Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Podgrzewanie reduktora LPG

witman 30 Wrz 2009 19:02 94370 206
  • #1 30 Wrz 2009 19:02
    witman
    Poziom 11  

    Witam.Chociaż temat trochę już podupadł postanowiłem opisać swoje doświadczenia z podgrzewaniem reduktora LPG.
    Do pogrzania płynu chłodzącego tuż przed reduktorem użyłem nagrzewniczki z 3 świecami stosowanej w silnikach diesla 1,5dci lub 1,9dci Renault, zasilanej 12Voltami i mocy około 600W.Podłączyłem przez przekaźnik bezpośrednio z akumulatora poprzez bezpiecznik 80A.Przekaźnik zasilany jest po stacyjce, a włącznik umieściłem w kabinie.
    Po uruchomieniu silnika włączam przekaźnik, który podaje prąd do nagrzewniczki.Przy temp. 9`C muszę przejechać około 300-400m i silnik przechodzi płynnie bez szarpania na zasilanie LPG.Po przełączeniu się na LPG jadę jeszcze chwilę na dodatkowym ogrzewaniu i wyłączam.Wcześniej musiałem przejechać około 2km, aby się przełączył na LPG.Teraz mam zamiar obniżyć temp. przełączenia z 30`C do 20`C.
    Podgrzewanie reduktora LPG
    Podgrzewanie reduktora LPG

    0 29
  • #2 30 Wrz 2009 20:53
    slodky
    Poziom 18  

    Miałem taki patent zamontowany u siebie ale na dwóch świecach. Proces grzania reduktora dużo szybszy niż standardowo ale zlikwidowałem go po drugiej regeneracji alternatora. U mnie obciążenie wynosiło około 500W + oryginalne odbiorniki i niestety spawało mi komutator.

    0
  • #3 30 Wrz 2009 21:04
    witman
    Poziom 11  

    To ciekawe, bo dieslach są takie podgrzewcze płynu chłodzącego o mocy nawet 900W, a w niektórych autach np. Renault Scenic są grzałki elektryczne do szybkiego podgrzewania kabiny o mocy 1800W.
    Oczywiście trzeba pamiętać, aby podczas dogrzewania reduktora nie załączać inny dużych pożeraczy prądu jak ogrzewanie szyb itp... Ważna też jest wydajność i pojemność akumulatora u mnie jest 60Ah i prąd rozruchu 500A, a sam alternator ma wydajność 125A, więc uważam, że grzałka 600W (50A) włączona na 30-60s nie powinna zaszkodzić. Przy okazji sprawdzę jakiej mocy są alternatory w dieslach w których są tego typu grzałki zamontowane fabrycznie.Tak czy inaczej dzięki za info.
    Właśnie sprawdziłem, że w silnikach diesla 1,9dci, 2,2dci oraz 1,8/16V i 2,0/16V prąd alternatora jest identyczny = 125A i alternatory są takie same :-)

    1
  • #4 30 Wrz 2009 23:23
    mirben
    Poziom 22  

    Panowie producenci aut dobierają alternatory bez nadwyżki mocy wobec odbiorników jakie są w samochodzie, no ekonomia taka. Jeśli już idziemy w kierunku poważnie dużych obciążeń alternatora to niestety należy wymienić go na mocniejszy, akumulator może pozostać orygianalny.
    Pewnie wiele do powiedzenia w sprawie problemów z takim nadwymiarowym poborem pradu maja użytkownicy "dyskotek objazdowych". Można zapożyczyc ich doświadczenia.
    Osbiście jestem zainteresowany też takim dogrzewaniem tylko nie mam kiedy się do tego zabrać. Moje założenia sa nieco bardziej ekonomiczne.
    Bo w/w projekt wydaję mi się wątpliwy jeśli idzie o korzyści wymierne. Prawdopodobnie jeśli przeliczymy koszt energii zużytej na szybsze podgrzanie gazu (robimy to na benzynie, bardziej obciążając silnik) to nie jest ona równoważona różnicą ceny gazu i benzyny na 1500 metrach jak sprawdził Kolega witman .

