Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAOIGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Podgrzewanie reduktora LPG

witman 19 Gru 2009 19:58 103976 206
  • #31
    folek_mz
    Poziom 10  
    Mi udało się to zamontować dzisiaj:) od jutra testy:) parownik to tylko szeregowo z nagrzewnica na krótkim obiegu wg mnie. Ja mam mondeo v6 '97r. i w moim przypadku po Krakowie musiałem ładnych parę kilometrów przejechać zanim się przełączał, a przy podwyższonym ciśnieniu na 1,4 bara stabilne przełączanie miałem dopiero przy ok 35 st. już nie muszę mówić jak zimny silnik żre paliwo:/ widać jak wskazówka opada. Na krótkich dystansach to może 20% jechałem na gazie zanim dojechałem do celu. Na trasie bajka bo już tam tak nie przeszkadza nagrzewanie dłuższe. O akumulator się nie martwię bo ma 72Ah więc alternator też musi być dość duży. A jak sie to sprawuje u mnie czas pokaże i dam znać:)
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #32
    mossa125125
    Poziom 12  
    Rozbierałem kiedyś taki pogrzewacz w dieslu w jakiejś renówce, oczywiście oryginalnie zamontowany, podgrzewacz pracował na 4 świece żarowe a przed samym podgrzewaczem w przewodzie płynu była wciśnięta redukcja średnicy przewodu. Teraz możemy się domyślać że po to to było wciśnięte aby zmniejszyć szybkość przepływu płynu przez podgrzewacz tym samym zwiększając wydajność cieplną podgrzewacza. My gazowcy chyba nie możemy zainstalowć takiej przewężki ponieważ w naszym przypadku byłby to strzał w kolano. Parownik by chyba podmarzał. Jak się mylę to mnie poprawcie. Chociaż może ktoś się rzuci na taki pomysł i go przetestuje.
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #33
    romoo
    Użytkownik obserwowany
    Przerabiam ogrzewanie z trójników na szeregowe i 2 plusy.
    Nagrzewnica lepiej grzeje
    Reduktor szybciej nagrzewa sie .

    Oczywiście nie we wszystkich da się to wykonać.
  • #34
    folek_mz
    Poziom 10  
    dzisiaj był z rana pierwszy test i bardzo byłem miło zaskoczony. przy tej dzisiejszej temp (rano było jeszcze u mnie -14C) przełączył się dość szybko bo po ok 1,5 km na gaz i to podczas raczej emeryckiej jazdy po śniegu. Więc fajnie. Niestety jest drugi problem. Zastosowałem przewód podobny do tego jaki witman zastosował i jest na zdjęciu w 1 poście. przekrój 2,5mm i topi go niemiłosiernie:/ muszę to wszystko wymienić co mnie bardzo zasmuca bo żeby cokolwiek u mnie ruszyć pod maską to trzeba mnóstwo rzeczy wykręcać tak jest ciasno:/ Jaki przewód proponujecie? podwójna izolacja już teraz będzie na pewno, tylko jaki przekrój?
  • #35
    mossa125125
    Poziom 12  
    Linka 6mm2, na 100% wytrzyma
  • #36
    dett
    Poziom 20  
    romoo napisał:
    Przerabiam ogrzewanie z trójników na szeregowe i 2 plusy.
    Nagrzewnica lepiej grzeje
    Reduktor szybciej nagrzewa sie .

    Oczywiście nie we wszystkich da się to wykonać.



    Dość często wpinam reduktory w szereg niestety wg Niemieckich mechaników i rzeczoznawców w jednym z przerobionych u mnie aut właśnie przez takie wpięcie doprowadziło do uszkodzenia uszczelki pod głowicą :D

    I to jest kolejna potwierdzenie że idiotów nie sieją, sami się rodzą.
  • #37
    dariusz105
    Poziom 26  
    folek_mz napisał:
    Jaki przewód proponujecie?

