Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
OptexOptex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Opel Astra II 1.7 dti, czy warto kupić tego diesla?

10 Paź 2009 09:48 147710 62
  • Poziom 16  
    Witam.
    Czy mógłby ktoś coś napisać na temat tych silników w samochodzie jak wyżej. Jestem przed kupnem czegoś takiego z roku 2003, 2004 i nie wiem czy wybrać diesla, czy benzynę. Słyszałem różne opinie na temat właśnie 1.7 dti. Chciałbym kupić właśnie ropniaka, tylko nie wiem jak to jest, bo jedne od Opla, inne od Isuzu i nie wiem , które są lepsze (mniej awaryjne i mocniejsze). Co radzicie?
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • OptexOptex
  • Poziom 11  
    mam i odradzam , omijaj z daleka--nie pakuj sie w 1,7 dti isuzu -- szczrze odradzam , nie bede sie rozpisywal dlaczego , jak jestes ciekaw dlaczego to poczytaj fora oplowskie.
  • Poziom 16  
    No tak. Tylko które są Izuzu, a które Opla?
  • Poziom 22  
    Nie che cię dołować ale silniki diesla oplowi średnio wychodzą... Ja bym raczej brał np a4 1.9tdi bo silniki sprawdzone i niezawodne... ten w astrze isuzu nie jest tragiczny ale wystrzegaj się jak ognia oplowskiego cuda o oznaczeniu x17dtl który wywodzi się jeszcze z kadeta gdzie nie miał turba potem w astrze dostał i niestety i w 2 go instalowali ale z elektroniką co raczej jest już tragicznym rozwiązaniem bo silnik posiada tylko 68km a technologia trochę opóźniona bo pośredni wtrysk paliwa... wiem bo sam takim cudem jeżdżę w astrze F
  • OptexOptex
  • Poziom 16  
    Dzięki, a szczególnie Mihas66. Zostałem utwardzony w przekonaniu. Uważam temat za zamknięty. Dzięki i pozdrawiam
  • Poziom 22  
    Wiesz za to astry mają ogromny wybór dobrych siników benzynowych które nie mają problemów z lpg... Wg mnie jak diesel z okolic roku 2000 to tylko coś z 1.9tdi vw bo silnik naprawdę im się jakoś udał a plus następny jego to spore możliwości podnoszenia mocy czego w oplu nie zaznasz bo raczej diesle opla są na chip tuningi odporne...
  • Poziom 16  
    To, że Opelki mają bogate silniki benzynowe to wiem, ponieważ sam miałem w 2001 roku Astrę I z motorem 1.8 OHC. Rewelacja bo jeździłem na gazolinie dwa lata i było jak w bajce. Tylko teraz szukam Astry II i myślałem kupić diesla, ale raczej tego już nie zrobię. A jak te jednostki 2.0 diesel, to nie jest oplowska jednostka?
  • Poziom 15  
    Moi drodzy panowie...! Słabo doradzacie naszemu koledze. Akurat tak się składa, że motor 1.7 isuzu to najmniej awaryjna jednostka diesla w astrze II oczywiście pomijając motor 1.7 CDTI 80 km ,no ale kolega pyta o dti. Najgorsze co może być to opiniowanie auta na podstawie np. "kolega mi mówił, "podobno", "chodzą słuchy" albo inne podobne głupotki. Michas66 rozbawiasz mnie tym swoim TDI. Ludzie uwierzcie w końcu, że te silniki też mają swoje bolączki np. przepływomierze, które padają nierzadko, turbiny itp. no ale przecież żaden właściciel się do tego nie przyzna no bo on przecież ma słynne TDI.!!! Polecam lekturę pism motoryzacyjnych, szczegółowe testy itp. Silniki 1.7 DTI i CDTI są warte polecenia. W DTI zdarzał się co prawda wyciek z pompy oleju na pasek rozrządu, ale nic nie jest idealne. Password jednak nalegam żebyś uzasadnił dlaczego odradzasz, wiesz co, jak bym kupował auto na podstawie forów to daleko bym nie zajechał.
  • Poziom 27  
    Silniki isuzu - moim zdaniem najlepszy z dieseli jakie montował opel w swoich autach 16V, elektroniczna pompa, wtrysk bezpośredni i niezłę w skali bezwzględnej zarówno od strony awaryjności jak i zużycia paliwa.

