Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilacz FEEL-300WATX nie działa

09 Wrz 2009 21:54 3033 7
  • Użytkownik obserwowany
    Witam.
    Mam taki problem, że od niedawna jestem posiadaczem tegoż zasilacza i mój problem polega na tym, że po załączeniu napięcia sieci 230V~ zasilacz ten nie stratuje.

    Sprawdziłem napięcie na kondensatorach głównych i ze zdziwieniem odkryłem, ze na jednym z nich napięcie wynosi ok.360V, a na drugim ok.370V, podczas gdy napięcie na mostku waha się w okolicach 720V~.

    Z tego co mi wiadome jest to na mostku powinno być napięcie ok. 310-350V po wyprostowaniu, a nie jak jest u mnie 720V.

    Dziwi mnie również fakt, że na transformatorze w głównej przetwornicy nie ma żadnego napięcia.
    To samo tyczy się tranzystorów sterujących.
    Zaznaczam, ze to wszystko zadziało się podczas wymiany przewodów zasilających, a dokładniej rzecz ujmując, to chciałem dorobić zwyczajnie we świecie konektor na przewody idące od gniazda wraz z filtrem EMI.

    Niejako od tej pory mój zasilacz zaczął „chorować” i nie wiem naprawdę co mu jest.
    Co prawda szukałem co nieco na elektrodzie na ten temat i z takich rzetelniejszych rzeczy napotkałem w zasadzie tylko to:
    :arrow: Naprawa zasilaczy AT i ATX .

    Czytając to sprawdzałem wszystko krok po kroku przynajmniej te pierwsze wskazówki zawarte w w/w materiale i prawie wszystko się zgadzało do momentu, gdy doszedłem do tego fragmentu tekstu:
    Cytat:
    "5) Zasilacz nie startuje mimo obecności napięcia na kondensatorach głównych około 350V
    a. sprawdzić tranzystory mocy
    b. sprawdzić elementy sterujące tranzystorami mocy szczególnie dwa oporniki 330k między kolektorem a bazą
    jeśli któryś ma przerwę zasilacz nie wystartuje
    c.koniecznie sprawdzić podwójne diody w dławiku wyjściowym (przymocowane do radiatora, przeważnie w obudowie TO222), jeśli któraś z nich jest zwarta to zasilacz na pewno nie wystartuje. Uszkodzone diody wymienić na nowe o podobnych parametrach. Jest to częste uszkodzenie zasilaczy, wywołane poluzowaniem się śrub mocujących te elementy.".

    I tu dla mnie zaczęły się schody gdyż ponieważ nie mogę w tym zasilaczu znaleźć tych rezystorów o których jest mowa w tekście, ani nie wiem jak mam sprawdzić te tranzystory sterujące pracą przetwornicy głównej.
    Co do dalszej części opisu nie zdążyłem dalej niczego posprawdzać z racji tego, że jak już wcześniej wspomniałem nie znalazłem tych 2 rezystorów w obwodach tranzystorów ani nie wiem jak te tranzystory sprawdzić.
    Po stronie wtórnej nie ruszałem niczego, więc wszystko powinno być raczej ok po stronie wtórnej przetwornicy.
    Proszę o wyrozumiałość, a kolegów z większym bagażem doświadczeń w tym zakresie proszę o pomoc w tej sprawie.
    Dodaję kilka zdjęć tego wynalazku. Mam nadzieję, że pomogą one w postawieniu jakiejś konkretnej diagnozy co może być przyczyną tejże usterki, oraz w sposobie ewentualnego usunięcia tej usterki.
    Pozdrawiam, a oto i te zdjęcia:
    Zasilacz FEEL-300WATX nie działa Zasilacz FEEL-300WATX nie działa
    Widok filtru EMI od strony druku (tu jedynie zmieniłem przewody wyjściowe idące pierwotnie do włącznika sieciowego i dalej do płytki zasilacza.
    widok filtru EMI od strony elementów (jak widać na tym zdjęciu wyraźnie tu zamiast białego i czarnego przewodu idącego od filtra do włącznika i dalej do płytki zasilacza użyłem przewodów koloru czarnego i czerwonego, przy czym czerwony jest przewodem fazowym sieci, a czarny neutralnym
    Zasilacz FEEL-300WATX nie działa Zasilacz FEEL-300WATX nie działa
    A tu widać miejsce od strony druku, gdzie dochodzą te dwa przewody (czarny i czerwony) idące od wyjścia filtru EMI(tu i tylko tu było moje miejsce gdzie pracowałem na płytce widać po niezbyt pięknych lutach na płytce).