    Chciałbym pójść w kierunku wykorzystania traconej energii cieplnej spalin. Zakładam, że poprzez przedmuchanie powietrza przez komorę otulającą kolektor wydechowy (u mnie wielokrotne owinięcie metalowego peszla na kolektorze) podgrzeję kilka zwojów rurki miedzianej z gazem LPG. Te kilka zwojów miedzi zamknięte w izolowane cieplnie pudłeko. Nawiew ciepłego powietrza mam zamiar regulować termostatem tak by wspomagało reduktor LPG w sytuacjach dużego poboru gazu gdzie jego temperatura dramatycznie spada lub nie przegrzewało gazu w ciepłe dni na wolnych obrotach np. w korku. W tym ostatnim przypadku zasadne też jest stosowanie sterowanego zaworu na obiegu płynu podgrzewającego reduktor LPG.
    Może ktoś zrealzował taki pomysł i podzieli się doświadczeniami ?

    0
  • #5 03 Paź 2009 19:35
    slodky
    Poziom 18  

    no to znów się wypowiem chociaż nie stosowałem podgrzewania ciepłym powietrzem ani spalinami to robiłem patent z podgrzewaniem gazu przed reduktorem a dokładnie elektrozaworu i niestety kolejna lipa... Bardzo drastycznie rosło ciśnienie gazu całkowicie burząc nastawy systemu(sequent) z tym że trudno było uzyskać punkt równowagi gaz zimny - gaz gorący -małe obciążenie silnika- duże obciążenie silnika...Ostatecznie zrezygnowałem z kombinowania i autko śmiga jak należy

    1
  • #6 04 Paź 2009 17:11
    mirben
    Poziom 22  

    Dziękuję Koledze slodky za odzew i podzielenie sie doświadczeniami. Brałem pod uwagę jakieś problemy z ciśnieniami bo na pewno muszą chociażby wystąpić w momencie wejścia gazu. Wtedy przecież rozgrzany gaz nie "mieści" się w odcinku od zbiornika do zaworu przy reduktorze. Dlatego trzeba to i inne kwestie np. temperaturowe dopracować. Jak chociażby prawdziwy pomiar temperatury gazu a nie listwy wtryskiwaczy czy trójnika. Swoją drogą dziwię się, że ten pomiar jest lekceważony przez konstruktorów i w sumie żaden.

    1
  • #7 04 Paź 2009 18:18
    romoo
    Użytkownik obserwowany

    Auta z klimatyzacją mają zapas prądu w alternatorze wiec nie ma problemu.
    Sa nagrzewnice spalinowe w obwodzie egr, ale to przerost formy nad treścią.

    0
  • #8 14 Paź 2009 21:22
    witman
    Poziom 11  

    A oto kolejny test podgrzewacza. Dziś przy temp. na zewnątrz 1`C uruchomiłem autko i ogrzewacz po czym ruszyłem. Przejechałem około 400-500m w czasie 35 sek. i przełączył się na LPG, czysto bez szarpnięć czy wahań obrotów. Normalnie musiałbym przejechać jakieś 3km bez podgrzewacza. Obniżyłem też temp. przełączenia do 22`C. Niebawem sprawdzę jak obciąża silnik poprzez alternator taki podgrzewacz porównując czasy wtrysków na wolnych obrotach z grzałką i bez. Tak czy inaczej jestem zadowolony z podgrzewacza.

    0
  • #9 15 Paź 2009 00:10
    mirben
    Poziom 22  

    Cytat:
    Niebawem sprawdzę jak obciąża silnik poprzez alternator taki podgrzewacz, porównując czasy wtrysków na wolnych obrotach
    To chyba matematyczne wyliczenie z rezystancji grzałek da już wynik?

    Dodano po 5 [minuty]:

    romoo napisał:
    Auta z klimatyzacją mają zapas prądu w alternatorze wiec nie ma problemu.
    Zapytam dlaczego, przecież spreżarka pracuje z wału silnika a nie z własnym silnikiem elektrycznym?

    0
  • #10 15 Paź 2009 07:41
    mczapski
    Poziom 38  

    Pomysł o wiele lepszy od bezpośredniego podgrzewania gazu świecami w reduktorze. Pewno faktycznie układ działa. Ale z efektami nie przesadzałbym. Wiadomo, że w sumie energię na rozgrzanie silnika trzeba uzyskać ze zbiornika paliwa. Więc w długim okresie rozliczeń pewno efekt zerowy co do ilości energii i raczej znikomy finansowy. Akumulator nie jest zbyt efektywnym przemiennikiem energii. Lecz zacięcie do eksperymentów godne pochwały.
    A co do pytania kolegi mirben to chodzi o to, że układ klimatyzacji zakłada możliwość ciągłej pracy wentylatora chłodnicy i nagrzewnicy (plus inne). A to bagatela 500 W energii.

