Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dlaczego instalacja Linuxa jest niemożliwa?

19 Wrz 2009 01:25 3711 28
  • Poziom 28  
    Dzień dobry,
    Niestety muszę założyć taki temat, gdyż nie chce mi się wierzyć, że to tylko ciągła złośliwość rzeczy martwych.

    Mam dwa komputery - jeden lepszy - z pentium 4 1,3ghz, 256mb ramu i nieszczęsnym kontrolerem RAID: Silicon Image Sil 0680, do którego podpięte są dwa dyski twarde jako RAID0, drugi gorszy - z pentium 233mmz, 128mb ram.

    Od dłuższego czasu próbuję zainstalować sobie Linuxa, niestety bezskutecznie.

    Na komputerze lepszym próbowałem WIELU dystrybucji - niestety żadna nie poradziła sobie z takim problemem, jak wykrycie tych dwóch dysków podłączonych do tego kontrolera RAID - albo nie wykrywała ich wcale, albo wykrywała jako oddzielne, i tym samym informowała mnie o zniszczonej tablicy partycji i że jedynym rozwiązaniem jest przeformatowanie dysku, co niestety pociąga za sobą utratę danych. Nie przystałem na to.
    Próbowałem następujących dystrybucji:
    Mandrake Linux 10.0
    Linux Redhat 8.0
    Linux Knoppix v3.4 (2004-05-17)
    SUSE Linux 10.1
    Linux Slackware 10.1

    Ostatnio jednak dorwałem fajną dystrybucję
    MANDRIVA LINUX FREE 2008 SPRING DVD i586, podczas której instalator odziwo wykrył te dyski, i zapytał - 'czy potraktować je jako macierz RAID'. Jesli odpowiedziałem 'nie' - sytuacja wystąpiła tak jak powyżej, jeśli odpowiedziałem tak - nie mogłem uwierzyć własnym oczom - wszystkie partycje na tym dysku zostały ładnie wykryte i mogłem rozpocząć instalację. Niestety, po ponownym uruchomieniu komputera w menu bootowania kompletnie nie pojawiła się żadna nowa pozycja, a gdy próbowałem wybotować dotychczasowym boot-loaderem (używam takiego z Ranish Partition Manager) i wybrałem partycję linuxa - zawiesiło się od razu.

    Dodam, że podczas instalacji linuxa wybrałem opcję zainstalowania bootloadera w bootsektorze partycji linuxa. No cóż pomyślałem - nic straconego. Podjąłem ponowną próbę instalacji tego systemu, jednak teraz wybrałem aby bootloader zainstalować w MBR dysku twardego. Po 10 sekundach instalator odmówił, tłumacząc się że nie potrafi tego dokonać. Pozostała jeszcze jedna opcja - zainstalować bootloader na dyskietce. Takąż opcję wybrałem. Niestety, od momentu kliknięcia ok, aż do zakończenia kopiowania plików na dysk i restartu komputera, na ekranie ani razu nie pojawiła się prośba o włożenie dyskietki, a w stacji ani na sekundę nie zapaliła się zielona diodka że to niby kochany pingwinek zechciałby na nią coś zapisać.

    Włożyłem więc jeszcze raz płytkę od tej Mandrivy do napędu i teraz zamiast wybrać 'instaluj', wziąłem opcję 'rescue'. Niestety, po kilkunastu sekundach, owy 'rescue' oświadczył, że nie może znaleźć żadnej partycji i zakończył z napisem ": (".

    Może któryś z szanownych forumowiczów mi powie dlaczego do tego aby bootloader Ranish Partition Manager, MS DOS oraz Win95/98 zobaczył wykrył wszystkie partycje na dyskach podłączonych do tego RAIDA nie potrzeba [big] ŻADNYCH[/big] sterowników. Windows XP podczas instalacji potrzebuję, ale na szczęście do karty dołączona była płytka z driverami i jakoś je przełyka, a wasz ulubiony Linux nie potrafi sobie z tym dać rady?

    Dodam jeszcze, że w kolekcjach dystrybucji które mam wypalone na płytkach (chyba sobie je niedługo powieszę na ścianie) mam Knoppix v5.1.1 (2007-01-04).
    Ku mojemu zdziwieniu, po włożeniu płytki do napędu i wystartowaniu komputera, nie potrzeba naciskać żadnych klawiszy, a system pięknie wykrywa te partycje.
    Dziś się dowiedziałem, że knoppixa można zainstalować na dysk twardy na stałe, więc uradowany skorzystałem z tej opcji. Uradowany podjąłem próbę instalacji, wybrałem partycję docelową, system plików (chyba mkfsd czy inny magiczny napis) i kochany knoppix uraczył mnie intrygującym komunikatem:

    Dlaczego instalacja Linuxa jest niemożliwa?

    No nic, trochę zdezorientowany, podjąłem kolejną próbę instalacji go, jednak tym razem wybrałem jako system plików ext3. Komunikat błędu się nie pojawił, uff! Jednak moja radość była przedwczesna - instalator zatrzymał się w momencie 'Formatting partition' na 0% i ani drgnął. Niestety nie zauważyłem, że knopix zamontował wszystkie znalezione na tym komputerze partycje jako read-only co skutecznie pewnie uniemożliwiło instalację.

    No ale cóż, mam jeszcze drugi, starszy komputer żeby nie było :)
    Co prawda ma on mniejszy dysk, no ale 5gb powinno wystarczyć.
    Też próbowałem instalować niektóre z tych dystrybucji, jeden z linuxów był tak miły, że nigdzie nie podawał ile miejsca na dysku potrzebuję, na wszystko się zgadzał pięknie. Niestety, po 40 minutach kopiowania plików nagle wystąpił błąd 'disk write error. disk full' i posypało się stadko błędów. No cóż, panowie programiści mogli chociaż napisać na wstępie ile GB potrzeba :)

    No cóż, ale w końcu udało mi się na nim zainstalować tego redhata. I pierwsze uruchomienie systemu (w trybie tekstowym) i zalogowanie też się udało! Pominę fakt, że podczas uruchamiania system stanął na 5 min na 'configuring mail' czy coś takiego. No ale system już działa, widzę root@... , jestem ucieszony.
    Więc co by tu wpisać myślę - wpiszę mc.
    Naciskam enter, niestety system się zawiesił i nic nie powiedział. Naciskam więc alt + f2 aby się przełączyć na drugi terminal, znów się loguję. Wpisuję mc, enter - i znów - zwiecha.
    Eh - ale po co komu tryb tekstowy pocieszam się. WIęc ładuję trzeci terminal, loguje się, i wpisuję startx. Po 20 sekundach znika tryb tekstowy, na ekranie pojawiają się losowe znaki (semigrafika?). Ups, chyba instalator wybrał jako sterownik graficzny kartę CGA, bo już komputer przestał reagować. No nic, reset, i chyba nie polubię czerwonego kapelusza.

    Dodam jeszcze, że udało mi się na nim zainstalować slackware, alę też raz na kilkanascie prób po wpisaniu mc system zawisa (nie mam zielonego pojęcia dlaczego). Na tym komputerze działa win98 i nie ma problemów. Procesor testowany Prime95, pamięc też - po kilku godzinach nic nie wykrywa, więc komputer wydaje się być stabilny.

