, kto wykonuje pomiary? Czy nie elektrycy przypadkiem?


    No a kto, piekarz ?
    Raz to będzie elektryk ze spółdzielni a innym razem najęta firma, zasadniczo elektrycy. Chociaż można mieć wrażenie że piekarz zrobił by to lepiej.

    Cytat:
    .......W tym wypadku prezes ma rację, że zareagował, gdyż żaden podpis elektryka - wykonawcy, nie uchroni go również, przed odpowiedzialnością. On ma wiedzieć, który zleceniobiorca odwala szajs, bo za to bierze kasę.


    Jak spółdzielnia oferuje psie pieniądze za wykonanie pomiarów, to tyle warte będą te pomiary. Nikt za darmo nie będzie pracował.
    To działa w dwie strony.

    0
  • #10 06 Wrz 2009 10:20
    retrofood
    Moderator

    lubamet napisał:
    Cytat:
    PS. Nie orientujecie się czasem, kto wykonuje pomiary? Czy nie elektrycy przypadkiem?


    No a kto, piekarz ?
    Raz to będzie elektryk ze spółdzielni a innym razem najęta firma, zasadniczo elektrycy. Chociaż można mieć wrażenie że piekarz zrobił by to lepiej.


    Ironiu nie poniał? Zapytałem dlatego, że ciekawy jestem ilu z piszących to pomiarowcy i którzy takie lipy odwalają. Ja tam nie staję do zawodów o zlecenia w spółdzielniach, bo dopóki to będzie, jak któryś z Kolegów zauważył, 5 zł od mieszkania, to wolę mieć sen spokojny i pozostawić tą kasę komuś bez skrupułów.
    Mam już nadciśnienie, stresować się nie lubię. A jeszcze po nocach????

    0
  • #11 06 Wrz 2009 10:24
    Darrieus
    Poziom 38  

    retrofood napisał:
    lubamet napisał:
    Cytat:
    PS. Nie orientujecie się czasem, kto wykonuje pomiary? Czy nie elektrycy przypadkiem?


    No a kto, piekarz ?
    Raz to będzie elektryk ze spółdzielni a innym razem najęta firma, zasadniczo elektrycy. Chociaż można mieć wrażenie że piekarz zrobił by to lepiej.


    Ironiu nie poniał? Zapytałem dlatego, że ciekawy jestem ilu z piszących to pomiarowcy i którzy takie lipy odwalają. Ja tam nie staję do zawodów o zlecenia w spółdzielniach, bo dopóki to będzie, jak któryś z Kolegów zauważył, 5 zł od mieszkania, to wolę mieć sen spokojny i pozostawić tą kasę komuś bez skrupułów.
    Mam już nadciśnienie, stresować się nie lubię. A jeszcze po nocach????


    Tak mi coś ironią zapachnęło bo do reszty posta mi to nie pasowało :D.
    Fakt , spółdzielnie oferują psie pieniądze i tyle warte firmy stają do przetargów.
    Żadna szanująca się firma w ogóle nie stanie do przetargu - dziwne ;)

    0
  • #12 06 Wrz 2009 10:33
    BC313
    Poziom 17  

    Tak w ogóle pomiar jest po to aby sprawdzić skuteczność ochrony przeciwporażeniowej na daną chwilę. W zasadzie "dzisiaj" mogło być wszystko w porządku ale teoretycznie "jutro" coś mogło się urwać i cała skuteczność mógł szlak trafić, jeśli tak jest to głupie pytanie czy w ogóle jest sens robienia tych pomiarów-pewnie jest bo pomoże wyłowić usterkę przed ewentualnym nieszczęściem. W szczególności wyłączniki różnicowoprądowe bardzo często szlak trafia i nie spełniają kryteriów odpowiednio szybkich czasów wyłączania i odpowiednio małych prądów zadziałania. Z drugiej strony należałoby odkręcić każde gniazdo wtyczkowe i sprawdzić jakość połączeń bo przewód ochronny jest przykręcony na słowo honoru, ale jeszcze jest ok, jednak po kolejnym uszkodzeniu urządzenia podłączonego do tego gniazda już się upalił i co wtedy, przecież pomiar był wykonany "tydzień temu" a gniazdo nie ma już skutecznej ochrony. Nie jest się w stanie zdemontować wszystkich urządzeń, osprzętu i sprawdzić stan styku przyłączonych przewodów. Tak że i pomiary wszystkiego nie załatwią. Pomiar opiera się na wskazaniach wartości przez miernik tak że wykonany nie raz przez najlepszego fachowca może niekiedy być nieadekwatny za dwa dni ( bo przecież nie odkręcił dopalającego się gniazda ) :D

