Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Awaria Radiowezla w budynku szkolnym

25 Wrz 2009 08:50 1602 7
  • Poziom 9  
    Witam
    Mam w pracy problem z radiowęzłem zbudowanym w 1985/86 roku przez Centralny Ośrodek Studiów Projektowania i Realizacji "INWESTPROJEKT" CZSBM Katowice.

    Mam trzy wzmacniacze TRM PA-200L, mikser Monacor MPX-77500, głosniki TONSIL
    GD 10-16/5/2 5W 4 Ohmy i transformator UNITRA TGRr2- 32.

    Jest to budynek szkoły, nagłośnienie jest w piwnicy, parterze, I piętrze, II piętrze i jednym dodatkowym budynku (segment A). Są jeszcze dwa budynki, ale na schemacie mam zaznaczone że przewody odłączone w puszcze. Nie wiadomo kiedy to się stało, bo konserwator który pracuje od 1996 roku twierdzi że jak przyszedł to już były odłączone.
    Łącznie mam trzy wzmacniacze i 12 obwodów, nie potrafię powiedzieć ile jest sal, ale w każdej Sali są po dwa głośniki. Tak średnio licząc wychodzi 15 sal na piętro, więc 30 głośników.
    Dodam jeszcze że w dodatkowym budynku ( Segment A) działają głośniki w salach, na pierwszym piętrze jest wszystko OK. a na drugim kilka lat temu działały bardzo cicho, więc przylutowałem przewody tak, żeby szły bezpośrednio do głośnika z pominięciem transformatora. Było to jakieś dwa lata temu i do dzisiaj działa bardzo dobrze. Na korytarzach nie ma sygnału, jak mi powiedziała sekretarka, w latach 90-tych robiono remont stołówki i robotnicy się śmiali że przecięci przewód a w gniazdkach maja prąd. Domyślam się że mogli przeciąć przewód do głosników na korytarzu.

    Przy czytaniu komunikatów, jeżeli chce coś głośniej powiedzieć zapala się na wzmacniaczu lampka przeciążenie i wiem że jest zwarcie bo w niektórych salach przerywa.

    Plan drugiego pietra na obrazku schemat.jpg

    Awaria Radiowezla w budynku szkolnym


    Patrząc od lewej strony od schodów:
    - W pierwszej Sali działa nagłośnienie bardzo dobrze, to samo w salach naprzeciw.

    - W Sali na rogu, gdzie napisałem brak głośnika znajdował się kiedyś pokój socjalny, według planów budowlanych jest to korytarz tylko w kiedyś dostawiono jedną ściankę gipsową i tak powstała sala. Na ścianie są jakieś przewody, ale podejrzewam że będzie to inny obwód ( korytarz).

    - Po prawej stronie od „brak głośnika” aż do końca głośniki działają ale bardzo cicho ( słychać tylko rano gdy nikogo nie ma w budynku), w trakcie zajęć nie da się nic usłyszeć.

    - Naprzeciw Sali „brak głośnika” są podłączone głośniki ale nic kompletnie nie słychać

    - To samo w Sali po prawej stronie.

    - W następnej Sali w głośnikach słychać tylko gdy w budynku jest cisza.


    I teraz moja prośba, co się mogło zepsuć i jak to naprawić. Jak znaleźć gdzie jest zwarcie.
    Zatrudniono mnie jako informatyka, więc nie mam wielkiego pojęcia o nagłośnieniu a mam go naprawić. Ponieważ budżetówka i mamy kryzys to w grę nie wchodzi budowa nowego nagłośnienia. Chociaż już myślałem nad położeniem nowego przewodu od studia ( miejsca nadawania) do miejsca gdzie nie działa nagłośnienie, jest to 300 do 400 metrów.
    Proszę my wyjaśnić „łopatologicznie” co i jak zrobić.

    Czy zmiana bezpieczników na większe niż podane na planach może być powodem awarii?


    https://obrazki.elektroda.pl/97_1253861385.jpg
  • IGE-XAO
  • Spec od sprzętu Unitra
    Szukaj w połączeniach, wywalenie transformatorów to bardzo zły pomysł, możesz uszkodzić nawet wzmacniacze. O jakie bezpieczniki Ci chodzi? Zwarcie sprawdza się omomierzem najlepiej wtedy gdy na kablu nic nie wisi bo obwód się może zamykać np. przez głośnik czy transformator.
  • IGE-XAO
  • Poziom 9  
    Mam mikser, wzmacniacze i konsole na której mogę kazdy z 12 obwodów włączyc lub wyłączyć. I przy każdym takim wyłączniku są dwa bezpieczniki (są 0,25 - 0,315 - 0,4 - 0,5 - 0,63 - 1A) kupiłem w sklepie elektronicznym 0,25 - 0,5 i 1A bo innych nie mieli. I czasami jak paliło bezpieczniki to zamiast 0,25 dawało się 1A.

    Jeszcze w tym tygodniu jak rozmawiałem ze szkolnym elektrykiem, który po godzinach zajmuje sie radiami i radiostacjami to też stwierdził żeby spróbować podłączyc z pominięciem transformatory i może w wtedy pójdzie.

    Tak jak napisałem dwa lata temu miałem podobną awarie i podłączyłem z pominięciem transformatora i do dzisiaj działają. Takie transformatory jezeli są w sprzedaży to nie są chyba drogie więc mozna kupić nowe, tylko czemu wszystkie głośniki działały cicho a po odłączeniu normalnie. Czy poszedł jakiś "impuls" i wszystkie się "spaliły"?

