Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

MDS432, 442 etc

12 Cze 2004 10:44 4864 20
  • Poziom 18  
    Czy normalny jest w tych magnetofonach brum przenoszący się magnetycznie z trafa i silnika. Miałem zarówno 432 jak i 442 i oba brumią paskudnie. Jest na to jakis sposób poza zasilaczem zewnętrznym?
  • Poziom 32  
    A zasialcze sprawne - filtracja w porządku?
    Powodów może być pare, od zasilacza do urwanego ekranu włącznie i nieprawidłowych napięć.
  • Poziom 18  
    Zasilacze są OK - przydźwięk na 100% wchodzi magnetycznie - wyciągnięcie trafa likwiduje go.
  • Poziom 13  
    Mam dwa MDS-442 i oba chodzą idealnie. Brum napewno nie jest standartowy dla tego modelu. Naprawiałem ich już wiele... może to kwestia drgania samego trafa (albo granie uzwojeń lub rdzenia).Ewentualnie brak jakiegoś ekranu lub masy. Jeśli to kwestia samego trafa impregnacja powinna pomóc. Też miałem już taki przypadek trafo grało jak diabli i po całym chassis niosło....Zaimpregnowałem lakierem wygrzałem w piecu....i cisza jak po śmierci organisty.!!! :D
  • Poziom 29  
    Mój eksportowy MDS440 w ogóle nie brumi. Jeżeli tak się dzieje to można przykręcić trafo sieciowe przez filcowe lub gumowe podkładki, powinno pomóc. Od silnika przydźwięku nie powinno być w ogóle bo zasilany jest napięciem stałym.
  • Poziom 18  
    Cytat:
    Jeżeli tak się dzieje to można przykręcić trafo sieciowe przez filcowe lub gumowe podkładki, powinno pomóc. Od silnika przydźwięku nie powinno być w ogóle bo zasilany jest napięciem stałym.


    Nie bardzo rozumiem w jaki sposób przykręcenie trafa przez podkładki ma zapewnić lepsze ekranowanie... Ten przydźwięk jest słyszalny w głośnikach i słuchawkach a nie z obudowy... wchodzi do układu magnetycznie... Przydźwięk od silnika to bzyczenie o częstotliwości zależnej od prędkości jego pracy i od obciążenia - sieje jakimiś szpilkami a głowica lub kable od głowicy to odbierają...
    Jeżeli coś źle piszę lub czegoś nie dostrzegam to oświećcie mnie dokładniej
  • Poziom 13  
    A próbowałeś podstawić silnik ? :( moze faktycznie silnik ma już wyślizgany komutatorek i iskrzy co przenosi sie jako zakłócenia....albo jakiś problem z filtracja tego napiecia.

    Zakładam ze elektolity w zasilaczu sprawdziłeś i napiecia sa w porządku oraz nie ma zastrzerzeń co do filtracji i stabilizacji napieć - to wtedy moze wskazywać na silnik. :)

    A czy ten brum jest zalezny od obciązenia...???? tzn. praca silnika na jałowo, z kasetą...lub podczas przewijania...? czy sie zmienia....? czy jest cały czas niezmienny brum... wtedy trzeba by szukac gdzieś indziej.
  • Poziom 27  
    byly to dawno ale ratowalem sie ekranowaniem trafa od reszty specjalna blacha z jakiegos ferromagnetyku tyle ze nie do konca bylo to skuteczne po prostu zabraklo miejsca ta bolaczka wystepuje w wiekszosci sprzetu produkcji polskiej szczegolnie przy stawianiu wzmacniacza na magnetofon dlatego zalecana konfiguracja byla taka zeby pomiedzy stawiac tuner na 100 % jestem pewien ze poza wyjeciam trafa z obudowy innego sposobu nie ma oczywiscie z tym transformatorem akurat wiem o jakim przydzwieku mowisz
  • Poziom 18  
    Cytat:
    A czy ten brum jest zalezny od obciązenia...???? tzn. praca silnika na jałowo, z kasetą...lub podczas przewijania...? czy się zmienia....? czy jest cały czas niezmienny brum... wtedy trzeba by szukac gdzieś indziej.


    Brum zależy od obciążenia. I też raczej przenosi się magnetycznie na głowicę - wstawienie między silnik a głowicę jakiejś dodatkowej blachy trochę go osłabia. Jest to zakłócenie podobne do tego co miało miejsce w starych tanich walkmanach. Ten magnetofon jest jakoś patologicznie zaprojektowany jeżeli chodzi o rozmieszczenie elementów = trafo zasilające zaraz koło wzmacniaczy odczytu a silnik koło głowicy... Taki np M9xxx czy M7xxx, generalnie Kasprzaki, mają trafo zakranowane porządnie, jak najdalej od wzmacniaczy, silnik od głowicy oddziela chassis napędu - i w tych deckach NIC NIE BRUMI. Inna sprawa, że trochę bardziej szumią, ale wolę to niż brumy...

