Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pojazd o napędzie spręzynowym ??

mitusm 06 Wrz 2009 10:59 7123 27
  • #1 06 Wrz 2009 10:59
    mitusm
    Poziom 20  

    Jaka jest szansa zbudowania pojazdu o napędzie sprężynowym.
    Zasada działania była by podobna jak w nakręcanym zegarku.
    Sprężynę naciągało by się w garażu mocnym 3-fazowym silnikiem, lub woziło ze sobą mały 1-fazowy silnik który doładowywał by napęd na postoju z gniazdka.
    Od czego można zastosować taką sprężynę ?

    Drugi pomysł to hybryda, np. z starego subaru justy (4x4), gdzie na tylni napęd można by zastosować podobny napęd sprężynowy nakręcany podczas hamowania lub zjazdu z góry.

    Gdzie można znaleźć informacje na temat sił możliwych do zmagazynowania w sprężynie.

    0 27
  • #2 06 Wrz 2009 11:02
    szwagros
    Poziom 30  

    Ciekawe ile taka sprężyna by ważyła :)

    0
  • #3 06 Wrz 2009 11:12
    mitusm
    Poziom 20  

    Tylko jaką sprężynę najlepiej zastosować, spiralną, czy może zwykłą ściskaną tylko z listwą zębatą (jak w odsuwanej bramie) przekazującą energię na koło.

    0
  • #4 06 Wrz 2009 12:09
    trustno1
    Poziom 15  

    mitusm napisał:
    Tylko jaką sprężynę najlepiej zastosować, spiralną, czy może zwykłą ściskaną tylko z listwą zębatą (jak w odsuwanej bramie) przekazującą energię na koło.


    W tym celu musiał byś zastosować magiczną sprężynę.
    W jednym kilogramie paliwa jest zmagazynowane 44MJ energii.
    Załóżmy że masz sprężynę o sztywności 1000kg/cm (pomińmy jej masę), ściskając ją o 2 metry zmagazynujesz w niej aż 2MJ (tyle co w 34cm3 paliwa :D).

    Żeby ją ścisnąć o te 2 metry potrzeba jedynie siły 200t (wyobraź sobie mechanizmy przenoszące takie siły).

    1
  • #5 07 Wrz 2009 19:53
    mitusm
    Poziom 20  

    hmm... faktycznie może być ciężko.
    Taki miałem szybki pomysł widząc nakręcaną zabawkę bratanka :)
    Dzięki.

    0
  • #6 07 Wrz 2009 20:11
    cirrostrato
    Poziom 36  

    To może na pedały ,po solidnym śniadanku do roboty dojedziesz..

    0
  • #7 08 Wrz 2009 06:15
    mitusm
    Poziom 20  

    No śmiejcie się ze mnie dalej :P
    Rower akurat taki gdzieś widziałem, gdzie energia gromadzona była w jakiejś rozciągniętej gumie i razie potrzeby pomagała obrócić kilka razy koło.

    Proponuje zamknąć już temat.

    0
  • #8 08 Wrz 2009 07:38
    wada

    VIP Zasłużony dla elektroda

    HEHEHEHE :wink:
    Ale zamiast sprężyny pomyśl o kole zamachowym, jak też mają niektóre zabawki, pchniesz taką mocniej, a ona potem jedzie dość długo.

    I nie jest to śmieszne - bo kiedyś chyba w Anglii i Francji, Niemczech jeździły dość długo takie autobusy, co miały, co któryś przystanek rozpędzane koło zamachowe i gdzieniegdzie dalej są stosowane, sporo też ludzi kombinowało w ten sposób z rowerami i odzyskiem podczas hamowania lub jazdy z góry.
    Angielskie i francuskie Żyrobusy miały w okresie powojennym, co któryś przystanek maszyny parowe co rozpędzały koło zamachowe.

    Cytat:
    Pierwsze takie pojazdy zostaly wyprodukowane seryjnie w 1953 roku I przez szwajcarska firmę Oerlikon. Eksploatowane byly w Zurychu az do 1969 roku. Przed wycofaniem z eksploatacji w 1968 roku zyrobus zostal unowoczesniony, min. zwiek­ szono predkosc obrotowa kola zamachowego z 3 do 6 tysiecy obrotów na minute i zmniejszono mase kola zamachowego z 3,5 do 2 ton, zwiek­ szajac jednoczesnie jego srednice z 162 do 183 cm. Zasieg jazdy zyrobus u nawet po modernizacji nie byl duzy, wynosil 6,4 km. Na poczatku lat dziewiecdziesiatych wladze miejskie San Francisco,...
    http://aut80.w.interia.pl/naped/silnik/silnik.htm
    http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BByrobus

    Lub inna ciekawostka z darmowego napędu; stacje CPN mają darmowe pompowanie opon, i widziałem motorower który zamiast baku miał zamontowaną dużą turystyczną butlę gazową (chyba 5 litrów) , niestety silnik był osłonięty i nie było widać co za patent ktoś zastosował.

    0
  • #9 08 Wrz 2009 09:16
    mitusm
    Poziom 20  

    Prawdopodobnie byl to silnik pneumatyczny, na youtube widzialem film wozka widlowego z takim silnikiem.
    Ciekawe z czego by mozna zaadaptowac taki silnik np. do niskiego 3 kolowego roweru.
    Pistolet pneumatyczny raczej odpada :)
    Moze tlok i naped na zasadzie kola z lokomotywy.

    0
  • #10 08 Wrz 2009 23:15
    jimmsson
    Poziom 11  

    Tłok w górnym położeniu cylindra otwiera zawór kulowy, przez co sprężone powietrze (lub dwutlenek węgla z naboju od syfonu) napływa do cylindra i wywiera ciśnienie na jego denko, co powoduje, że zaczyna poruszać się w dół wprowadzając w obrót wał przenosząc siłę nacisku przez korbowód. Zawór przy ruch w dół tłoka zamyka się, jednak powietrze dalej się rozpręża i wywiera siłę na tłok. W dolnym punkcie tłok odsłania okno wylotowe cylindra wypuszczając powietrze na zewnątrz. Wprawiony w ruch wał siłą bezwładności popycha tłok do góry zamykając okno wylotowe. W cylindrze są tylko niewielkie pozostałości powietrza, więc tłok porusza się, aż ponownie otworzy zawór kulowy i cały cykl się powtórzy.

    0
  • #11 09 Wrz 2009 06:27
    mitusm
    Poziom 20  

    Otwarcie zaworów można by sterować elektrozaworami, wtedy jadąc z górki można by z tłoka robić pompkę.
    Przy okazji można podawać powietrze na obie strony tłoka, przez co ruch w każdą stronę byłby ruchem napędowym.
    Ciekawi wydajność i zasięg takiego napędu.

    0
  • #12 10 Wrz 2009 13:56
    wieswas
    Poziom 33  

    Takie magazynowanie i odzyskiwanie energii jest testowane w wyścigach F1 jako układ KERS. Jak widać najlepsze światowe firmy samochodowe są na etapie eksperymentów.
    Urządzenia te jeszcze są niewspółmiernie drogie i ciężkie w porównaniu do ilości zgromadzonej energii. Ale to tylko kwestia czasu i może to stać się opłacalne z ekonomicznego punktu widzenia.

    0
  • #13 10 Wrz 2009 14:03
    MarekzRz
    Poziom 17  

    Taki napęd pneumatyczny od dawna stosowany jest w kopalniach węgla (metanowych) do transportu sprzętu i ludzi.

    0
  • #14 11 Wrz 2009 00:21
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Żeby sprężyna dobrze magazynowała energię, jej materiał musi się możliwie dużo wydłużać - poniżej parudziesięciu %
    wydłużenia lepiej jest z tego materiału zrobić zbiornik ze sprężonym powietrzem, albo wirnik - zmagazynuje więcej energii.
    A coś mi się wydaje, że zakres sprężystości stali to najwyżej kilka %, innych materiałów o dużej wytrzymałości podobnie.

    0
  • #15 11 Wrz 2009 09:46
    trustno1
    Poziom 15  

    Z kołem zamachowym też będzie problem, pomijając ile energii da się w nim zmagazynować powstaną reakcje żyroskopowe przy próbie jazdy po łuku.

    0
  • #16 11 Wrz 2009 13:16
    kybernetes
    Poziom 39  

    Z kolem zamachowym nie ma problemu jesli idzie o magazynowanie energii gdyz jest lepsze pod tym wzgledem od akumulatorow. Problemem jest konstrukcja takiego kola - wyobrazmy sobie 50 kilogramowe kolo zamachowe rozpedzone do np. 500 000 obr/min... To juz technika hmm.. kosmiczna.

    0
  • #17 11 Wrz 2009 14:03
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Efektu żyroskopowego - a przynajmniej jego wpływu na pojazd - nie będzie, jeśli użyje się dwóch kół wirujących w przeciwnych kierunkach.

    0
  • #19 11 Wrz 2009 15:58
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Disadvantages: Driving a gyrobus has the added complexity that the flywheel acts as a gyroscope that will resist changes in orientation
    Udało się zejść ze zużyciem energii poniżej 3kWh/km, przy możliwości transportu 20 pasażerów - łączna waga nieco ponad tonę.

    0
  • #20 12 Wrz 2009 05:04
    wada

    VIP Zasłużony dla elektroda

    Wcześniej wspomniałem o rowerze z kołem zamachowym, ale nie mogę znaleźć linku do tego co oglądałem - jakoś na początku roku.
    Miał on centralnie zamontowany silnik elektryczny w trójkącie ramy, po jednej stronie silnika było duże koło zamachowe, a po drugiej spora przekładnia zębata, aby zejść z obrotów silnika ponad 10 000 obr/min na typowe obroty pedałów w rowerze, a oś pedałów była oddzielona wolnobieżką, od zębatki łańcucha, a pomiędzy zębatką a ramą, było standardowe sprzęgło jak w motorze, odsprzeglające przekładnię silnika, obsługiwało się to też jak jazda motorem - dodanie gazu (rozpędzenie koła zamachowego) i powolne puszczanie sprzęgła, miał ten rower bardzo dużą sprawność, przy niewielkim silniku około (chyba) 150W stawał bez problemu dęba (palił gumy), przekładnia zębata była zrobiona z kilku szeregowych podwójnych plastikowych zębatek od robotów kuchennych.