    Nie daje mi spokoju obecna awaria gdyby na całym piętrze nie działały to było by wszystko OK. Gdyby na tych co idą cicho też nie było sygnału to znaczy że coś z kablem, ale jak idą cicho to nie mam pojęcia co sie mogło zepsuc.
    Wymontowałem głośnik z miejsca gdzie działał dobrze i zamontowałem go w sali gdzie działają cicho- działał cicho. Następnie z sali w kórej nie działał dałem do sali z której wziąłem poprzednio i głośnik działa- czyli nie ejst to wina głośnika.

    Do marian1981.02
    Ściągam głośnik i podłącze omomierz i co ma pokazać? Czy w czasie pomiaru wzmacniacz ma być włączony?
  • Pomocny post
    Moderator Akustyka
    Wyrzucenie choćby jednego transformatora = uszkodzenie końcówki mocy, lub w lepszym przypadku zadziałanie zabezpieczenia. Takie wzmacniacze posiadają impedancję obciążenia rzędu dziesiątek ohmów.

    Przeciążenie może wynikać z tego że pominąłeś transformatory.
    Bezpieczniki powinny być takie jak zaleca producent. Wsadzenie większych może spowodować uszkodzenie urządzenia bez zadziałania bezpieczników.

    W miejscach gdzie jest cicho, prawdopodobnie są uszkodzone kable, lub wzmacniacz, skoro głośniki są w porządku. Możliwe że ktoś źle połączył głośniki. Głośniki w radiowęźle powinny być wszystkie połączone równolegle. Z transformatorem oczywiście.
    Najlepszym rozwiązaniem było by położenie nowych kabli, lub sprawdzać po kolei ich ciągłość, i poprawność połączeń.
  • Spec od sprzętu Unitra
    Widać że laik z Ciebie totalny. Poczytaj o pomiarach bo nikt Cię tu nie będzie tego uczył.
    Wywaliłeś transformatory i co? Myślisz że były one od parady? Skoro były to muszą być. Działało? Ale przestało, hmm nie dziwne.

    Jeszcze jedno, skoro co jakiś czas palą się bezp. w wzmacniaczu to znaczy że coś jest nie tak i trzeba usterkę usunąć a nie wymieniać je w kółko licząc na to że kiedyś przestaną się przepalać.
  • Poziom 39  
    kjs13 napisał:

    Jeszcze w tym tygodniu jak rozmawiałem ze szkolnym elektrykiem, który po godzinach zajmuje sie radiami i radiostacjami to też stwierdził żeby spróbować podłączyc z pominięciem transformatory i może w wtedy pójdzie.


    Kolega pozdrowi ode mnie elektryka i przekaże mu, że powinien się zająć polityką, tam może zajść bardzo wysoko, jako elektryk wypada bladziutko.
    Zacząć trzeba od odłączenia głośników spalonych w wyniku podpięcia ich z pominięciem transformatora, co jest równoznaczne z podpięciem ich do 100-woltowego wyjścia ze wzmacniacza radiowęzłowego. Wydaje mi się nawet, że do 120V, bo kiedyś takie właśnie wyjścia dominowały.
    Tonsilowskie głośniki na piankach pewnie wymagają wymiany zawieszeń, trzeba więc pofatygować się i sprawdzić wszystkie kolumny pod tym kątem, a przy okazji starać się znaleźć przyczynę zwarcia linii.
    Proponuję lekturę tematów związanych z radiowęzłem, choćby tu na forum. Po przeczytaniu łatwiej będzie zrozumieć i poradzić sobie z problemem. Sprawa jest prosta i ogranicza się do sprawdzenia instalacji (przewodów) i głośników. Wzmacniacze można sprawdzić na pojedynczym głośniku radiowęzłowym z wbudowanym transformatorem.
  • Poziom 9  
    Zle mnie zrozumieliscie. Te głosniki gdzie odłączyłęm transformatory od dwóch lat działaja lepiej niż poprzednio i akurat one "skorzystały" na odłączeniu transformatora.
  • Spec od sprzętu Unitra
    Kolego ale one nie mogą tak działać nawet jeśli działają jeszcze. Czy Ty tego nie rozumiesz?
    Wyżej wytłumaczono już co nieco, podpinasz się do linii 100V z głośnikiem 4 czy 8Ω, podepnij tak z trzy i wiesz jaki prąd płynie? Pewnie nie bo jesteś z tego zielony. Potem palą się bezpieczniki, w wzmacniaczu działają zabezpieczenia i inne cuda niewidy. To że to jeszcze coś tam działa to chyba dlatego że te setki metrów kabla ograniczają ten prąd, choć i tak nie wiadomo czy się gdzieś jakieś łączówki nie palą po drodze i stąd te problemy. Takie proste przeliczenie: 100V (linia) podpinasz jeden głośnik 8Ω i już płynie 12A. Masz wyobrażenie ile to jest? Kolejny przykład: Trzy głośniki po 8Ω dają nam poniżej 4Ω ok. 3,5Ω, przy 100V na linii masz przepływ prądu prawie 30A. Jak to ma wytrzymać na dłuższą metę? Już nie wspominam co się z głośnikiem stanie przy takim prądzie. Ja liczę skromnie bo zakładam że głośniki masz 8Ω a są 4Ω tak wynika z Twojego opisu to więc masz 60A :!:
    Oczywiście to jest teoria bo do tego rezystancja kabla, wysterowanie wzmacniaczy też robi swoje. Co nie zmienia faktu że prądy w takiej sytuacji są tam ogromne, które szkodzą tej instalacji.