Witam Kolegów
Mam dosyć dziwny problem. Parę miesięcy temu zakupiłem w którymś ze sklepów internetowych 5 sztuk Atmegi 8 smd w wersji dla rezonatora 16MHz. Scalaczki przeleżały sobie dzielnie w szufladzie aż do momentu, gdy parę dni temu ruszyły pełną parą prace nad inżynierką. Zbudowałem 2 prototypowe urządzenia i wlutowałem do nich owe Atmegi. Jakież było moje zdziwienie, gdy USBasp wykrzaczył się przy próbie ich zaprogramowania. Target doesn't answer.... Pierwsze co przyslo mi do głowy to jakiś błąd na płytce, ewentualnie nie wlutowana przelotka. Bezpośrednio po montażu sprawdzałem wszystkie ścieżki i było ok ale... Licho nie śpi. Wziąłem więc powtórnie miernik w łapke i dawaj za sprawdzanie się wziąłem. Atmega zasilanie dostaje, sygnały ze złącza Kanda w usbasp dochodzą aż do nózek Atmegi, brak zwarć i przerw na płytce... Co jest 5?? Spróbowałem szczęścia z dwiema następnymi Atmegami i znów to samo... Mocno już poirytowany wrzuciłem na płytkę Atmegę w wersji 8MHz z jakiegoś innego działającego projektu i... wszystko śmiga jak należy, układ daje się zaprogramować przez USBasp a cała płytka daje oznaki życia.
Jako, że jestem szczęśliwym posiadaczem programatora równoległego AVR Dragon, po kolei zacząłem w nim umieszczać 3 atmegi które już użyłem i 2 kolejne czekające sobie w pudełku - wszystkie z tej samej serii. Każda z nich zachowuje się identycznie... Tzn nie da się odczytać sygnatury, weryfikacja czegokolwiek czy to pamięci czy fusów daje błędy, nie da się zaprogramować. Bardzo ciekawe jest to co widać w Lock Bitach... Otóż lockbit LB po zczytaniu atmegi Dragonem pokazuje "undefined Value"...
Martwi mnie to, ponieważ od tego samego dystrybutora kupiłem też 2 Atmegi 16 i może się okazać że tylko pieniądze wurzuciłem w błoto.
Czy którys z Kolegów spotkał się z podobnym przypadkiem?
Oczywiście uszkodzenie USBasp i Dragona wykluczam bo pierwszą lepszą atmegę zakupioną dziś w sklepie da się nimi bez problemu zaprogramować.
Mam dosyć dziwny problem. Parę miesięcy temu zakupiłem w którymś ze sklepów internetowych 5 sztuk Atmegi 8 smd w wersji dla rezonatora 16MHz. Scalaczki przeleżały sobie dzielnie w szufladzie aż do momentu, gdy parę dni temu ruszyły pełną parą prace nad inżynierką. Zbudowałem 2 prototypowe urządzenia i wlutowałem do nich owe Atmegi. Jakież było moje zdziwienie, gdy USBasp wykrzaczył się przy próbie ich zaprogramowania. Target doesn't answer.... Pierwsze co przyslo mi do głowy to jakiś błąd na płytce, ewentualnie nie wlutowana przelotka. Bezpośrednio po montażu sprawdzałem wszystkie ścieżki i było ok ale... Licho nie śpi. Wziąłem więc powtórnie miernik w łapke i dawaj za sprawdzanie się wziąłem. Atmega zasilanie dostaje, sygnały ze złącza Kanda w usbasp dochodzą aż do nózek Atmegi, brak zwarć i przerw na płytce... Co jest 5?? Spróbowałem szczęścia z dwiema następnymi Atmegami i znów to samo... Mocno już poirytowany wrzuciłem na płytkę Atmegę w wersji 8MHz z jakiegoś innego działającego projektu i... wszystko śmiga jak należy, układ daje się zaprogramować przez USBasp a cała płytka daje oznaki życia.
Jako, że jestem szczęśliwym posiadaczem programatora równoległego AVR Dragon, po kolei zacząłem w nim umieszczać 3 atmegi które już użyłem i 2 kolejne czekające sobie w pudełku - wszystkie z tej samej serii. Każda z nich zachowuje się identycznie... Tzn nie da się odczytać sygnatury, weryfikacja czegokolwiek czy to pamięci czy fusów daje błędy, nie da się zaprogramować. Bardzo ciekawe jest to co widać w Lock Bitach... Otóż lockbit LB po zczytaniu atmegi Dragonem pokazuje "undefined Value"...
Martwi mnie to, ponieważ od tego samego dystrybutora kupiłem też 2 Atmegi 16 i może się okazać że tylko pieniądze wurzuciłem w błoto.
Czy którys z Kolegów spotkał się z podobnym przypadkiem?
Oczywiście uszkodzenie USBasp i Dragona wykluczam bo pierwszą lepszą atmegę zakupioną dziś w sklepie da się nimi bez problemu zaprogramować.