Co moze byc nie tak. Przekrecam kluczykiem wlaczajac zaplon, ale nie zapalaja sie kontrolki (ale slychac zalaczenie sie przekaznika). Nastepnie przekrecam dalej kluczykiem - rozrusznik kreci, ale auto nie odpali.
Po jakims czasie (kilka minut, czasami kilka godzin) ponowna proba, kontrolki sie zaswiecaja, rozrusznik kreci, autko odpala i śmiga jak gdyby nic. Potem na drugi dzien znowu historia sie powtarza, wlaczam zaplon-kontrolki na liczniku nie zapalaja sie, rozrusznik kreci, samochod nie chce odpalic.
Gdzie szukac przyczyny?
Po jakims czasie (kilka minut, czasami kilka godzin) ponowna proba, kontrolki sie zaswiecaja, rozrusznik kreci, autko odpala i śmiga jak gdyby nic. Potem na drugi dzien znowu historia sie powtarza, wlaczam zaplon-kontrolki na liczniku nie zapalaja sie, rozrusznik kreci, samochod nie chce odpalic.
Gdzie szukac przyczyny?