    Jeśli temat umieściłem nie na tym forum co powinienem,to bardzo serdecznie za to przepraszam panów moderatorów i proszę o przeniesienie w razie czego tego tematu do właściwego forum.
    Z góry dziękuje za wyrozumiałość dla mojej skromnej osoby i pozdrawiam jeszcze raz wszystkich bardzo serdecznie.

    Edit: 09 Wrz 2009 22:01
    Przepraszam, ale nie wstawiło mi dwóch ostatnich zdjęć za co przepraszam wszystkich.
    Oto te zdjęcia których brakowało:
    Oczywiście opisy do tych zdjęć pozostają bez zmian.
    Sęk w tym, że mi ten zasilacz w ogóle nie rusza i nie wiem co jest grane, ale na transformator w głównej przetwornicy nie podawane jest żadne napięcie. Czy to jest normalne?
    Poprawiłem TONI_2003
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Poziom 21  
    Sprawdź czy nie masz zwarcia na linii napięcia wyjściowego, głównie +5 +12 i reszta.
  • Poziom 21  
    Sprawdź podwójne diody na wyjściu.
  • Poziom 20  
    psiata napisał:
    Sprawdziłem napięcie na kondensatorach głównych i ze zdziwieniem odkryłem, ze na jednym z nich napięcie wynosi ok.360V, a na drugim ok.370V, podczas gdy napięcie na mostku waha się w okolicach 720V~.

    Z tego co mi wiadome jest to na mostku powinno być napięcie ok. 310-350V po wyprostowaniu, a nie jak jest u mnie 720V.


    Na pewno ustawiłeś miernik na pomiar napięcia stałego DC :?:
    720V jest po prostu nierealne w tym układzie, przy zasilaniu z sieci. Normalnie powinno być po 162V na obu kondensatorach.
  • Użytkownik obserwowany
    Sorry, że tak długo mnie nie było na forum.

    Długo siedziałem i dumałem nad tym co może być przyczyną nie działania zasilacza po dołączeniu go do sieci 230V~.
    Po dłuższych przemyśleniach stwierdziłem że aby ten zasilacz prawidłowo ruszył bez płyty głównej i całej reszty podzespołów komputerowych trzeba mu zewrzeć przewód oznaczony jako PS-ON (zielony) z przewodem masowym oznaczonym jako GND (czarny).

    Po przeprowadzeniu tejże próby zasilacz ruszył od razu jakby go ktoś odczarował normalnie, ale nadal dziwi mnie jedna rzecz w nim: jakim cudem na mostku jest tak duże napięcie rzędu 720V~ (zaznaczam przy tym, że miernik był ustawiony na zakres DC, więc wszystko powinno być jak najbardziej ok.

    Druga rzecz jaka mnie troszeczkę też dziwi, to jest to dlaczego na kondensatorach głównych jest tak, że na jednym panuje napięcie 360V, a na drugim 370V.
    Fakt, że oba napięcia mieszczą się w dopuszczalnej normie, ale nie wiem czemu tak jest?
    Jak się tylko domyślam jeden z tych kondensatorów jest już troszeczkę podeschnięty i trzeba będzie go za niedługo wymienić na nowy, celem poprawnej pracy całego zasilacza.

    Generalnie ten zasilacz planuję przerobić na zasilacz do CB radia i z tego co mi jest wiadome to trzeba w nim wymienić podwójną diodę Schottky'ego w gałęzi +12V (zastosowana jest podwójna dioda Schottky'ego na 16A/60V o oznaczeniu SB1660CT) na diodę 30A/45V o oznaczeniu MBR3045PT (taką akurat już zakupiłem).

    Przewinąć dławik wyjściowy, a dokładniej zostawić w nim tylko uzwojenie na +12V, wywalić cały tor linii +5V z wyjątkiem podwójnej diody Schottky'ego dla tego toru.

    Wywalić cały tor -12V i wywalić diody (1N4148) o oznaczeniu D23, D25, oraz rezystory (2k) o oznaczeniu R36 i R38.

    Przełożyć czujnik temperatury na radiator po wtórnej stronie przetwornicy.
    Przełożyć jedną diodę 1N4148 z odzysku w miejsce po podwójnej diodzie Schottky'ego w gałęzi +3,3V, a w miejsce po usuniętych przewodach wyjściowych w gałęzi +5V oraz po przewodach masowych (GND) i kondensatorze elektrolitycznym (niestety opis znajduje się pod tym kondensatorem) wstawić stabilizator LM7805 oraz potencjometr montażowy o wartości 1K.