    standardowo przyjmuje się 1mm² na 10amper.
  • #38
    folek_mz
    Poziom 10  
    no i super:) założyłem na lince 10mm2, tak dla bezpieczeństwa bo i tak jest giętka wystarczająco. Całość działa bardzo miło. Nie jest to w moim przypadku kilkanaście sekund, ale cały układ przełącza się dużo dużo szybciej niż zwykle. Prz temp ok -5st na zewnątrz odpalam grzeje redukt ( e dopiero jak już ruszam z miejsca) i jadę jakiś może kilometr z prędkością ok 50km/h przy obrotach coś ponad 2000 i się przełącza. Do niedawna trwało to ładnych parę kilometrów.. Dodatkowo ocieplony reduktor też się odwdzięcza - po 1,5h postoju temp -5 st start przegazówka i już gaz. Jestem w pełni zadowolony i mogę polecić to rozwiązanie:)
  • #39
    witman
    Poziom 11  
    folek_mz napisał:
    Zastosowałem przewód podobny do tego jaki witman zastosował i jest na zdjęciu w 1 poście. przekrój 2,5mm i topi go niemiłosiernie:/ muszę to wszystko wymienić co mnie bardzo zasmuca bo żeby cokolwiek u mnie ruszyć pod maską to trzeba mnóstwo rzeczy wykręcać tak jest ciasno:/ Jaki przewód proponujecie? podwójna izolacja już teraz będzie na pewno, tylko jaki przekrój?

    Ja zastosowałem 2x2,5mm, ten co widać na zdjęciu idzie do masy (dwie żyły idą do masy-obudowy).
    Dodam jeszcze, że obniżyłem temp. przełączania na LPG do 15`C. Jak dotychczas jest wszystko OK. I nie muszę już tak często lać Pb do baku. Ponadto praca podgrzewacza daje też szybszy nawiew ciepłego powietrza na szybę co zimowa porą jest bardzo potrzebne :-)
  • #40
    krzysiek40
    Poziom 22  
    Tytułem wstępu.
    Dawno nic nie pisałem na forum więc też dorzucę swoje dwa gosze :)
    Rok temu jak miałem świeżo zamontowaną sekwencję odpalałem na gazie przy -15C i nie było żadnego problemu. Od tamtej pory zrobiłem 40tys km i chyba membrana w parowniku trochę się postarzała bo teraz poniżej zera muszę odpalać na benzynie.

    W zeszłą zimę założyłem sobie także taką samą grzałkę jak w pierwszym poście. Wpiąłem ją w szereg z parownikiem. Dodam że w szereg z nagrzewnicą podłączyłem elektrozawór. Jeśli widzę że silnik zimny (poranny rozruch) załączam elektrozawór i dzięki temu silnik się szybciej nagrzewa bo nie trzeba grzać nagrzewnicy. Do tego w tym roku wymieniłem termostat i uszczelniłem go bo płyn sobie przepływał nad jego uszczelką i miałem niedogrzany silnik.

    Teraz wyniki.
    Po tych modyfikacjach i wymianie termostatu przy temp -15C z rana przełącza mi się na gaz po przejechaniu 350m.
    Grzałki nigdy nie użyłem.
    Zamontowałem ją rok temu, ale jeśli przełączenie na gaz następuje tak szybko to po co. Naprawa alternatora też kosztuje. Dodam że silnik osiąga pełną temp po przejechaniu 3km.
    Może więc wystarczy lepiej zadbać o poprawną pracę układu regulacji temperatury silnika niż dokładać dodatkowe grzałki i znacznie skracać życie alternatora.
  • #41
    witman
    Poziom 11  
    krzysiek40 napisał:

    W zeszłą zimę założyłem sobie także taką samą grzałkę jak w pierwszym poście. Wpiąłem ją w szereg z parownikiem. Dodam że w szereg z nagrzewnicą podłączyłem elektrozawór. Jeśli widzę że silnik zimny (poranny rozruch) załączam elektrozawór i dzięki temu silnik się szybciej nagrzewa bo nie trzeba grzać nagrzewnicy.