    0
  • #21 13 Wrz 2009 09:03
    mitusm
    Poziom 20  

    Przy jakich pojazdach lub maszynach był lub jest napęd pneumatyczny?
    Może by się udało coś wykorzystać istniejącego, bo ciężko raczej będzie zbudować samemu.

    0
  • #22 14 Wrz 2009 16:46
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Czołg T-34 miał rozrusznik pneumatyczny - przynajmniej tak o nim pisał Janusz Przymanowski w "Czterech pancernych i psie".

    0
  • #23 14 Wrz 2009 19:55
    kybernetes
    Poziom 39  

    Ale to chyba na innej zasadzie dzialalo. Rozruch pneumatyczny duzych silnikow o jakim czytalem polega na podawaniu sprezonego powietrza do cylindrow (niekoniecznie wszystkich) przez spacjalny uklad zmieniajacy fazy rozrzadu. Wiec o rozruszniku jako odrebnej maszynie mowy tu nie ma.

    0
  • #24 15 Wrz 2009 06:10
    mitusm
    Poziom 20  

    Więc silnik od t-34 raczej odpada, ale może faktycznie jakiś mały silnik tłokowy od motoroweru dało by się przerobić, przy okazji skrzynia biegów by była.

    0
  • #25 31 Gru 2009 14:16
    slaff
    Poziom 15  

    kybernetes napisał:
    Z kolem zamachowym nie ma problemu jesli idzie o magazynowanie energii gdyz jest lepsze pod tym wzgledem od akumulatorow. Problemem jest konstrukcja takiego kola - wyobrazmy sobie 50 kilogramowe kolo zamachowe rozpedzone do np. 500 000 obr/min... To juz technika hmm.. kosmiczna.


    Bez przesady, jakie łożyska wytrzymały by takie obroty? Jaką masę i prędkość musiałby mieć pojazd żeby hamując rozpędzić 50kg do takich obrotów?
    Wg mnie pomysł ciekawy, ale jako dodatkowy magazyn energii uzyskany przez hamowanie.

    Silnik pneumatyczny może być najciekawszym rozwiązaniem, najprościej jako silnik użyć chociażby klucza pneumatycznego lub innego narzędzia, gorzej z dopompowaniem zbiornika podczas hamowania.

    0
  • #26 31 Gru 2009 21:50
    _jta_
    Specjalista elektronik

    A ktoś się może orientuje (znalazł, albo wykonał odpowiednie obliczenia), czy korzystniejsze jest magazynowanie energii
    w żyroskopie, czy zbiorniku ze sprężonym powietrzem? Dla obu ilość energii, jaką można zmagazynować, to w przybliżeniu
    iloczyn rozmiarów i siły potrzebnej do rozerwania; dla obu można optymalizować kształt (wirnika bądź zbiornika), żeby dla
    materiału o określonej wytrzymałości uzyskać najlepszy stosunek zmagazynowanej energii do masy materiału.
    Tylko dla którego uzyska się lepszy wynik? Dla sprężyny jest znacznie gorszy, bo zależy od iloczynu wydłużenia i siły.

    0
  • #27 14 Sty 2010 01:09
    slaff
    Poziom 15  

    _jta_ napisał:
    A ktoś się może orientuje (znalazł, albo wykonał odpowiednie obliczenia), czy korzystniejsze jest magazynowanie energii
    w żyroskopie, czy zbiorniku ze sprężonym powietrzem? Dla obu ilość energii, jaką można zmagazynować, to w przybliżeniu
    iloczyn rozmiarów i siły potrzebnej do rozerwania; dla obu można optymalizować kształt (wirnika bądź zbiornika), żeby dla
    materiału o określonej wytrzymałości uzyskać najlepszy stosunek zmagazynowanej energii do masy materiału.
    Tylko dla którego uzyska się lepszy wynik? Dla sprężyny jest znacznie gorszy, bo zależy od iloczynu wydłużenia i siły.


    Należało by sobie odpowiedzieć na pytanie jak długo ma być ta energia magazynowana. W żyroskopie tarcie nie pozwoli na długi czas pracy rozpędzonego wirnika, sprężony gaz możesz magazynować latami bez utraty energii.

    0
  • #28 14 Sty 2010 20:15
    submariner
    Poziom 32  

    Kolega Ita pytal o ilosci magazynowanej energii , wg Bent Sorensen "Renewable Energy"
    tabelk awyglada tak :
    Pojazd o napędzie spręzynowym ??

    0