    Może po prostu nie dane mi jest poznać tego cudownego i wychwalanego systemu :)

    A może któryś z życzliwych forumowiczów podpowie mi kolejną dystrybucję, którą sobie ściągnę, wypalę na płytce i spróbuję zainstalować? Tylko chciałbym poprosić o zwrot ceny nośnika dvd+r jeśli to nie przyniesie rezultatów. (A może i nośników, bo ostatnio w poszukiwaniu fajnej dystrybucji wszedłem na stronę debiana i zauważyłem, iż system ten jest dystybuowany jedynie na 5 płytach dvd bądź 60 cd. No cóż, to chyba więcej niż vista po zainstalowaniu :)

    Niestety pomimo opinii innych, pozostanę przy swoim zdaniu - Linux to kupa.
  • Poziom 20  
    Tak. Kupa - głupot wypisanych przez sfrustrowanego użytkownika systemu którego nie opanował, być może nawet nie próbował opanować.
    Wiesz co to wersja LiveCD ? Zamiast nachalnie instalować coraz to inne pozycje, spróbuj najpierw tylko uruchomić daną dystrybucję.
    Nie napalaj się od razu że wszystko będzie cacy - bo to nie bajeczka jest.
    Linux to system dla wytrwałych i konsekwentnych użytkowników.
    A jak nie masz na płytę, bądź płyty, poszukaj na forach i rodzimych stronach Linuxa - zamów. Bezpłatnie - dostaniesz system do ręki.
  • Poziom 40  
    Poszukaj sobie dystrybucji Fedora 11 albo Ubuntu. Te twoje dystrybucje to w większości starocie. Co do problemów z RAID to niestety ale jakoś nie jest to dobrze rozwiązane w Linuxach. Niby te kontrolery zazwyczaj nie są sprzętowymi kontrolerami RAID co nie przeszkadza windowsowi je obsługiwać jako właśnie sprzętowe a Linux jakoś nie wiem czemu widzi sprawę zupełnie inaczej.
  • Admin grupy audio
    phanick napisał:
    Więc co by tu wpisać myślę - wpiszę mc.
    Naciskam enter, niestety system się zawiesił i nic nie powiedział. Naciskam więc alt + f2 aby się przełączyć na drugi terminal, znów się loguję. Wpisuję mc, enter - i znów - zwiecha.
    Eh - ale po co komu tryb tekstowy pocieszam się. WIęc ładuję trzeci terminal, loguje się, i wpisuję startx. Po 20 sekundach znika tryb tekstowy, na ekranie pojawiają się losowe znaki (semigrafika?).

    Proponuję Koledze zainstalować gołego DOS-a i wpisać np. "NC" albo "Win", ciekaw jestem czy się odpali :)

    phanick napisał:
    Niestety pomimo opinii innych, pozostanę przy swoim zdaniu - Linux to kupa.

    Moje zdanie jest takie - ludzie nie powinni się brać za rzeczy o których nie mają zielonego pojęcia, a już na pewno nie powinni ich krytykować.
  • Poziom 20  
    To nie linux jest kupa a producent sprzętu, który nie zaopatruje w sterowniki pod różne systemy, a jedynie pod windows. Poza tym kolega się myli pisząc że niby linux zajmuje 5 dvd czy tam 60 cd, tam są dodatkowe paczki z programami, które można se zainstalować i nie trzeba tego ściągać z internetu - taka wygoda dla osób bez internetu czy ze słabym łączem. Pozatym zainstaluj se windows+mase różnych programów i wyjdzie to samo.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 35  
    No cóż ja siędzę od >5 lat tylko na tym systemie i zdażało mi się go również instalować na dużej ilości sprzętów >40 (SCSI/SATA/ATA/RAID) i zawsze się udawało.
    Może czasami bywały małe problemy przy jakiś nietypowych sprawach ale z reguły daje się je rozwiązać.

    Knoppix to debian, więc sobie go normalnie zainstaluj jak ci pasuje (np. testing) i nie płacz że 5 x DVD po 2 zł z tysiącami różnych programów bo vista to 1 dvd za 400 zł z kilkudziesięcioma programami na których i tak za wiele nie zdziałasz (np. wordpad, paint itp).
    Antyczne dystrybucje w stylu RedHat'a 8, Mandrake 10 czy Knoppixa 3.4 sobie daruj. Popróbuj czegoś świeższego z nowymi wersjami jąder.