    Nie bardzo rozumiem podłączenia w szereg elektrozaworu. Jeśli silnik jest zimny i zamykasz elektrozawór to nie będzie przepływu płynu przez parownik. Możesz nakreślić schemacik poglądowy Twojego wynalazku ?
  • #42
    mirben
    Poziom 21  
    Ja zrozumiałem to jako odcinanie nagrzewnicy wnętrza samochodu, nie wiem czy to jest aż taki zysk? Dużo w takim razie zależy od położenia tych dwóch odbiorników. Widocznie w tym przypadku większość przepływu pochłania nagrzewnica, graja tu rolę przekroje, kierunek na trójniku. Woda głupia nie jest płynie tam gdzie jest jej łatwiej.
  • #43
    krzysiek40
    Poziom 22  
    Dodam, że silnik 1.6 8V 75KM.

    Podgrzewanie reduktora LPG


    Przepraszam za jakość obrazka, ale paint nie daje wiele możliwości :)
  • #44
    witman
    Poziom 11  
    Teraz jest mi wszystko jasne i z tego co widzę parownik masz wpięty w szereg małego obwodu chłodzenia silnika.
  • #45
    krzysiek40
    Poziom 22  
    Widzę że jednak u Ciebie na rysunku jest szeregowo bo chłodziwo żeby dopłynąć do nagrzewnicy musi popłynąć przez parownik.
    U mnie jest równolegle i dlatego mogłem pozwolić sobie na elektrozawór. Ty w tej konfiguracji nie możesz.
    Fakt w niektórych samochodach nagrzewnica na zawór mechaniczny lub elektryczny który jest sprzężony z gałką od regulacji temperatury i wtedy jest odcięcie od nagrzewnicy. Natomiast inne auta mają gałkę sprzężoną z przepustnicą, która przepuszcza zimne powietrze przez nagrzewnicę i dopiero do wnętrza pojazdu lub podaje bezpośrednio omijając nagrzewnicę i tak jest w moim przypadku. Stąd zastosowałem elektrozawór.
  • #46
    mieszko01
    Poziom 9  
    Kiedyś próbowałem zamontować webasto mokre żeby przyśpieszyć podgrzanie silnika z reduktorem jednocześnie. Zapał mój szybko został ostudzony bo wszystkie koszty koszty są spore. Nie ma sensu wydać miń 1000 zł za webasto mokre za montaż od 1000 do 1300 zł. Jednocześnie są kłopoty znaleźć fachowca który chciałby je zamontować w samochodzie osobowym. Wolą montować w dostaw czakach i ciężarowych. Zamiast tego parownik owinąłem grzałką z maty grzewczej za 38 zł z ftykiem na zapalniczkę włączaną w samochodzie do chwili kiedy gaz się przełączy grzałkę wyłączam. Wsadziłem w pojemnik plastykowy odpowiedniej wielkości i na wciskałem w wolne miejsca między parownikiem a pojemnikiem wełnę mineralną. Daje to znacznie szybsze podgrzanie parownika i szybsze przejście z fazy ciekłej na lotną jednocześnie dłużej trzyma ciepło samego parownika. Okazało się że poprzednio musiałem przejechać 3 km żeby przełączył się na gaz a po tej taniej modyfikacji przełączył się do jednego km.
  • #47
    remik74
    Poziom 9  
    Mam pytanie w związku że ktoś wcześniej pisał że alternator szybko się "skończy" dając energie potrzebne aby cały układ zasilić,szczególnie świece żarowe.A pytam ile zużywają razem np. klima,ogrzewanie tylnej szyby....?
  • #48
    krzysiek40
    Poziom 22  
    Myślę, że nikt jednocześnie nie włącza ogrzewania tylnej szyby i klimy :)
  • #49
    remik74
    Poziom 9  
    krzysiek40 napisał:
    Myślę, że nikt jednocześnie nie włącza ogrzewania tylnej szyby i klimy :)


    W moim aucie jak przestawiam nawiew tylko na przednia szybę automatycznie załącza się klima (osusza powietrze z wilgoci) a zimą często jest szyba zaparowana.Więc ja to robię bardzo często że razem są załączone klima i ogrzewanie tylnej szyby.
  • #50
    leniwiec69
    Poziom 10  
    witam, potrzebuję rady odnośnie lpg w renault 19, w związku z mrozami.
    Renóweczka paliła bez problemów, chociaż zawsze na lpg (na benzynie nie działa od pewnego czasu i nie wiem jaka jest przyczyna, nawet jak jadę ok 90/h i chcę przełączyć na benzynę od razu zaczyna 'kaszleć' i tak go poszarpie trochę i ... muszę znowu przełączyć na lpg żeby jechać dalej) podobnie było z odpalaniem właśnie, i na benzynie ani rusz.
    Problem pojawił się wraz z ostatnią falą mrozów.. nie chce więc odpalić i stoi pod blokiem.. czy jest jakiś sposób aby go podgrzać czy coś, żeby dało się tym jechać? Wiem, że dobrze by było przeholować go do garażu i poczekać żeby tam odtajał, albo podmuchać na reduktor szuszarką do włosów... niestety takich możliwości nie mam. Najlepiej było by sprawić aby na benzynie się go odpalić dało (wlałem ostatnio do baku jakiś płyn, który jest do aut z instalacją lpg, że czyści niby przewody i takie tam, niestety na razie efektów brak).
    Kiedy było około -10, zaskakiwał bez problemów i wtedy trzeba było tylko poczekać na wolnych obrotach (na wysokich gasł od razu) żeby się odrobinę rozgrzał... no ale teraz to nie wiem co robić, a bardzo chciałbym bolidem udać się w podróż, którą i tak odwlekam od soboty.
    Jeśli ktoś miał podobny problem i jakoś sobie z nim poradził, lub z innych powodów wie jak okiełznać sytuację, to bardzo proszę o radę jakąś i z góry wielkie dzięki.
  • #51
    dariusz105
    Poziom 26  
    wrzątkiem z czajnika polać reduktor i próbować odpalać.
  • #52
    leniwiec69
    Poziom 10  
    hmmm, no myślałem o tym szczerze mówiąc, ale zastanawiałem się raczej nad bardziej... subtelnym działaniem..
    może to głupie ale w mojej głowie zrodził się pomysł aby nalać gorącej wody do balona np. zawiązać go i położyć na reduktorze...
    chodzi mi o to czy zbyt nagła zmiana temperatury przez polanie wrzątkiem czegoś nie uszkodzi.. nie popęka coś czy jak? jeśli uważacie że nie ma takiej możliwości, to spoko. Nie zrobiłem tego do tej pory właśnie z obawy, że kiedy na dworze jest te -20* i nagle poleję to wodą o temp. +90* to czy nie stanie się coś złego, nie pęknie jak szkło np.? poza tym do tego reduktora dochodzą jakieś kabelki, nie będzie zwarcia kiedy wodą poleję? dzięki za wszelkie odpowiedzi... bardzo chciałbym wyjechać koło południa...
  • #53
    mieszko01
    Poziom 9  
    Witam ! Odpowiadając na problemy z silnikiem benzynowym z instalacją gazową w okresie mrozów jakie mamy odpowiadam że przede wszystkim należy doprowadzić do idealnej pracy silnik benzynowy. Same świece należy szybciej wymienić do 20 tyś. Jeśli samochód posiada komputer silnika to trzeba się udać do warsztatu gdzie zostanie podłączony do komputera i wykaże co w nim jest nie tak że ma problemy z odpaleniem i gaśnie nie znacznie po uruchomieniu. Kiedy silnik będzie działał ok to można się dobrać do podłączenia komputera gazowego gdzie można się dowiedzieć o usterkach w instalacji gazowej.Kiedyś próbowałem zamontować webasto mokre żeby przyśpieszyć podgrzanie silnika z reduktorem jednocześnie. Zapał mój szybko został ostudzony bo wszystkie koszty koszty są spore. Nie ma sensu wydać miń 1000 zł za webasto mokre za montaż od 1000 do 1300 zł. Jednocześnie są kłopoty znaleźć fachowca który chciałby je zamontować w samochodzie osobowym. Wolą montować w dostaw czakach i ciężarowych. Zamiast tego parownik owinąłem grzałką z maty grzewczej za 38 zł z wtykiem na zapalniczkę włączaną w samochodzie do chwili kiedy gaz się przełączy grzałkę wyłączam. Wsadziłem w pojemnik plastykowy odpowiedniej wielkości i na wciskałem w wolne miejsca między parownikiem a pojemnikiem wełnę mineralną. Daje to znacznie szybsze podgrzanie parownika i szybsze przejście z fazy ciekłej na lotną jednocześnie dłużej trzyma ciepło samego parownika. Okazało się że poprzednio musiałem przejechać 3 km żeby przełączył się na gaz a po tej taniej modyfikacji przełączył się do jednego km. W moim samochodzie mam trzy komputery jeden w silniku benzynowym drugi do instalacji gazowej trzeci w skrzyni automatycznej. Więc samemu bez warsztatu specjalistycznego nic się samemu nie zrobi.
  • #54
    AS pik
    Poziom 9  
    Dzień dobry...
    Niedawno również zamontowałem podobny podgrzewacz jak z 1 postu tylko z 4 świecami. Podłączyłem osobno po dwie świece na oddzielnych przekaźnikach. Niestety alternator tego nie toleruje... Ma tylko 55 A (Polonez) i przy włączeniu dwóch świec wyraźnie spadają obroty silnika przy włączonych 4 świecach z alternatora dochodzi przeraźliwy pisk dartego metalu. Łożyska - jak sądzę... Dopiero po częściowym rozgrzaniu silnika pisk nie występuje. Jednak obciążenie jest wyraźnie widoczne na obrotach silnika i napięciu ładowania. Nie wróżę długiego życia alternatora.
    Po zrealizowaniu pomysłu na dodatkowe podgrzewanie teraz wyszedł nowy problem alternatora. Wymiana na mocniejszy albo jakiś patent na dwa alternatory...
    Korzyść z podgrzewania obecnie trudna do stwierdzenia. Pokonując te same trasy z włączonymi 2 świecami wydaje mi się, że szybciej wzrasta ciepło ale nieznacznie. Trudno jednoznacznie w moim przypadku potwierdzić pozytywnego działania. Mróz się trochę nasilił więc może jednak jest lepiej...
  • #55
    gondoljerzy
    Poziom 23  
    Ten pisk to raczej ślizgający się pasek klinowy. Ociążony elektrycznie alternator stawia większy opór dla silnika. Trzeba mocniej naprężyć pasek lub wymienić gdy jest zużyty. Jesli obroty silnika Ci spadają to pewnie masz gaźnik - na zimę dobrze jest podnieść wolne o 100 czy 200 obr.
  • #56
    witman
    Poziom 11  
    Czy się opłaca ? na pewno właśnie dokonałem pierwszych podliczeń.
    Od 28.10.2009 mam zrobione podgrzewanie reduktora, a od początku stycznia podgrzewanie listwy. Przejechałem 8968 km 60% to miasto spaliłem 1012 litrów LPG w tym 21,3 litra Pb.

    A w czasie zeszłorocznej zimy, która była o wiele cieplejsza przejechałem 8256km i spaliłem dodatkowo, aż 54,8 litra Pb !!!
    Wychodzi więc na to, że w moim przypadku inwestycja w podgrzewacze zwróciła się w 3 miesiące !
    Ponadto nie wiem czym to wytłumaczyć, ale autko spaliło o 1,5l LPG/100km mniej niż w czasie poprzedniej zimy. Czyżby dodatkowe ocieplenie wełną mineralną reduktora i wtryskiwaczy pomogły w tej sprawie ? Poza obniżeniem temperatury przełączania na LPG nic więcej nie regulowałem ;-)
    Następne podliczenia na koniec marca, a i zima trzyma nadal.
  • #57
    wsuder
    Poziom 14  
    samochody na gaz użytkuje od 15-lat. zamontowałem kilka instalacji, wymieniłem, usprawniłem. po latach stwiedzam że podstawą powodzenia jest dobre ogrzewanie reduktora. wydaje mi się że fabryczna instalacja po niewielkiej modyfikacji wystarcza do nagrzania reduktora w krótszym czasie jak próby dogrzania 7-iu litrów cieczy chłodzącej grzałką o mocy 300wat. proponuje poeksperymentować i grzałką do cherbaty zagrzać garnek wody. taki test i tak nie odda rzeczywistści ponieważ instalacja w samochodzie jest bardziej rozbudowana i ma większą powierzchnie co dodatkowo utrudni ten proces. we wszystkich autach wpinam reduktor jako pierwszy element tuż po wyjściu ciepłej wody z głowicy przy termostacie. wszystkie pozostałe elementy układu wodnego / ogrzewanie kolektora, podstawy wtrysku, nagrzewnice/ silnika przepinam za reduktor. powoduje to bardzo szybkie nagrzanie reduktora praktycznie w 3 minuty. reduktor musi być tak zamontowany by był poniżej głowicy silnika dzieki czemu zawsze bedzie wypełniony cieczą. często widywałem auta gdzie reduktor był praktycznie zbiornikiem na powietrze z układy chłodzenia. istotnym momentem jest przejscie na gaz tak by następowało to 10-15C powyżej temperatury wrzenia butanu oraz byb był to już moment gdy zamyka się pętla sterowania składem mieszanki - czyli sonda lambda wykazuje napięcie. temeratura wrzenie butanu w "najgorszej wersji" jest ok -1C. zapas temperatury musi być ze względu na możliwiść chwilowego schłodzenia reduktora wrzącym gazem. wprowadzanie ciekłego gazu wprost do silnika jest niedopuszczalne powoduje pękanie stopów aluminium w wyniku miejscowego schłodzenia wrzącą cieczą.
    w dieslach często montowane są podgrzwacze paliwa w obudowie filtra paliwa. jest tam grzałka o mocy około 200wat oraz termostat ustawiony na 8C. generalnie służy do zmiejszenia możliwośći krystalizacji parafiny z paliwa diesla.
    kolego witman podawanie parametrów zużycia paliwa 0,6l/100km czy 1,1l/100km jest warością nic nie mówiącą. starujemy zimny silnik zużycie paliwa trzeba podawać w l/godz jak w maszynie budowlanej.