    A wracając do Diory... chyba skończy się na zasilaczu zewnętrznym, jak będzie mi się chciało... ;-)
  • Specjalista AGD
    czasami zakłucenia pochodzą s elektromagnesu ktury jest pod mechanizmem i odpowiedzialny on jest za przesuwanie sanek głowicy po prostu w czasie ruchu zailany on jest 30v ale do podczymania wystarczy 5v i jeżeli po dojściu głowcy do pozycji start nie nastąpi przełączenie na 5v to może być brum jakby z trafa za za przełączenie odpowiedzialny jest swicz zamocowany na tym elektromagnesie i dlatego trzeba go sprawdzic czy przełącza to napięcie
  • Poziom 27  
    Niestety, to jest normalne Mój MDS 442 (1990 r.) miał tak "od nówki", więc już 2 dni po zakupie dostał ładunek blach ekranujących tu i ówdzie. Oczywiście chodzi o zakłócenia w torach odczytu i zapisu, a nie o szum akustyczny rdzenia (co kilku kolegów opacznie zrozumiało). Zgadzam się w 100% z jednym z kolegów, że decki ZRK pomimo wielu wad (choćby kiepskie krajowe głowice i przestarzałe rozwiązania układowe) były stokroć staranniej projektowane jeżeli chodzi o zakłócenia od trafa, silnika i elektromagnesów, niż raczej tu chwalone (nie zawsze słusznie) diorowskie "szuflady". Poza bezpośrednimi zakłóceniami od trafa, silników i elektromagnesów, pewne problemy powoduje też w ogóle słaby za to koszmarnie obciążony zasilacz. Po prostu przy takich poborach prądu przez sterowanie, silniki i elektromagnesy, zastosowana stabilizacja i filtracja nie wystarcza. Koncepcja mechaniczna i rozmieszczenie elementów w MDS 442 i pochodnych jest całkowicie zwalone: konstrukcja jest zbyt zwarta a zabezpieczenia i ekranowanie prawie żadne. No i to słychać. Być może istniały jakieś mniej brumiące serie tych decków, ale wg mnie to ich najpoważniejsza wada, na pograniczu dyskwalifikacji. Czasami mam wrażenie, że układ Dolby C zastosowano w MDS 442 tylko dlatego, by obniżyć właśnie przydźwięk sieci (-67 dB). W deckach ZRK taki odstęp sygnału od szumu jest już przy dolby B...

    RomanoTV napisał:
    :
    A czy ten brum jest zalezny od obciązenia...???? tzn. praca silnika na jałowo, z kasetą...lub podczas przewijania...? czy się zmienia....? czy jest cały czas niezmienny brum... wtedy trzeba by szukac gdzieś indziej.


    Przy dobrze wyregulowanym mechanizmie i sprawnej kasecie (która normalnie się przewija) obciążenie nie ma nic do rzeczy, bo sprawny mechanizm ma odpowiednie zapasy uwzględniające wszystkie momenty robocze. Więc na jałowo będzie tak samo a nawet gorzej, bo odpada ekran w kasecie. Przewijanie w ogóle jest nie do sprawdzenia, bo w MDS 442 i pochodnych, przy przewijaniu tor odczytu jest blokowany i nic nie słychać (inaczej niż w deckach ZRK).

    h jaworski napisał:
    :czasami zakłócenia pochodzą s elektromagnesu kt[ó]ry jest pod mechanizmem i odpowiedzialny on jest za przesuwanie sanek głowicy po prostu w czasie ruchu zailany on jest 30v ale do podczymania wystarczy 5v i jeżeli po dojściu głowcy do pozycji start nie nastąpi przełączenie na 5v to może być brum jakby z trafa za za przełączenie odpowiedzialny jest swicz zamocowany na tym elektromagnesie i dlatego trzeba go sprawdzic czy przełącza to napięcie.