    0
  • #11 15 Paź 2009 09:53
    romoo
    Użytkownik obserwowany

    mczapski odpowiedział dlaczego klima ciągnie prąd i paliwo z baku.
    Ale podgrzewanie reduktora jest godne przetestowania , jak będe miał chwile to podziurawie reduktor i wkręce świece w niego zobaczymy jak szybko sie nagrzeje do 30'C.

    0
  • #12 15 Paź 2009 09:57
    witman
    Poziom 11  

    mczapski napisał:
    w długim okresie rozliczeń pewno efekt zerowy co do ilości energii i raczej znikomy finansowy

    Być może masz rację też o tym myślałem lecz postanowiłem to sprawdzić na żywym organizmie.
    Moja jazda na LPG to krótkie odcinki po mieście i postoje więc z moich zapisów i obliczeń z ostatnich 12m-cy wychodzi, że 8,8% spalonego paliwa to jest benzyna.
    Napiszę więc za 12m-cy jaki efekt dał podgrzewacz :-)

    1
  • #13 16 Paź 2009 12:56
    gondoljerzy
    Poziom 23  

    Być może najlepszym wyjściem było by zamontowanie grzałek w samym parowniku i w momencie gdy silnik jest zimny także zamknięcia obiegu płynu dla parownika. W rozwiązaniu jakie przedstawił autor nagrzewnica cały czas musi nagrzewać przepływający, zimny płyn. Gdyby zamknąć obieg płynu reduktor powinien nagrzac się jeszcze szybciej. Tylko trzeba dodać jakieś zabezpieczenie przed zagotowaniem płynu w reduktorze.

    0
  • #14 16 Paź 2009 13:20
    witman
    Poziom 11  

    Też o tym myślałem, aby zamknąć obwód parownika za pomocą elektrozaworu na czas dogrzewania jednak obecne wyniki dogrzewania w zupełności mnie satysfakcjonują :-)
    Oczywiście najlepiej by było jakby świece dogrzewające znajdowały się w samym parowniku wtedy zamkniecie obwodu miało by jeszcze lepszy efekt. Ponoć w niektórych oryginalnych instalacjach w autach holenderskich były takie parowniki.

    0
  • #15 18 Paź 2009 20:10
    witman
    Poziom 11  

    mirben napisał:

    Chciałbym pójść w kierunku wykorzystania traconej energii cieplnej spalin. ?

    Mam tu gotowe rozwiązanie - podgrzewacz do wody do bmw E 60 2.5 D, które jest wystawione na znanym portalu aukcyjnym. Na pewno montaż będzie dużo bardziej skomplikowany niż elektryczna grzałka.
    Podgrzewanie reduktora LPG

    1
  • #17 21 Paź 2009 20:53
    kloss72
    Poziom 15  

    Ja myślałem o użyciu kilku oporników w porcelanowych otulinach, odpowiednio rozmieszczonych w parowniku plus zamknięcie obiegu na czas grzania elektrozaworem od regulacji przepływu z np. Mercedesa w124(podwójne) czy w126(pojedynczy, a więc wystarczający zawór). W innym przypadku moc potrzebna do grzania pędzącego strumienia....coś za coś. Robiłem nawet przymiarki niestety jedynie organoleptycznie stwierdzałem działanie, a i zimno nie było wówczas odpowiednie, że się tak wyrażę. Może w tym sezonie wróci pomysł? Domyślnie miało to być powiązane z czujnikami etc. , a więc "z automatu". I tu też pomysł z innego auta -z MB w124/201/126/210 itp. Te auta mają fajne termostaciki do automatyzowania podgrzewania lusterek, dysz spryskiwaczy...Leży takie coś w garażu więc może akurat by się nadało.

    0
  • #18 25 Paź 2009 20:42
    witman
    Poziom 11  

    mczapski napisał:
    Wiadomo, że w sumie energię na rozgrzanie silnika trzeba uzyskać ze zbiornika paliwa. Więc w długim okresie rozliczeń pewno efekt zerowy co do ilości energii i raczej znikomy finansowy.

    Właśnie sprawdziłem obciążenie załączonej grzałki w stosunku do obciążenia silnika poprzez alternator.
    Jadąc autostradą A4 Katowice-Wrocław jest 8km zjazd z góry św.Anny. Przy prędkości ok.120km/h wyrzuciłem bieg i jechałem na biegu jałowym obserwując wskazania chwilowego spalania na wyświetlaczu, było 0,6l/100km po załączeniu grzałek wzrosło do 1,1l/100km.Wynikało by z tego, że grzałki pochłaniają około 0,5l/100km co daje nam 0,0025l = 2,5 cm3 na 500m, które muszę przejechać, aby reduktor się nagrzał i przełączył się na LPG. Jak widać z tego prostego pomiaru, że nie jest to dużo zaledwie naparstek :-) a 2,5cm3 benzyny kosztuje około 1 grosza.
    A tak dla porównania w podobny sposób sprawdziłem ile włączona klimatyzacja pobiera i wyszło, że klima wciąga około 1,2l/100km

    0
  • #19 17 Gru 2009 20:07
    folek_mz
    Poziom 9  

    Witam panowie:)
    Witman mam pytanie do Ciebie:) Właśnie kupiłem jak się okazało od Ciebie podgrzewacz na 3 świece i nie wiem jaki zastosować przekażnik. I czy jakieś robić zabezpieczenie na obwodzie roboczym?? tylko jakie? skoro podgrzewacz ma 600W to 60/12=50A..
    Ja już swój reduktor i układ chłodzenia na krótkim obiegu ociepliłem otuliną kauczukową i już jest dużo lepiej niż było:)
    Pozdrawiam

    1
  • #20 17 Gru 2009 20:13
    romoo
    Użytkownik obserwowany

    Daj bezpiecznik na każdą świece osobno i 3 przekaźniki.

    -1
  • #21 17 Gru 2009 21:41
    witman
    Poziom 11  

    folek_mz rozumiem, że miałeś na myśli kupno pomysłu na podgrzewanie.
    Ja dałem przekaźnik Bosha 60A, który znalazłem u szwagra w warsztacie :-)
    Można też wykorzystać oryginalne sterowanie, które jest instalowane w dieslach.
    Załączam go na razie ręcznie klawiszem. Teraz jak się już potwierdziła skuteczność takiego podgrzewania planuje zautomatyzować załączanie i wyłączanie za pomocą prostej elektroniki z termistorem i przekaźnik oczywiście.

    0
  • #22 17 Gru 2009 21:47
    mazik1
    Poziom 2  

    Witam wszystkich. Proponuje zainteresować się tzw. matami grzewczymi do foteli w samochodzie.Jest to produkt specjalnie produkowany do samochodu do podłączenia przez zapalniczkę z własnym zabezpieczeniem. Ja już myślę aby w jakiś sposób owinąć ciasno i szczelnie parownik i odizolować od warunków zewnętrznych jakąś folią aluminiową. Na pewno skróci to jazdę na benzynie przy tak obecnie niskich temperaturach i chyba jest to dość bezpieczne. Długość ogrzewania możemy ustalić chyba tylko metodą prób i błędów albo po prostu zobaczymy jak szybko zareaguje przełącznik na gaz . Co wy na to.

    0
  • #23 17 Gru 2009 21:53
    witman
    Poziom 11  

    Myślę, że takie maty mają za małą moc, aby szybko podgrzać.

    0
  • #24 17 Gru 2009 22:23
    mazik1
    Poziom 2  

    Faktycznie nie są one zbyt mocne ale cały czas mówimy o skróceniu jazdy na benzynie. Mam oryginalnie podgrzewane fotele i wiem że w dość krótkim czasie fajnie grzeją cztery litery. Uważam że dość dobrze owinięty parownik na pewno szybciej zagrzeje się bez ryzykownej ingerencji w przewody bezpośrednio podające gaz. Osobiście bałbym się wstawiać w gumowy przewód jakiejś grzałki lub świec żarowych. Parownik ma za zadanie zmienić gaz ciekły w lotny więc chyba tu trzeba szukać rozwiązania. Jak wypróbuje tego sposobu do podam jakie są tego wyniki. Koszt takiej maty wynosi na allegro około 40zł . Trochę inwencji własnej i chyba coś z tego będzie.

    1
  • #25 17 Gru 2009 22:38
    romoo
    Użytkownik obserwowany

    Kol mazik1
    Źle kombinujesz -- trzeba go rozgrzać od środka.

    0
  • #26 17 Gru 2009 23:39
    mazik1
    Poziom 2  

    Przejrzyjcie posta kolegi mirben. Podał link do tematu gdzie opisywany jest podobny problem. Jak wynika z opisów samo ocieplenie parownika coś daje i mało tego są oni z tego zadowoleni. To chyba normalne że jeśli odizolujemy parownik od warunków zewnętrznych będzie się nagrzewał szybciej, dłużej będzie trzymał ciepło a wspomagając ja nawet niewielką grzałka w postaci takiej maty da efekt jeszcze lepszy. Parownik jest częściowo aluminiowy wiec pochłania zimno jaka diabli a rozgrzany oddaje je na zewnątrz i tu są chyba straty tej energii cieplnej którą trzeba zatrzymać. Mimo wszystko spróbuje i dziękuje za uwagi.

