Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

iveco 35c 11 problem

gregoo26 13 Wrz 2009 22:30 3659 3
  • #1 13 Wrz 2009 22:30
    gregoo26
    Poziom 2  

    Witam!

    Taki problem mam. Kupilem Iveco jak w temacie (Iveco Daily 2.0 TD 35C11 2001 r.), auto to mialo miec wymieniany rozrzad przy 180k mil. Takowy KIT zakupilem (pasek, dwie rolki, pompe wody). Dwa dni przed wymiana zaczela cieknac pompa wody, chcac nie chcac musialem z taka wrocic ponad 1000km do domu (stan plynu byl sprawdzany co 50 km, auto nie bylo przegrzane, temp max na termometrze byla 85*C. Ogolni to na poczatku myslalem ze to chlodnica, wiec zalalem takim czyms co niby mialo ja uszczelnic... ale to jednak nie chlodnica, to pompa).

    Nadszedl dzien wymiany: panowie zalozyli pasek, rolki, dokupili jakis uchwyt o ktorym nie wiedzialem i jakas ceramiczna tulejke. DOszlo do pompy... zalozyli ja takze... ale... Odpalaja silnik, silnik pracuje sobie zeby go sprzawdzic czy wszycko OK i okazalo sie za jakim cudem po 10 min pompa wody sie zatarla. I zonk Kupilem oryginalna IVECO w servisie... to oni dzwonia do servisu ze ona sie zatarla i chca druga a ta odsylaja. Dostali druga, zalozyli i niby dzialalo.

    Jade w trase, gereralnie nie duzo jakies 1500km. Po 5-7h pada predkosciomierz. Zaczal falowac, po pol h spadl na zero i musialem odczytywac predkosc z nawigacji.

    Gereralnie w tym samym momencie temp podskoczyla do nieco powyzej 80*C - jechalem caly czas z predkoscia 115km/h.

    Po 700km zatrzymuje sie na stacji, dolewam ON. Zauwarzylem ze nieco smierdzialo spalenizna jak wsiadalem do auta(nie wylanczam silnika na stacjach) .No nic, dzida w trase... jade jakies 10km i tragedia sie zaczyna...

    Generalnie moje Iveco to autolaweta, wiec czy wszystko ok sprawdzam co jakies 20ms. W pewnym momencie widze bialy dym z bokow auta... mysle qrfa turbo siadlo... zajezdnia po 5 sek wylanczam auto.

    Spogladam po maske a tam ujzalem zachodzace slonce nad zatoka jamajska xD.

    Syt tyglada tak: zatarla sie pompa. Na tej pompie jest jakis krazek do ktorego przymocowane jest wisko i wiatrak. WIec ten krazek tak sie nagrzal od tracego paska... ze praktycznie plonal. Wiec wisko oderwalo sie z wiatrakiem, zerwalo pasek i niby tyle.

    To byl opis mojej fascynujacej podrozy odbytej 3 dni temu... pomoc drogowa wlekla mnie prawiec 20h do domu

    Pytanie jest: Jakim cudem jest mozliwe zatarcie sie w tak krotkim czasie pompy wody??? Czy mechanicy w zakladzie to totalne bezmuzgi, czy spowodowane jest to jakas wada w silniku? Poprzednia pompa tylko ciekla, ale sie nie zatarla.

    Uprzejmie prosze o pomoc, bo bede w gazecie jako oskarzony o wypatroszenie czlowieka...

    Okazalo sie ze powodem ktorego popsulo sie iveco bylo przestarzale jakies sprzegloelektromagnetyczne w wiatraku Sad| jakis kawalek matalu oderwal sie od konstrukcji co spowodowalo ze oderwal sie wiatrak i popsul to co naisalem u gory cenna naprawy to okolo 450 funtow:((((((

    Pytanie do was czy oplaca sie to robic czy nie Sad jakie mogo byc nastepstwa tego i czy auto dalej bedzie moglo wyruszyc na droge ???

