Witam.
Mam problem jak w temacie. A dokładniej w ostatnim czasie 4 razy byłem u mechanika z zepsutym układem wydechowym. Za pierwszym razem zrobiła się dziura w rurze (między silnikiem a tłumikiem), mechanik ją zaspawał. Za drugim razem, tłumik był uszkodzony w tym samym miejscu, mechanik wymienił rurę oraz złącze na nowe. Kolejne dwa razy rura urwała się od tłumika (też zostało pospawane). teraz pękła nowa rura wstawiona przez mechanika. Jaka jest przyczyna tego zjawiska? Czy może mieć na to wpływ źle wyregulowany gaz (byłem ostatnio u gazownika i mi tak wyregulował że mi łyka o połowę więcej gazu i od tego momentu zaczął się sypać wydech)? Ktoś mi powiedział że mam wyrobione poduszki przy skrzyni biegów, może od tego się psuje układ wydechowy?
Mam problem jak w temacie. A dokładniej w ostatnim czasie 4 razy byłem u mechanika z zepsutym układem wydechowym. Za pierwszym razem zrobiła się dziura w rurze (między silnikiem a tłumikiem), mechanik ją zaspawał. Za drugim razem, tłumik był uszkodzony w tym samym miejscu, mechanik wymienił rurę oraz złącze na nowe. Kolejne dwa razy rura urwała się od tłumika (też zostało pospawane). teraz pękła nowa rura wstawiona przez mechanika. Jaka jest przyczyna tego zjawiska? Czy może mieć na to wpływ źle wyregulowany gaz (byłem ostatnio u gazownika i mi tak wyregulował że mi łyka o połowę więcej gazu i od tego momentu zaczął się sypać wydech)? Ktoś mi powiedział że mam wyrobione poduszki przy skrzyni biegów, może od tego się psuje układ wydechowy?