Witam. Problem prezentuje się tak:
Kupiłem od znajomego wzmacniacz, model jak w tytule, u niego grał bez zarzutu pod dobrymi głośnikami. Przygotowałem sobie całą instalacje, kabel od aku, sygnałowe, remote itp. Podpinam wzmacniacz pod wspomnianą instalacje i po włączeniu radia, powinien się załączyć wzmacniacz, a sytuacja wygląda tak że zapala się dioda Power i po 2 lub 3 s gaśnie i zapala się czerwona dioda protection, wzmacniacz nie gra. zamieniłem się na chwile z kolegą, on podpiął wspomniany wzmacniacz do siebie, a ja jego na instalacji zrobionej przeze mnie. U niego w aucie wzmacniacz niby odpalił (dioda świeci na zielono), ale nie gra, a znów jego wzmacniacz u mnie odpalił od przysłowiowego kopa i grał naprawdę dobrze. Próbowałem bez głośników, bez podpiętych czincz, zamiast remote zmostkowałem kabel z aku i cały czas sytuacja się powtarza. Kabel zasilający jest pociągnięty prosto z aku, a masa jest przymocowana do śruby od siedzenia.
Postarałem się to możliwie solidnie opisać. Pozdrawiam
Kupiłem od znajomego wzmacniacz, model jak w tytule, u niego grał bez zarzutu pod dobrymi głośnikami. Przygotowałem sobie całą instalacje, kabel od aku, sygnałowe, remote itp. Podpinam wzmacniacz pod wspomnianą instalacje i po włączeniu radia, powinien się załączyć wzmacniacz, a sytuacja wygląda tak że zapala się dioda Power i po 2 lub 3 s gaśnie i zapala się czerwona dioda protection, wzmacniacz nie gra. zamieniłem się na chwile z kolegą, on podpiął wspomniany wzmacniacz do siebie, a ja jego na instalacji zrobionej przeze mnie. U niego w aucie wzmacniacz niby odpalił (dioda świeci na zielono), ale nie gra, a znów jego wzmacniacz u mnie odpalił od przysłowiowego kopa i grał naprawdę dobrze. Próbowałem bez głośników, bez podpiętych czincz, zamiast remote zmostkowałem kabel z aku i cały czas sytuacja się powtarza. Kabel zasilający jest pociągnięty prosto z aku, a masa jest przymocowana do śruby od siedzenia.
Postarałem się to możliwie solidnie opisać. Pozdrawiam