Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Glikolowe ogrzewanie podjazdu

lll 06 Wrz 2009 14:47 5177 9
  • #1 06 Wrz 2009 14:47
    lll
    Poziom 15  

    Póki co chciałbym poznać czysto teoretyczne dywagacje (no chyba, że ktoś miał doczynienia z taką instalacją) na temat podgrzewania podjazdu glikolem.
    Zaraz ktoś odpowie, żebym ogrzał prądem, argumentem który dyskwalifikuje to rozwiązanie jest mała moc przyłączeniowa budynku, która jest w zasadzie nie do zwiększenia w dającym się przewidzieć okresie czasu:/
    Ogrzewanie wodą realne jest tylko teoretycznie dlatego pomyślałem o glikolu, podgrzewanym przez wymiennik płytowy. Co sądzicie o takim pomyśle.
    Potencjalne problemy jakie przychodzą mi do głowy to:
    1. Bardzo niska temeperatura w jakiej będą pracować rury (PEX?) może dochodzić do -15°C jak podejrzewam.
    2. Glikol w rurach PEX, czy przypadkiem nie wystąpią tu jakieś problemy natury chemicznej, jak zbieranie się osadów na ściankach, "korozja" itp.?
    3. Duża różnica temeperatur na wymienniku ciepła + glikol, powiedzmy 70°C na zasilaniu a glikol szczególnie przy uruchomieniu może mieć poniżej 0. Tak jak wyżej nie będzie jakiś problemów chemicznych?

    0 9
  • #2 09 Wrz 2009 23:28
    sasza1949
    Poziom 14  

    Czy w układzie nie powstanie za wysoka temperatura która może uszkodzić rury PEX /max 95°C/,pomyślałeś nad odpowietrzaniem i rozszerzalnością. A co byś powiedział na solankę 3o% i będzie bezpieczniejsza.

    0
  • #3 10 Wrz 2009 00:00
    mirrzo

    Moderator - Systemy Grzewcze

    Może być glikolem

    0
  • #4 10 Wrz 2009 17:00
    elektrodom
    Poziom 20  

    Jeśli chodzi o problemy chemiczne, raczej nic się temu nie powinno stać (jeśli chodzi o "korozję"- nie wiem), problem może być pod kątem fizycznym- jeśli nagle zaczniesz podgrzewać ciecz, która najpierw była przechłodzona, to może powstać ciśnienie, które może jakoś uszkodzić układ, jeśli nie będzie jednolitości w rurach i łączkach - ale to da się ominąć, stosując jakiś zbiornik, który będzie wyrównywał ciśnienie albo jakąś pompkę, podobnie jak w solarze. Ale jest tu dodatkowy problem i różnica z solarem- piec jest przede wszystkim do ogrzania domu; ogrzewanie podjazdu będzie ciągnąć niewiarygodną część energii z pieca, a w momencie kiedy gleba bardzo się rozgrzeje i osiągnie temperaturę podobną do rurek, likol może zacząć parować- przy solarach są odpowietrzniki, ale one są na dachach- parujący glikol intensywnie "pachnie". Ale może dla Ciebie rozwiązaniem byłyby właśnie solary- moc ze słońca, całkiem darmowa, a w lecie mógłbyś sobie np. basen podgrzewać.

    0
  • #5 11 Wrz 2009 03:16
    A-Mail
    Poziom 22  

    Warto Pomyśleć o regulatorze temperatury podgrzewającej podjazd, w/g mnie wystarczyła by temperatura czynnika około 5st Na podjeżdzie nie musi przecież być konfortowo ciepło, wystarczy tylko aby oblodzenie, lub śnieg się stipił

    0
  • #6 11 Wrz 2009 20:16
    elektrodom
    Poziom 20  

    Tak, ale weźmy pod uwagę, że dla pięciu stopni Celsjusza rury musiałyby być bardzo blisko powierzchni. Ponad to jeszcze jest taka kwestia, że przy elektrycznym termostat czuwa nad tym, by nie dopuścić do przemarznięcia gleby- naturalnie gleba ma ok. 3 st. Celsjusza i to wystarcza do stopienia niewielkiej warstewki śniegu. I czuwa niezależnie od pory dnia. A piec nie musi palić się zawsze...
    Ja proponowałbym tak: czujniki w podjeździe, termostat, który przez przekaźniki steruje elektrozaworami. Do tego solary ze zbiornikiem z podwójną wężownicą (potrójną jeśli chciałbyś ogrzewać wspomniany przeze mnie basen w lecie- szkoda energii) i dwie pompki sprzężone z elektrozaworami- jeden obieg solar-zbiornik, drugi obieg- zbiornik-podjazd. Zbiornik (np. z wodą) przechowuje energię w postaci ciepłej wody przez całą dobę, termostat czuwa nad włączeniem w odpowiednim momencie drugiego obiegu...

    1
  • #7 11 Wrz 2009 22:15
    luke-z
    Poziom 16  

    Ciekawy pomysł. Ale czy rurki nie będą narażone na szok termiczny. Glikol jest trujący, w wyższych temp. wytrącają się z niego związki, które "smolą" układ i mogą być nieprzyjazne/niebezpieczne dla kolektorów. Cena do najniższych też z pewnością nie należy (co jakiś czas będzie potrzebna wymiana płynu) Solanka z kolei będzie powodować korozję elementów metalowych. Ale czy cała ta automatyka nie doprowadzi do zbędnego działanie układu w mroźne dni (lodu i śniegu wcale nie musi być)

    0
  • #8 11 Wrz 2009 22:41
    hubertus 1
    Poziom 13  

    Witam , co do glikolu to nie powinno się nic dziać gdyż w pompach ciepła są stosowane rury alu-pex w układzie oddawania zimna do ziemi i dosyć często są one zalane właśnie glkolem. Wprawdzie nie wiem jak to wygląda przy ogrzaniu glikolu do wyższej ciepłoty. Wydaje mi się , że nie będzie trzeba mocno ogrzewać tego glikolu. Pomysł jak najbardziej ciekawy i może okazać się bardzo pomocny. Pozdrawiam.

    0
  • #9 12 Wrz 2009 19:01
    Pt47
    Poziom 12  

    Z zaciekawieniem czytam glikolowe pomysły. Poprosze tylko o opis budowy pompy i jaki typ byłby przydatny. Licze na dalszy rozwój dyskusji. Pozdrawiam.

    0
  • #10 07 Sie 2013 13:12
    sq2hcz
    Poziom 8  

    W przypadku systemu z glikolem pojawiają się dodatkowe problemy: odpowietrzenie układu - na płaskim nie ma problemu, na podjeździe masakra. Trzeba uzupełniać płyn i podtrzymywać układ pod ciśnieniem.
    Dlatego elektryczne ogrzewanie podjazdu jest praktycznie jedynym stosowanym"
    https://www.youtube.com/watch?v=4Y-pT9OzalQ

    0
TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo