Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

koncowka mocy na tranzystorach IGBT

karol-a1 11 Cze 2004 12:57 3808 23
  • #1 11 Cze 2004 12:57
    karol-a1
    Poziom 11  

    Mam problem:( :( nigdzie nie moge znalesc schematow koncowki mocy na tranzystorach IGBT slyszalem ze sa bardzo dobre i niezawodne. jesli ktos by mial adrsy stronki na ktorej to sie znajduje bym byl bardzo wdzieczny zgory dzienki :o

    0 23
  • #3 12 Cze 2004 01:53
    eqt
    Poziom 26  

    TYlko tam jest parę nieścisłości (poniżej). A był wcześniej temat dłuższy i bardziej konkretny.
    1. Tranzystor IGBT nie został skonstuowany dp przełączania, tylko jego parametry do takiego używania zachęcają.
    2.Są tranzystory nazywane specjalnie do audio- np Toshiba GDT20D15 czy jakoś tak.
    3. Generalnie stosowanie IGBT jest bez sensu bo mają one wady tranzystora bipolarnego - wtórne prrzebicie i wady mosfetów - są wolniejsze, ale w kapitaliżmie wszystko jest możliwe - na upartego. Taki wzmacniacz jest po prostu oryginalny.

    0
  • #4 12 Cze 2004 09:51
    janek11389
    Poziom 42  

    Elektronika Praktyczna 12/2001 jest zamieszczony taki wzmacniacz razem z płytką 200 przy 4oHm w wersi stereo, 100V na mikro sekundę, zniekształcenia harmoniczne 0,05
    TIM: 0,05%
    Pasmo przenoszenia od 5Hz do 150kHz

    0
  • #5 12 Cze 2004 11:10
    irek2
    Poziom 40  

    IGBT zosyaly skonstruowane specjalnie dla potrzeb energetyki czyli sterowaania silnikami duzej mocy przy napieciach typowo do 600V. IGBT to nic innego jak polaczenie pradowego tranzystora bipolarnego z mosfetem sterujacym w ukladzie darlingtona. Zalety to duzy prad przy malym spadku napiecia w nasyceniu i duze napiecie w wada to mala szybkosc. Nie wiem kto wymyslil teorie ze wzmacniacz gra na nich lepiej. Pozatym we wzmacniaczu slucha sie konstrukcji ukladowej wzmacniacza a nie tranzystorow wyjsciowych.

    0
  • #6 12 Cze 2004 13:58
    igod
    Poziom 24  

    Gdybyś raczył podać swój adres e-mail to bym wysłał, ale że Ci się nie chce...


    Jeśli chodzi o GT20D101 i komplementarny 201 to są to bardzo dobre tranzystorki.

    Wtórne przebicie tranzystorów bipolarnych to żadna wada. Po prostu ustala się odpowiednio punkty pracy i po kłopocie.

    Słyszałem dwie aplikacje z tymi tranzystorami (jedna z Elektora którą chciałem Ci wysłać) i grały bajecznie. Polecam.

    0
  • #7 14 Cze 2004 10:19
    karol-a1
    Poziom 11  

    jesli mugbys dalej mi przeslac conieco to moj e-mail to karol-a1(malpa)wp.pl
    :D dzieki

    0
  • #8 15 Cze 2004 01:38
    eqt
    Poziom 26  

    "Wtórne przebicie tranzystorów bipolarnych to żadna wada. Po prostu ustala się odpowiednio punkty pracy i po kłopocie. "

    Jasne -wręcz zaleta. Jak ustaliłbyś punkty pracy dla tych tranzystorów we wzmacniaczu np 1000W/4ohm?
    No bo jeżeli wzmacniacz ma 60W to można wtórne przebicie pominąć, tylko wtedy poco tranzystory na 200V?

    0
  • #9 23 Cze 2004 00:47
    hebata
    Poziom 12  

    Zgadzam sie z Igodem tranzystory IGBT (GT20D101 i GT20D201) Toshiby to bardzo dobre tranzystory do wzmacniacza audio. Niektorzy z dyskutantów znają stare typy tranzystrów IGBT i na tej podstawie wygłaszaja swoje opinie i ferują wyroki. Proponuje zajrzeć na stronę Analog Devices i przeczytać notę aplikacyjną AN211. Wielu z tych, którzy cytują stare opisy oraz opracowania na temat tranzystorów IGBT może zmieni zdanie!

    0
  • #10 23 Cze 2004 01:28
    eqt
    Poziom 26  

    no to może z zycia wzięte: był sobie kiedyś taki wzmacniacz LX2000. Niestety niesczęśliwym trafem konstruktor tego wzmacniacza wpadl na pomysl zeby zrobic go na tych właśnie GT20D101 i 201. No i niestety zycie zweryfikowało jego pomysl, koNcówka juz nie jest produkowana ze względu na duzą zawodnosć. Powodem tej zawodności, jest własnie wtorne przebicie. A powod ten podalem zanim wiedzialem ze schemat , ktory oglądam jest schematem własnie tego wzmacniacza. No ale igod jest wspanialym teoretykiem i praktykiem...
    PS tranzystor bipolarny, który jest lepszy od tych własnie IGBT kosztuje 2-3 razy mniej. Tak więc życze powodzenia w konstruowaniu na IGBT.

