Witam,
Po tulaczce po cudzych watkach na forum postanowilem zalozyc swoj nowy watek, aby dyskutowalo sie latwiej.
Chcialbym obnizyc napiecie zasilania trzech wentylatorow jednoczesnie do wartosci okolo 7,8 ÷ 8,0 V z przelacznikiem na 12 V. Dotychczas mialem ukladzik, ktory calkowicie sam zrobilem i ktory z zewnatrz wygladal tak:
Pod kazdym z przelacznikow byl jeden wentylator, ktorego napiecie obnizal rezystor 68 Ω i mocy 2 W. Teraz chcialbym miec pod jednym przelacznikiem jednoczesnie trzy wentylatory, ktore pobieraja prad 2x0,18 A i 1x0,07 A. Postanowilem tez zrezygnowac z rezystora jako elementu obnizajacego napiecie i sprobowac diody zenera, bo:
Zaczalem eksperymentowac z diodami zenera i mam mentlik w glowie... Najpierw dioda 3,9 V i mocy 5 W obnizyla mi napiecie na tych trzech wentylatorach do 8,3 V. Fajnie, ale chcialem jeszcze troche obnizyc. Kupilem wiec diode 4,3 V i mocy 1,3 W (na wieksza moc nieststy nie moglem znalezc) i zdziwilem sie, bo dioda ta obnizyla napiecie do 7,07 V.... Sprobowalem wiec jeszcze z dioda 4,7 V i mocy 5 W i ona obnizyla napiecie do 7,55 V.
Dlaczego sa takie rozbieznosci? Nie rozumiem dlaczego dioda 4,3 obnizyla napiecie bardziej niz dioda 4,7? Czy to dlatego, ze dioda 4,3 miala 1,3 W? Myslalem, ze dioda 4,3 wceluje sie w napiecie ~7,8 ÷ 8V...
Pozdrawiam.
PS. Dla jasnosci:
1. Nie chce, nie potrzebuje w tym przypadku regulacji plynnej.
2. Nie interesuja mnie gotowe panele-kontrolery dostepne w sklepach.
3. Nie chcialbym znaczaco komplikowac ukladu...
Po tulaczce po cudzych watkach na forum postanowilem zalozyc swoj nowy watek, aby dyskutowalo sie latwiej.
Chcialbym obnizyc napiecie zasilania trzech wentylatorow jednoczesnie do wartosci okolo 7,8 ÷ 8,0 V z przelacznikiem na 12 V. Dotychczas mialem ukladzik, ktory calkowicie sam zrobilem i ktory z zewnatrz wygladal tak:
Pod kazdym z przelacznikow byl jeden wentylator, ktorego napiecie obnizal rezystor 68 Ω i mocy 2 W. Teraz chcialbym miec pod jednym przelacznikiem jednoczesnie trzy wentylatory, ktore pobieraja prad 2x0,18 A i 1x0,07 A. Postanowilem tez zrezygnowac z rezystora jako elementu obnizajacego napiecie i sprobowac diody zenera, bo:
martinii napisał:Z rezystorem problem jest taki, ze w zaleznosci od pradu wentylatora oraz ilosci wentylatorow sa rozne wartosci napiecia obnizonego. Np. wspomniane 68 Ω obniza ladnie napiecie dla jednego wentyla pobierajacego prad 0,18 A, ale gdy podlaczylem juz 2 takie wentylatory to oba nie chcialy nawet ruszyc - napiecie bylo okolo 5 V. Dla wentylatora o pradzie 0,07 A rezystor 68 Ω dawal obnizenie napiecia do okolo 10,2 V, a to dla mnie za duzo. Oczywiscie moglbym eksperymentowac z wartosciami opornosci, ale nie chce tak sztywnego ukladu (np. gdy zmienie lub wypne jakis wentylator) - dioda zenera obniza napiecie w miare rowno niezaleznie od ilosci wentylatorow i ich pradu.
Zaczalem eksperymentowac z diodami zenera i mam mentlik w glowie... Najpierw dioda 3,9 V i mocy 5 W obnizyla mi napiecie na tych trzech wentylatorach do 8,3 V. Fajnie, ale chcialem jeszcze troche obnizyc. Kupilem wiec diode 4,3 V i mocy 1,3 W (na wieksza moc nieststy nie moglem znalezc) i zdziwilem sie, bo dioda ta obnizyla napiecie do 7,07 V.... Sprobowalem wiec jeszcze z dioda 4,7 V i mocy 5 W i ona obnizyla napiecie do 7,55 V.
Dlaczego sa takie rozbieznosci? Nie rozumiem dlaczego dioda 4,3 obnizyla napiecie bardziej niz dioda 4,7? Czy to dlatego, ze dioda 4,3 miala 1,3 W? Myslalem, ze dioda 4,3 wceluje sie w napiecie ~7,8 ÷ 8V...
Pozdrawiam.
PS. Dla jasnosci:
1. Nie chce, nie potrzebuje w tym przypadku regulacji plynnej.
2. Nie interesuja mnie gotowe panele-kontrolery dostepne w sklepach.
3. Nie chcialbym znaczaco komplikowac ukladu...