Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dlaczego nalezy unikać palenia mokrym węglem w piecu?

MARCIN.SLASK 27 Wrz 2009 19:20 102810 82
  • #31 27 Wrz 2009 19:20
    MARCIN.SLASK
    Specjalista AGD

    Dziękuję za odpowiedź.

    Czyli na wiosnę trzeba zrobić przebudowę pieca. A teraz już szukać speca.

  • #32 27 Wrz 2009 20:35
    mirrzo

    Moderator na urlopie...

    henrykS napisał:


    Jeżeli ta uwaga do mnie, to potwierdzam : tak, zrobiłem kocioł na paliwo stałe, który
    pracuje jak kondensat. Na dodatek komin zachowuje ciąg, mimo obniżenia temperatury
    spalin do niewielkiej wartości. Wszystko BEZ prądu.

    Bardzo mnie to zaciekawiło. Poproszę o jakieś schematy, fotki itp. Jestem bardzo otwarty na coś nowego

  • #33 27 Wrz 2009 21:30
    henrykS
    Poziom 19  

    Fotki... postaram się. Schematy raczej niechętnie, to zbyt publiczne miejsce, ktoś
    mógłby niecnie wykorzystać.

    Przez ostatnich parę lat postanowiłem zrobić kocioł, który spalając wszelkie paliwa stałe, dawałby bezdymne spaliny i bardzo gorący "gazowy" płomień. Palenisko proste, ale skuteczne, z dość dziwnym rusztem.
    Potem wymyśliłem system prawie 100 % odzysku ciepła ze spalin. Teraz główkuję nad skierowaniem tego, co się wydziela, do wtórnego spalenia, dając znowu energię.
    Takie pół- perpetuum mobile... Nadążacie ?
    Im bardziej rewolucyjny pomysł, tym trudniej wdrożyć go do użytku, tak uświadomiono
    mnie w Bardzo Ważnej Instytucji, tak więc nie mam większych złudzeń. Dobrze będzie,
    jak uda się gdzieś na przyszły sezon uczestniczyć przy produkcji kotłów, które nareszcie nie kopcą, nawet spalając węgiel.

  • #35 27 Wrz 2009 22:26
    boroch123
    Poziom 10  

    co do palenia opałem mokrym czy suchym: to wszystko zależy od pieca, komina i ciągu. Tzn. ja palę wilgotnym miałem ponieważ lepiej trzyma temperaturę (nie warjuje). Dodam że ja mam komin wykonany z cegły przez murarza, który przyszedł tylko na komin, żeby zrobić dokładnie. I ten komin jest ma dosyć duży przekrój. Natomiast moja babcia ma komin do pieca węglowego, podajże 12x12 cm przekroju wewn. i jak się pali mokrym miałem to po dwóch dniach komin zalepiony. Odrazu dodam że na zalepiony komin dobrym sposobem jest rozpalenie drewnem do wys. temp. Z tym że nie polecałbym tej metody z drewnem osobom bez czujnika tem. w kominie. 340 to maks potem mogą się zapalić sadze

  • #36 27 Wrz 2009 22:31
    mirrzo

    Moderator na urlopie...

    boroch123 napisał:
    babcia ma komin do pieca węglowego, podajże 12x12 cm przekroju wewn.

    To raczej wentylacyjny, a nie spalinowy

  • #37 10 Paź 2009 19:34
    MARCIN.SLASK
    Specjalista AGD

    Co do pożaru komina, to wyczytałem, ze może nastąpić, gdy redukujemy dopływ powietrza do pieca (chcemy by wolniej się spalało).

  • #38 14 Paź 2009 22:34
    bachus1
    Specjalista - kolektory słoneczne

    Witam.
    henrykS napisał:

    Cytat:
    Przez ostatnich parę lat postanowiłem zrobić kocioł, który spalając wszelkie paliwa stałe, dawałby bezdymne spaliny i bardzo gorący "gazowy" płomień. Palenisko proste, ale skuteczne, z dość dziwnym rusztem.
    Potem wymyśliłem system prawie 100 % odzysku ciepła ze spalin. Teraz główkuję nad skierowaniem tego, co się wydziela, do wtórnego spalenia, dając znowu energię.

