Problem polega na tym że prostownik jest rosyjskiej produkcji posiada dwie diody prostownicze tyrystor i układ stabilizujący napięcie.
Napięcie na obu diodach do których przylutowane są końcówki uzw. wtórnego to około 13V napięcie to dalej jest kierowane "układu stabilizującego" , na końcu którego umieszczony jest tyrystor.
Na wyjściu z układu, tym samym na wej. tyrystora jest 14 i 10V z czego na wyjściu tyrystora 10,09V- takie napięcie jest na klemach prostownika
Pytanie czy to nie za mało jak na prostownik z takim układem? Dodam że tyrystor jaki był wymieniłem, dlatego że nic niego nie wychodziło
Sory za brak schematu, ale sam go nie posiadam jak i żadnych danych na obudowie.
Rysowanie takiego schematu mija sie z celem.
Dodano po 2 [minuty]:
Jeśli napięcie jest zbyt niskie to:
Czy była by możliwość ominięcia całego układu stabilizującego i prymitywnymi metodami zastosowania mostka prostowniczego z kondensatorem tak aby prostownik nie stracił na wartości.
Czy też napięcie wzrośnie po założeniu klem na akumulator gdy zmaleje prąd ładowania?
Napięcie na obu diodach do których przylutowane są końcówki uzw. wtórnego to około 13V napięcie to dalej jest kierowane "układu stabilizującego" , na końcu którego umieszczony jest tyrystor.
Na wyjściu z układu, tym samym na wej. tyrystora jest 14 i 10V z czego na wyjściu tyrystora 10,09V- takie napięcie jest na klemach prostownika
Pytanie czy to nie za mało jak na prostownik z takim układem? Dodam że tyrystor jaki był wymieniłem, dlatego że nic niego nie wychodziło
Sory za brak schematu, ale sam go nie posiadam jak i żadnych danych na obudowie.
Rysowanie takiego schematu mija sie z celem.
Dodano po 2 [minuty]:
Jeśli napięcie jest zbyt niskie to:
Czy była by możliwość ominięcia całego układu stabilizującego i prymitywnymi metodami zastosowania mostka prostowniczego z kondensatorem tak aby prostownik nie stracił na wartości.
Czy też napięcie wzrośnie po założeniu klem na akumulator gdy zmaleje prąd ładowania?