Witam ponownie, sytuacja co do rozładowywania aku jeszcze nie usunięta, ale częścowo zdiagnozowana i proszę o dalszą pomoc. Bezpieczniki wszystkie przetrzepane miernikiem, miernik wpięty w szereg między kleme(+), a słupek(+) i ustawiony na ampery, bezpieczniki zostały kolejno wyjmowane i nic sie nie zmieniło, pobór prądu jak był tak jest. Pobór ten wynosi różnie raz 0,40÷43 a raz 0,08A wiadomo instalacja też stawia opór ale nie 0,40A! Ale zdiagnozowałem jedną rzecz: przy klemie plusowej jest dodatkowo przykręcony dosyć gruby czerwony przewód który idzie do stacyjki (nie jestem elektrykiem ale tak mi się wydaje) i jak go odkręciłem od klemy (+) i mierząc miernikiem to właśnie pobór prądu jest na tym przewodzie(miernik wpięty szeregowo miedzy ten przewód a słupek dodatni na akumulatorze) a jak miernik przestawie na V to i napięcie jest 12,58V między tym przewodem grubszym czerwonym a słupkiem (+) na aku. Dodam że ten przewód dochodzi oczywiście do kostki do stacyjki i jak odpiąłem kostke od stacyjki to żadnej poprawy nie ma bo myślałem,że stacyjka może coś sie zwarła. Kolejna rzecz miernik przestawiłem by przedzwonić ten przewód to tak: odpiąłem kostke od stacyjki i są tam następujące przewody:ten gruby czerwony, kolejny gruby czerwono-czarny, nieco cieńszy żółto-czarny, i potem już cienkie:czarny, siwy i czerwono brązowy. I rzecz następująca: miernik z jednej strony podpiąłem do tego przewodu co odkręciłem od klemy, a drugi przewód miernika dotykam do tego czerwonego przewodu co jest w kostce od stacyjki, oki dzwoni, ale czemu też dzwoni na tym grubym czerwono-czarnym i na tym nieco cieńszym żółto-czarnym. Dlaczego tak jest? Na reszcie przewodów czyli czarny, siwy i czerwono-brązowy nie dzwoni. Może ktoś ma jakiś schemat elektryki do tego modelu, lub może ma ktoś jakiś pomysł, albo zna jak te przewody idą to prosze o każdą pomoc. Pozdrawiam