    Jak dobrze zrozumiałem taki efekt można uzyskać tylko z dolnym spalaniem oraz specyficznie wykonanym rusztem.
    No dobrze a jak byś przerobił kominek aby uzyskać podobny efekt?
    Ja posiadam kozę z płaszczem wodnym. Płaszcz dorobiłem z rur miedzianych w postaci użebrowania oraz wymiennik w rurze dymnej w postaci spirali. kiedy rurki miedziane są nie osmalone smołą działa to rewelacyjnie, odzysk ciepła jest naprawdę na dobrym poziomie. Temperatura spalin jest na poziomie nie większym jak ok. 60 stopni, spaliny w miarę suche bo cała wilgoć z procesu palenia w postaci skroplin pozostaje na rurkach i odprowadzana jest do kanalizy ( a jest tego nie mało ).
    Ale z czasem pokrywają się smołą plus popiół z drewna i na rurkach tworzy się coraz większa warstwa izolacyjna co bardzo pogarsza sprawność. Skrobanie odpada.
    Jak myślisz henrykS jest na to sposób? prócz demontażu i wypalania w ognisku.
    pozdrawiam
    Witold

    Dodano po 2 [minuty]:

    Czy może jest sposób chemicznego umycia rurek z tej smoły?

  • #39 15 Paź 2009 07:39
    kortyleski
    Poziom 41  

    Są preparaty (proszki) do kominków które oczyszczają komin i układ spalinowy. W moim przypadku działa to całkiem dobrze.

  • #40 15 Paź 2009 16:59
    henrykS
    Poziom 19  

    bachus1 napisał:
    Witam. (...)

    Jak dobrze zrozumiałem taki efekt można uzyskać tylko z dolnym spalaniem oraz specyficznie wykonanym rusztem.
    (...)
    Ale z czasem pokrywają się smołą plus popiół z drewna i na rurkach tworzy się coraz większa warstwa izolacyjna co bardzo pogarsza sprawność. Skrobanie odpada.
    Jak myślisz henrykS jest na to sposób? prócz demontażu i wypalania w ognisku.
    pozdrawiam
    Witold

    Dodano po 2 [minuty]:

    Czy może jest sposób chemicznego umycia rurek z tej smoły?


    Tak, stosuję dolne spalanie.
    Ten sposób także jest możliwy w kominku, dziwię się, że jeszcze chyba nikt
    nie produkuje takich kominków. Z grubsza wyglądałoby to tak, że w dolnej części
    kominka byłby pionowy kanał do wrzucania drewna, zakończony popielnikiem
    (na dole). Powietrze byłoby doprowadzane kratką popielnika (raczej w niewielkiej ilości) i otworem do wrzucania paliwa. Powietrze przeciska się wtedy pomiędzy polanami i pociąga za sobą płomienie do wnętrza kominka. Płomienie uchodzą dołem i wędrują w górę kominka, gdzie są widoczne za szybą. Polana drewna mogą
    być dość długie, będą zsuwać się do paleniska w miarę wypalania. Uzyskamy
    kominek z dolnym spalaniem, zyskamy na czystości spalin i mniejszym zużyciu opału.
    Zapomnimy o problemach z ciągiem.
    Cóż, smoła powstaje ze złego spalania. Każdy rodzaj dymu w spalinach oznacza
    jednocześnie, że na wszelkich elementach pieca (kotła, kominka) może osadzać
    się smoła. Cała rzecz w tak czystym spalaniu, żeby nie produkować dymu.
    Prostym sposobem pozbycia się smoły może być jej wypalenie jakimś większym
    palnikiem np. na propan- butan. Ale problem pozostanie, jeżeli nie poprawimy
    spalania. Pozdrawiam. HS.

