Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wymiana wzm. op. BA 5218 na lepszy w odtwarzaczu CD Denon

15 Cze 2004 11:44 4775 13
  • Poziom 12  
    Mam stary odtwarzacz CD Denon DCD-610 w którym co nieco pozmieniałem (dodałem elektrolity w zasilaczu i w sekcji m.cz.). Stopień wyjściowy (za którym są jeszcze 2 tranzystory, tzn. po 1 na kanał) i wzmacniacz słuchawkowy są na podwójnym wzmacniaczu operacyjnym BA 5218 prod. Mitsubishi, popularnym w japońskim sprzęcie. Nie wiem, czy to jest ten sam układ co BA 15218 prod. Rohm, ale na to wygląda (karta katalogowa na Elektrodzie). Chciałem poprawic brzmienie i je wymienić na nowsze, szybsze, o szerszym pasmie i małych szumach, ale nie wiem, które byłyby wystarczające (tak do 15 zł/szt.). Czy coś jak np. Ne 5532, OP 27, NE 2320, LM 833 wchodzi w grę czy jeszcze inny? Czy ktos ma doświadczenia w tej kwestii? Co się szczególnie nadaje? Poza tym, chce wymieńić część węglowych rezystorów na metalizowane. Odtwarzacz ma niezły przetwornik D/A PCM56K (16 bit) prod. Burr-Brown i mógłby jeszcze ładnie zagrać, tym bardziej że i tak wymieniałem mu zespół optyczny na nowy. W sumie, ma z 15 lat, ale "daje radę", a ja nic nowego na razie nie kupię (poza tym, lubie w nim grzebać, jest taki podatny na zmiany)! Dziękuję i proszę o poważne odpowiedzi.
  • Poziom 16  
    moze opa627 albo opa2134? po podmiance jrc4556 na 2134 zaczelo lepiej grac a 627 ponoc jest jeszcze lepsza
  • Poziom 40  
    Mialo byc powaznie ale niestety nie umiem. Nie widze sensu takich zmian. Co ma znaczyc szersze pasmo? Te wzmacniacze na wyjsciach pracuja w ukladzie wtornika emiterowego albo ze wzmocnieniem kilkukrotnym. W takim ukladzie zwykly TL072 ma pasmo powyzej 1Mhz czy to moze za malo? Szumy przy malych wzmocnieniach praktycznie nie sa wnoszone. Szum rezystorow to przedewszystkim wartosc rezystorow. Rezystor szumi tym bardziej im ma wieksza rezystancje wiec szumy wnosza tylko te o duzej rezystancji. A duze rezystancje sa stosowane przy duzych wzmocnieniach ktorych w tym ukladzie nie ma. Wyjsciowe tranzystory po jednym na kanal pewnie sa tylko kluczmi blokujacymi sygnal gdy odtwarzacz szuka sciezki. Gdyby to byly wzmacniacze wyjsciowe to na jednym tranzystorze bylyby to najgorsze wzmacniacze wyjsciowe. Ale oczywiscie pracujace w clasie A bo nie ma mozliwosci zrobienia wzmaka na jednym tranzystorze w innej klasie. NE5532 to dobre szybkie i maloszumne wzmacniacze operacyjne ale z kiepskimi wlasciwosciami stalopradowymi. Lepszymi zamiennikami ich sa MC3378. OP07 i 027 podobnie. LM833 nie nalezy wogule do opampow dobrej klasy.
    Proponuje kupic garsc roznych scalakow TL062,
    072,
    082,
    LM358,
    MC3378, NE5532 i wiele innych i jesli sa kompatybilne pinowo wkladac w podstawke i po kolei sluchac. Chetnie dowiem sie jakie byly efekty tego eksperymentu. Ale jak widzisz podstawy teoretyczne sa zadne do tego zeby cos sie radykalnie zmienilo na lepsze.
    Jednak dla udiofila nawet kolor jest wazny.
