Witam!
Ostatnio zmartwił mnie szum dobywający się z moich głośników wysokotonowych, na początku myślałem że to wina zwrotnicy, później że płyt (pisałem już to wcześniej na forum przy okazji innego tematu) ale okazuje się że to nie ich wina.
Objawy:
Czy samochód jest włączony czy wyłączony z głośników wysokotonowych wydobywa się jednostajny szum, który nie rośnie wraz z regulacją głośności radia (tzn. da się go "zagłuszyć")
Przy ustawieniu 0 głośności na radiu szum jest słychać, obojętne czy źródłem jest radio czy płyta CD, CD/mp3. Radio ma wyłączone końcówki mocy i wszystkie sygnały docierają do wzmacniacza. Po odłączeniu wtyków RCA od radia szum ustaje, jednak, jak wiadomo sygnał nie dociera wtedy do wzmacniacza.
Co może być tego przyczyną i jak zlikwidować ten uciążliwy szum
Sprzęt to:
Kenwood KDC W6031
Precision Power DCX 600.4
Głośniki z których wydobywa się szum to HELIX E136
Czytałem już pokrewne tematy na forum, ale wszystkie były związane z zakłóceniami od alternatora, lub złym prowadzeniem kabli. U mnie grubość kabli jak i ich poprowadzenie można powiedzieć iż jest książkowe (jedynie masa jest od karoserii, może to jej wina?), jednakże gdy wcześniej miałem wzmacniacz o słabszej mocy tzn. 55W rms na kanał to szum nie występował, ponad to wzmacniacz tamten potrzebował mniej prądu (był zabezpieczony mniejszym bezpiecznikiem 50A).
Kable sygnałowe oczywiście ekranowane.
P.S Czy kondensator usuwa takie zakłócenia?
Ostatnio zmartwił mnie szum dobywający się z moich głośników wysokotonowych, na początku myślałem że to wina zwrotnicy, później że płyt (pisałem już to wcześniej na forum przy okazji innego tematu) ale okazuje się że to nie ich wina.
Objawy:
Czy samochód jest włączony czy wyłączony z głośników wysokotonowych wydobywa się jednostajny szum, który nie rośnie wraz z regulacją głośności radia (tzn. da się go "zagłuszyć")
Co może być tego przyczyną i jak zlikwidować ten uciążliwy szum
Sprzęt to:
Kenwood KDC W6031
Precision Power DCX 600.4
Głośniki z których wydobywa się szum to HELIX E136
Czytałem już pokrewne tematy na forum, ale wszystkie były związane z zakłóceniami od alternatora, lub złym prowadzeniem kabli. U mnie grubość kabli jak i ich poprowadzenie można powiedzieć iż jest książkowe (jedynie masa jest od karoserii, może to jej wina?), jednakże gdy wcześniej miałem wzmacniacz o słabszej mocy tzn. 55W rms na kanał to szum nie występował, ponad to wzmacniacz tamten potrzebował mniej prądu (był zabezpieczony mniejszym bezpiecznikiem 50A).
Kable sygnałowe oczywiście ekranowane.
P.S Czy kondensator usuwa takie zakłócenia?