  • #41 11 Mar 2010 22:38
    jacet1
    Poziom 11  

    brofran napisał:
    Sadza w nieczyszczonym kominie zapalić sie może - nic strasznego , spali się i tyle.Niczego nie zniszczy - komin jest przecie ognioodporny!

    Nie pisz kolego takich rzeczy, bo możesz mieć jakąś tragedie na sumieniu!
    "Pożar w kominie powoduje wzrost temperatury do 800-1200°C. Pomyślmy, że żar w kominie dzieli od pomieszczeń jedynie cienka ścianka z cegły, z której zbudowany jest komin! Pożar w kominie to jedna z najczęstszych przyczyn pożarów budynków."
    "Paląca się w wysokich temperaturach sadza może spowodować nieszczelności w przewodzie kominowym, którymi ogień lub wysoka temperatura wyjdzie na zewnątrz, dokonując zapalenia materiałów na poddaszu, czy w pomieszczeniach na niższych kondygnacjach, przylegających bezpośrednio lub pośrednio do komina."
    "Dochodzi wtedy do zapłonu przy bardzo wysokiej temperaturze i popękania komina. Bardzo często jest to później przyczyną zaczadzenia."
    Jest takich informacji i przykładów w google mnóstwo.

  • #42 12 Mar 2010 13:46
    J. Kleban
    Poziom 25  

    Pamietaj ze majac komin w srodku budynku nie musiz zylowac kotla do tego stopnia co kondensat, bo cieplo ogrzewajace komin w duzej czesci pozostaje w domu.

  • #43 12 Mar 2010 21:14
    bachus1
    Specjalista - kolektory słoneczne

    Witam.
    J. Kleban napisał:

    Cytat:
    Pamietaj ze majac komin w srodku budynku nie musiz zylowac kotla do tego stopnia co kondensat, bo cieplo ogrzewajace komin w duzej czesci pozostaje w domu.

    Przy paleniu drewnem w kominku, kozie bez odzysku ciepła ze spalin smoła osadza się w kominie i to ona jest niebezpieczna w razie zapalenia a samozapalenie na pewno prędzej czy później nastąpi.
    Ja dodatkowo odzyskuję ciepło ze spalin na rurze dymnej. Prócz ciepła dziennie odprowadzam do kanalizy ok. 6 litrów skroplin. Ale to nie wszystko, prócz skroplin odzyskuję ok. 5l smoły raz na 3 miesiące. A przecież gdybym jej nie odzyskiwał to by się ona odkładała w kominie. A więc ze spalin jednak trzeba jednak wyżyłować wszystko co się da i wprowadzać w komin bez produktów ubocznych jakimi są smoła i skropliny.
    pozdrawiam.
    Witold

  • #44 12 Mar 2010 21:33
    kuba michal
    Poziom 10  

    Zgadzam się z kolegami . Podczas spalania wydobywa się para która sie potem skrapla wnika w szczeliny komina i podczas mrozu powoduje że komin pęka .

  • #45 12 Mar 2010 22:01
    MARCIN.SLASK
    Specjalista AGD

    bachus1 napisał:
    Witam.
    J. Kleban napisał:
    Cytat:
    Pamietaj ze majac komin w srodku budynku nie musiz zylowac kotla do tego stopnia co kondensat, bo cieplo ogrzewajace komin w duzej czesci pozostaje w domu.

    Przy paleniu drewnem w kominku, kozie bez odzysku ciepła ze spalin smoła osadza się w kominie i to ona jest niebezpieczna w razie zapalenia a samozapalenie na pewno prędzej czy później nastąpi.
    Ja dodatkowo odzyskuję ciepło ze spalin na rurze dymnej. Prócz ciepła dziennie odprowadzam do kanalizy ok. 6 litrów skroplin. Ale to nie wszystko, prócz skroplin odzyskuję ok. 5l smoły raz na 3 miesiące. A przecież gdybym jej nie odzyskiwał to by się ona odkładała w kominie. A więc ze spalin jednak trzeba jednak wyżyłować wszystko co się da i wprowadzać w komin bez produktów ubocznych jakimi są smoła i skropliny.
    pozdrawiam.
    Witold


    Czyli używając w mieszkaniu piecyków za kilka "stówek" typu "koza", powodujemy zanieczyszczanie komina smołą i przez to sprowadzamy zagrożenie np. pożarem się komina?
    Jakiś czas temu w pewnym markecie obsługa powiedziała, że te tanie piecyki (koza) to nie do użytku domowego, tylko np. jakieś pomieszczenie warsztatowe ogrzać.

