logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

eD, czyli DeLorean z napedem elektrycznym

mi_ma 08 Paź 2009 07:18 9781 29
REKLAMA
  • eD, czyli DeLorean z napedem elektrycznym

    Kto nie chciałby jeździć znanym z „powrotu do przyszłości” DeLoreanem. Tom Neiland i Dave Delman postanowili nieco „unowocześnić” tworząc eD, czyli DeLorean z napędem elektrycznym. Dzięki wymianie silnika na elektryczny i mimo zwiększenia masy samochodu mieszczącymi się w bagażniku akumulatorami stworzono pojazd osiadający prędkość maksymalna 85 mil/h przy mocy silnika 200KM. Projekt zamknął się w sumie 18 000 $. mimo to autorzy planują zmodyfikować jeszcze tablice rozdzielcza i wymienić akumulatory na litowe w celu zwiększenia maksymalnego dystansu, który w tej chwili wynosi 30-40 mil na jednym ładowaniu.

    eD, czyli DeLorean z napedem elektrycznymeD, czyli DeLorean z napedem elektrycznymeD, czyli DeLorean z napedem elektrycznym
    eD, czyli DeLorean z napedem elektrycznymeD, czyli DeLorean z napedem elektrycznymeD, czyli DeLorean z napedem elektrycznym



    Źródło http://www.electricdelorean.com/
    O autorze
    mi_ma
    Tłumacz Redaktor
    Offline 
    Specjalizuje się w: elektronika wojskowa
    mi_ma napisał 831 postów o ocenie 809. Mieszka w mieście Wrocław. Jest z nami od 2006 roku.
  • REKLAMA
  • #2 7103235
    Urgon
    Poziom 38  
    AVE...

    Moim skromnym zdaniem zniszczyli jeden z najoryginalniejszych samochodów ostatnich trzydziestu lat. Takich rzeczy się zwyczajnie nie godzi robić...
    Tak samo, jak nie godzi się kroić na kawałki samochodów sprzed 40-70 lat by zrobić beznadziejnego hot-roda...
  • #3 7103264
    gedzikus
    Poziom 12  
    Sądząc po zdjęciu to przynajmniej jego drugi DeLorean a co do niszczenia jak np. padł silnik to lepiej zrobić elektryczny niż wysłać na złom.
  • #4 7103529
    slavo666
    Poziom 23  
    To czy ktoś "niszczy" stare i "zabytkowe" rzeczy dla swoich potrzeb powinno pozostać sprawą samego właściciela. Tak samo jak ze wzmacniaczami Unitry - jedni uważają je za symbol polskiej myśli technicznej i trzymają w domach latami; inni za przestarzałe urządzenia o niezbyt imponujących parametrach.

    Co do samej konstrukcji, to widzę, że koszty nie były dla autorów jakoś szczególnie krytycznym punktem przedsięwzięcia. Wszystkie elementy fabrycznie wyprodukowane i poskładane do całości. W zasadzie nie ma na tej stronie wiele informacji, ale mógłbym na tę chwilę pomyśleć, że wrzucili zbyt mocny silnik za grubą kasę, a teraz mają problem z zasięgiem samochodu i chcą wymienić akumulatory na jeszcze droższe. Ciekawe, w jakiej kwocie zamknie się ten projekt docelowo.
  • #5 7103670
    webmortiz
    Poziom 20  
    "osiadający prędkość maksymalna 85 mil/h" no do przeszłości raczej nie skoczy, chyba że da się go rozbujać do 88 mil/h ;) a bajer byłby jakby nie jeździł na prąd tylko na śmieci :D. A tak na poważnie to na mojej byłej uczelni (UZ) powstał podobny projekt.

    Link
  • #6 7103694
    Urgon
    Poziom 38  
    AVE...