    Czy jesteś pewny z tym switchem? Bo mi się wydaje (popraw mnie jeśli się mylę), że spadek napięcia do stanu podtrzymania jest zapewniany przez stałą czasową w logice sterującej. Zresztą na tej zasadzie działa zabezpieczenie przed krzywo włożoną kasetą i zablokowaniem głowic, spaleniem elektromagnesu, itp. Jeżeli zablokujesz sanki i włączysz START, to po ułamku sekundy głowice się wycofają - właśnie dlatego że napięcie spada do stanu podtrzymania. A że nie ma czego podtrzymywać (zablokowanie sanek) to efekt jest taki, jakby przełączyć na STOP. Zauważ też, że podczas przewijania dość mocno nagrzewa się elektromagnes przewijania, tak jakby tam nie było zmiany na napięcie podtrzymania. Elektromagnes funkcji START nie nagrzewa się prawie wcale.
  • Poziom 12  
    Rzeczywiscie. Mds 442 od nowosci brumi. Zwlaszcza prawy kanal. Wedlug moich badan wina bylo zbyt bliskie polozenie ukladow dolby b-c do trafa. Zwlaszcza plytka prawego kanalu znajduje sie blizej i co za tym idzie prawy kanal brumi bardziej. Po wyciagnieciu trafa na zewnatrz problem znikal calkowicie. Prawde mowiac brum byl wyrazny i bardzo denerwujacy stad sprzet wrocil do sklepu. Wtedy jeszcze byla taka obcja, ze do 5 dni mozna bylo sprzet zwrocic. Jesli chodzi o przydzwieki od silnika to mozna je zminimalizowac przekrecajac silnik (wokol wlasnej osi) do polozenia w ktorym zaklucenia sa najmniejsze i jest to opisane np. w serwisowce M 532
  • Specjalista AGD
    kaem tak masz rację w mds442 jest to robione na stałej czasowej ale w mds432 jest microswicz ale nawet w mds442 też układ stałej czasowej moze być uszkodzony ( ale nie miałem chyba takiego przypadku ale z microswiczem w mds432 i np. etiudach miałem microswicze uszkodzone nie raz i efekt był taki że magnetofon buczał bardzo
  • Poziom 27  
    h jaworski napisał:
    kaem tak masz rację w mds442 jest to robione na stałej czasowej ale w mds432 jest microswicz ale nawet w mds442 też układ stałej czasowej moze być uszkodzony ( ale nie miałem chyba takiego przypadku ale z microswiczem w mds432 i np. etiudach miałem microswicze uszkodzone nie raz i efekt był taki że magnetofon buczał bardzo


    Dzięki za potwierdzenie. Po prostu umknęło mi, że post traktuje ogólnie o wszystkich deckach szufladopodobnych, które przy podobnym designie zewnętrznym, różnią się dość znacznie pod względem konstrukcji wewnętrznej. Swoją drogą, ciekawe jak w MDS 43x rozwiązano to zabezpieczenie o którym pisałem, skoro tam są switche i isostaty zamiast logiki.
  • Serwisant
    Wymień głowicę na naprawdę dobrą, firmową. U nas na rynku jest bardzo dużo głowic pochodzących z odrzutów. Możesz nawet podstawić kasprzakowsą dla porównania brumania na chwilę. Natomiast używanie jej jest nie wskazane.
  • Poziom 18  
    Wstawiałem różne głowice - ALPS, TEAC etc... i prawie żadnej różnicy niestety... w tej chwili z braku czego innego siedzi właśnie Kasprzak w środku ale TEAC na którego kilka lat temu wywaliłem chyba z 35PLN (stożkowa utwardzana i te bzdury...) brumił tak samo....
    BTW zwarcie jednej z końcówek głowicy (dowolnej) do chassis powoduje że silnik słychać na wyjściu jakby się go podłączyło na wejście wzmacniacza odczytu... czyżby chassis stawało się jakąś superanteną?
    BTW2: Właśnie wczoraj odkryłem kolejny deck diory który można dopisać do 'brumiącej listy' - MDS446 - zachowuje się identycznie.
  • Poziom 27  
    adamst1 napisał:
    Wstawiałem różne głowice - ALPS, TEAC etc... i prawie żadnej różnicy niestety... w tej chwili z braku czego innego siedzi właśnie Kasprzak w środku ale TEAC na którego kilka lat temu wywaliłem chyba z 35PLN (stożkowa utwardzana i te bzdury...) brumił tak samo...


    W MDS-442 oryginalnie miałem ALPS-a (775-10-01 wg serwisówki) i uważam że była to rewelacja jak na polski magnetofon (co nie znaczy że była nie do zdarcia, nie do zdarcia to na razie są głowice amorficzne). Co do utwardzania i profilu czoła, to w późnych deckach ZRK były też jakieś rodzime głowice utwardzane i "stożkowe" (nobel dla wynalazcy określenia "stożkowa", to zdaje się głowica o czole hiperbolicznym czy jakoś tak).

    adamst1 napisał:
    BTW zwarcie jednej z końcówek głowicy (dowolnej) do chassis powoduje że silnik słychać na wyjściu jakby się go podłączyło na wejście wzmacniacza odczytu... czyżby chassis stawało się jakąś superanteną?


