Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

zalewa - zywica epoksydowa

13 Cze 2004 02:10 17375 16
  • Poziom 20  
    witam

    Czy moge zalac elektronike taka zwykla zywica epoksydowa?
    Wiem ze sa specjalne masy zalewowe, ale sa drogie i nie potrzeba mi tyle.
    Konkretnie chodzi mi o taka zywice co sie np. samochody lata. Jaka moze miec odpornosc na przebicia, na temperature.

    za wszystkie informacje z gory dzieki
  • Poziom 16  
    Witam. Żywica epoksydowa ma bardzo dobre właściwości elektroizolacyjne, temperaturowe itp. i dlatego tez bardzo dobrze nadaje się do tych celów, lecz gorzej będzie gdy, urządzenie się zepsuje. Układ po zalaniu taką żywicą jest praktycznie nienaprawialny. Pozdrawiam. 8)
  • Poziom 16  
    mam pytanie w związku z tematem o żywicach:

    - czy z owych żywic epoksydowych jest możliwość zrobienia kadłubu modelu samolotu czy jakiegoś innego modelu lub ewentualnie części karoseri do samochodu ????

    będę wdzięczny za każdą informacje...
  • Specjalista elektryk
    nebo napisał:
    - czy z owych żywic epoksydowych jest możliwość zrobienia kadłubu modelu samolotu czy jakiegoś innego modelu lub ewentualnie części karoseri do samochodu ????


    Jak najbardziej. I to nie tylko z epoksydowych, ale także i poliestrowych i innych. Oczywiście sama żywica słyży tylko do nasączenia maty z włókna szklanego. Więcej informacji znajdziesz w jakiejś książce o budowie łodzi (typu "Żeglarzu zrób to sam"). Ja tą technologią łatałem dziury w swoim samochodzie, a także pęknięcia we wnętrzu lodówki. Wszystko się do dziś trzyma, nie ma z tym najmniejszych problemów. Klejenie żywicą wymaga jednak pewnej wprawy, ale po zapoznaniu się z odpowiednią literaturą nie powinieneś mieć z tym większych problemów.

    TWK
  • Poziom 16  
    ja mam koncepcje samochodu i plany staneły w miejscu z powodu karoseri która z powodu kosztów musi zostać zrobiona z tworzyw sztucznych (blacha w tym przypadku jest zadroga)

    i przy okazji pytanko znacie może w interneci jakieś pokaźne żródło informacji na ten temat ????
  • Poziom 20  
    Łokasz: Wtakim razie bardzo sie ciesze, bo taka oryginalna zalewa to ok 100 za kg, a zywice kupie za 25 - 1 kg. Naprawianie ukladu nie wchodzi w gre, poprostu nie moze sie zepusuc :)

    nebo: z tego cos kiedys slyszalem, to robi sie formy np ze styropianu, na gotowym podwoziu i na to naklada wolkna szklane nasaczone zywica. Warstw takich musi byc sporo, zalezy od wymagan stawianych elementom, tj sztywnosc, odpornosc na wgnicenenia itp..
    Ogolnie to ta zywica jet bardzo twarda, ciezko sie ja obrabia, recznie to mozna sie zajechac, bez szlifierki nie ma co podchodzic.

    Dokladniejszych informacji musial bys szukac u ludzi ktorzy robia nadwozia i elementy z tworzyw sztucznych. Do rallycrosu robia rozne elementy, dzwi, maski, klapy z tworzyw. Moze mogli by wykonac takze nadwozie. Tyle ze koszty tez moga byc znaczne.
  • Poziom 32  
    Nebo jesli mieszkasz niedaleko tarnowa to zagladnij do palacu mlodzierzy tam jest pracownia modelarska powinni Ci tam wyjasnic problem fachowo
  • Poziom 16  
    Witam. Dzisiaj laminaty stosuje się już wszędzie. Części karoserii samochodów osobowych, owiewki motocykli sportowych, autobusy, kadłuby łodzi, samoloty itp. Sam trochę juz tego zrobiłem. Jeśli chodzi o modele, to najpierw przygotowywuje się formę, jeśli model jest mały to można zrobić formę nawet z gipsu i po wyschnięciu odpowiednio pomalować. Następnie taką formę smaruje się pastami rozdzielającymi z zawartością wosku. Później formę maluję się żelkotem (zewnętrzna warstwa laminatu), po 24 godzinnym przeschnięciu żelkot smaruję się żywicą (epoksydowa cięższa w obróbce, lecz lepsze właściwości, poliestrowa łatwiejsza w obróbce, ale gorsze właściwości), póżniej nakłada się matę lub płótno szklane i przy pomocy uderzeń pędzla wypycha się powietrze. Dobrze przesiąknięte włókno nie może mieć pęcherzyków powietrza, co objawia się białymi plamami. Po takiej warstwie, znów smaruje się żywicą i nakłada kolejną warstwę włókna szklanego. Zalecają, aby robić na zmianę mata, płótno, mata... Grubość laminatu zależy od stawianych wymagań. W owiewkach motocyklowych, gdzie zależy na jak najmniejszej masie, stosuje się 2 warstwy (w tym włókna węglowe lub wstawki z włókien węglowych), natomiast w łodziach motorowodnych od kilku do kilkunastu warstw, w zależności od kadłuba. Wszelkie materiały związane z laminatami do nabycia w sklepach żeglarskich. Życzę udanej zabawy z laminatami i pozdrawiam. 8)
  • Poziom 16  
    jacur napisał:
    Nebo jesli mieszkasz niedaleko tarnowa to zagladnij do palacu mlodzierzy tam jest pracownia modelarska powinni Ci tam wyjasnic problem fachowo


    tak się składa że mieszkam blisko i czy chodzi ci może o klub "AVIA"????
  • Specjalista elektronik
    W latach 70-ty w Mlodym Techniku opisywano i zalecano zalewanie elektroniki zywica
    epoksydowa. Z tym, ze byla wtedy droga i ludzie zwykle dosypywali do niej talku.