  • Poziom 26  
    wrath napisał:
    moze opa627 albo opa2134? po podmiance jrc4556 na 2134 zaczelo lepiej grac a 627 ponoc jest jeszcze lepsza



    lepszy jest OPA2604
  • Poziom 16  
    ------>munio
    604 tez jest niezly ale 627 wyglada najlepiej
  • Poziom 16  
    Witam ja w swoim Onkyo 7511 włożyłem TL072 i bardzo dobrze działa w porównaniu z orginałem (niepamiętam jakim).
    Pojawiło sie więcej wysokich tonów,
    brzmi bardziej analogowo a nie tak płasko jak w orginale a pozatym przy sprawdzaniu płytą testową okazało sie ze cd odtwarza teraz sygnały o dużo niższych poziomach -85- 90 db.
    Pozatym w zasilaniu dołożyłem elektrolity 1000 uF Hitano na 105stopni (pomimo ze tam były el. Elna to i tak cd szumiał,
    szumy na oko -70 db).
    To spowodowałpo spadek szumów do poniżej -90 db.
    No i podniosłem nap zasilania TL072 z 9V do 13V.
    Prubowałem tez wymienic orginalne el. na wyjsciu(220uF na25V) ale sie okazywało ze włozenie jakiego kolwiek innego powodowało powstawanie szumów.
    Pozdrawiam
  • Poziom 26  
    wrath napisał:
    ------>munio
    604 tez jest niezly ale 627 wyglada najlepiej



    ale zoba cz jedna rzecz

    czasami w Cd sa dwa bloki z podwojnymi wzmacniaczami

    co sie oplaca 4 x 627 czy 2 x 2604 ?
  • Poziom 12  
    Wlutuję podstawkę i będę wymieniać i sprawdzać "na ucho" po kolei te wzmacniacze, spróbuję przynajmniej z OP27, NE 5532, TL 72 (może TL62). Niestety, nie wymienię na OPA627/637 lub 2134 bo:
    - to są pojedyńcze wzmacniacze operacyjne i musiałbym zastosować jakąś płytkę-adapter
    - cena OP jest bardzo wysoka: 50zł/szt ipotrzebowałbym dwa, a końcowy efekt jest przecież niepewny
    - OP27 kosztuje 9 zł, TL 072 1 zł, NE 5532 też 1 zł. Te ceny sa dla mnie dziwnie niskie, ale cóż, ten pierwszy najbardziej mi sensownie wygląda, choć 5532 może być niezły.
    Jakie jeszcze op-ampy mógłbym użyć (podwójne i w umiarkowanej cenie?) (chwilowo nie mam pod ręką żadnego katalogu) Pozostałe wymienione układy nie są dostepne w każdym sklepie (aż tak się nie palę by kupić je np. wysyłkowo czy na Allegro. u gembary (Poznań) ich nie ma)
  • Poziom 32  
    OPA 2134 jest podwójnym wzmacniaczem, pojedyńcza wersja ma oznaczenie OPA 134. Wszystkie wymienione wzmacniacze OPA XXXX możesz zamówić jako darmowe próbki z Texas Instruments www.ti.com szczegóły zamawiania były już nie raz omawiane na elektrodzie.
  • Poziom 12  
    Cóż, niektórzy uważają, że takie zmiany nie mają sensu. Jak dla mnie mają one większy sens niż kupno odtwarzacza CD za 7-10 tys. zł. i wsłuchiwanie się jak on pięknie gra i jaki to on jest dobry, a wszystko inne do pieca, ale ponieważ to pierwsze mogę zrobić, więc pytam. Chorobą audiofilizmu nie jestem zarażony a czytanie tego forum skutecznie mnie na nią uodparnia, zaś granic percepcji swojego słuchu nie zamierzam przekraczać za pomocą sprzętu za $$$$ nawet jkbym mógł. Takie dłubanie jest poza tym bardzo pożyteczne bo pozwala niskim kosztem czegoś się nauczyć i spróbować. Inne zmiany dokonane przy okazji to: szregowo dławik i rezystor 3.3 ohm od strony + zasilania stopnia wyjściowego i filtrów m.cz. oraz przez rez. 3.3 ohm do przetwornika C/A, zmiana podłączenia zasilania wzmacniacza słuchawkowego (jak powyżej) i masa poprowadzona wprost ze stablilizatorów. Na szynie +5V było strasznie dużo " cyfrowego śmiecia" (na -5V nie, bo zasila tylko sekcję anaogową), zwłaszcza od strony ukladu bufora i pamięci (zablokowane dodatkową pojemnością 1000uF i 220uF - występuje tam róznież wyjątkowo silny sygnał akustyczny ok. kilka kHz, również na masie). Przelutowane zostały niektóre elementy (gł. w zasilaczu i tranzystory funkcji "mute").