    0
  • #27 18 Gru 2009 19:03
    witman
    Poziom 11  

    - 16`C i start z podgrzewaczem reduktora trwał od momentu załączenia silnika dokładnie 1min i 8sekund przejechałem około 700-800m. To pierwszy test przy tak niskiej temperaturze z podgrzewaczem. Auto stało całą noc na temp. około -16 -18`C.

    Przełączenie na LPG było płynne bez szarpania i po kilku sekundach postanowiłem porządnie depnąć na 3 biegu poszedł ostro do przodu, lecz po chwili poczęło go dławić. Odpuściłem mu i po chwili praca się ustabilizowała. Dogrzewanie wyłączyłem po kolejnej minucie i wcisnąłem pedał gazu do podłogi przyspieszał już normalnie bez zadławienia.

    Z tym chwilowym zadławieniem przy mocnym depnięciu to efekt gwałtownego poboru gazu, który jeszcze nie nadążył się rozprężyć, bo w stanie płynnym miał też temp. -16`C.
    Podobną sytuację miałem 2 lata temu będąc w górach na nartach gdzie auto stało na -25`C mrozie i po uruchomieniu jechałem jakieś 30km nie mogąc gwałtownie przyśpieszać. Ponadto auto było fest obciążone 5 dorosłych osób box narciarski i pełen bagażnik.

    0
  • #28 18 Gru 2009 21:49
    folek_mz
    Poziom 9  

    no to ja będę testował już niedługo jak skończę montaż. Mam przekaźnik 70A i 70A bezpiecznik bo większego nie znalazłem:) Ja uważam, że najlepiej będzie jak się reduktor będzie od środka podgrzewał płynem, czyli tak jak został zaprojektowany, a to że płyn się podgrzeje szybciej to dla niego nie robi żadnej różnicy przecież:) najlepiej rozgrzać od środka, straty na zewnątrz zmniejszać :)

    Dodano po 6 [minuty]:

    dobrym pomysłem byłoby też ułożenie odcinka rurki miedzianej gazu płynnego zasilającego reduktor po długości rury krótkiego obiegu podgrzewającego reduktor, pozwoliłoby to może trochę złamać tą bardzo niską temp gazu płynnego i polepszyło pa nie :)

    Dodano po 30 [sekundy]:

    i ocieplenie ich razem oczywiście

    0
  • #29 19 Gru 2009 19:47
    mossa125125
    Poziom 12  

    Witam
    Ja mam mieszane uczucia co do podgrzewacza. Zamontowałem sobie coś takiego (podobnego) na trzy świece żarowe, podłączone jak się należy przez przekaźnik świec żarowych od peugota 206, do sterowania podłączyłem termister który wyłącza to ustrojstwo przy 50*C.
    Test 1: podgrzewacz załączony temperatura -10 przejechane około 1,2km przełączył się na gaz.
    Test 2: podgrzewacz wyłączony temperatura -10 musiałem przejechać raptem 300m więcej i przełączył się na gaz.
    Pytanie - czy opłaca się tak przeciążać alternator i akumulator dla tych 300 metrów? Dodam że auto to megi z silnikiem 1.4 16V z 2000 roku. Po zamontowaniu instalacji przerobiłem podłączenie parownika a mianowicie zamiast podłączenia równoległego do nagrzewnicy, podłączyłem szeregowo przed nagrzewnicą. Po tej przeróbce wyraźniej odczułem poprawę (szybkość) przechodzenia na gaz niż po podłączeniu podgrzewacza. Swoją drogą nie rozumię też instalatorów dlaczego podłączają parowniki równolegle w autach w których nie ma zaworów nagrzewnicy a mały obieg jest puszczony przez wspomnianą.
    Także w MOIM przypadku montaż podgrzewacza nie przyniósł zbyt wiele korzyści.

    0
  • #30 19 Gru 2009 19:53
    romoo
    Użytkownik obserwowany

    mossa125125
    Odpowiem Ci brachu bo mnie tez to wkurza.
    Po prostu gaziorze nie lubią myśleć i to nie tylko w tym temacie.

    1