    A ja sie zastanawiam - czy taka pianka do klejenia/wypelniania stosowana w budownictwie
    nadaje sie do tego? Przypuszczam, ze jest wielokrotnie tansza.
    Ma oczywiscie wade: rosnie, i moze poprzesuwac elementy, jak sa zle zamocowane -
    wiec trzeba by najpierw dobrze skleic zywica, a pianke dawac, zeby wypelnic obudowe.
  • Poziom 20  
    Ja bym byl jednak za zywica, nad pianka ciezko zapanowac, jak do plastikowj obudowy za duzo sie napakuje to pokrzywi/porozrywa, futryny dzwiowe potrafi wygiac, a co dopiero taka obudowe.
    A jezeli chodzi o wlasciwosci, to chyba nie jest zabardzo odporna na temperature, przynajmniej w kontakcie z jakims goracym elementem.
    A czy jest tansza od zywicy, to mozna duskutowac.
    Zaleta moze byc to ze uklad mozna naprawic, bo pianke stosunkowo latwo usunac, w przeciwienstwie do zywicy.
  • Poziom 16  
    Witam. Pianka nie nadaje się do tych celów, ponieważ trzyma wodę i wilgoć, oczywiście po rozcieńciu takiej pianki. Żywica jest jednak do takich celów dużo lepsza. Pozdrawiam. 8)
  • Specjalista elektronik
    W takim razie, jeśli chodzi o zalanie tak, by chronić przed wodą, a móc w razie czego
    usunąć żeby naprawić układ, można by się zastanowić nad parafiną. Temperatura
    topnienia 60 stopni, więc nic się nie uszkodzi, i przed wodą chroni znakomicie.

    Jak na razie wypróbowałem (z dobrym skutkiem) tylko w układzie do pomiaru
    pojedyńczych pA (chodziło o to, żeby kondensująca się z pary woda nie przewodziła).
  • Poziom 16  
    A silikon by nie był nie czeba go topić i powinien od układu bez problemu odejść....
  • Poziom 16  
    _jta_ napisał:
    ... można by się zastanowić nad parafiną. Temperatura
    topnienia 60 stopni, więc nic się nie uszkodzi, i przed wodą chroni znakomicie.

    Jak na razie wypróbowałem (z dobrym skutkiem) tylko w układzie do pomiaru
    pojedyńczych pA (chodziło o to, żeby kondensująca się z pary woda nie przewodziła).

    To jest to!
    Do układów wysoko napieciowych i wielkorezystancyjnych.
    Parafina ale wyklarowana i zdekantowana.
    A jej starszym bratem jest polietylen.
    Pozdr.
  • Poziom 32  
    silikon ma jedna wade szczególnie tem pospolity sanitarny lub do łaczenia szyb ze zawiera resztke kwasu octowego co moze powodowac korozje
  • Poziom 14  
    Układy elektroniki przemysłowej zalewa się silikonem. Można stosować elastyczny lub twardy. W Polsce produkuje go Szarzyna. Stosowałem też silicon w tubach ale nie sanitarny a ten drogi który ma ph obojetne (tuba kosztuje ok 25 zł za 300 ml) Dawniej stosowło się woski (są bardzej elastyczne) lub parafinę (bardziej krucha) lecz często nastepuje wytapianie z układów nawet pod wpływem słońca lub od ciepła sąsiadujących elementów wykonawczych. Jest takiej zalewy jeszcze jedna wada, bo w spsób trwały przylepia się kurz praktycznie bez możliwości oczyszczenia.
    Stosowałem też do zalewania układów przemysłowych żywicę epoksydową i poliestrową. Jednak szczególnie żywica epoksydowa po czasie tworzy siatkę mikropęknięc w przekroju, które to stwarzają siedlisko wilgoci i brudu nie do oczyszczenia. Wtedy jest spore niebezpieczeństwo przebić.

    Co do pianki używanej do zabezpieczenia elementów to nie mama doświadczeń lecz pragnę zauważyć, że od jakiegoś czsu pojawiły się również w Polsce pianki niskoprężne i te powiekszają objetość do 2x (normalnie to 10x). Swietnie nadają się do uszczelniania starych drewnianych okien na zimę. Pragnę jednak zauważyć, że nie tworzą one pęcherzy zamkniętych szczelnymi błonami i mozna rozważać tylko zabezpieczenie painka mechanicznie elementów a całość uszczelnienia zewnetrznego. To jednak nie zda egzaminu jeśli urządzenie będzie działąć periodycznie a nie ciągle, bo przy zmianach temperatury moze się skroplić para wodna wewnątrz painki.