Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
SterControlSterControl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Naprawa sensora airbag - czy bezpieczna?

07 Paź 2009 09:43 33619 22
  • Poziom 14  
    Witam,
    Być może ten temat był już wałkowany, ale nie znalazłem na forum odpowidzi na najwaźniejsze pytanie. Czy sensor airbag po naprawie jest w pełni bezpieczny w późniejszym uzytkowaniu ?

    Proszę o Wasze opinie, doświadczenia i spostrzeżenia.

    pzdr Rysiek
  • SterControlSterControl
  • Poziom 12  
    Jak najbardziej jest to bezpieczne.Sensor zapisuje każde zdarzenie (zadziałanie air bag lub napinaczy pasów)i właśnie tylko to jest w nim "kasowane" a w funkcję która odpowiada za zadziałanie air bag nie jest ingerowane.Dla ciekawości nawet po skasowaniu w pamięci jest zapisane liczba zadziałań której nie da się skasować
  • SterControlSterControl
  • Specjalista grupy V.A.G.
    Dla uściślenia.
    Jeśli przewidział tak producent układu, to jest to bezpieczne.
    W starszych układach... nigdy nic nie wiadomo.
  • Poziom 39  
    Jak sie domyslam chodzi o "naprawy" sterownikow zablokowanych po wystrzeleniu poduszek/napinaczy.

    Na pewno nie jest to bezpieczne. O tym czy cos jest bezpieczne czy nie decyduje wylacznie producent ukladu. Jesli producent wprowadza taka funkcje jak programowa blokada sterownika po zadzialaniu, to znaczy, ze nie reczy on za to, ze taki sterownik po wystrzale bedzie poprawnie dzialac. W opisie serwisowym sterownikow wyraznie jest zaznaczone, ze po wystrzeleniu poduszek sterownik nalezy bezwzglednie wymienic.
    Dodatkowo ingerencja w elektronike tego ukladu, moze skutkowac dalszym niezamierzonym pogorszeniem jego niezawodnosci.

    Reasumujac - takie "naprawy" (w cudzyslowie, bo to nie sa naprawy tylko modyfikacje zmieniajace fabryczna funkcjonalnosc sterownika) wykonujemy wylacznie na wlasna odpowiedzialnosc i nalezy miec swiadomosc czym to grozi. Nie jest to sterownik silnika ktory nam w przypadku awarii co najwyzej unieruchomi pojazd, czy tablica wskaznikow, gdzie przestawienie kilometrazu spowoduje ubytek w kieszeni przy zakupie tak spreparowanego auta - sterownik airbag to urzadzenie ratujace zycie - nasze albo naszej zony czy dzieci. Kiedy bedzie niesprawny to tego zycia nie uratuje. Radze to dobrze rozwazyc..

    Pozdrawiam
  • Poziom 14  
    Masz sporo racji ale zastanawiam się ogólnie nie nad metodyką producentów aut, bo Ci zawsze będa mieli lepszy interes w tym zeby pozyskać kolejnego klienta na nowe, ale w kwestii techniki. Każdy bowiem układ elektroniczny tego typu wyposażony jest w zaawansowaną samodiagnozę. Więc wychodząc z tego założenia powinien być bezpieczny. Serwis nigdy nie podpisze się pod używaną częścią. Nie mają w tym interesu. Będą z pełną premedytacją namawiać na zakup nowego systemu u siebie.
    A ten kosztuje niemało bo odbudowa systemu poduszek powietrznych z pasami pirotechnicznymi z reguły w serwisie, zamyka się z reguły w kwocie 10-15 tyś zł.

    Pozatem sam kiedyś świadomie zakupiłem auto po crashu, z wystrzelonym airbagiem w fotelu kierowcy. Był to VW Passat z roku 2003. Wymieniłem poduszkę w fotelu, wszedłem do sterownika zwykłym serwisowym wejściem i po prostu skasowałem bład - informację o zadziałaniu systemu.
    Po wyjściu sterownik normalnie się zdiagnozował, zdiagnozował cały system i przeszedł w stan czuwania. Autem jeździłem jeszcze dwa lata bez żadnych oznak złego funkcjonowania systemu airbag.


    Czekam na dalsze opinie. Czy ktoś miał doswiadczenia pozytywne lub negatywne z "regenerowanym" systemem airbag ?

    pzdr Rysiek




    kybernetes napisał:
    Jak sie domyslam chodzi o "naprawy" sterownikow zablokowanych po wystrzeleniu poduszek/napinaczy.

    Na pewno nie jest to bezpieczne. O tym czy cos jest bezpieczne czy nie decyduje wylacznie producent ukladu. Jesli producent wprowadza taka funkcje jak programowa blokada sterownika po zadzialaniu, to znaczy, ze nie reczy on za to, ze taki sterownik po wystrzale bedzie poprawnie dzialac. W opisie serwisowym sterownikow wyraznie jest zaznaczone, ze po wystrzeleniu poduszek sterownik nalezy bezwzglednie wymienic.
    Dodatkowo ingerencja w elektronike tego ukladu, moze skutkowac dalszym niezamierzonym pogorszeniem jego niezawodnosci.

    Reasumujac - takie "naprawy" (w cudzyslowie, bo to nie sa naprawy tylko modyfikacje zmieniajace fabryczna funkcjonalnosc sterownika) wykonujemy wylacznie na wlasna odpowiedzialnosc i nalezy miec swiadomosc czym to grozi. Nie jest to sterownik silnika ktory nam w przypadku awarii co najwyzej unieruchomi pojazd, czy tablica wskaznikow, gdzie przestawienie kilometrazu spowoduje ubytek w kieszeni przy zakupie tak spreparowanego auta - sterownik airbag to urzadzenie ratujace zycie - nasze albo naszej zony czy dzieci. Kiedy bedzie niesprawny to tego zycia nie uratuje. Radze to dobrze rozwazyc..

    Pozdrawiam
  • Poziom 26  
    częśći elektroniczne z literką x na końcu podlegają zwrotowi ,jeśli zwracasz masz taniej nową część, dotyczy od 2006 okoł nie pamiętam dokładnie.I co oni niby robią z tymi modułami?
    nie wiem jak w air bag ,jeśli jest możliwość skasowania krasch daty na pewno można ,podobno 3 razy .
    Zresztą widziałem oryginalny tester vag do kasowania tej usterki.

    Dodano po 6 [minuty]:

    miałem taki program kiedys ,zakupiłem vaga pierwszego jakieś 8 lat temu ,na płytce znalazłem program z oryginalnym logo audi vw crasch data reset .nie moge tego znaleść w tej chwili .

    Dodano po 1 [minuty]:

    i pamiętajcie jedno ,dla nich to nie jest drogo kupić nowy ,oni to rozumieją i mają pieniądze i nie szukają oszczędności tak jak tutaj ,kupe by z pod siebie zjedli niekturzy.
  • Poziom 34  
    Polska to dziwna kraj. Towarzystwa ubezpieczeniowe w cywilizowanych krajach podchodzą do sprawy tak: zadziałały poduszki w samochodzie czyli samochód na złom.(zobacz jak są montowane poduszki pasażera, jest rozrywana tapicerka podszybia) Na złomie czyszczenie zapisanej usterki nie jest potrzebne. A że my żyjemy na wielkim autozłomie europy to inna bajka.
  • Poziom 26  
    nie inna bajka o tym trzeba pisać ,jesteśmy śmietnikiem europy

    Dodano po 1 [minuty]:

    i jest masa ludzi wprowadzana w błąd przez chandlarzyków autami i małych warsztacików blacharskich ,będzie taniej ,bo nie są świadomi co oni im robią z tymi samochodami .

    Dodano po 3 [minuty]:

    zresztą systemy air bag po 10 latach w audi i vw zalecają do wymiany wszystko ,to są techniczne informacje ,dlatego tam takie auta prawie nie są spotykane bo sie to nie opłaca są wyrejestrowane i do Polski
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 14  
    Witam,

    No uwagi są dobre ale chciałem podyskutować. Co do sprawności stopni wyjściwych to się zgodzę. Ale skad pewność u Ciebie, że tranzystory nie są testowane przez mikkrokontroler systemu ? Co do kondensatora ? Czy napewno jest tam kondensator do wyzwalania ładunków ???? Z mojej wiedzy to nie może być w tym sensorze zbyt dużego kondensatora , bo się fizycznie nie zmieści, a do odpalenia jednej spłonki ładunku potrzeba prądu 1,2 A działającego przez 2 ms. Więc kondensator , zakładając, że ładuje się do 12 V musiałby mieć pojemność z 2000 mikroF, albo lepiej, dla zachowania zdecydowanego nadmiaru mocy, przy np. 6-ciu spłonkach.

    Czy tak jest rzeczywiście ?
    Sorry, że prowokuję dyskusję ale nie napotkałem w literaturze na dokładne omówienia budowy tego typu układów.

    pzdr Rysiek



    georgesgr napisał:
    kybernetes napisał:
    Jak sie domyslam chodzi o "naprawy" sterownikow zablokowanych po wystrzeleniu poduszek/napinaczy.

    Na pewno nie jest to bezpieczne. O tym czy cos jest bezpieczne czy nie decyduje wylacznie producent ukladu. Jesli producent wprowadza taka funkcje jak programowa blokada sterownika po zadzialaniu, to znaczy, ze nie reczy on za to, ze taki sterownik po wystrzale bedzie poprawnie dzialac. W opisie serwisowym sterownikow wyraznie jest zaznaczone, ze po wystrzeleniu poduszek sterownik nalezy bezwzglednie wymienic.
    Dodatkowo ingerencja w elektronike tego ukladu, moze skutkowac dalszym niezamierzonym pogorszeniem jego niezawodnosci.

    Reasumujac - takie "naprawy" (w cudzyslowie, bo to nie sa naprawy tylko modyfikacje zmieniajace fabryczna funkcjonalnosc sterownika) wykonujemy wylacznie na wlasna odpowiedzialnosc i nalezy miec swiadomosc czym to grozi. Nie jest to sterownik silnika ktory nam w przypadku awarii co najwyzej unieruchomi pojazd, czy tablica wskaznikow, gdzie przestawienie kilometrazu spowoduje ubytek w kieszeni przy zakupie tak spreparowanego auta - sterownik airbag to urzadzenie ratujace zycie - nasze albo naszej zony czy dzieci. Kiedy bedzie niesprawny to tego zycia nie uratuje. Radze to dobrze rozwazyc..

    Pozdrawiam


    Witam,
    Nareszcie ktos, kto pisze rozsadnie.
    Chcialem tylko dodac kilka uwag technicznych.
    "Naprawa", jaka proponuja niektorzy, dotyczy wylacznie czesci ukladu, zajmujacej sie obrobka informacji. To jest stosunkowo latwe i mozliwe do skontrolowania.
    Zapominaja oni natomiast o dwoch kluczowych elementach systemu, ktorych nie sprawdzaja, i ktorych sprawdzenie jest praktycznie niemozliwe bez symulowania kolejnego wypadku (to tak, jak z kontrola dzialania zapalek), a mianowicie czujnika bezwladnosciowego i stopni wyjsciowych (wykonawczych) ukladu.
    Czujnik bezwladnosciowy, mimo, ze dzisiaj jest polprzewodnikowy, podlegl dzialaniu silnego przyspieszenia, ktorego wartosci nikt nie jest w stanie okreslic, nawet w przyblizeniu. Jego prawidlowe dzialanie w kolejnym wypadku jest, w najlepszym przypadku, watpliwe. Nawet jesli jest 90% szans, ze zadziala poprawnie, osobiscie nie chcialbym trafic na jeden z tych pozostalych 10%.
    Stopien wyjsciowy, to tranzystor wyzwalajacy lawinowe wyladowanie kondensatora o energii znacznie przewyzszajacej potrzeby odpalenia ladunkow. Jaka mamy pewnosc, ze przezyl on te operacje? Teoretycznie mozna to sprawdzic, ale czy "naprawiacze" to robia? Watpie. Dla nich celem jest zgaszenie lampki i poprawny test diagnostyczny. Podejrzewam, ze nie zastanawiaja sie nawet nad szansami przezycia ofiar ewentualnego przyszlego wypadku (fakt, ze szanse na "sprawdzenie" efektywnosci ich naprawy w praktyce sa raczej nikle).

    Wszystkie inne argumenty komercjalne, typu checi zbicia majatku przez producenta na nieszczesciu uzytkownikow samochodow, sa smieszne w tym przypadku. Chociaz trzeba przyznac, ze konstruktorzy odbijaja sobie niskie ceny samochodow na stosunkowo wysokich cenach czesci.
    Pozdrawiam, Georges
  • Poziom 39  
    W sterowniku sa zazwyczaj dwa duze kondensatory na 3300uF + przetwornica napiecia. Koncowki mocy to uklady ASIC i co w nich jest to chyba nie wie nikt. Co do testowania sprawnosci tych koncowek to jakos na pewno sie odbywa ale fakt, ze producent nie gwarantuje ponownego zadzialenia daje do myslenia, prawda?

    1. Nie znamy dokladnie budowy wewnetrznej tych sterownikow, Wiemy tylko, ze podczas dzialania wyzwalaja sie tam duze prady a na sam sterownik oddzialuja duze przyspieszenia. Wiemy takze, ze - jak zauwazyl Georges - elementy pomiarowe tych sterownikow na takie przyspieszenia moga byc wrazliwe i ulegac uszkodzeniom a duzych pradow zadna elektroniak nie lubi.
    2. Nie wiemy jak przebiegaja procedury kontrolne zarowno w gotowym sterowniku jak i na etapie produkcji/testowania/projektowania i na ile sa one miarodajne. Nie wiemy na jakiej podstawie producent stwierdzil, ze sa one jednorazowe.
    3. Sterowniki blokuja sie nieodwracalnie po zadzialaniu poduszek - czyli widac tu wyrazna intencje producenta by ich powtornie nie uzywac. Wyraznie ta kwestia miala dla niego dosc zasadnicze znaczenie skoro zadal sobie ten trud i wprowadzil taka funkcje.
    4. Ceny sterownikow nie sa jakies zaporowe, 1000-1500zl to nie jest majatek. W porownaniu do cen oryginalnych rozrusznikow, alternatorow, elementow wysokiego cisnienia czy sterownikow wtrysku sa to umiarkowane sumy.

    Prosze wybaczyc ale tylko czlowiek paranoidalnie podejrzliwy majac do rozwazenia powyzsze fakty stwierdzilby, ze mamy tu do czynienia ze zla wola producentow-krwiopijcow pragnacych "wyrwac kase" z kieszeni klientow. Domysly wskazuja raczej na chec przeciwdzialania usterkom tego ukladu. A poniewaz jest to jeden z najbardziej krytycznych, jesli chodzi o bezpieczenstwo, ukladow w samochodzie - bowiem zarowno jego zadzialanie w nieodpowiednim momencie jaki nie zadzialanie wtedy kiedy trzeba latwo moze doprowadzic do smierci lub kalectwa uzytkownika - to postepowanie takie jest zupelnie zrozumiale.

    Pozdrawiam
  • Poziom 14  
    Dzięki za fachowe wyjaśnienie, myślę że to się przyda także innym. Mam problem z samochodem Hyundai i10, jest tam sterownik Siemensa o symbolu 95910-0x200. Kosztuje krocie bo żądają w serwisie prawie 3000 zł za niego. Ale mam pytanie, ponieważ jeden ze sprzedawców powiedział mi, że sterownik ten uczy się auta.
    I, że nie da się założyć do auta dobrego sterownika pochodzacego z innego samochodu. Co Wy na to ?

    Mam jeszcze pytanie odnośnie taśmy pod kierownicą (tej doprowadzającej sygnał ze sterownika do poduszki w kierownicy). Czy ona zawsze podlega wymianie ?

    pzdr Rysiek




    kybernetes napisał:
    W sterowniku sa zazwyczaj dwa duze kondensatory na 3300uF + przetwornica napiecia. Koncowki mocy to uklady ASIC i co w nich jest to chyba nie wie nikt. Co do testowania sprawnosci tych koncowek to jakos na pewno sie odbywa ale fakt, ze producent nie gwarantuje ponownego zadzialenia daje do myslenia, prawda?

    1. Nie znamy dokladnie budowy wewnetrznej tych sterownikow, Wiemy tylko, ze podczas dzialania wyzwalaja sie tam duze prady a na sam sterownik oddzialuja duze przyspieszenia. Wiemy takze, ze - jak zauwazyl Georges - elementy pomiarowe tych sterownikow na takie przyspieszenia moga byc wrazliwe i ulegac uszkodzeniom a duzych pradow zadna elektroniak nie lubi.
    2. Nie wiemy jak przebiegaja procedury kontrolne zarowno w gotowym sterowniku jak i na etapie produkcji/testowania/projektowania i na ile sa one miarodajne. Nie wiemy na jakiej podstawie producent stwierdzil, ze sa one jednorazowe.
    3. Sterowniki blokuja sie nieodwracalnie po zadzialaniu poduszek - czyli widac tu wyrazna intencje producenta by ich powtornie nie uzywac. Wyraznie ta kwestia miala dla niego dosc zasadnicze znaczenie skoro zadal sobie ten trud i wprowadzil taka funkcje.
    4. Ceny sterownikow nie sa jakies zaporowe, 1000-1500zl to nie jest majatek. W porownaniu do cen oryginalnych rozrusznikow, alternatorow, elementow wysokiego cisnienia czy sterownikow wtrysku sa to umiarkowane sumy.

    Prosze wybaczyc ale tylko czlowiek paranoidalnie podejrzliwy majac do rozwazenia powyzsze fakty stwierdzilby, ze mamy tu do czynienia ze zla wola producentow-krwiopijcow pragnacych "wyrwac kase" z kieszeni klientow. Domysly wskazuja raczej na chec przeciwdzialania usterkom tego ukladu. A poniewaz jest to jeden z najbardziej krytycznych, jesli chodzi o bezpieczenstwo, ukladow w samochodzie - bowiem zarowno jego zadzialanie w nieodpowiednim momencie jaki nie zadzialanie wtedy kiedy trzeba latwo moze doprowadzic do smierci lub kalectwa uzytkownika - to postepowanie takie jest zupelnie zrozumiale.

    Pozdrawiam
  • Poziom 39  
    rysiekj napisał:
    Ale mam pytanie, ponieważ jeden ze sprzedawców powiedział mi, że sterownik ten uczy się auta. I, że nie da się założyć do auta dobrego sterownika pochodzacego z innego samochodu. Co Wy na to?


    Prawdopodobnie temu sprzedawcy chodzilo o procedure tzw. kodowania/konfigurowania sterownika (w samochodzie, w zaleznosci od gamy wyposazenia moze byc zamontowana rozna ilosc poduszek/czujnikow/napinaczy, te konfiguracje trzeba wpisac do pamieci sterownika by mogl to obsluzyc). Jednak o szczegolach powinien wypowiedziec sie jakis kolega z doswiadczeniem w Hyundai/KIA, ja nie robilem poduszek w pojazdach tej marki.

    rysiekj napisał:
    Mam jeszcze pytanie odnośnie taśmy pod kierownicą (tej doprowadzającej sygnał ze sterownika do poduszki w kierownicy). Czy ona zawsze podlega wymianie ?


    Poduszka kierowcy przy wystrzale zazwyczaj silnie sie nagrzewa i wtyczka spirali ulega mniejszemu badz wiekszemu przytopieniu/deformacji. Taka spirale nalezy oczywiscie obowiazkowo wymienic. Producent mowi o wymianie tego elementu po wystrzale ze wzgl. na ryzyko takich niewidocznych przy pobieznym sprawdzeniu uszkodzen (np. we wnetrzu wtyczki) i utraty kontaktu z zapalnikiem poduszki w dalszej eksploatacji.

    Pozdrawiam
  • Poziom 20  
    Mam klienta, który tłucze auto regularnie. sterownik z tego co wiem był wykasowywany już 5 razy i dalej spełnia swoją funkcję. ogólnie nie zdarzyło się jeszcze żeby kasowany sterownik stwarzal problemy. Z tego co mi wiadomo zakaz kasowania obowiazuje dlatego, że policja jezeli zajdzie taka potrzeba ma możliwość na podstawie zapisu w sterowniku zbadać co się działo z autem.

    Moderowany przez Michu10:

    Dobrze wczytaj się w to co piszą koledzy, nie stwarzaj problemów

  • Poziom 14  
    Co do wtyczki nie mam wątpliwości. U mnie stopiona jest tak, że nadaje się do odcięcia. Pytam o tzw. taśmę która przekazuje ruch obrotowy z kierownicy na wiazkę kablową.

    pzdr Rysiek



    kybernetes napisał:
    rysiekj napisał:
    Ale mam pytanie, ponieważ jeden ze sprzedawców powiedział mi, że sterownik ten uczy się auta. I, że nie da się założyć do auta dobrego sterownika pochodzacego z innego samochodu. Co Wy na to?


    Prawdopodobnie temu sprzedawcy chodzilo o procedure tzw. kodowania/konfigurowania sterownika (w samochodzie, w zaleznosci od gamy wyposazenia moze byc zamontowana rozna ilosc poduszek/czujnikow/napinaczy, te konfiguracje trzeba wpisac do pamieci sterownika by mogl to obsluzyc). Jednak o szczegolach powinien wypowiedziec sie jakis kolega z doswiadczeniem w Hyundai/KIA, ja nie robilem poduszek w pojazdach tej marki.

    rysiekj napisał:
    Mam jeszcze pytanie odnośnie taśmy pod kierownicą (tej doprowadzającej sygnał ze sterownika do poduszki w kierownicy). Czy ona zawsze podlega wymianie ?


    Poduszka kierowcy przy wystrzale zazwyczaj silnie sie nagrzewa i wtyczka spirali ulega mniejszemu badz wiekszemu przytopieniu/deformacji. Taka spirale nalezy oczywiscie obowiazkowo wymienic. Producent mowi o wymianie tego elementu po wystrzale ze wzgl. na ryzyko takich niewidocznych przy pobieznym sprawdzeniu uszkodzen (np. we wnetrzu wtyczki) i utraty kontaktu z zapalnikiem poduszki w dalszej eksploatacji.

    Pozdrawiam
  • Poziom 15  
    [quote="rysiekj"]Dzięki za fachowe wyjaśnienie, myślę że to się przyda także innym. Mam problem z samochodem Hyundai i10, jest tam sterownik Siemensa o symbolu 95910-0x200. Kosztuje krocie bo żądają w serwisie prawie 3000 zł za niego. Ale mam pytanie, ponieważ jeden ze sprzedawców powiedział mi, że sterownik ten uczy się auta.
    I, że nie da się założyć do auta dobrego sterownika pochodzacego z innego samochodu. Co Wy na to ?





    ten sterownik posiada zarowno zapis konfiguracyjny jak takze nr vin . oczywiscie nie stanowi to przeszkody zeby mozna bylo uzyc sterownik uzywany w innym aucie , jestem w stanie ci w tym pomoc.
  • Poziom 14  
    Niektórzy nie wiedza co piszą!!
    Jak auto wartuje cena giełdowa 15 tys to teraz sobie wydaj 1500 na sterownik kolo tysiaca na poduszek i z dwa na tapicerkę w przypadku tak jak ostatnio nawet brata zona uderzyła w tył inne auto a ze czujnik od poduszki jest pod zderzakiem wystrzeliła poduszka w tapicerce i by przywrócić auto do pełni sprawności potrzebny zderzak (lampy całe nie uszkodzone) tapicerka poduszka sterownik.
  • Moderator Samochody
    rysiekj napisał:
    Autem jeździłem jeszcze dwa lata bez żadnych oznak złego funkcjonowania systemu airbag.
    Czego to dowodzi? Złe lub dobre działanie systemu zweryfikowałbyś dopiero mają wypadek tym samochodem. Producent nie gwarantuje ponownego prawidłowego zadziałania drivera zapalników. Często da się skasować błąd po odpaleniu samych napinaczy pasów, ale jak odpalą napinacze i poduszki to sterownik już się blokuje. Tak więc tego typu "naprawy" to tylko droższy wariant zaklejenia kontrolki AirBag kawałkiem czarnej taśmy.

    Odnośnie taśmy w kierownicy - impuls prądowy wyzwalający zapalnik poduszki jest na tyle duży, że ścieżki przewodzące w taśmie mogą ulec awarii (nie koniecznie całkowitej) i nie ma gwarancji, że ponownie zadziałają. Przy kolejnym impulsie mogą się przepalić, bo będą już osłabione i poduszka nie zadziała.

    Swoją drogą poduszki (a właściwie ich pirotechniczny układ napełniający) mają zagwarantowane działanie przez 10-15 lat, po tym czasie powinny zostać wymienione na nowe (stosowna informacja, wraz z datą przydatności zazwyczaj znajduje się na naklejce w schowku pasażera).

    wojt3k napisał:
    Jak auto wartuje cena giełdowa 15 tys to teraz sobie wydaj 1500 na sterownik kolo tysiaca na poduszek i z dwa na tapicerkę
    Co prawda nie znam słowa "wartuje", ale wnioskuję, że w takim przypadku każda stłuczka jest szkodą całkowitą i pora się rozstać z tym autem, albo przyjąć do wiadomości, że ma niesprawny system SRS i jeździć nim dalej.

    wojt3k napisał:
    uderzyła w tył inne auto a ze czujnik od poduszki jest pod zderzakiem wystrzeliła poduszka
    Poduszka wystrzeliła, bo była kolizja... po to była zainstalowana w samochodzie. Czujnik był umieszczony tam gdzie miał być aby najlepiej spełnić swoje zadanie.
  • Poziom 36  
    1. Temat odkopany, 8 lat. Niezły wynik.
    2.
    wojt3k napisał:
    a ze czujnik od poduszki jest pod zderzakiem

    Nie ma znaczenia, gdzie jest sensor. Ważne, że jest przykręcony do budy samochodu w odpowiednim miejscu i że wyczuwa przeciążenia całej budy. To nie jest tak, że uszkodzenie zderzaka spowodowało odpalenie airbagów. To tak nie działa.

    3. Chyba nie pomylę się, gdy napiszę, że czujniki wstrząsowe w Airbag to MEMSy - niby półprzewodnikowe, ale co mamy w środku...?

    Naprawa sensora airbag - czy bezpieczna?

    Czy ta struktura jest odporna na przeciążenia? No cóż, na pewno... Pytanie tylko, na jakie (to na pewno producent wziął pod uwagę) i na ilokrotne (w założeniu producentów [gwarantów] - na jednokrotne). Choć chyba nie ma się czym przejmować - np. układ MMA7361 nie uszkodzi się przy wartościach przeciążenia do 5000 g. Ciekawe, jaka jest wytrzymałość lutów i footprintu pod takim scalakiem; ktoś wie?
  • Poziom 14  
    Ale bzdury piszecie kogo stać tego stać na salonowe to ze większość z wasz oszukuje państwo na podatkach dlatego was .
    Tak że słuszna jest naprawa sterowników w celu dłuższego eksploatowania auta zachowując parametry z przed kolizji.

    Dodano po 2 [minuty]:

    A słowo "Wartuje" nawet odmienia się w języku polskim.
  • Moderator Samochody
    wojt3k napisał:
    Tak że słuszna jest naprawa sterowników w celu dłuższego eksploatowania auta zachowując parametry z przed kolizji.
    Szkoda tylko, że żaden "naprawiacz" nie jest w stanie tego zagwarantować.

    wojt3k napisał:
    kogo stać tego stać na salonowe to ze większość z wasz oszukuje państwo na podatkach dlatego was
    Do kogo to miało być? To tak jakby napisać, że kierowcy zabijają ludzi. Kogo stać na nowe auto... sądzę, że większość ludzi, którym chciało się uczyć i chce się pracować. Nowy samochód (choć nie wiem co to ma do tematu) można kupić w cenie poniżej 50 tys. zł, to nie jest jakaś abstrakcyjnie duża kwota.

    wojt3k napisał:
    A słowo "Wartuje" nawet odmienia się w języku polskim.
    Słowo "wartuje" istnieje w języku polskim ale jego znaczenie jest zgoła odmienne od tego wynikającego z kontekstu. Wartować znaczy pełnić wartę, czyli pilnować.
  • Poziom 8  
    miałem przypadek, że po regeneracji sensora airbag klient miał kolejnego strzała i wszystko zadziałało jak potrzeba, a auto to Toyota Avensis T25 z 2005 r.
  • Moderator Samochody
    Naturalnie jest szansa, że tak "uzdatniony" sterownik SRS zadziała. Między szansą, a pewnością jest jednak spora różnica, a ta różnica może zadecydować o tym czy my lub nasi bliscy przeżyją wypadek czy nie.