Ale jak pochodzi chwilę to pali normalnie, co by raczej nie wyglądało na niepoprawne połączenie w stacyjce.
Może być uszkodzony czujnik położenia wału (halla).
W unie jak mi wysiadł to na ciepłym jeszcze chodził, jak silnik wychódł to już nie odpalił, nie było iskry jedynie od czasu do czasu się pojawiała, z popcyhu nie próbowałem, wyminiłem czujnik i jest ok.
Może cewka wysokiego napięcia, niskie napięcie podczas rozruchu spowodowane słabym akumulatorem, jak silnik pochodzi to mniej zużywa prądu rozrusznik i akumualtor podładuje i pali bez porblemu.
Swego czasu w polonezie znajomy miał słaby akumulator i zazwyczaj rano był odpalany z kablami od sąsiada z innego samochodu, i już niby kręcił w miarę szybko rozrusznik a nie odpalił samochód, dopóki nie podłaował się więcej akumulator.
Po zakupie nowego akumulatora palił zawsze za pierwszym razem (w zimie).
Polonez 1.6GLI na mono wtrysku.