    Rzecz w tym, że do naszych czasów przetrwało 6500 DeLoreanów. Jeżeli autorzy ograniczą się tylko do zmiany napędu, to OK, niech mają. Ale wszelka dalsza ingerencja w wygląd to już jest przestępstwo przeciwko ikonie motoryzacji.
    DeLorean w stanie bardzo dobrym kosztuje 20.000USD. Za tą kwotę można mieć Forda Mustanga GT z 1965 roku w stanie idealnym. Różnica wiekowa to 16 lat. Przy tej wartości kolekcjonerskiej już bardziej by się opłacało Pinto(którego jedyną wadą był wybuchający zbiornik paliwa przy uderzeniu od tyłu) na prąd zrobić. Mnie jednak serce boli...
  • #7 7104042
    elektronik999
    Poziom 26  
    Oj nie przesadzajcie aż tak. Jakbyśmy chcieli tak każdy samochód uznawać za przełomowy to muzemum bedzie wieklośći Polski
  • REKLAMA
  • #8 7104100
    Trebuh
    Poziom 18  
    Wykonanie dość ciekawe chociaż mogli by sobie dać spokój z zanieczyszczeniem środowiska (tzn takim śmieciem na kółkach). Jak dobrze pamiętam akumulatory strasznie zanieczyszczają środowisko (oczywiście te zużyte) więc jaki ma sens tworzenie takich wynalazków? jak można tak nazwać to jest bomba ekologiczna, z której zanieczyszczeń jest więcej jak z nieistniejącego efektu cieplarnianego i silników spalinowych.
  • #9 7104235
    Urgon
    Poziom 38  
    AVE...

    Lepszy byłby od tego jakikolwiek Mercedes Benz z silnikiem Diesla jeżdżący na oleju rzepakowym albo na przerobionym smażalniczym. DeLorean'y nie nadają się do przeróbki z jeszcze jednego powodu: zbyt dużej masy własnej. Powodem ich znikomej popularności były zbyt słabe silniki, jak na ich potrzeby...
  • #11 7104857
    satanistik
    Poziom 27  
    Wykonanie dość ciekawe chociaż mogli by sobie dać spokój z zanieczyszczeniem środowiska (tzn takim śmieciem na kółkach). - z tego co wiem akumulatory rzeczywiście
    są niebezpieczne jak się je wywali do lasu - utylizowane w firmie do tego przystosowanej to źródło surowca do recyklingu. Zresztą jak nie oni to i tak ktoś by te akumulatory kupił ;-). Co do przeróbki - moim zdaniem każdy ma prawo przerabiać to co mu się podoba.
  • #12 7105093
    Trebuh
    Poziom 18  
    Wytworzenie akumulatora to jest jedno (dużo energii) a przetworzenie to drugie. Rozbieranie segregowanie utylizowanie substancji stałych i ciekłych. Tak pięknie nie jest. Sam jestem przeciwnikiem ekologii.
  • REKLAMA
  • #13 7105711
    Rocky Horror
    Poziom 31  
    Niewątpliwie gość ma najbardziej oryginalnego DeLoreana na świecie. Ciekawa przeróbka, ale mimo wszystko szkoda rzadkiego, efektownego auta. Nawet jakby oryginalny silnik się rozpadł, warto wyremontować...

    :arrow: James695
    W filmowym DeLoreanie, elektryczny był tylko układ czasowy, cała bryka jeździła na zwykłą benzynę ;). Kwestia ta była głównym wątkiem trzeciej części filmu, gdzie z powodu utraty paliwa, nie było jak rozpędzić wehikułu.
  • REKLAMA
  • #14 7105978
    nUp
    Poziom 12  
    Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus.

    Moim zdaniem 85km na godzine to bardzo kiepski wynik. W polsce stworzono skode favorit ktora jechala 130km/h dzieki temu ze miala 10kW silnik ktory fakt jest nie dopuszczalny ale widniala na nim tabliczka znamionowa 4kW. Kontrola drogowa nie moze sie przyczepic do tego poniewaz zeby sprawdzic faktyczna moc tego silnika trzeba sie nim rozpedzic a nie moga tego robic. Poza tym nie maja sprzetu do tego lepiej lapac maluchy z przewierconym tłumikiem.
  • #15 7106026
    Thomen
    Poziom 11  
    nUp napisał:

    Moim zdaniem 85km na godzine to bardzo kiepski wynik.

    Ale tutaj pisze w mph więc ~137km/h
  • #16 7106045
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #17 7106216
    Jake1
    Poziom 18  
    Po pierwsze to w filmie pada tekst:
    -Are you gonna tell me, that this sucker is nuclear?!
    -Hey, hey, keep rolling there, nononono, this sucker is electrical, but it needs a nuclear reaction to generate 1,21GW energy of electricity.

    I dotyczy to zasilania kondensatora strumienia, klasyczny napęd samochodu pozostał benzynowy :)

    Co do projektu to bylo juz takich tysiace, byly seicenta, byly mercedesy, byly hondy i bylo miliony innych, nic przelomowego pozatym ze wybrali jeden z najladniejszych i najrzadszych samochodów z końca ubiegłego wieku. Nic nowego nie odkryli, a zniszczyli pieknego youngtimera ktorych zostalo baaaardzo niewiele, nic tylko szkoda i przykro.
  • #18 7106454
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #19 7106617
    keseszel
    Poziom 26  
    Szału ni ma. Jedyne co moge powiedzieć to, ze fajne auto. Kiepski zasięg wehikułu, długi czas ładowania. Ale zieloni fantaści zapewne się cieszą...
  • #20 7108835
    zyleta67
    Poziom 12  
    Nawiasem mówiąc to produkcja DeLorean-a zostałą wznowiona. Jak narazie ze starych części jakie zachowały się w magazynach. Właściciele firmy dysponują pełną dokumentacją wozu i zaczynają produkcję od podstaw pewnych fragmentów ramy i karoserii z wykorzystaniem nowoczesnych materiałów. Jak narazie produkcja jest ręczna w ilości kilku sztuk miesięcznie.
  • #21 7109621
    gemiel
    Poziom 25  
    W zasadzie ja też nie rozumiem co autor miał na myśli. Do starego grata włożył nowoczesny napęd. Do filmu to ma się nijak. Żeby całość miała sens powinien przerobić wnętrze (w zasadzie dodać kilka bajerów). Czy nie lepiej byłoby stworzyć pojazd samemu? Lżejszy, z futurystycznym wyglądem. A tak to wyszła dziwna hybryda.
  • #22 7112191
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #23 7113921
    KJ
    Poziom 31  
    Także jestem przeciwnikiem "ekologii" w formie jaką można obserwować dzisiaj: Żarówka z wolframem jest zła za to świetlówka z rtęcią dobra bo ktoś zapłacił odpowiednim osobom odpowiednio dużo i te osoby teraz zmuszają nas do przejścia na lepsze. Bębnienie wzdłuż i wszerz że efekt cieplarniany jest spowodowany działalnością człowieka i emisją CO2, połączone z blokowaniem przez "ekologów" takich inwestycji jak elektrownie jądrowe oraz handlem emisją CO2. Nie trzeba być specjalistą żeby stwierdzić że chodzi o pieniądze a nie ekologię. Myślę że kolega Trebuh miał to samo na myśli. Nie twierdzę że należy wyciąć lasy. Twierdze że nie tędy droga do ochrony środowiska. Sorry za OT ale nie mogłem się powstrzymać :D
  • #24 7114240
    badworm
    Poziom 18  
    nUp napisał:
    W polsce stworzono skode favorit ktora jechala 130km/h dzieki temu ze miala 10kW silnik ktory fakt jest nie dopuszczalny ale widniala na nim tabliczka znamionowa 4kW. Kontrola drogowa nie moze sie przyczepic do tego poniewaz zeby sprawdzic faktyczna moc tego silnika trzeba sie nim rozpedzic a nie moga tego robic. Poza tym nie maja sprzetu do tego lepiej lapac maluchy z przewierconym tłumikiem.