  • Pomocny post
    #2 13 Wrz 2009 23:28
    kwok
    Poziom 38  

    po pierwsze jak kupiłeś iveco to nie zajedziesz daleko hehehehe ale do rzeczy
    nowa pompa nie powinna się zatrzeć chyba że to bubel bez smaru w łożysku
    szkoda że nie masz tej która zatarła się pierwsza bo byś mógł zrobić sekcję zwłok i zobaczyć co się zatarło ale podejżewam że w drugiej to samo czyli łożysko bo nie sądzę żeby wogóle istniała jakaś inna część która może się zatrzeć w pompie wodnej
    auto oczywiście po naprawie może jeździć ale biorąc pod uwagę koszty to starałbym się obciążyć nimi serwis który sprzedał ci tą pompę

  • #3 14 Wrz 2009 15:37
    gregoo26
    Poziom 2  

    THX za mile słowa krytyki ale to już tak est chyba z każdym autem .....

    Co do firmy Iveco przeglądając opinie użytkowników czy to w Polsce czy tu a Anglii zdania były podzielone , niektórzy mówią ze to dobra marka inni ze zła.......

    Kupując ten samochód kierowałem się możliwościami załadunkowymi , samo auto wazy około 1,7 ton wiec złatwoscio mogę załadować cięższe auta aby nie przekroczyć 3,5 tony załadunku na które mam prawo jazdy.
    Mogłem kupić z łatwoscio w tej samej cenni auto ktore wazy 4,5 tony i wtedy już nie ma bata aby mieć problemy z autami które wożę ale co za tym idzie musiał bym robić prawo jazdy na auta ciężarowe jak tez posiadać jakiś certyfikat operatora , jeździć co miesiąc na jakieś sprawdzenia czy jak to tam się zwie no niestety są to koszty na które mnie na razie nie stać ale w przyszłości tak zrobię ...

    Co do iveco które kopiłem to kierowałem się tym ze jako laweta ma możliwość załadunku atu które wazo prawie 1,8 ton co est bardzo dobre jak dla mnie bo Policja angielska lub tez VOSA lubi sprawdzać takie autka , a konsekwencji tego są duże , nastopne rzecz która była odpowiednie w tym iveco to sama budowa lawety .Łózko est zrobione z aluminium pod odpowiednim kontem atak aby załadunek nawet modyfikowanych aut jak np wystające zderzaki , obniżony itp przebiegał łatwo . W momencie kiedy kupowałem iveco trudno było znaleźć coś podobnego cenowo do tych możliwości możne trzeba było poczekać .........
    Moglem tez zakupić zwykle auto np jakiegoś dobrego Jeepa + przyczepę do ciągania aut ale wielu angielskich klientów nie życzy sobie tego .......

    Przed zakupem iveco jezdzilem starym z 1990 podajze fordem transitem mial przejechane tyle mil ze chyba 3 razy licznik zamknol no i zawsze sie wszedzie spoznialem , co sie stalo fordowi ze byl tak zezarty rdzo ze pekla na pol wiec musialem go wymienic . Co zauwazyelm jezdzoc fordem ze wile firm uzywa iveco np FedEX znana firma kurierska urzywa tych aut..

    A teraz wrocimy do mego iveco .Powiem ci tak po tym jak auto padlo i inna laweta zabrala mnie do domu odstawilem auto do servisu iveco i po paru dniach otrzymalem telefon od nich za przyczyno tego bylo za mocne dokrecenie pompy przez mechanikow ktorzy wymieniali mi pompe ,okey z papierem ktory mi pdali jako dowod udalem sie do mechanikow ktorzy mi pompe zamotowali i czekalem na odpowiedz ,Ci jednak mowili ze zrobili to poprawni , wiec z wlascielem servisu udalem sie do dealera iveco aby tam wyłumaczyli mu ze to ich winna .....
    Co się okazało ze pompa była dobrze zamatowano i dokładny przegląd wiskozy czy jak to tam się zwie pokazał ze wewnątrz tej wiskozy oderwał się kawałek metalu co spowodowało ze wiskoza się nie kręciła ?????
    jak się później dowiedziałem po naradzie u dealera o po prostu zużycie materiału . Blokada wiskozy doprowadziła do zatrzymania pompy i tym samym zerwanie wiskozy i paska ...

    Pytanie do was czy est to możliwe ??? I czy auto po wymianie wiskozy założeniu nowej pompy i paska możne ruszyć dalej na trasę???


    PS. Kwok mam to staro pompę ta która sie jako pierwsza odmówiła posłuszeństwa , tej którą kopiłem aby jom zamienić niestety nie mam przy sobie

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME