Witam!
Co się dzieje:
Przy przekroczeniu progu około 2tys obrotów i wrzuceniu auta na luz bądź tez puszczenie gazu obroty zawieszają mi się i niecąca spaść dopiero kiedy lekko przy gazuje obroty spadają lecz nie zawsze to się udaje czasem muszę taka czynność powtórzyć 2 razy. dzieje się to za każdym razem i jest okropnie uciążliwe.
2.
jak ruszam i puszce go ze sprzęgła na jedynce to jest ok toczy się i nic się nie dzieje ale jak dodam tylko trochę gazu i puszce pedał obroty sobie rosną samoczynnie bez mojej ingerencji;] aż osiągną około 1.7-2,5tys obrotów i zawiecha. i znowu muszę dodać gazu na około 4 tys i spadną do normy tj około 1tys.
Co zaobserwowałem:
jak stałem w miejscu i podgazowałem go na luzie do tych około 2 tys obrotów i sie zawiesiły obroty podniosłem maskę obroty oczywiście dalej wyją i tym plastikowym kołem od przepustnicy do którego jest przymocowana linka od gazu dobiłem to kolo do góry i obroty spadły tak jakby coś blokowało przepustnice. okej sobie myślę przepustnica zasyfiona. przeczyściłem przepustnice i dupa dalej to samo. ale dziś tez zauważyłem ze jeśli chce tak zrobić na wyłączonym silniku czyli na sucho dociskam pedał gazu tak na wyczucie 2 osoba stała i patrzyła na to kolo i próbowała dociskać to dupa nie było czego dociskać nic się nie blokowała robi się to tylko na odpalonym aucie. Czyli wniosek przepustnica sprawna domyka się i odbija wszystko jak należny natomiast po uruchomieniu silnika dzieje się taka historia.
Co się dzieje pomóżcie ludzie!
na kompie wykazało błąd silnika krokowego wymieniłem na inna używkę i to samo. ale jest możliwość żeby to była wina krokowca? ze az tak sie zawieszają wsunie jest taki problem tez ze czasem na jałowym mi falują +-500obr/min jak to sprawdzić co może być przyczyna tego "blokowania przepustnicy"za co się zabrać czujnik podciśnienia? a możne czujnik położenia przepustnicy walnięty na co to wygląda sorry za taki obszerny temat ale jestem juz desperatem.
Co się dzieje:
Przy przekroczeniu progu około 2tys obrotów i wrzuceniu auta na luz bądź tez puszczenie gazu obroty zawieszają mi się i niecąca spaść dopiero kiedy lekko przy gazuje obroty spadają lecz nie zawsze to się udaje czasem muszę taka czynność powtórzyć 2 razy. dzieje się to za każdym razem i jest okropnie uciążliwe.
2.
jak ruszam i puszce go ze sprzęgła na jedynce to jest ok toczy się i nic się nie dzieje ale jak dodam tylko trochę gazu i puszce pedał obroty sobie rosną samoczynnie bez mojej ingerencji;] aż osiągną około 1.7-2,5tys obrotów i zawiecha. i znowu muszę dodać gazu na około 4 tys i spadną do normy tj około 1tys.
Co zaobserwowałem:
jak stałem w miejscu i podgazowałem go na luzie do tych około 2 tys obrotów i sie zawiesiły obroty podniosłem maskę obroty oczywiście dalej wyją i tym plastikowym kołem od przepustnicy do którego jest przymocowana linka od gazu dobiłem to kolo do góry i obroty spadły tak jakby coś blokowało przepustnice. okej sobie myślę przepustnica zasyfiona. przeczyściłem przepustnice i dupa dalej to samo. ale dziś tez zauważyłem ze jeśli chce tak zrobić na wyłączonym silniku czyli na sucho dociskam pedał gazu tak na wyczucie 2 osoba stała i patrzyła na to kolo i próbowała dociskać to dupa nie było czego dociskać nic się nie blokowała robi się to tylko na odpalonym aucie. Czyli wniosek przepustnica sprawna domyka się i odbija wszystko jak należny natomiast po uruchomieniu silnika dzieje się taka historia.
Co się dzieje pomóżcie ludzie!
na kompie wykazało błąd silnika krokowego wymieniłem na inna używkę i to samo. ale jest możliwość żeby to była wina krokowca? ze az tak sie zawieszają wsunie jest taki problem tez ze czasem na jałowym mi falują +-500obr/min jak to sprawdzić co może być przyczyna tego "blokowania przepustnicy"za co się zabrać czujnik podciśnienia? a możne czujnik położenia przepustnicy walnięty na co to wygląda sorry za taki obszerny temat ale jestem juz desperatem.