    0
  • #13 06 Wrz 2009 10:36
    retrofood
    Moderator

    lubamet napisał:

    Żadna szanująca się firma w ogóle nie stanie do przetargu - dziwne ;)


    W mojej okolicy żaden szanujący się elektryk nie napisze swego nazwiska pod protokołem za mniej niż 100 PLN w górę (no, chyba, że za darmo czasami, dla rodziny i znajomych). A ci co mierzą dla spółdzielni, to mierzą jeszcze skuteczność zerowania. Wiem, bo mam wtyczki i czasem czytam protokoły. Masakra.

    Dodano po 1 [minuty]:

    BC313 napisał:
    Tak w ogóle pomiar jest po to aby sprawdzić skuteczność ochrony przeciwporażeniowej na daną chwilę. W zasadzie "dzisiaj" mogło być wszystko w porządku ale teoretycznie "jutro" coś mogło się urwać i cała skuteczność mógł szlak trafić, jeśli tak jest to głupie pytanie czy w ogóle jest sens robienia tych pomiarów-pewnie jest bo pomoże wyłowić usterkę przed ewentualnym nieszczęściem. W szczególności wyłączniki różnicowoprądowe bardzo często szlak trafia i nie spełniają kryteriów odpowiednio szybkich czasów wyłączania i odpowiednio małych prądów zadziałania. Z drugiej strony należałoby odkręcić każde gniazdo wtyczkowe i sprawdzić jakość połączeń bo przewód ochronny jest przykręcony na słowo honoru, ale jeszcze jest ok, jednak po kolejnym uszkodzeniu urządzenia podłączonego do tego gniazda już się upalił i co wtedy, przecież pomiar był wykonany "tydzień temu" a gniazdo nie ma już skutecznej ochrony. Nie jest się w stanie zdemontować wszystkich urządzeń, osprzętu i sprawdzić stan styku przyłączonych przewodów. Tak że i pomiary wszystkiego nie załatwią.


    Czy Kolego wiesz chociaż jaki jest zakres działań obowiązkowych przy przeglądzie okresowym instalacji??? Bo z postu wynika, że raczej nie masz pojęcia.

    0
  • #14 06 Wrz 2009 10:37
    Darrieus
    Poziom 38  

    BC313 wiesz, to jak z fotoradarami.
    Po co je stawiać, kierowcy już wiedzą gdzie one są i zwalniają tylko przed nimi a później dalej gaz do dechy.

    0
  • #15 06 Wrz 2009 10:38
    BC313
    Poziom 17  

    retrofood to możesz napisać ta informacja z pewnością się nie jednemu przyda, ciekawy jestem czy Ty odkręcasz każde gniazdo przy pomiarach-jeżeli je robisz??? To jest tylko takie gdybanie. Pomiary i przegląd trzeba robić i to jest pewne, bo czasami doświadczony elektryk wymieni gniazdo i podłączy na styk ochronny fazę.

    0
  • #16 06 Wrz 2009 10:58
    januszbe
    Poziom 19  

    Sam jestem pomiarowcem i niestety zawsze wykonuję pomiary zgodnie ze sztuką, jak widze że instalacja jest nowa to parę gniazdek odkręcę, a tablice bezpiecznikową to zawsze, tak samo odgromy, odkręcone pomierzone styki przetarte papierem ściernym i posmarowane smarem, no cóż taki jestem a że schodzi trochę czasu to schodzi, ale śpię spokojnie i nie czuje oddechu prokuratora

    0
  • #17 06 Wrz 2009 11:01
    retrofood
    Moderator

    BC313 napisał:
    retrofood to możesz napisać ta informacja z pewnością się nie jednemu przyda, ciekawy jestem czy Ty odkręcasz każde gniazdo przy pomiarach-jeżeli je robisz??? To jest tylko takie gdybanie. Pomiary i przegląd trzeba robić i to jest pewne, bo czasami doświadczony elektryk wymieni gniazdo i podłączy na styk ochronny fazę.