  • #46 12 Mar 2010 22:44
    bachus1
    Specjalista - kolektory słoneczne

    Witam.
    kuba michal napisał:

    Cytat:
    Zgadzam się z kolegami . Podczas spalania wydobywa się para która sie potem skrapla wnika w szczeliny komina i podczas mrozu powoduje że komin pęka .

    To tak nie do końca. Komin pęka nie dla tego, że w szczeliny dostaje się para, bo ta w rozgrzanym kominie się nie osadza bo komin jest ciepły a jeżeli już to i tak odparuje, tylko dla tego, że następuje samozapalenie sadzy o którym nie wiemy.
    W tym miejscu należy rozróżnić układy z odzyskiem ciepła ze spalin, bo w tych układach osadza się głównie smoła w kominie i układy "klasyczne" bez odzysku gdzie w kominie osadza się głównie sadza. A na tą różnicę ma głównie wpływ temperatura spalin wprowadzana do komina.
    MARCIN.SLASK napisał:
    Cytat:
    Czyli używając w mieszkaniu piecyków za kilka "stówek" typu "koza", powodujemy zanieczyszczanie komina smołą i przez to sprowadzamy zagrożenie np. pożarem się komina?
    Jakiś czas temu w pewnym markecie obsługa powiedziała, że te tanie piecyki (koza) to nie do użytku domowego, tylko np. jakieś pomieszczenie warsztatowe ogrzać.

    Tych fachowców z marketów to bym się raczej wystrzegał.
    Ale tu mieli rację, te kozy za parę stówek są nieszczelne i przy rozpalaniu w salunie masz wędzarnie. Ja mam kozę CEZAR to taki prawie kominek wolnostojący ale nauczyć się w nim palić różnymi gatunkami drewna o różnym stopniu wilgotności jest sztuką. Tym bardziej, że mam dodatkowy odzysk ciepła ze spalin gdzie "cug" jest mocno obniżony ze względu na temperaturę spalin. No i wojna z moją lepszą połową, że z chałupy robię bacówkę.
    pozdrawiam.
    Witold

  • #47 13 Mar 2010 12:17
    630176
    Użytkownik usunął konto  
  • #48 13 Mar 2010 13:20
    picador
    Poziom 33  

    Witam , smoła jak i cały bałagan odkłada się przy końcu komina , co zrobić w sytuacju gdy komin zbudowany jest z cegły o przekroju 14x27 ,
    na parterze kominek LECHMA z płaszczem , piętro wewnątrz budynku no i część komina na poddaszu nieocieplona około 1,5m , nad dachem wystaje niecały metr klinkieru.

    Napewno pojawia sie w tej sytuacji przy nie częstym paleniu problem zimnego komina na poddaszu nieocieplonym , wystarczy docieplić komin wełną ? ,

  • #49 13 Mar 2010 21:33
    jekab
    Poziom 23  

    Jerzykowski napisał:
    A jak zrobić ten odzysk ciepła żebym mógł zbierać smołe do pojemnika?

    Daj spokój . Chcesz pobrudzić sobie ręce i nawąchać się smrodu ? Nie słyszałem by ktoś zrobił mały dobry kocioł kondensacyjny na paliwo stałe. Smoła świadczy o złym spalaniu,mokrym paliwie,małym palenisku i przewymiarowaniu wymiennika. Przyczyną jest też niestety konstrukcja domowych kotłów. Samo palenisko jest metalowe z wodą po drugiej stronie co powoduje że cząstki które normalnie spaliłyby się przyklejają się to zimnych ścianek. Lepszym rozwiązaniem jest palenisko ceramiczne. Ale kto w domu będzie murował piec i stawiał na tym wymiennik (kociołek) ?