    Powiedzmy, że to tyle tytułem przeróbki zasilacza ATX na zasilacz do CB.
    Więcej napiszę jak zacznę go przerabiać.
    Pozdrawiam całą brać lutującą.
    Poprawiłem TONI_2003
  • Poziom 36  
    psiata napisał:
    Po dłuższych przemyśleniach stwierdziłem że aby ten zasilacz prawidłowo ruszył bez płyty głównej i całej reszty podzespołów komputerowych trzeba mu zewrzeć przewód oznaczony jako PS-ON/POWER GOOD(zielony) z przewodem masowym oznaczonym jako GND(czarny).Po przeprowadzeniu tejże próby zasilacz ruszył od razu jakby go ktoś odczarował normalnie.

    :D:D
    psiata napisał:
    Ale nadal dziwi mnie jedna rzecz w nim: jakim cudem na mostku jest tak duże napięcie rzędu 720V~(zaznaczam przy tym,że miernik był ustawiony na zakres DCV,więc wszystko powinno być jak najbardziej ok,a druga rzecz jaka mnie troszeczkę też dziwi, to jest to dlaczego na kondensatorach głównych jest tak,że na jednym panuje napięcie 360V, a na drugim 370V.

    Nie padła Ci bateria w multimetrze przypadkiem? Albo multimetr głupieje od zakłóceń w.cz., albo padła bateria, albo się zepsuł, tam nie może być 720V żadnym sposobem.
    Nierówne napięcie na kondensatorach to może być wina kondensatorów, ale nawet jeśli to ich wina, to należy wymienić parę a nie jednego. Powinny mieć bardzo zbliżoną pojemność i najlepiej upływność też.

    Co do opisu przeróbki, twój post, gdzie wszystko piszesz "w jednej linijce", i bez odstępów po znakach interpunkcyjnych, jest na tyle nieczytelny, że nie chciało mi się przez niego przebijać. Może ktoś inny się skusi 8)
  • Moderator
    :arrow: Przypominam koledze psiata ostatni już raz.

    Proszę stosować „spację" po postawieniu przecinka czy kropki.
    Sens i jasność wypowiedzi stanowczo się poprawia.

    Temat postu oraz same posty poprawiłem lecz nie należy to do moich obowiązków!
    Niezastosowanie się do wskazówek spowoduje zamknięcie tematu, a sam temat wyląduje w koszu!
    Zaznaczam, iż jest to ostatnie przywołanie do respektowania regulaminu forum.
    Dość mam już i poprawiania Twych postów jak również obsługiwania w tym właśnie temacie raportów oraz otrzymywania innych wiadomości co do sposoby Twej edycji swych postów.
  • Użytkownik obserwowany
    bardzo przepraszam za swoje pisanie postów, ale ten sposób psania wydał mi sie jakoś bardzo sensowny. Jak widać byłem w dużym błędzie. Dobrze, że któś z nadzoru czuwa nad takimi rzeczami. Jeszcze raz przepraszam wszystkich za swoje wcześniejsze posty, które były pisane w sposób niejasny i nieczytelny. Co do samej przeróbki jakoś mi to ciężko idzie. Nie wiem, ale jakoś teraz na razie ten zasilacz znów nie działa. Nie wiem. Może przez to że na razie jeszcze nie dodałem tej diody 1N4148 w gałęzi +3,3V, oraz układu stabilizacji i regulacji w gałęzi +5V.Sam pomysł przeróbki wziąłem stad: http://sq1ftb.n12.pl i na tym się póki co wzoruję. Nie wiem czy to wypali , bo skoro na razie nie działa totracę z każdą chwilą nadzieję, że to w końcu ruszy.

    Dodano po 15 [minuty]:

    Póki co zdążyłem zrobić następujące czynności:

    1. Wymienić dławik wyjściowy na inny, ponieważ orginalny okazał się na tyle skomplikowany, że nie dało sie go przewinąć,
    2. Wymienić podwójną diodę Shottky'ego w gałęzi +12V na mocniejszą,
    3. Wyrzucić podwójną diodę Schottky'ego z gałęzi +3,3V,
    4. Wyrzycić kondensatory elektrolityczne, oraz cewki w gałęziach:-12V, +5V, +3,3V,
    5. Wyrzucić prawie wszystkie przewody wyjściowe z zasilacza(zostawiłem tylko dwa w gałęzi +12V),
    6. Wyrzucić diody 1N4148, oraz kilka rezystorów prawdopodobnie pracujących w otoczeniu takiego wynalazku, jak KA305830539H( nigdzie w internecie nie znalazłem do tego cuda noty katalogowej).

    Reszty na razie nie ruszałem.Jeśli ktoś wie, jak można w prosty sposób przerobić zasilacz ATX na zasilacz, to proszę o ewentualny kontakt ze mną na gg lub na PW.Z góry wielkie dzięki za wszelkie pomysły w tym temacie.Pozdrawiam.