    Nie, nie odkręcam, bo przy kiepskim PE sprzęt to wykaże.
    Ale mi nie o to chodziło, tylko o zakwestionowanie przez Ciebie sensu przeglądów. Otóż przegląd to nie tylko pomiary, ale przede wszystkim oględziny. I z tych oględzin wiele można się dowiedzieć o instalacji, a gdy się potem wykona pomiary, to obraz jest w zasadzie pełny i to bzdura, że jutro może być zupełnie inaczej.
    No chyba, że przeglądy robią specjaliści, którzy w 2008 roku mierzą jeszcze skuteczność zerowania (teoretycznie, bo w praktyce nikt nie wie, czy w ogóle miernik wyjmują). Wtedy się z Tobą zgodzę.

    PS. Za parę lat pewnie obowiązkiem będzie badanie instalacji kamerą termowizyjną i będzie spokój.

    Dodano po 1 [minuty]:

    januszbe napisał:
    Sam jestem pomiarowcem i niestety zawsze wykonuję pomiary zgodnie ze sztuką, jak widze że instalacja jest nowa to parę gniazdek odkręcę, a tablice bezpiecznikową to zawsze, tak samo odgromy, odkręcone pomierzone styki przetarte papierem ściernym i posmarowane smarem, no cóż taki jestem a że schodzi trochę czasu to schodzi, ale śpię spokojnie i nie czuje oddechu prokuratora


    A dlaczego Kolego piszesz "niestety"? Ja myślę, że "na całe szczęście"!

    0
  • #18 06 Wrz 2009 11:26
    BC313
    Poziom 17  

    Powiem wam czemu robi się pomiary. Dlatego że za to płacą, a jeżeli robi się to w firmie której się pracuje to dlatego bo każą i płacą wtedy pracodawcy. Ale myślę że nikomu by się nie chciało przeglądać paru tysięcy gniazdek, sprawdzania uziomów, instalacji odgromowych itp. za darmo. Prokurator gania a więc musi to być zrobione i ktoś za tą robotę bierze kasę. Pewnie jeżeli nie było by to narzucone z góry to pomiary wykonywane by były tylko przy odbiorze nowych instalacji i nikomu z właścicieli ani zarządzających obiektem z własnej przyjemności nie chciałoby się wydawać kasy na najmowanie firmy do wykonania (bo firma też by tego nie zrobiła za darmo) późniejszych pomiarów, bo przecież nie ma takiego obowiązku i kary za to. Nawet biorąc bezpieczeństwo osób przebywających w danym obiekcie to nikt by się nie poświęcił na taką robotę za darmo. Piszę może niemoralnie ale jest to niestety prawdą. Robi się to po to aby mieć czysty tyłek!!!!!!!

    0
  • #19 06 Wrz 2009 11:34
    januszbe
    Poziom 19  

    No tak przyznaję rację z tym "niestety":), ale napisałem tak bo pomiarowcy których znam to przerabiają obiektów o wiele więcej a że idą po łebkach to ich sprawa. Ja wolę zrobić porządnie

    Dodano po 4 [minuty]:

    BC313 obowiązku to nie ma, ale kary to są oj są.

    0
  • #20 06 Wrz 2009 12:01
    stomat
    Specjalista elektryk

    To jest szerszy problem. A popatrzcie jak pracują np. kominiarze. Rzadko kiedy wejdą na dach. Zazwyczaj ograniczają się do skasowania należności i wypisania kwitka. A jak lekarze robią badania okresowe ? Albo na prawo jazdy ? Po prostu klient MUSI zlecić więc wymaga kwitka. Gdyby CHCIAŁ zlecić to by wymagał roboty. Niestety polskie myślenie prowadzi w kierunku tego żeby klient musiał zlecić. Mam na myśli np. "Świadectwa energetyczne" budynków. Wczoraj słyszałem że wprowadza się obowiązek badań technicznych motorowerów. Przecież to bzdura totalna. Urzędnik w trosce o obywatela sprawdzi mu hamulce w Komarku.

    0
  • #21 06 Wrz 2009 14:26
    oneill
    Poziom 12  

    Witam. Czytając ten temat milczeć się chce, ale bardzo dobrze, że został poruszony. Sam wykonuję pomiary ochrony przed porażeniem oraz eksploatacyjne i musze z przykrością stwierdzić, że wielu z kolegów ma tutaj sporo racji. Nieszczęściem są pseudofachowcy eksploatujący instalacje elektryczne w spółdzielniach, czy taż ADM-ach. Są to kombinaty, w których wybiera się firmę na okres jednego roku metodą przetargu. W większości przypadków firma taka ma w głębokim powazaniu co się stanie w następnej "kadencji", przecież może mnie już nie być. Drugą sprawą jest cena. Wybiera się oferty najtańsze, w połączeniu z czasową opieką nad urządzeniami daje to całkiem niezły bałagan. Osobiście znam przypadki, gdzie pomiar rezystancji izolacji kabli wykonuje się metodą: przyjęło napięcie - jest dobrze. Wartości rezystancji pisze się z czapki. A po dwóch tygodniach bezpieczniki lecą.

    0
  • #22 06 Wrz 2009 14:47
    Elmont
    Poziom 23  

    Witam kolega stomat wspomniał o "świadectwach energetycznych" jest to kolejna
    lipa nikomu i niczemu nie służąca. Tak się składa że wybudowałem synowi dom i tego
    roku w czerwcu spotkała mnie ta przyjemność by budynek oddać w użytkowanie.
    W związku z tym kupa papierków protokołów operat geodezyjny i to nieszczęsne
    "świadectwo energetyczne" które nikomu niczego nie mówi.Ile energii potrzeba na
    ogrzanie to użytkownik domu wie najlepiej.A jeżeli dotyczy pomiarów elektrycznych
    i oględzin instalacji to jestem bezwzględnym i wymagam tego od innych .Mając
    pewne doświadczenie po wynikach z protokołu możemy wywnioskować czy były
    zrobione rzetelnie i prawidłowo.:!:

    0
  • #23 06 Wrz 2009 15:02
    oneill
    Poziom 12  

    Właśnie na taką lipę jest przyzwolenie. Ludzie, którzy wydają zgodę na użytkowanie obiektów odchaczają jedynie kwitki. Protokół pomiarów mógłby zawierać brednie niestworzoe, ale jest napisane, że badane urządzenia nadają się do eksploatacji i gra. Kwit zaliczono. Ważne, że opłaty stosowne zostały uiszczone.

    0
  • #24 06 Wrz 2009 15:15
    jurekN
    Poziom 22  

    Ostatnio miałem propozycję pomiarów pawilonu spożywczego ale bez wyłączenia i w czasie pracy sklepu , ewidentnie chodziło im tylko o papier , mimo nalegania przez moje szefostwo zrezygnowałem i zrobił to ktoś inny dysponując tylko miernikiem IMU .I niestety ostatnio nie mam oferty ze spółdzielni ale mam spokojne sumienie.

    0
  • #25 06 Wrz 2009 16:18
    januszbe
    Poziom 19  

    Z tymi kwitami to prawda nad prawdami. Widziałem protokół pomiarów : jedna kartka A4 zapełniona w 1/3 i było tam wszystko, a ja ledwo sie mieszcze na 4 stronach