    Kolego zważ sobie również to, że dla systemów linuksopodobnych dużą cześć modułów obsługi sprzętu ("sterowników") robią sami developerzy jądra linuksa (i nawet im to sprawnie idzie) a nie producenci tegoż sprzętu którzy mają to w dupie z racji tego, że 1% linuksiarzy sobie poradzi a jak nie to ich problem, a 95% windowsowych klikaczy musi mieć wyklikane na tacy bo nie zarobimy.
    Gdyby taka sytuacja miała miejsce na windowsie to byś dopiero narzekał.... że windows to kupa.
  • Poziom 20  
    Nie chciałem, ale jednak się dołączę do tego wątku. Kolega który ten wątek zawiązał ma nikłe pojęcie na temat linuxa i chwali się tym wszem i wobec w sposób raczej mało wyszukany. Lepiej najpierw posiąść wiedzę, a później się "wymądrzać". Dobrze byłoby żeby poczytał sobie przy okazji o fake raidach wbudowanych w desktopowe płyty główne.

    A jeśli kolega nadal chce spróbować zainstalować sobie linuxa to proszę bardzo niech weźmie płytę CD-RW wypali na niej RescueCD ( ok 65 MB ) i zainstaluje sobie PLD Linuxa przez net i wybierze przy instalacji dokładnie te pakiety które będą mu potrzebne. Dlaczego CD-RW? Bo nie zwracam za nośniki :P a płytkę zawsze można sformatować.

    Cytat:
    Problem Exists Between Keyboard And Chair.
    święta racja

    Pozdrawiam wszystkich
  • Poziom 20  
    Zjedli cię:)
    a serio masz rację tylko jest gro wielbicieli linuxa i im się nie da powiedzieć.
    linux jest oki na serwery ale na biuro do du..
    wszystko ma swoje miejsce, np można jeździć ciągnikiem po mieście ale po co jak nie do tego go stworzono?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 39  
    piochuxl napisał:
    Zjedli cię:)
    a serio masz rację tylko jest gro wielbicieli linuxa i im się nie da powiedzieć.
    linux jest oki na serwery ale na biuro do du..
    wszystko ma swoje miejsce, np można jeździć ciągnikiem po mieście ale po co jak nie do tego go stworzono?

    Kolega wykazał się równie głęboką wiedzą co założyciel tematu :D
  • Poziom 18  
    Za 2,5 3 stówki mogę Ci zainstalować ten system :-) Nawet wedle życzenia jakiś serwer Apache Postfix .......
    Nie mów że to kupa ...... Wiele serwerów na tym działa. Pewnie elektrodowy też ......

    piochuxl napisał:
    wszystko ma swoje miejsce,

    Czyli co mam swojego PC-ta zanieść do piwnicy czy co ?? Skoro system na nim twym zdaniem nadaje się tylko na serwery to powinien chyba stać w jakiejś serwerowni :|

    Mam na biurku od wielu lat linuksa i nie widzę problemu, mało to gdy pomyślę co się działo zanim go zainstalowałem to mnie telepie. Reinstalki jakieś obrazy dysków i to co miesiąc, bo jakiś wir czy coś :cry:

    Fakt do gier to może nie koniecznie choć są gierki Cube 3D no i Wine ....

    Pozdrawiam :P
  • Poziom 15  
    Poza tym stary komputer - używaj starszych wersji linuxa, tak jak Windows Linux się rozwija co wiąże sie z wymaganiami sprzętowymi, i nie każdą dystrybucje zainstalujesz na 5GB dysku i 256MB(szczególnie pamięciożerne są KDE, Gnome ze swoimi standarowymi aplikacjami). Jeżeli to ma być serwer któremu dużo nie trzeba to warto dołożyć RAMu i dysk na pliki tymczasowe przynajmniej na czas instalacji. Najnowsze Ubuntu np do instalacji z LiveCD wymaga 384MB ramu, podczas gdy do pracy jako serwer wystarczy połowa z tego. Wybierając wersje musisz znaleźć kompromis pomiędzy wymaganiami i liczbą obsługiwanego sprzętu.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    phanick napisał:
    Niestety pomimo opinii innych, pozostanę przy swoim zdaniu - Linux to kupa.