    0
  • #11 23 Cze 2004 09:25
    igod
    Poziom 24  

    Co to znaczy lepszy?
    Większy prąd, napięcie?

    A ten Twój przykład... zepsuła mi się Toyota, czy to znaczy, że firma Toyota jest zła?

    Jeśli chodzi o brzmienie IGBT mi odpowiadają i dobrze skonstruowanym wzmacniaczu nic się nie dzieje. Na jednej parze można osiągnąć 150W, to dosyć sporo.

    A cena?
    Niektórzy oceniają wzmacniacz na podstawie brzmienia, a nie parametrów.

    0
  • #12 23 Cze 2004 11:33
    eqt
    Poziom 26  

    lepszy tzn szybszy, ma dalej przebicie wtórne, no i napięcie przebicia też wyższe.
    Ps żeby w/w wzmacniacz nie ulegał zjawisku wtórnego przebicia to musiałbyś dać zamiast 8miu par około 15. CZy to jest dobrze skonstruowany wzmacniacz? A bipolarnych wystarczyłoby około 8.

    0
  • #13 23 Cze 2004 21:33
    irek2
    Poziom 40  

    Ja rozgrzewam do ponad 100stopni radiator na bipolarnych i daje jedna pare tranzystow na 200W! I nic sie nie pali!
    Wystarczy wziac klasyczny schemat koncowki mocy i dolaczac do niej wtornik wyjsciowy raz na bipolarach drugi na wosfetach a trzeci na IGBT. Posluchac i ocenic co gra najlepiej. Jesli wogole beda jakies roznice. Mozna wtedy zaleznie od nastroju zmieniac sobie tranzystorki i sluchac te na ktore ma sie ochote.

    0
  • #14 24 Cze 2004 15:03
    eqt
    Poziom 26  

    :irek2
    no to powodzenia. Tak samo konstruowali LXa 2000. Też wygrzewali stopień końcowy wiel razy. Efekt był mizerny. Nie można być dobrym konstruktorem nie będąc dobrym teoretykiem.
    Po pierwsze temperatura radiatora to nie jest wystarczająca ilość dancyh do określenia czy złącze tranzystora ma więcej niż 150'. Po drugie fakt że złącze ma ponad 150C nie przesądzxa o tym że tranzystor się spali. To nie jest zjawisko skokowe. Po prostu powyżej 150'C prawdopodobieństwo znisczenia rośnie bardzo szybko.

    0
  • #15 24 Cze 2004 21:46
    irek2
    Poziom 40  

    IRFP250 i podobne maja maksymalna temperature pracy 175stopni! Technika idzie naprzod. A praktyka wykazuje zerowa awaryjnosc. Czego wiecej trzeba?

    0
  • #16 24 Cze 2004 22:30
    janek11389
    Poziom 42  

    Irek! są jeszcze inne tranzystory które można podgrzewać i to naprawdę mocno, a wiem to z praktyki bo postanowiłem kiedyś przepalić BU508 i pierwszy raz widziałem jak tranzystor robi się niebieski i się z niego dymi, a najlepsze było to że się nie uszkodziły, może zamiast IRF250 to może by coś zrobić na BU508 one są o wiele tańsze, ?co ty o tym myślisz jako fachowiec.

    0
  • #17 24 Cze 2004 22:50
    Wnr
    Poziom 11  

    100% racji, temp np.175`C to tylko statystyka, sam widziałem jak mozna topić cynę na poczciwym 2N3055, a on dalej działa...zresztą na tych tranzystorach tez kiedyś budowano końcówki mocy (za czasów propagandy sukcesu oczywiście :) )

    0
  • #18 25 Cze 2004 08:58
    janek11389
    Poziom 42  

    Ja też na nich zbudowałem 400W ale jak się zagrzał to z sinusoidy zrobił się trójkąt i z tym nie mogłem sobie poradzić i odpuściłem sobie, ale chętnie zobaczyłbym taki schemacik żeby się dowiedzieć co było nie tak, bo nie daje mi to spokoju.

    0
  • #19 25 Cze 2004 11:14
    Wnr
    Poziom 11  

    Schematu niestety nie mam, ale jak Cię to bardzo interesuje to mam dwa wzmacniacze estradowe (stare, oj stare) pracujące na tych tranzystorach (Forte i Elektronika), z tym, że wyciągają one 120W (mocy ciągłej), ale są naprawdę solidne ;)). Pzdr.

    0
  • #20 25 Cze 2004 13:19
    janek11389
    Poziom 42  

    Forte znam, przewinęło się kilka i nawet mam ze dwa schematy do nich, ale one nie są na BU508 tylko na KD502 płytka jest identyczna co w Akordzie, tylko że Forte są dwie i pracuje to w mostku, tego drugiego nie znam, ale za szczere chęci dziękuję.

