Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Problem z odpaleniem omegi

pgronows 16 Wrz 2009 09:17 3185 9
  • #1 16 Wrz 2009 09:17
    pgronows
    Poziom 9  

    Witam wszystkich,

    Miesiąc temu kupiłem omegę kombi
    2.0 16v z 1997r. Świeżo sprowadzona z Niemiec przez komis, i tam też kupiona, bez gazu. Po przejechaniu 200 km zaświeciła się kontrolka silniczka - okazało się, że czujnik położenia wałku rozrządu do wymiany-wymieniłem. Po tygodniu pojawiły się problemy z odpalaniem - nie są to regularne sytuacje, raczej nie ma wpływu na to temperatura otoczenia. Po prostu wsiadam odpalę i jadą zatrzymuję się gaszę samochód chce odpalić - nie da rady. Innym razem wsiadam rano do samochodu chce odpalić i nie da rady. Po wizycie w warsztacie, gdzie wymieniony został jeszcze czujnik położenia wału, problem zniknął na 2 tyg, ale wczoraj pojawił się ponownie. Samochód kręci, ale nie odpala.
    Nie wiem już co tak naprawdę robić i gdzie szukać pomocy.

    Jest jedno podejrzenie, ale nie jestem pewien i o to chciałem zapytać:
    problemowi z odpaleniem towarzyszy przepalenie bezpiecznika - chyba pompy paliwa (ikona samochodu ze strzałką) - dodam, że w baku wytwarza się podciśnienie - odkręceniu kurka wlewu towarzyszy zasysanie powietrza. Dodatkowo, gdy już nie chce zapalić, jest także problem z centralnym zamkiem z pilota - po prostu nie działa zamknięcie (otwierać się otwiera), domykanie szyb z kluczyka rónież wtedy nie działa. Nie wiem czy ma to związek z odpalaniem, ale te problemy występują równocześnie. I co najważniejsze - samochód postoi 1-1,5 h i odpali

    Proszę Was o pomoc - może ktoś miał już taką sytuacje - znajomi mechanicy rozkładają ręce i nie chcą się jednoznacznie wypowiedzieć, a powiem szczerze, że pojechać gdzieś na 5 minut
    , z stracić na to 2 godz. nie należy do przyjemnych....

    0 9
  • #2 16 Wrz 2009 17:41
    adamjur1
    Poziom 39  

    Ja stawiam na pompę paliwa - tym bardziej, że pali ten bezpiecznik ( miałem takie objawy w passacie, było coraz gorzej aż w końcu padł całkiem). Wymieniłem wkład( za 70 zeta z wysyłką) i passat jeździ..
    Trochę niepewności wprowadza ten meksyk z szybami i sterowaniem, tak jakby jeszcze jakiś alarm albo immo mieszał...
    Pozdr.J.
    ps
    sprawdź też rurkę odpowietrzenia zbiornika - penie jest zapchana i stąd te efekty przy otwieraniu wlewu paliwa

    0
  • #3 16 Wrz 2009 21:40
    tzok
    Moderator Samochody

    Odpal ją z odkręconym korkiem wlewowym paliwa i zobacz czy będzie gasnąć/palić bezpiecznik.

    0
  • #4 16 Wrz 2009 22:17
    pgronows
    Poziom 9  

    już ją zapalałem z odkręconym korkiem, nawet jeżdziłem z lekko odkręconym, i nic - to samo dalej. Czy możliwe jest żeby w momencie otwarcia wlewu opary były wypychane-jakby nadciśnienie w baku? bo już zgłupiałem czy on wciąga czy wydmuchuje...

    0
  • #5 16 Wrz 2009 22:54
    tzok
    Moderator Samochody

    Tak, po otwarciu wlewu ma wydmuchiwać opary, w zbiorniku ma być nadciśnienie, czyli jak odkręcasz to ma Ci wypychać korek na zewnątrz i to jest jak najbardziej prawidłowe.

    0
  • #6 17 Wrz 2009 07:52
    pgronows
    Poziom 9  

    Ok,ale takie syczenie nie jest normalne - to nie jest syknięcie tylko długi syk (czasami ok. 8-10s.). Cięzko mi powiedzieć czy wydmuchuje zy wciąga - benzyną w każdym bądź razie śmierdzi mocno. Czy możliwe jest nadciśnienie w baku?

    0
  • #7 17 Wrz 2009 10:50
    tzok
    Moderator Samochody

    Jak to trudno Ci powiedzieć czy zasysa czy dmucha!?! Przecież czujesz czy korek Ci przyciąga Ci wydmuchuje, poza tym jakby zasysało powietrze nie śmierdziało by benzyną, a skoro czuć paliwem to wydmuchuje opary i to jest prawidłowe i normalne. Układ paliwowy jest szczelny, nie ma odpowietrzenia, bo nie może być (przepisy!) i powstaje w nim nadciśnienie (przy małej ilości paliwa w zbiorniku, w upalne dni nawet całkiem spore). Część par paliwa trafia do silnika przez zawór EVAP część jest pochłaniana przez filtr z wkładem węglowym.
    Jeśli jednak nie przesadzasz to 10s to faktycznie podejrzanie długo, chyba że nie odkręcasz korka tylko delikatnie go popuszczasz i ciśnienie schodzi powoli.

    0
  • #8 17 Wrz 2009 11:57
    pgronows
    Poziom 9  

    Nie przesadzam - potrafi trwać 10s i nie jest to małe ciśnienie. Pytanie mam tylko takie - czy tak duże ciśnienie w baku może uszkodzic pompe? w tej chwili samochód stoi bo nie chce odpalić - nie wiadomo co mu jest - wpierwszej kolejności zmienie pompę paliwa i postaram się poszukac przyczyna tego ciśnienie - dadam że wytwarza się najbardziej podczas pracy silnika, więc gdy nie chce odpalić naprawa tego będzie dośc mozolna.

    0
  • #9 18 Wrz 2009 19:30
    elektronik120
    Poziom 11  

    Omega, omega... hmm. Skoro mówisz, że raz pali a raz nie to zacząłbym od sprawdzenia przekaźników od pompy paliwa. Może to tylko przekaźnik już pada i raz przełącza, a raz nie przez co raz pompa dostaje napięcie a raz nie, a jak nie dostaje, to wiadomo auto nie odpali. Masz jakąś książkę typu "naprawiam sam", żeby dowiedzieć się gdzie są te przekaźniki? W każdym razie u mnie w vectrze b były pod maską z prawej strony zamknięte w takim pudełku 10x5.

    0
  • #10 19 Wrz 2009 13:30
    pgronows
    Poziom 9  

    No teraz to już wogóle nie pali. Próbowałem na króku odpalić pompe - nie dało rady - do wymiany. Zobaczymy co będzie po wymianie - napiszę za parę dni.

    0