  • #50 13 Mar 2010 22:08
    henrykS
    Poziom 19  

    jekab napisał:
    (....) Ale kto w domu będzie murował piec i stawiał na tym wymiennik (kociołek) ?


    Nie widzę w tym problemu. Tak właśnie zrobiłem, wyszedł kociołek naprawdę oszczędny i czysto spalający wszelkie paliwa stałe: drewno, węgiel, zrębki,
    trociny, owies, miał... Zapomniałem, co to sadza i smoła. Wysoka temperatura
    w palenisku, odpowiednio podane powietrze plus dopalanie płomieni pozwala na
    dokładne i kompletne spalanie.Uważam, że kocioł rzeczywiście powinien mieć rozdzieloną części - paleniskową i wymiennikową. Pozdrawiam. HS.

  • #51 14 Mar 2010 01:04
    bachus1
    Specjalista - kolektory słoneczne

    Witam.
    henrykS napisał:

    Cytat:
    Nie widzę w tym problemu. Tak właśnie zrobiłem, wyszedł kociołek naprawdę oszczędny i czysto spalający wszelkie paliwa stałe: drewno, węgiel, zrębki,
    trociny, owies, miał... Zapomniałem, co to sadza i smoła. Wysoka temperatura

    No tak nie do końca. Naprawdę suche drewno jest o wilgotności 15% ale to oznacza, że w 100 kg tego drewna jest 15 litrów wody. Ponieważ spaliny mają wysoką temperaturę to wcale nie znaczy, że ta woda się spali ona cały czas jest i jako para opuszcza komin. I tu należy się zastanowić czy nie należy z tej pary odzyskać ciepło jak w piecu gazowym kondensacyjnym. Oczywiście są tego konsekwencje jak skropliny i smoła ale z tym można sobie poradzić, im więcej tego syfu odzyskam na poziomie wymiennika tym czystszy będę miał komin.
    Mam oto taki układ:
    Dlaczego nalezy unikać palenia mokrym węglem w piecu?
    Koza "CEZAR" niby wydajność 10 kW (ciekawe jak to obliczono) a jak widać na liczniku ciepła wyciągam ponad 17 kW nie licząc promieniowania cieplnego samej kozy a jednak uważam, że warto odzyskać całe ciepło ze spalanego drewna.
    Obecnie palę mokrą brzozą bo "suchy" buk się przedwcześnie skończył i w moim układzie grzewczym mógłbym zaprzeczyć wielu popularnym opiniom.
    Jerzykowski napisał:
    Cytat:
    A jak zrobić ten odzysk ciepła żebym mógł zbierać smołe do pojemnika?

    Na zdjęciu co prawda tego nie widać ale jest pod wymiennikiem zbiornik jako osadnik na smołę z którego wychodzi rurka do kanalizy.
    pozdrawiam.
    Witold

  • #52 14 Mar 2010 11:01
    jekab
    Poziom 23  

    W postach widać dużo obiegowych opinii które mają mało wspólnego z rzeczywistością. Sam nie jestem specjalistą od spalania więc proponuję zapoznać się z dorobkiem instytutu z Wrocławia. Są tu koledzy którzy mają zacięcie może coś wymyślą. Książki chyba można kupić
    http://www.spalanie.pwr.wroc.pl/

  • #53 16 Mar 2010 12:45
    wiesgaj
    Poziom 15  

    Zgadza się dużo tu napisano i każdy ma odmienne zdanie.
    Ja palę kotłem spalanie dolne. Komin czyszczę 2 -3 razy przez sezon.
    Za każdym razem sadzy mam duży kocioł tak ok. 30l.
    A pomimo to wczoraj komin mi się zapalił. Niby nic ale śmierdzi w domu takimi sadzami no i komin gorący.No i raz na sezon tak mi się zapala.
    Na piecu mam ok 45 OC. bo jak ustawie więcej to za ciepło w domu.
    Myślałem nad zaworem 4 drożnym i podnieś tem. na piecu tylko nie wiem czy to coś da a inwestycja troszkę kosztowna.
    No i pytanie do kolegów co wy o tym myślicie jak zwiększę tem. to będzie mniej sadzy w kominie?
    Dodam że palę względnie suchym miałem a na pewno nie moczę .

