Witam serdecznie
jestem posiadaczem Fiata Uno który strasznie denerwuje mnie swoim zachowaniem... a wiec zachodzę do garażu siadam odpalam a tu zaczyna szarpać, prychać ciągle trzymany pedał gazu (pulsując inaczej zdechnie) pomaga, trzeba odczekać jakiś czas aż złapie temperaturę inaczej nie ma możliwości jazdy, zaraz gaśnie (tak jakby brakowało mu mocy). Dopiero ciepły jako tako się prowadzi, zaniepokoiła mnie sytuacja iż zakopcona jest jedna ze świec. Przy gwałtowniejszym dodaniu gazu (na trasie) przydusi go chwilowo lecz później już idzie dalej. Co może być przyczyna takiego zachowania??
Przepraszam, możliwe jest, że taki temat był już poruszony lecz nic nie znalazłem
jestem posiadaczem Fiata Uno który strasznie denerwuje mnie swoim zachowaniem... a wiec zachodzę do garażu siadam odpalam a tu zaczyna szarpać, prychać ciągle trzymany pedał gazu (pulsując inaczej zdechnie) pomaga, trzeba odczekać jakiś czas aż złapie temperaturę inaczej nie ma możliwości jazdy, zaraz gaśnie (tak jakby brakowało mu mocy). Dopiero ciepły jako tako się prowadzi, zaniepokoiła mnie sytuacja iż zakopcona jest jedna ze świec. Przy gwałtowniejszym dodaniu gazu (na trasie) przydusi go chwilowo lecz później już idzie dalej. Co może być przyczyna takiego zachowania??
Przepraszam, możliwe jest, że taki temat był już poruszony lecz nic nie znalazłem