Witam
Od ponad miesiąca jestem w nowej szkole. W ramach programu (bla bla bla...) przy wejściu do szkoły zamontowano czujnik i Każdy uczeń wchodząc do szkoły przykłada kartę magnetyczną do owego czujnika aby otworzyć drzwi. Oczywiście jak to w życiu bywa moja karta była wybrakowana (pod względami estetycznymi), poszedłem z tym dl sekretariatu ale nasza szkolna sekretarka nie grzeszy intelektem, po 3 minutach rozmowy zwątpiłem w jej sens i wyszedłem.
Wracając do tematu. podkładając kartę do lampki poznałem jej budowę i okroiłem jej rozmiary na tyle, że mieści się pod obudową mojego telefonu. Do okoła karty biegł miedziany drucik (jak mniemam to po prostu antena). Więc po prostu przylutowałem cienki drucik tak aby zamknąć obwód.
Mam nadzieję, że wszystko jest dobrze. Czy wg. Was wszystko zrobiłem jak należy?
Jutro rano będzie moja chwila prawdy. Jeśli wszystko będzie w porządku, będę z siebie dumny)
Od ponad miesiąca jestem w nowej szkole. W ramach programu (bla bla bla...) przy wejściu do szkoły zamontowano czujnik i Każdy uczeń wchodząc do szkoły przykłada kartę magnetyczną do owego czujnika aby otworzyć drzwi. Oczywiście jak to w życiu bywa moja karta była wybrakowana (pod względami estetycznymi), poszedłem z tym dl sekretariatu ale nasza szkolna sekretarka nie grzeszy intelektem, po 3 minutach rozmowy zwątpiłem w jej sens i wyszedłem.
Wracając do tematu. podkładając kartę do lampki poznałem jej budowę i okroiłem jej rozmiary na tyle, że mieści się pod obudową mojego telefonu. Do okoła karty biegł miedziany drucik (jak mniemam to po prostu antena). Więc po prostu przylutowałem cienki drucik tak aby zamknąć obwód.
Mam nadzieję, że wszystko jest dobrze. Czy wg. Was wszystko zrobiłem jak należy?
Jutro rano będzie moja chwila prawdy. Jeśli wszystko będzie w porządku, będę z siebie dumny)