Czytałem na różnych forach na temat wspomagania w fabiach. Prawdopodobnie te usterki występują w samochodach produkowanych do 2003r. Każdy który tu doradza co zrobić , to wygląda na to , że można zmieniać wszystko po kolei a na końcu okaże się , że coś nie łączyło a koszty niesamowite. Musiałby ktoś się wypowiedzieć , kto zna zasady sterowania wspomagania nie tylko mechaniczne, ale znając się na elektronice i kolejności jej działania. Moja skoda 1.4mpi 2000r produkcja z Czech ma ten sam problem. Często światła zaczynają mrugać, później zapala się kontrolka awarii wspomagania i cały czas świeci i w tedy światła przestają mrugać, wspomaganie działa normalnie. Te usterki występują w różnych odstępach czasowych . Raz po przejechaniu 10 km, a raz po 200km. Myślę na temat uszkodzenia elektroniki. Jeśli po przejechaniu np: 100km nic się nie dzieje, to znaczy , że elektronika jest dobra . Ktoś miał taki problem jak ja. Tu było gdzieś napisane. Że kazał włączyć zapłon , zdjąć kołpak z lewego przedniego koła i kazał czymś uderzyć w środek koła i zobaczyć reakcję na wyświetlaczu . Więc facet zrobił tak , ja mu kazano i po tej czynności zaświeciła się kontrolka poduszki. Odpowiedź była taka, koszt naprawy 600zł czas naprawy 20 minut. Nie chciał zdradzić tajemnicy. Moja diagnoza to, pewnie coś nie kontaktuje . Może ktoś tu wypowie się na ten temat. Nadmieniam ,że podczas mrugania świateł napięcie spada do13v, po zapaleniu lampki awarii napięcie powraca do 14v.