    0
  • #21 25 Cze 2004 14:37
    eqt
    Poziom 26  

    :irek2
    Zrozum prostą zasadę. Producent nie panuje nad każdą partią tranzystorów. Paramerty absolutne podane w dokumentacji są spełnione z pewną nadwyżką. Ale nie można w ten sposób konstruować wzmacniacza. Niech sie okaże że przyjdzie gorsza partia... ja juz widziałem takie wypadki.
    Nie jest prawdą że świat zmierza do 175' , są dostępne stare tranzystory na 175, ale wciąż większość nowych jest do 150'C. Ale te 25' to niewielka różnica.
    PS oglądałem wyniki testów zniszczeniowych pewnych MOSFETow. Spaliły się dopiero przy ok 350'C po kilku ms. Co z tego ? prawdopodobieństwo spalenia przy 200' jest już jednak spore niepamietam, ale coś koło tygodni - miesięcy

    0
  • #22 25 Cze 2004 14:49
    Jon-X
    Poziom 28  

    igod napisał:
    Jeśli chodzi o brzmienie IGBT mi odpowiadają i dobrze skonstruowanym wzmacniaczu nic się nie dzieje. Na jednej parze można osiągnąć 150W, to dosyć sporo.

    A cena?
    Niektórzy oceniają wzmacniacz na podstawie brzmienia, a nie parametrów.


    Jeśli nie jesteś szejkiem naftowym to będziesz patrzał co gra taniej. A co do brzmienia - słuchamy, czy porównujemy z innymi dla lepszej oceny sytuacji ?

    Pozdrawiam

    0
  • #23 26 Cze 2004 12:36
    irek2
    Poziom 40  

    EQT 25stopni to jest ogromna roznica! Mozna rozgrzac radiator o 25stopni wiecej! A ze sprawnosc radiatora rosnie wraz z temperatura to w praktyce moze wyjsc ok dwa razy mniejszy radiator!
    Jesli mialby wybierac miedzy tranzystorem o 175stopniowej architekturze a 150stopniowej to wybiore ten co ma wyzsza dopuszczalna tepmerature pracy. I chyba kazdy sie z tym zgodzi. Techika 175stopni zapewnia ta sama niezawodnosc co 150stopni. Ale mamy zysk na obciazalnosci. Do tej pory maksymalna moc osiagana z jednej struktury polprzewodnika wynosila 150W a teraz dzieki wiekszej temp tranzystory osiagaja grubo ponad 200W (seria IRFP260 itp.)
    Zgodze sie ze z partiami tranzystorow jest roznie tak jak z podkladkami i wentylatorami ktore chlodza radiatory. Dlatego w firmie kazdy wzmak jest zostawiany na cala noc na pelnej mocy podlaczony pod 2*4omy. Wyobrazcie sobie 10 powermikserow pracujacych w lato! Wchodzac do tego pokoju trzeba sie rozebrac prawie do naga :)
    Kiedys rozgrzalem radiator z 8tranzystorami i poteznym wntylatorem 24V do 130stopni i dalej zmieklem i wylaczylem. Tranzystory na pewni mialy >150stopni. Stosujemy sprawdzone 2SA1943 i 2SC5200 praktycznie nie bylo na nie reklamacji. Owszem byly wpadki z podrobami (zielonymi) ktore wybuchly a po rozlupaniu okazalo sie ze maja strukture dwa razy mniejsza od oryginalow. Oczywiscie i my przeprowadzamy testy wytrzymalosci. Wazna jest jeszcze podkladka mikowa i odpowiedni moment docisku do radiatora. To wszystko ustala sie na podstawie wieloletniej praktyki. W amatorskich konstrukcjach trzeba zrobic duzy zapas dzieki temu moga byc lepsze.

    0
  • #24 27 Cze 2004 01:25
    eqt
    Poziom 26  

    owszem 25' daje 25' wiecej na radiatorze, ale tak naprwde to rożnica nie tkwi w 175' ale parametrze Pd. Jezeli taranzystor ma Pd 150W i dopuszczalna temp pracy 175' to nieiwle jest lepszy od tego co ma równiż 150W ale max 150'. 2sa1943 i 2sc5200 sa dość dobre ale można znalezc cos tanszego ;). Ja raczej wole inne modele, bo ten ma slabe przebicie wtorne, no ale to ma znaczenie dopiero przy wyzszych mocach.
    Tak na marginesie ok 2lata temu reklamowalismy kolo 100par podrobek 2sc3281 i 1302. Trzeba uwazac na podukty z napisem Toshiba.

    I jescze jedno moc tranzystorow nie rośnie głównie ze względu na maks temp zlacza. Sa obecnie oferowane tranzystory w obudowach to-247 lub podobnych (chcby jak wyzej czyli to-262) o mocach okolo 600W.
    Przykladowo uzywamy do plxa4000 takiego cacka na 470W:)

    0
  Szukaj w 5mln produktów