    przy okazji może ktoś ma pomysł na praktyczny termostat ustawiony na około 50-60C. chciałem zastosować jako stabilizator temperatury reduktora. niestety nigdzie jeszcze nie znalazłem w wykonaniu fabrycznym
  • #58
    randzit
    Poziom 11  
    Wcześniej już myślałem o zastosowaniu zaworu do nagrzewnicy. Wiec mam pytanie do Krzyska40 ... Jaki typ zaworu zastosowałeś? Te które przeglądałem maja temperaturę roboczą do 80 st. W/g mnie to ciut za mało.

    Nie wiem jak w innych samochodach, ale u mnie doprowadzony jest przewód z płynem do podgrzewania gardzieli przepustnicy. Czy można by włączyć w szereg podgrzewanie reduktora za gardzielą?

    Pozdr.
  • #59
    witman
    Poziom 11  
    wsuder jakich 7 litrów wody ? 15lat zakładasz gaz i nie wiesz, że jest mały obieg i duży obieg chłodzenia silnika ? Reduktor znajduje się w małym obiegu i mam go zamontowanego dokładnie tak jak piszesz.
    Tak czy inaczej ja jestem bardzo zadowolony z podgrzewaczy i ocieplenia.
    Dla ścisłości dodam, że podgrzewacz reduktora używam tylko wtedy, gdy temp. na zewnątrz jest poniżej -8`C przy lżejszych mrozach tylko podgrzewam listwę.
    Podgrzewacz reduktora wpływa też znacznie na szybszy ciepły nawiew na przednią szybę.
    Wyniki są oczywiste i niepodważalne, gdyż dokładnie notuję ilość skonsumowanego LPG i Pb przez mój samochód od początku jego eksploatacji.Najlepszym przykładem będą pomiary dokonane w skali 1 roku, ale na to trzeba poczekać do końca października 2010r.
  • #60
    krzysiek40
    Poziom 22  
    Witam!
    Zawór taki jak do BMW, pełno tego na aukcjach internetowych. Cena ~50zl.
    Mój nowy patent to rezystor zamiast czujnika temperatury reduktora. Teraz po odpaleniu na benzynie na gaz przełącza mi się po 20s bez względu na to czy zimny czy ciepły. Koszt remontu parownika i tak jest niewspółmiernie niski do kosztu benzyny.