Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Powolne gaszenie żarówki LED 12V, odcięcie przy 7,5 V

maddox84 29 Wrz 2009 14:08 3784 8
  • #1 29 Wrz 2009 14:08
    maddox84
    Poziom 9  

    Witam,
    Przedstawiony na rysunku układ mam wpięty w miejsce standardowej żarówki. Żarówka zastąpiona jest, żarówką LED dzięki czemu wpięte równolegle kondensatory o łącznej pojemności 2000uF, po odłączeniu zasilania, dają radę delikatnie wygaszać ją przez jakieś 5 sekund. Problem jest taki, że po tych 5 sekundach światło zaczyna się tlić przez długi czas bardzo delikatnym światłem. Czy istnieje taki element, który po spadku napięcia na kondensatorach do około 7,5 V (zmierzone doświadczalnie, przy tym napięciu światło jest już bardzo słabe) odetnie przepływ prądu ? Czy dobrze kombinuję chcąc wpiąć tam (w miejsce zaznaczone zieloną ramką) dwie diody jedną zwykłą, przewodzącą w kierunku ładowania kondensatorów oraz drugą Zenera na ich rozładowywanie w kierunku do żarówki ?

    Powolne gaszenie żarówki LED 12V, odcięcie przy 7,5 V

    0 8
  • #2 29 Wrz 2009 16:02
    ajpier
    Poziom 37  

    A może zrobisz coś co działa. Oczywiście przy diodach nie potrzeba tak mocnego tranzystora oraz kondensator by trzeba dobrać doświadczalnie.
    Powolne gaszenie żarówki LED 12V, odcięcie przy 7,5 V

    0
  • #3 29 Wrz 2009 16:22
    maddox84
    Poziom 9  

    Rozumiem, jednak nie o to mi chodzi. Trafiłem na podobne rozwiązania już wcześniej, jednak mają one jedną zasadniczą wadę, trzeba ciągnąć przewód zasilający do miejsca gdzie jest lampka oświetlenia, lub grzebać się w instalacji samochodu. Moje rozwiązanie jak najbardziej działa gdyż bardziej od korzyści praktycznych zależy mi po prostu na estetyce, aby światło gasło powoli. Niestety jego podstawową wadą jest to, że gdy kondensator rozładuje się do około 7,5 V diody ledwo się żarzą i dalsze rozładowanie kondensatora trwa bardzo długo.

    Nie oczekuję cudów, po prostu chcę znaleźć najprostsze i najszybsze rozwiązanie tego problemu. Jeśli się nie uda to trudno, zostanie tak jak jest lub w ogóle z tego zrezygnuję, przynajmniej do czasu gdy będę miał więcej czasu na wprowadzenie w życie bardziej zaawansowanego projektu.

    0
  • #4 29 Wrz 2009 16:26
    ajpier
    Poziom 37  

    Nic nie trzeba ciągnąć. Zmontowane urządzenie jest tak małe że spokojnie mieści się w oprawie oświetleniowej wewnątrz samochodu i tam też powinno się to montować. Rozumiem że diody zastosowałeś w oświetleniu wnętrza samochodu.

    0
  • #5 29 Wrz 2009 17:55
    maddox84
    Poziom 9  

    ajpier napisał:
    Rozumiem że diody zastosowałeś w oświetleniu wnętrza samochodu.

    Tak, mam zamiennik standardowej żarówki rurki.

    ajpier napisał:
    Nic nie trzeba ciągnąć. Zmontowane urządzenie jest tak małe że spokojnie mieści się w oprawie oświetleniowej wewnątrz samochodu i tam też powinno się to montować.


    A jednak wydaje mi się, że trzeba pociągnąć kabel zasilający. Ja w oprawie oświetleniowej mam tylko dwa kabelki + i -. Napięcie na nich pojawia się gdy drzwi zostaną otwarte i znika natychmiast po ich zamknięciu. Tak więc jakikolwiek układ na tranzystorach wymaga podciągnięcia w to miejsce stałego zasilania. Bo jak wiadomo myk tutaj opiera się na tym, że tranzystorem steruje mały prąd z kondensatora a ten z kolei steruje prądem prosto z zasilania. Mi natomiast chodzi o podtrzymanie (ze ściemnianiem) świetlenia tej żaróweczki na diodach (diody potrzebują na tyle mało prądu, że jest to możliwe) z prądu zgromadzonego w kondensatorze. Rozwiązanie działa tylko wymaga tej drobnej poprawki.

    Edit: po chwili zastanowienia się możesz jednak mieć rację. Jak tak patrzę na ten rysunek to włącznik w drzwiach przerywa obwód na masie, a więc jeśli masę wziąłbym z karoserii to miałbym zasilanie. Obawiam się tylko, że nie będzie prostego sposobu na wpięcie się w tamtym miejscu w masę.

    0
  • Pomocny post
    #6 29 Wrz 2009 18:12
    kogiel
    Poziom 16  

    Jedynym prostym rozwiązaniem jest podłaczenie równolegle do diód rezystora poniewaz diody w pewnym momencie prawie przestają przewodzic a rezystor bedzie przewodził az do 0V
    Drugi troche bardziej skomplikowany ,ale pewniejszy
    Powolne gaszenie żarówki LED 12V, odcięcie przy 7,5 V
    po obizeniu się napiecia do około 5V Pk odłaczy diody

    0
  • #7 29 Wrz 2009 18:19
    maddox84
    Poziom 9  

    kogiel napisał:
    Jedynym prostym rozwiązaniem jest podłaczenie równolegle do diód rezystora poniewaz diody w pewnym momencie prawie przestają przewodzic a rezystor bedzie przewodził az do 0V


    Dzięki za radę, postaram się wypróbować i podzielę się efektami.

    0
  • #8 29 Wrz 2009 18:30
    ajpier
    Poziom 37  

    Do oprawy oświetleniowej przychodzi ci stały plus i minus z karoserii {dlatego można ręcznie załączać światło przy zamkniętych drzwiach} oraz drugi minus który pojawia się po otwarciu drzwi. Sam mam ten układ zrobiony i działa wyśmienicie. Efektu z opornikiem nie próbowałem ale trzeba zwrócić uwagę na to że poprzez niego całe przygasanie będzie trwało nie 5 ale np. 2 sekundy. Trzeba próbować.

    0
  • #9 10 Paź 2009 16:47
    maddox84
    Poziom 9  

    kogiel napisał:
    Jedynym prostym rozwiązaniem jest podłaczenie równolegle do diód rezystora poniewaz diody w pewnym momencie prawie przestają przewodzic a rezystor bedzie przewodził az do 0V

    Zastosowałem się do tej rady i podziałało. Mam teraz dokładnie taki efekt o jaki mi chodziło. Dziękuję za pomoc.

    0