Witam
mam problem z rozruchem zimnego silnika po nocy.
Auto trzeba kręcić bardzo długo aż siada akumulator.
Jak już auto odpali i pochodzi minutę lub dwie to później pali od razu.
Świece żarowe dobre, zresztą przy 20 stopniach na dworze to nawet nie są potrzebne.
Sprawdzałem na komputerze i wymagane ciśnienie na szynie wynosi 30 MPa i przy rozruchu tyle osiąga 30-32 MPa, mimo to auto nie odpala.
Po odpięciu czujnika temperatury wymagane ciśnienie wzrasta do 50 MPa i wtedy auto zapala od razu.
czujnik wymieniłem jednak nic to nie dało.
Auto nie dymi nie kopci, ma moc i komputer nie pokazuje żadnych błędów.
Proszę o jakieś sugestie.
mam problem z rozruchem zimnego silnika po nocy.
Auto trzeba kręcić bardzo długo aż siada akumulator.
Jak już auto odpali i pochodzi minutę lub dwie to później pali od razu.
Świece żarowe dobre, zresztą przy 20 stopniach na dworze to nawet nie są potrzebne.
Sprawdzałem na komputerze i wymagane ciśnienie na szynie wynosi 30 MPa i przy rozruchu tyle osiąga 30-32 MPa, mimo to auto nie odpala.
Po odpięciu czujnika temperatury wymagane ciśnienie wzrasta do 50 MPa i wtedy auto zapala od razu.
czujnik wymieniłem jednak nic to nie dało.
Auto nie dymi nie kopci, ma moc i komputer nie pokazuje żadnych błędów.
Proszę o jakieś sugestie.