    A to nie chodziło czasem o białego Forda Fiestę, przebudowanego na napęd elektryczny na Akademii Morskiej w Gdyni? Silnik użyty w tym samochodzie pochodzi z wózka widłowego. Dlaczego niby kontrola drogowa miałaby się czepiać mocy silnika? Przecież każdy silnik elektryczny ma swoją przeciążalność a pojęcie tzw. mocy godzinnej jest powszechnie znane w odniesieniu do np. lokomotyw elektrycznych. Osobiście jednak w te 10kW z silnika o mocy znamionowej 4kW (a co za tym idzie 130km/h) nie za bardzo wierzę - chyba, że wywalenie silnika spalinowego i skrzyni biegów dało na tyle dużą redukcję masy, że nawet po dołożeniu akumulatorów samochód stał się lżejszy niż był oryginalnie.
  • #25 7114313
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #26 7114886
    Radek225
    Poziom 17  
    Jak dla mnie szczytem idiotyzmu było przerabianie DeLoreana na napęd elektryczny. Do tego ołowiowe akumulatory... Akumulatory w bagażniku, w komorze silnika... Ciekawe ile to się ładuje? Tydzień czasu? Poza tym zniszczono najpiękniejszy samochód jaki w życiu widziałem. Na punkcie DeLoreana mam świra. Choruję na ten samochód od 5 roku życia, czyli od kiedy pierwszy raz obejrzałem BTTF. Takim czubkom jak właściciel tego samochodu powinno robić się psychotesty, dopiero potem wydać stosowne zaświadczenie, że mogą nabyć zabytkowy samochód. Jak dla mnie ten projekt to totalna klapa. Mógł jeszcze przerobić Dusenberga z 1929 roku na hot roda. Aby współcześnie wyprodukować akumulator i tak trzeba wpompować do środowiska całkiem spora liczbę CO2 i odpadów. Jak już przerabiać samochód to na akumulatory litowo jonowe albo zaczekać na nanorurkowe (Jeszcze większa gęstość upakowania energii). Gdybym miał przerabiać samochód na prąd to najlepiej starego Mercedesa albo BMW E30, E36. Wszystko oczywiście w wersji sedan. W bagażniku zainstalowałbym akumulatory Li-Ion, na każde koło założyłbym alternator, na dach, klapy bagażnika/silnika dałbym baterie słoneczne. Na przedniej konsoli dałbym panele słoneczne zasilające klimatyzację. Motyw z panelami słonecznymi zastosowany w prototypach Peugeota: Oxia i Quasar. Rozwiązanie to pozwala odciążyć silnik, a co za tym idzie zwiększyć moc jednostki napędowej. Dobrze by było, by silnik przy hamowaniu zachowywał się jak prądnica. Tak wyposażony samochód na pewno miałby większy zasięg niż ten DeLorean. Nie jestem jakimś ekofobem, ale przeróbka takiego klasyka to po prostu barbarzyństwo.
  • #27 7116386
    xani
    Poziom 12  
    Albo zasilać silnik elektryczny ogniwem paliwowym, oprócz tego że lżejsze to zajęłoby też mniej miejsca więc nie trzeba by było zbytnio samochodu rozbebeszać i ew. późniejszy powrót do stanu wyjściowego byłby łatwiejszy.
  • #28 7116670
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #29 7125820
    Radek225
    Poziom 17  
    Pisząc o panelach słonecznych miałem na myśli, by wspomagały proces ładowania, by wydłużyć zasięg samochodu. Co do klimatyzacji zasilanej z paneli słonecznych, już nie jeden raz widziałem baterie słoneczne montowane w szyberdachu w samochodach Audi. Tu masz link do prototypu Peugeot Oxia. Panele słoneczne z konsoli służą właśnie do zasilania klimatyzacji i odciążeniu silnika Link
  • #30 7126205
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
REKLAMA