Ja mam tak że nie mogę dogrzać T4 rok 96 .Temperatura silnika to max 30 stopni jak jadę około 100 km /g lat oczy zima.Jak stanę w korku to podnosi się do 90 stopni.Czujnik który odpowiada za pokazywanie temperatury kupiony w salonie wv oryginał 100 zł .Czyli można powiedzieć że pokazuję ok temperaturę.Problem z tym że nie mogę dogrzać auta zimą jak w lodowni .Czy jadę 10 km czy jadę 500 km.Czy możliwe jest że termostat ciągle otwiera przepustnice na chłodnice i poprostu chłodzi silnik za dobrze równocześnie nie dogrzewać silnika .Bo z tego co słyszałem auto powinno mieć temperaturę pracy a zwłaszcza diesel lubi ciepło ?HELP elektryk w warsztacie powiedział że nie sprawdzi bo musi zdjąć obudowę z pod silnika i mu się nie chce .