Zakładam post jeszcze raz z nowym tematem.
W odpowiedzi na poprzednie posty to jestem pewien, że przyczyną nie jest przegrzanie konsoli. Płyta nie jest wygięta. Dzisiaj postaram się odczytać kod błędu i podam na forum. A tak na marginesie może ktoś z Was orientuje się ile może kosztować sama płyta do XBOX'a i czy nie ma problemów z zastosowaniem dotychczasowego napędu i innych podzespołów.
Mój XBOX360 całkowicie zwariował Oto co się dzieje:
1) Włączam konsolkę
2) Zielona dioda (ta środkowa nad switchem) albo mruga, albo pali się na stałe, nie zapalają się zielone diody tworzące koło tak jak zawsze przy starcie konsoli. Na TV również nic nie wyświetla ani nie gra.
3) Taki stan rzeczy utrzymuje się kilkanaście sekund po czym zapalają się 3 czerwone diody.
Za każdym razem jest tak samo (no poza zachowaniem zielonej diody która raz się świeci a innym razem mruga). Nigdy nie ma tak, że włączam konsolkę i od razu 3 czerwone mrugają.
Tak w skrócie wygląda sprawa. Czasami konsolka się normalnie odpala, ale bardzo szybko się zawiesza. Na 100% nie przegrzewa się. Dałem nową pastę pod CPU i GPU, wiatraki już od dłuższego czasu na 9V u mnie pracują, radiatory nigdy nie były nawet ciepłe nie mówiąc już o przegrzaniu. Konsolka chodziła bez zastrzeżeń ze zmodyfikowanym chłodzeniem przez ostatnie pół roku zero problemów. I nagle stało się tak jak opisałem wyżej. Dodam jeszcze tylko, że zanim przestała wogóle gadać to przy włączaniu np. FNR4 zgłaszała błąd E71 bodajże i żeby się skontaktować z MS. Może jedno ma coś wspólnego z drugim. Czy ktoś z Was ma jakieś pomysły o co może chodzić lub jak można zidentyfikować potencjalny problem? A może po prostu konsolka zmarła i dać jej już święty spokój? Będę wdzięczny za wszelką pomoc.
Pozdrawiam
W odpowiedzi na poprzednie posty to jestem pewien, że przyczyną nie jest przegrzanie konsoli. Płyta nie jest wygięta. Dzisiaj postaram się odczytać kod błędu i podam na forum. A tak na marginesie może ktoś z Was orientuje się ile może kosztować sama płyta do XBOX'a i czy nie ma problemów z zastosowaniem dotychczasowego napędu i innych podzespołów.
Mój XBOX360 całkowicie zwariował Oto co się dzieje:
1) Włączam konsolkę
2) Zielona dioda (ta środkowa nad switchem) albo mruga, albo pali się na stałe, nie zapalają się zielone diody tworzące koło tak jak zawsze przy starcie konsoli. Na TV również nic nie wyświetla ani nie gra.
3) Taki stan rzeczy utrzymuje się kilkanaście sekund po czym zapalają się 3 czerwone diody.
Za każdym razem jest tak samo (no poza zachowaniem zielonej diody która raz się świeci a innym razem mruga). Nigdy nie ma tak, że włączam konsolkę i od razu 3 czerwone mrugają.
Tak w skrócie wygląda sprawa. Czasami konsolka się normalnie odpala, ale bardzo szybko się zawiesza. Na 100% nie przegrzewa się. Dałem nową pastę pod CPU i GPU, wiatraki już od dłuższego czasu na 9V u mnie pracują, radiatory nigdy nie były nawet ciepłe nie mówiąc już o przegrzaniu. Konsolka chodziła bez zastrzeżeń ze zmodyfikowanym chłodzeniem przez ostatnie pół roku zero problemów. I nagle stało się tak jak opisałem wyżej. Dodam jeszcze tylko, że zanim przestała wogóle gadać to przy włączaniu np. FNR4 zgłaszała błąd E71 bodajże i żeby się skontaktować z MS. Może jedno ma coś wspólnego z drugim. Czy ktoś z Was ma jakieś pomysły o co może chodzić lub jak można zidentyfikować potencjalny problem? A może po prostu konsolka zmarła i dać jej już święty spokój? Będę wdzięczny za wszelką pomoc.
Pozdrawiam