    Tranzystory wspomniane powyżej u mnie MUSZĄ być (wcześniejna forum ktoś radził żeby wywalić bo to dużo daje - dla mnie to kwestia mocno dyskusyjna), bo jak się okazało, bez nich nie da się wyeliminować stuków związanych z ładowaniem/rozładowaniem kondensatorów wyjściowych.
    Sygnał audio został wyprowadzony na pozłacane gniazda Cinch (te stare, niklowane blaszki... brrrr).
    I w końcu same OP-AMPy: na podstawce lądował kolejno TL072 (ST), NE5532 (TI) i oryginalny BA5218 (Mbi). Subiektywna poprawa wystąpiła już dla TL072, choć nieco inna (bardziej dyskretna) niż dla NE5532 na który sie ostatecznie zdecydowałem i na tym raczej poprzestanę, choć wydaje mi się że różnice między nimi nie były u mnie aż tak duże. 5218 przy nich to lekka porażka. Dzwięk nieco się oczyścił, barwa jest jaśniejsza (środek-góra) a bas jest trochę cieplejszy. Więcej jest detali wyodrębnił się drugi plan. Lepsza jest też stereofonia. Nie we wszystkich utworach to słychać, natomiast słuchanie tych samych fragmentów po sobie na rożnych układach najbardziej to eksponuje, czasami brzmienie może być za ostre (co pokazuje, że czas na nowe głośniki - mam na myśli GDWT 9/80, to raczej ich wina).
    Planuję również wymienić C4570 na NE5534. Sa to chyba pojedyncze OP-AMPy w filtrach m.cz. i jeśli są z tej samej bajki co BA5218 to się już do CD nie nadają. Te wszystkie układy kiedyś może były dobre i nawet drogie ale teraz to nie rewelacja i jest tyle lepszych od nich, nawet tanich
    Irek2: podstawą jest brzmienie, szybkość i zniekształcenia oraz szumy (dla mnie - w tej kolejności). Te różnice brzmienia trudno zmierzyć. Same parametry elektryczne niestety niewiele dzisiaj mówią, a sprzęt kupuje się (teoria... powinno się kupować) na ucho a nie na podstawie np. pasma i zniekształceń. Radykalnie się nie zmieni, tylko np. w szczegółach a czasem nie będzie to słyszalne. Na szczęście inżynieria też jest pewną sztuką i trzeba mieć trochę z artysty żeby dobry sprzęt audio zaprojektować i wyprodukować. Co do kolorów - audiofil-dlatonista ma gorzej bo tych różnic nie usłyszy :D!!
  • Poziom 16  
    Witam ponownie,
    wkońcu znalazłem pasujący wzm.operacyjny do swojego Onkyo 7511 a mianowicie opa 2134.
    Ale jak sie okazało im lepszy scalak tym więcej elementów ma wpływ na jego brzmienie.
    Po wymianie scalaków, wymieniłem elektrolity na początek z orginalnych rubiconów (vx) -standardowe elektrolity) na sanyo s.e.77 wylutowane z płyty głównej pc,
    efekt dzwięk zrobił sie przestrzenny,
    bas ma wybicie jak z trampoliny, pojawiło sie dużo dzwięków wcześniej niesłyszalnych,
    szczegulnie na wysokich tonach,
    średnie częstotliwośći zrobiły sie bardzo wyrazne ale nie metaliczne czasami mam wrażenie jak bym przebywał w studiu nagraniowym.