  • #54 16 Mar 2010 14:03
    picador
    Poziom 33  

    wiesgaj napisał:
    Zgadza się dużo tu napisano i każdy ma odmienne zdanie.
    Ja palę kotłem spalanie dolne. Komin czyszczę 2 -3 razy przez sezon.
    Za każdym razem sadzy mam duży kocioł tak ok. 30l.
    A pomimo to wczoraj komin mi się zapalił. Niby nic ale śmierdzi w domu takimi sadzami no i komin gorący.No i raz na sezon tak mi się zapala.
    Na piecu mam ok 45 OC. bo jak ustawie więcej to za ciepło w domu.
    Myślałem nad zaworem 4 drożnym i podnieś tem. na piecu tylko nie wiem czy to coś da a inwestycja troszkę kosztowna.
    No i pytanie do kolegów co wy o tym myślicie jak zwiększę tem. to będzie mniej sadzy w kominie?
    Dodam że palę względnie suchym miałem a na pewno nie moczę .



    Witam , czyścisz często bo masz na kotle niską temperaturę , wiele jest przyczyn takieo stanu , typ komina, jego średnica , jego temperatura , sposób dostarczenia powietrza do pieca , ilośc wkładanego paliwa paliwa , jakość - pochodzenie węgla , jak pracuje kocioł - cały czas czy rozpalasz raz na dobę czy dwa , czy masz podłogówkę , czy masz termostaty na grzejnikach - sam widzisz ile jest czynników ... a jes ich jeszcze więcej :idea:

    Opiszę jak u mnie sprawa wygląda
    - dwa poziomy , parter 55m w podłogówce dodatkow grzejniki odcinane termostatami , poddasze dodatkowo 55m
    - piec na paliwo stałe , samoróbka z wentylatorem na dzrzwiach popielnika i sterowanie
    - na piecu ze wzglegu na podłogówke nie dawałem przez cała zime więcej niż 50stopni ( podłogówka lubi być zasilania max 35stopni oczywiście zawory na powrocie )
    - w najwieksze mrozy rozpalane na dwa cykle , rano i wieczór , przy temp do -5 rozpalam tylko raz wieczorem , temperatu w takich warukach od 25 do 22 na dole , na górze max 23 stopni w nocy , w dzień spada do 21 .
    - w cały układ wpięty jest kominek LECHMA z płszczem 15kw , ale rzdako w tym sezonie urzywany ( muszę docieplić komin na strychu nieogrzewanym )

    - komin z wkładem z kwasówki 150mm , czyszczony raz po zezonie lub przed , ilośc sadzy mała ale średnio 2 litry , myślę że to nie dużo

    - i jeszcze jedno - dom usytuowany , strona wschodnio-północno-zachodnio , czyli w zimie widzi słońce od wschodzu do południa , troszę za mało ...


    Zużycie węgla ze śląska do tej pory to 1,6 tony , 2m3 dębiny i to co na rozpałkę , czyli to co pozostaje po budowie , deski szalunki pocięte

    Dom standardowo ocieplony , styrobian standard , wełna 20 cm na stropie poddasza i skosach poddasza



    Jeżeli chcesz mieć czysty piec , czysty komin musisz mieć na kotle min 60 stopni , przy 45 wszędzie sadza , ale 45 stopni to wyższa sprawność i mniejsze straty energii ...
    teoretycznie na piecu powinno być chyba min 57 stopni ... o ile dobrze pamiętam


    A dla komfortu termostaty na grzejnikach , to podstawa :idea:

  • #55 16 Mar 2010 14:15
    J. Kleban
    Poziom 25  

    Kazdy ma inne zdanie bo kazdy ma choc troche inne warunki spalania, inny komin, inny kociol, inny uklad CO.
    Wszystko zalezy od zgrania wszystkich elementow.
    Mam znajomego ktory jakies 25 lat temu probowal zalozyc palnik na olej opalowy do kotla CO ktory byl do tego nieprzystosowany i za maly do tego palnika, a skutek byl taki ze wyszedl mu silnik odrzutowy z komina.:-)

  • #56 16 Mar 2010 23:08
    jekab
    Poziom 23  

    To że jest palna sadza w kominie bardzo źle świadczy o palenisku. Kociołek wyrzuca czysty węgiel do komina. Pewnie jeszcze kupę CO. A to wszystko ma się spalić w piecu.

  • #57 17 Mar 2010 19:47
    zibi_44
    Poziom 1  

    brofran napisał:
    Sadza w nieczyszczonym kominie zapalić sie może - nic strasznego , spali się i tyle.Niczego nie zniszczy - komin jest przecie ognioodporny!
    A sporo wodoru to niby z czego się w piecu wytwarza ? Bo na pewno nie z wody ! Zatem "informator " kiepski jest ...:D
    A co do sprawy zasadniczej to mokry węgiel wytwarza nieco mniej ciepla , bo cześć energii marnowana jest na odparowanie wody. Następnym minusem jest to że jak w kominie następuje kondensacja , to taka para skleja sadze ( wspomniał już o tym przedmówca ).


    Kolego, zapewne nie widziałeś jeszcze co się dzieje gdy sadza w kominie się zapali. Wiedz że chyba żaden komin murowany z cegły nie przetrwa bez uszczerbku tego zdażenia. Poprostu pęknie. Do tego wyobraź sobie słup ognia potrafiący sięgać nawet 2m na wylocie z komina. To czasem potrafi trwać nawet 2 doby. Nie życzę nikomu... Pozdrawiam.

  • #58 17 Mar 2010 20:02
    picador
    Poziom 33  

    Też slyszałem o kilku pożarach komina i nawet komin systemowy może nie wytrzymać , ale tu chyba najważniejsza jest szybka reakcja jak najszybciej zamknąć dopływ powietrza :idea:

  • #59 18 Mar 2010 10:54
    wiesgaj
    Poziom 15  

    "jekab"
    No może i złe palenisko ale co z nim zrobić .
    Więcej powietrza czy mniej ,wyższa tem. bo niższej już się nie da. Zły opał bardzo smolny ale przez te kilka lat tego samego nie da się kupić.Opał ma suchy.Komin tradycyjny z cegły co prawda jeszcze się nie rozleciał.
    Wymjary to chyba 14x28.Ciąg idealny o dł. ok. 10m.
    Nie wiem co tu napisać jeszcze.

  • #60 18 Mar 2010 19:49
    pablowp1
    Poziom 22  

    Mieszkam w poniemieckim domku, palę jak większość - szukając oszczędności. Jak coś jest tanie, to jest drogie bo w efekcie końcowym kosztuje więcej. Zbyt mokre spaliny powodują niszczenie komina nieuchronnie. CO2+ siarka= kwas siarkowy, oto produkt końcowy oszczędnego, lub nieumiejętnego palenia w piecach stałopalnych. Że kwas jest agresywnym związkiem nikogo nie trzeba przekonywać. To powolny proces konania komina a w efekcie kosztowny remont komina lub co gorsza jego pożar lub nawet budynku. Osobiście przeżyłem 2 pożary mojego komina i 2 razy z tego powodu byłem osrany. Raz mi się palił latem i raz zimą, oba przypadki nie doprowadziły do pożaru domu, ale nie wiem co będzie za 3 razem.

    Zapytam więc mądrych w mowie i piśmie czy doraźnym lekarstwem byłoby włożenie kwasiaka do komina? A może nie doraźnym lecz swojego rodzaju antidotum???