    Wiem, też to zauważyłem. Po prostu masa masie nierówna. Tą właściwą masą sygnałową powinien być tylko oplot kabla głowicy, ale ze względu na przełączane przez przełącznik zapis/odczyt zaciski głowicy, zaden z nich nie może być na stałe podpięty do ekranu. Z tych samych powodów ten ekran nie jest podpięty srubką do obudowy głowicy, tak jak przeważnie w radiomagnetofonach przenośnych. Szkoda, że przy tak złożonej konstrukcji, efekty walki z przydźwiękiem są kompromitująco słabe.

    adamst1 napisał:
    BTW2: Właśnie wczoraj odkryłem kolejny deck diory który można dopisać do 'brumiącej listy' - MDS446 - zachowuje się identycznie.


    Jeszcze za Gierka, Diora wypuściła decka Etiuda z elektronicznym sterowaniem. Ktoś ma może doświadczenia jak wyglądają zakłócenia w Etiudzie?
  • Poziom 18  
    Pod nazwą "Etiuda" kryły się dwa magnetofony:
    MDS410 i MDS411 - pierwszy w dużej obudowie - w zasadzie podobny do MSH-101 tylko z innymi przyciskami - rozmiary takie jak wzmacniacza ws503 - niestety nie słyszałem go ale przy takiej ilości miejsca w obudowie może ktoś pomyślał przynajmniej nad odsunięciem trafa....
    Natomiast MDS411 to to samo, tylko... w obudowie mini... i zachowuje się podobnie do szuflad, aczkolwiek jest trochę lepszy - ma chyba szersze psamo od góry, a w każdym razie ma lepszą górę niż szuflady. Wszystkie te magnetofony (szuflady, etiudy etc) mają ten sam mechanizm, więc podejrzewam że problem silnika jest we wszystkich podobny.
  • Poziom 15  
    Na przydźwięk z trafa proponuję rozwiązanie stosowane w niektórych magnetofonach szpulowych z minionej epoki.Odłączyć emiter pierwszego stopia ,w powstałą przerwę wstawić pętlę o średnicy ~1-2cm ,2-3zwoje z drutu 1mm(izolowany) i kręcąc tą pętlą znaleść minimum przydżwięku z trafa.Zrobić to dla dwóch kanałów.Dla zmniejszenia zakłóceń z silnika trzeba go odkręcić i obracając powoli dookoła osi znaleść minimum zakłóceń i w takim położeniu przykręcić.Jeśli to polski silnik to wystarczy odkręcić pokrywkę z tyłu i obracać samym silnikiem w obudowie.Oczywiście robimy to zawsze na pracującym silniku.Dobrze jest też zaekranować silnik dodatkowymi blachami.
  • Poziom 18  
    Witam

    Szuflady to chyba jedne z najładniejszych polskich decków.I co najważniejsze pięknie nagrywały i odtwarzały.Po latach mam okazje porównać z technicsem R 474 i mogę śmiało stwierdzić, że MDS bije go na łeb i szyje (Przede wszystkim poziom zapisu w diorze jest dużo większy, bas jest lepszy a sopran przepiękny..Technics bardzo szybko przesterowuje się)Jednak jeżeli chodzi o mechanike to tu juz diora nie popisala się, choc i tak jest o wiele bardziej niezawodna jak w MDS 502.

    Może podzielicie sie swoimi doświadczeniami z zakresu mechaniki.Co najczęsciej się psuło w mechanizmach (wykluczając mały pasek od licznika, który blokował autostop).

    Co miało największy wpływ na nierównomierności?
    Czy łożyska często padały..silniki...paski.itd.
    Czy licznik może mieć wpływ na nierównomierności?

    Pozdrawiam i licze na wasze zainteresowanie tematem.

    PS. Temat przydzwięku był już wiele razy poruszany.Ja ostatnio całkiem przypadkowo zauważyłem,że przydźwięk zwiększa się gdy są uszkodzone przewody doprowadzające sygnał do głowic.(ekran może mieć przerwe)
  • Poziom 15  
    Wiem, że to może już być za późno na odpowiedź ale...
    U mnie też był taki dziwny przydźwięk "brumienie" tylko jak był włączony PLAY i wszystko znikło gdy wymieniłem nieoryginalny silniczek od napędu koła zamachowego na oryginalny MMI-6A2RK taki jaki był zalecany w instrukcji serwisowej.
    Pozdrawiam.