    Po wymianie stabilizatorów (tranzystor+dioda zenera) na układ tranzystor + TL 431,
    średnie tony uległy zmiękczeniu ale zato dzwięk zrobił sie jescze bardziej przestrzenny.
    Przy wymianie na opa2134 okazało sie jak duży wpływ na brzmienie całości mają kondensatory blokujące zasilanie wzm. op
    (i ich miejsce wlutowania, bez dodatkowych elektrolitów bas gubi swoją sprężystość)
  • Poziom 16  
    Molibden - dużą poprawę dawało wymienienie stabilizatorów z 78xx na lm317/337. Te pierwsze nie nadają się do sprzętu wysokiej klasy. Niektórych śmieci nie dawało się dobrze odfiltrować kondensatorami i trzeba buło dać dodatkowe stabilizatrory do "filtracji" szczególnie w okolice DAC1a.
  • Poziom 12  
    Zasilacz ulepszyłem, za stabilizatorami dodałem kondensatory 2200uF na + i - 5V. Stabilizatorów raczej nie będę wymieniał bo to jeszce nie ta klasa sprzętu. Poza tym, tu i ówdzie powtykałem jeszcze po 1000uF i jest już tego całkiem sporo (przy samych stopniach wyjściowych też). Zakłócenia sprawdzałem metodą "na ucho" tzn. przez kondensator stały 1uF włączałem słuchawki (2x22 omy połączone szeregowo) między masę a różne punkty zasilania. Dzięki tym i powyższym zabiegom zlikwidowałem wszelkie zakłócenia na zasilaniu praktycznie do zera.
    Zmieniłem również wyjśćiowe elektrolity 100uF/35V nieznajomego pochodzenia na 3x1.5uF MKT WIMA (niestety MKP ani MKSE nie mieli w sklepie), ale różnicy jeszcze nie potrafię określić choć wydaje mi się, że od razu góra nieco się polepszyła. Nadal wygrzewam tego NE5532 więc jeszcze muszę poczekać z oceną, masę płyt sprawdzam i przynajniej nie jest gorzej, zwykle coś na plus udaje mi się w dżwięku znaleźć.
    Ostatnio bardzo dużo zmian zastosowałem również we wzmacniaczu (wywaliłem elektrolity i odłączyłem filtr loudness) i czasem trudno ustalić co spowodowało zmianę. Myślę że to i tak wszystko wyjdzie na plus.
    BA5218 mogę wysłać jeśli ktoś ma już na podstawce wymieniony podwójny OP-AMP i chce potestować i zobaczyć czy rzeczywiście należało go wywalać i porównać z tym co ma (z ciekawości chodzi mi o ocenę innych osób czy rzeczywiście słyszą różnicę).
    Tuninig mojego CD w tym momemcie uważam za praktycznie zakończony. W tym sprzęcie poprawiłem już chyba wszystko co się dało i co się opłacało.
  • Poziom 16  
    Zawsze dużą zmmianę i we wszystkich do tej pory cdkach dawało wstawienie zewnętrznego dobrego clocka z wysokostabilnym kwarcem. Dźwięk się zmieniał diametralnie. W jednym egzemplarzu przerobiłem też ścieżki przy Dac`u i sporo pomogło (ale to już było naśladownictwo doskonałego rozwiązania DIY- sam bym się nie domyślił że firma zrobiła ewidentnego knota w obwodzie generatora). Zaekranowałem kilka układów scalonych, ale na ucho nie słyszałem poprawy. Wyjściowe wzmacniacze operacyjne zawsze zmieniały charakter brzmienia i wybierałem je z całej garści chipów.
    Wniosek jaki mam najważniejszy z tych zabaw to to, że jest kiepskie fabryczne zasilanie, mocno zakłócone, które przenosi się na jakość dźwięku (szczególnie w okolicach Dac`a), w szczególności napięcie zasilające bramkę generatora miesza szkodliwie w pozostałych częściach (tam dawałem dławiki i niezłe kondzie, ale radykalne zmiany spowodowało wstawienie dodatkowego i to dobrego stabilizatora).
    W każdym bądź razie zabawa jest przednia :).