    Brak słów, sam swoją niewiedzą generujesz problemy i masz pretensje do świata.

    I niech się ktoś zlituje i przeniesie wątek do "na wesoło".
  • Poziom 28  
    Widzę, że wszyscy mają mnie tu za jakiegoś szarlatana czy Bóg wie co jeszcze, i myślą sobie że wszystko zmyślam. No cóż, może gdybym robił zdjęcie każdemu komunikatowi o błędzie to wtedy by Linuxowa rzesza uwierzyła, bo widzę że są tak przywiązani do tego systemu, że nie dadzą sobie złego słowa powiedzieć.

    To nie prawda że z linuxem nie miałem do czynienia, bo od dwóch lat już na nim pracuję (głownie za sprawą uczelni), i to dość obficie, jednak jestem zmuszony robić to ciągle przez PUTTy gdyż zainstalowanie tego ukochanego systemu nie jest rzeczą prostą.

    A co do konfiguracji tego systemu to też nie będę się wypowiadał, żeby skonfigurować głupią kartę sieciową jakieś magiczne polecenia trzeba wpisywać. Jakby nie można było zrobić jednego pliku, w którym byłyby zapisane ustawienia sieci i w nim wykomentować co należy dodać aby co działało

    Jeśli mam zainstalować najnowszą wersję, to źle bo za mało RAMU. Dlatego instaluję starszą, ale ta znowu nie obsługuję mojego kontrolera RAID. I tak w koło macieju.

    Dziś ściągnąłem tego Fedora 13.0 na LiveCD, wypaliłem, wkładam CD do napędu i znów jakiś błąd - error acpi (reading cd) czy coś. Zaraz się tym bliżej zajmę.

    A co do uwag kolegi, że jak po wpisaniu mc na czystym systemie ma się nie wiesić i porównanie do dosa to są żenujące. W dosie wyskoczyłby wyjątek "Bad command or file name", a że linux się zawiesza po wpisaniu polecenia to inna sprawa.
  • Admin grupy audio
    phanick napisał:
    A co do konfiguracji tego systemu to też nie będę się wypowiadał, żeby skonfigurować głupią kartę sieciową jakieś magiczne polecenia trzeba wpisywać. Jakby nie można było zrobić jednego pliku, w którym byłyby zapisane ustawienia sieci i w nim wykomentować co należy dodać aby co działało

    Sądząc po tym, poniższy fragment wypowiedzi jest nieprawdziwy:
    phanick napisał:
    To nie prawda że z linuxem nie miałem do czynienia, bo od dwóch lat już na nim pracuję (głownie za sprawą uczelni), i to dość obficie


    phanick napisał:
    A co do uwag kolegi, że jak po wpisaniu mc na czystym systemie ma się nie wiesić i porównanie do dosa to są żenujące. W dosie wyskoczyłby wyjątek "Bad command or file name", a że linux się zawiesza po wpisaniu polecenia to inna sprawa.

    Od jakiegoś czasu z konieczności mam do czynienia z Debianem Etch i jedyne co mi się w nim wiesza (a raczej zamula) to KDE.
    W trybie tekstowym, po wpisaniu błędnej komendy wyskakuje normalny komunikat:
    Dlaczego instalacja Linuxa jest niemożliwa?

    Nadal będę twierdził iż winę za swoją nieudolność próbuje Kolega zwalić na system.
  • Poziom 13  
    Po pierwsze najpierw zacznij od prostszych dystrybucji poleca ubuntu, a za względu na małą ilość ramu jeszcze lepszy będzie xubuntu (nawet wersja 9.04 powinna odpalić. Specjalnie sprawdzałem i xubuntu out of box na maszynie wirtualnej odpala przy 128 mb ramu, a na pewno można go trochę odchudzić). Obie dystrybucje są dostępne w dwóch wersjach: LiveCD i alternate. Pierwsza pozwala na obejrzenie systemu bez wprowadzenia zmian druga (ciut trudniejsza w instalacji) na zaawansowaną instalację i np. softwarową obsługę RAID. Zanim zaczniesz instalację zmień ustawienia biosu na default i wyłącz sprzętowy RAID - to najprostsza metodę na pozbycie się błędów.
    Zamiast psioczyć na system, wykaż trochę pokory i pokaż innym że zależy Ci na rozwiązaniu problemów, stwierdzenie "Linux to kupa" na pewno narobi Ci więcej wrogów niż osób chętnych do pomocy. Jeżeli chcesz wywołać tylko kłótnię to sobie daruj i zostań przy Windowsie.
  • Poziom 15  
    Na takie okoliczności polecam program UNetbootin. Za jego pomocą można "jednym kliknięciem" pobrać i zainstalować jedną z wielu dystrybucji Linuxa (i nie tylko) bootowalną z USB. Bardzo przydatna rzecz.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Ubuntu 9.04 live jest najprostszy i waży niecałe 700MB. Nigdy nie miałem z nim żadnych problemów. Spróbuj.
  • Poziom 28  
    A ja chciałem odświeżyć temat i podsumować z całą stanowczością, że coraz bardziej uważam linuxa za jedno wielkie gówno!

    Mam trzeci komputer, na którym na dwóch dyskach próbowałem zainstalować owego ubuntu (oraz mandrive linux). Jeden SEAGATE 6gb, a drugi 3,2gb. po wielu mozolnych próbach, gdy kazałem systemowi sobie samemu przydzielić całe dostępne miejsce na partycję, system wyrzucił komunikat (gdy należało wybrać partycję. a ja specjalnie dla tego ścierwonośnego systemu usunąłem wszystkie partycje), że próba zamontowania partycji NIE powiodła się. Oba dyski testowałem programem, nie mają żadnych bad sectorów.

    Jak ktoś mi przyjedzie i zainstaluje tego linuxa - płacę 100złotych, ale jak sam przyzna że przerasta to jego możliwości, poproszę o 10 000 i publiczne oświadczenie, że linux to ścierwo.
  • Poziom 27  
    Jedna opcja to ustawić w biosie tryb ATA dla dysku SATA.
    Druga opcja to pozostać z bootloaderem GRUB w tablicy partycji i poczytać o uruchamianiu linuxa z ntldr.
    Trzecia opcja to próbować GRUB w MBR, ale może to wiązać się z jakimiś komplikacjami skoro nie działało.
    Czwarta opcja po zainstalowaniu bootloadera GRUB w tablicy partycji zainstalować ponownie inny bootloader w MBR żeby wykrył nową bootowalną tablicę partycji.
  • Poziom 28  
    To jest komputer z procesorem pentium III 766, zainstalowany jest w nim JEDEN dysk podpięty na ATA (wykrywany jako UDMA 33).

    Ten ubuntu nie wiedzieć czemu wykrywa go jako /dev/scsii1. A teraz najlepsze - najpierw na dysku były 2 partycje windowsowskie i wolne miejsce. Kazałem ubuntu stworzyć w wolnym obszarze partycję swoją, pluł się że nie może, a potem jak zrestartowałem komputer to dysk był kompletnie zniszczony - partycje windowsowskie miały pozmieniane rozmiary, komputer w ogóle się nie chciał botować. Coś dziwnego się dzieję!

    A tu kolega to mnie chyba nie zrozumiał. Te problemy z zamontowaniem dysku to były na poziomie instalacji linuxa, a nie próby jego uruchomienia.
  • Poziom 27  
    Pewnie nie mógł utworzyć bo druga partycja była rozszerzona, Windows też by nie mógł zainstalować się. Ale to tylko taka sugestia, bez żadnych danych na temat tych 2 partycji.
  • Poziom 28  
    Teraz usunąłem wszystkie z tych partycji (na dysku nie ma nic oprócz MBR) i nadal ten sam błąd. Zaraz mogę zrobić screena jak kolega posądza mnie o szarlataństwo.

    Wybieram partycję, przesuwa się pasek 'formatowanie /dev/hda1' i tak pod sam koniec zatrzymuje się na 2 sekundy, po czym wyskakuję błąd:

    Wystąpił błąd
    montowanie partycji /dev/hda1 do katalogu /mnt zakończyło się niepowodzeniem.

    (przy instalacji Mandriva Installation 2008 Spring)
  • Spec od komputerów
    phanick napisał:

    Ten ubuntu nie wiedzieć czemu wykrywa go jako /dev/scsii1. A teraz najlepsze - najpierw na dysku były 2 partycje windowsowskie i wolne miejsce. Kazałem ubuntu stworzyć w wolnym obszarze partycję swoją, pluł się że nie może, a potem jak zrestartowałem komputer to dysk był kompletnie zniszczony - partycje windowsowskie miały pozmieniane rozmiary, komputer w ogóle się nie chciał botować.


    A to nie ty jeszcze miesiąc temu miałeś problemy z utratą danych w windowsie:
    "Windows XP i brak wolnego miejsca na dyskuNTFS"
    Wnioskuje, ze żaden system nie jest dla ciebie wystarczająco dobry. A może nie... Jednak wychodzi na to, ze problem jest wskazany wyżej - pomiędzy krzesłem a klawiaturą.

    A te dwuletnie doświadczenie w Linuksem jest doprawdy interesujące, jeżeli zmiana adresu IP to jest ciągle magiczne polecenie. Serio - zostań przy windowsie. Tam zmiana IP trwa dłużej, ale można przy okazji poklikać. I zawsze można zapisać to w jednym pliku - i działa. A nie, sorry - nie da się zapisać.
  • Admin grupy audio
    phanick napisał:
    Jak ktoś mi przyjedzie i zainstaluje tego linuxa - płacę 100złotych, ale jak sam przyzna że przerasta to jego możliwości, poproszę o 10 000 i publiczne oświadczenie, że linux to ścierwo.


    Za 100zł nie chciałoby mi się nawet z domu ruszać :) A na ew. wydatek 10000 mam ciekawsze pomysły niż próba instalacji systemu na być może uszkodzonym dysku twardym :)

    Tak, czy inaczej - powodzenia życzę.
  • Poziom 39  
    Może warto zamknąć ten temat na dobre , zanim kolega phanick kompletnie się skompromituje .
    Na temat wyższości jednego systemu nad drugim było już wiele dyskusji , nie warto rozpoczynać następnej kłótni .
  • Poziom 27  
    phanick napisał:
    Cytat:
    Wybieram partycję, przesuwa się pasek 'formatowanie /dev/hda1' i tak pod sam koniec zatrzymuje się na 2 sekundy, po czym wyskakuję błąd:

    Wystąpił błąd
    montowanie partycji /dev/hda1 do katalogu /mnt zakończyło się niepowodzeniem.


    Sprawdź czy dysk nie jest uszkodzony, zrób więcej partycji przy instalacji Linuxa. Jedna to trochę ubogo jak na teraz. Screeny lub zdjęcia mile widziane.
  • Poziom 43  
    :arrow: Hucul, podsumował.
    :arrow: phanick, w sieci jest wiele poradników dotyczących instalacji systemu Linux. Trzeba być naprawdę utalentowanym, aby sobie z tym nie poradzić, tym bardziej jeśli ktoś na tym systemie pracował 2 lata. Twoim celem jest jedynie oczernienie systemu Linux. Zamykam.