    0
  • #26 06 Wrz 2009 16:44
    oneill
    Poziom 12  

    Pracuję w energetyce, do niedawna robiłem odbiory stacji i sieci, ale też wykonuję także stacje i sieci oraz wykonuję pomiary na zlecenie. Z tego względu naoglądałem się różnych żeczy. A każdy wykonawca chce sprzedać robotę. Najgorsze jest to, że za wszelką cenę. A co do tzw. "odbieraczy", to brak mi słów. Im młodsi tym ... bardziej "niedoświadczeni". Brak jakiejkolwiek inwencji. Postępują ślepo w myśl paragrafów i poleceń przełożonych. A wszystko co robią sprowadzają do wspólnego mianownika "śby mieć dupokrytkę na każdą okazję". Niby mnie to drażni, ale nie ma się co dziwić. Zdrowy rozsądek zastąpiony został ustawami, kodeksami i przeróżnej maści normami, które nieraz odstają od rzeczywistości.

    0
  • #27 06 Wrz 2009 17:32
    hubertus 1
    Poziom 13  

    Popieram, że w większości pomiary to lipa, szczególnie na dużych obiektach. Ja osobiście nie robię pomiarów , ale mam kolegę z którym współpracuję dość mocno i on ma uprawnienia i sprzęt pomiarowy. Jeszcze się nie zdarzyło , żeby która kolwiek z robót nie był dokładnie i rzetelnie opomiarowana. Tak jak kolega napisał spokojny sen jest najważniejszy. Co do prac dla spółdzielni mieszkaniowych to niestety prawda, że chcieliby najlepiej za darmo mieć wykonaną pracę. Dlatego pomimo kilku propozycji nie zgodziłem się na żadną. Na pracę po kosztach nie mam czasu, ale niestety jest sporo firm, które wykonują dla nich zlecenia. A do tego jakiś czas temu jeden z szefów chciał mnie wciągnąć w podwykonawstwo i to dla spółdzielni. Po prostu muszą twardo wszyscy trzymać stawki bo inaczej nigdy nie będzie dobrze. Pozdrawiam fachowców.

    0
  • #28 06 Wrz 2009 20:34
    oneill
    Poziom 12  

    Dokładnie hubertus. Rzadko wykonuję pomiary instalacji, gdyż jest to ciężka i neiopłacalna praca, a wokół "fachowców" pomiarowców jest mnóstwo. Gościa z grupą D znajdą za jakieś piwo i klepią protokoły. Niedawno przydarzył mi się pomiarowiec, co SSW zmierzył jeszcze przed podaniem napięcia na obiekt, a gość z grupą D to wszystko podpisał.
    Osobiście robię pomiary kabli nn i SN oraz lokalizację i naprawę uszkodzeń kabli nn i SN. Z tego można spokojnie żyć.

    0
  • #29 06 Wrz 2009 21:11
    retrofood
    Moderator

    oneill napisał:
    Niedawno przydarzył mi się pomiarowiec, co SSW zmierzył jeszcze przed podaniem napięcia na obiekt, a gość z grupą D to wszystko podpisał.


    To jeszcze nic. Kiedy w obcym RE chciałem wypełnić zgłoszenie dla założenia licznika (dla kuzyna), oprócz normalnych danych, zażyczyli sobie wyniki pomiarów impedancji pętli zwarcia. I usłyszałem, że bez tych wyników nie podadzą napięcia. Na moje wielkie oczy usłyszałem, że mają wykaz firm, które to robią i żebym sobie wybrał z ich listy, skoro nie potrafię.
    Potem od jednego znajomego dowiedziałem się, że kto "nie swój" im przyniesie jakieś wyniki, to od razu kwestionują, no bo jak pomierzyć bez napięcia i dostępu do linii.
    I pomyśleć, że to ten sam mój ZE, tylko obcy Rejon...

    0
  • #30 06 Wrz 2009 21:16
    oneill
    Poziom 12  

    W gorzowie też tak było, nawet kazali sobie z agregatu zasilać i mierzyć. I narobiło się bajkopisarzy od groma. W samym rejonie jest jeden elektrych - hydraulik, który w złączu kablowym zmierzył 760 A prąd zwarcia, a na końcu przyłącza zasilanego z tego złacza zmieizył 940 A.
    A co gorzowska energetyka nadprzewodniki stosuje, tylko takie jakieś aluminiowe.

    0