Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Toshiba MK2023GAS 20GB - 'warkot', winXP nie ładuje się

27 Wrz 2009 15:09 1955 4
  • Poziom 2  
    Witam.

    Na początku chciałabym wspomnieć, że dołożyłam wszelkich starań, aby opisać mój problem jak najdokładniej, zgodnie z regulaminem. Niestety, moje umiejętności jeżeli chodzi o komputery są bardzo niskie, więc proszę o wyrozumiałość, jeżeli język którym się posługuję będzie mało profesjonalny.

    Przechodzę do sedna - dostałam niedawno używanego laptopa: swoje lata to on już ma, ale jest (był) sprawny i 'na oko' jest w dobrym stanie. Nie dostałam do niego żadnej instrukcji, ani pudełka, więc jego dokładną nazwę starałam się odczytać z naklejki pod spodem (jego wygląd, znalezione w internecie: link :

    IBM ThinkPad A20m
    TYPE 2628-41U
    S/N 78-N3763
    09/00

    W Biosie odczytałam jeszcze następujące rzeczy: Pentium III 850Mhz, 256 RAM, natomiast to co chyba tutaj najistotniejsze odczytałam z dysku twardego: Toshiba MK2023GAS HDD2187 20 GB.

    Opis problemu: po jakimś czasie użytkowania (około tygodnia), z lewej strony laptopa zaczął dochodzić cichy dźwięk, nazwę go 'bzyczeniem'. W dzień praktycznie nie do zarejestrowania, sama się nawet zastanawiałam, czy był on od samego początku użytkowania laptopa, czy dopiero teraz się pojawił. W każdym razie, to jeszcze nie było nic wielkiego. Minęły 2 dni i ten dźwięk po jakimś czasie zaczął przechodzić w 'brzęczenie', irytujące i dosyć głośne. Po wyłączeniu laptopa i uruchomieniu go na drugi dzień, 'brzęczenie' zanikało, ale ponownie pojawiało się po pewnym czasie (dodam tylko, że wykonuje dosyć rutynowe czynności przy komputerze - przeglądam strony, czytam, piszę, słucham muzyki - to wszystko również wykonywałam przed pojawieniem się problemu, oraz w jego trakcie). W końcu wczoraj 'brzęczenie' zastąpiło 'warczenie', bardzo głośne. Laptop włączał się, owszem, ale plansza z logo Windows XP i paskiem ładującym była ostatnią rzeczą jaką pokazywał. Pasek 'leciał' w nieskończoność, nic nie ulegało zmianie, nawet te 'warczenie'.

    Co próbowałam robić - cóż, geniuszem komputerowym nie jestem, więc dopiero jak już sytuacja była zła, to zorientowałam się, że po lewej stronie laptopa jest mały uchwyt, 'kieszeń', z której mogę wysunąć dysk twardy. Bez niego oczywiście warczenie ustało, ale pożytek z laptopa wtedy niewielki, więc włożyłam go z powrotem i przez pół nocy borykałam się z kolejnym problemem - laptop nie wykrywał dysku twardego. Pojawiał się komunikat w czerwonej ramce: "Hard Drive not installed: if operating system not found, re-install hard drive, hit any key to exit", a po chwili (lub po naciśnięciu przycisku) "operating system not found". W końcu, po którejś próbie włożenia dysku, udało się - laptop wykrył dysk, ale oczywiście było 'warczenie' i zawieszał się dokładnie w tym samym momencie co wcześniej.

    Dzisiaj kolega postanowił mi pomóc i oto co zrobił: włożył płytę z Windows XP do napędu, po czym uruchomił konsolę (cały czas warkot, a kolega stwierdził, że dosyć długo do wszystko trwa) odzyskiwania problemów (mniej więcej tak to się nazywało, sądzę, że wiecie o co chodzi). Tam wpisał komendę chkdsk /p, po czym pojawił się komunikat "stwierdzono, że wolumin zawiera przynajmniej jeden nieodwracalny problem", a sam kolega stwierdził, że dysk jest chyba do wymiany, ale lepiej żeby jeszcze zapytać na jakimś forum. ;)

    Szukałam w internecie rozwiązania problemu (m.in. natknęłam się na informację, że przy wspomnianej wcześniej komendzie należy podać literę dysku, czego mój kolega nie zrobił). Postanowiłam włączyć laptopa raz jeszcze i... 'Warczenie' było, ale przerywane, po chwili ustało i ponownie pojawił się komunikat o niewykryciu dysku twardego.

    To wszystko, przepraszam za wszelkie błędy w nazewnictwie jakie się pojawiły w moim poście i z góry dziękuję za każdą pomoc.
  • Pomocny post
    Poziom 25  
    Niestety wszystko wskazuje na to, że wzrastający poziom hałasu ze strony dysku twardego jest wynikiem jego rychłego końca. Jeśli tylko uda się ten dysk poprawnie zobaczyć w systemie i jeśli zawiera on istotne dane, należy jak najszybciej je skopiować (w obecnym stanie dysku nie liczyłbym na poprawny start sytemu, dlatego dysk najlepiej wyciągnąć i umieścić w zewnętrznej obudowie USB, a następnie podpiąć do innego komputera).

    Dysk twardy natomiast należy zastąpić innym i podjąć próbę instalacji systemu.

    Dysk ATA o pojemności 20GB to wydatek ok. 40PLN, 40GB - ok. 70 PLN.
  • Poziom 2  
    Rozumiem, czyli wygląda na to, że tego dysku już nie uratuję. Nieco ważnych danych się na nim znajduje, dlatego postaram się jakoś je skopiować. Dziękuję bardzo za odpowiedź!

    Jeszcze mam jedno pytanie dotyczące nowego dysku: 20-40 GB jest dla mnie w sam raz, więcej mi zupełnie nie będzie potrzebne, ale czy dyski takiej wielkości będę mogła bez problemu znaleźć w sklepach komputerowych, czy też w grę wchodzą jedynie sklepy internetowe (lub aukcje)?
  • Pomocny post
    Poziom 25  
    Nowe dyski "starszego typu" czyli ATA są obecnie trudniej dostępne - zwłaszcza te o mniejszych pojemnościach, czyli z przedziału 20-40GB. W sklepie można je jeszcze dostać, jednak z reguły jest poprzedzone wcześniejszym zamówieniem. Pozostaje zakup na aukcji internetowej - proszę jednak zwrócić uwagę, że jeśli będzie to dysk używany, jego kondycja może być trudna do przewidzenia.

    Na aukcjach internetowych trafiają się jeszcze nowe (tak deklarują sprzedający) dyski ATA o pojemnościach 20-40GB, jednak nieco trudniej je "upolować". Zdecydowanie proszę starać się nabyć dysk nowy w ostateczności mało używany, chociaż to ostatnie będzie trudne do zweryfikowania.
  • Poziom 2  
    Dziękuję, póki co to wszystko co chciałam wiedzieć. ;)