    Silniki 2,0DI/DTI (kod X20DTL, X20DTH, Y20DTH, X22DTR) - pogmatwanie z pomieszaniem. Opel chciał coś WŁASNEGO i nowoczesnego stworzyć na 16v i jednocześnie taniego a wbili sobie tylko kolejny gwóźdź do trumny. Stosując jeden wałek rozrządu, 16V i centralnie umieszczone wtryski pod wałkiem - musiało się to skończyć skomplikowaną budową głowicy i problemotwórczymi "trickami" jak połączenie przelewów z zasilaniem pompy, do tego doszła niesamowicie awaryjna sama pompa VP44, zarówno mechanicznie jak i elektronicznie, słabe koła 2m - jednym słowem "mina".

    Wg mnie tego co spłodził opel w dieselu nie powinno się porównywać do starych poczciwych tdi, to w zasadzie dzięki nim diesel stał się poszukiwanym "towarem". W oplu psuje się wszystko, w TDI pierdoły i to z racji wieku oraz kosmicznych przebiegów a nie idiotycznych rozwiązań.
  • Poziom 15  
    No nareszcie jakieś fachowe podejście do tematu. Ainal ma rację w zupełności. Cuba1313 potraktuj to jak chcesz.
  • Moderator Samochody
    ainal napisał:
    (...)do tego doszła niesamowicie awaryjna sama pompa VP44, zarówno mechanicznie jak i elektronicznie, słabe koła 2m - jednym słowem "mina".(...)
    250 tys. km bez najmniejszej usterki pompy, jak się nie kombinuje z paliwem to nie ma problemów z pompą - takie jest moje zdanie, a koło dwumasowe to rzeczywiście jest słabe w X20DTL bo go tam wcale nie ma.

    Silnik ISUZU jest bardzo prymitywny i ma niską kulturę pracy - jest głośny i ma spore wibracje na biegu jałowym i też ma poważną wadę (sposób zamontowania wtrysków, miejsce zamontowania sterownika).
  • Poziom 15  
    Tzok: Co do kultury pracy to wybacz kolego, ani 1.7 DTI ani 2.0 DTI nie są pod tym względem mistrzami. Silnik 1.7 TD o mocy 68 koni to rzeczywiście można nazwać klekotem. A tak na marginesie 1.7 CDTI z systemem common rail pracuje delikatniej niż 2.0 DTI więc coś tu chyba nie tak..... Kolego a powiedz nam wszystkim jeszcze w jaki sposób użytkownik 1.7 DTI odczuwać ma tą prymitywność tego silnika bo ja umieram z ciekawości? Aha i nie uogólniaj problemu pomp sprowadzając je tylko do jakości paliwa.
  • Poziom 27  
    tzok napisał:
    250 tys. km bez najmniejszej usterki pompy, jak się nie kombinuje z paliwem to nie ma problemów z pompą - takie jest moje zdanie, a koło dwumasowe to rzeczywiście jest słabe w X20DTL bo go tam wcale nie ma.

    Silnik ISUZU jest bardzo prymitywny i ma niską kulturę pracy - jest głośny i ma spore wibracje na biegu jałowym i też ma poważną wadę (sposób zamontowania wtrysków, miejsce zamontowania sterownika).


    No... to tylko wyjątek potwierdzający regułę :), chyba nie było bardziej awaryjnych pomp na rynku w historii. I naturalnie nie o samo paliwo chodzi, ale kilka rzeczy na raz. Wewnętrzne uszczelnienia pompy, chłodzenie paliwem sterownika gdzie górna część była półokrągła i przy małym zapowietrzeniu stał bombel powietrza a pompa normalnie śmigała, sterownik zaczynał się przegrzewać, (przykład: ktoś wymienił filtr paliwa i pojeździł 2-3tygodnie powinno brzmieć znajomo), zacinanie/zacieranie się tłoczka przestawiacza kąta wtrysku oraz nagminne upalanie końcówek sterujących kątem (od przytartego tłoczka) i dawki - najczęściej.

    A isuzu... dlaczego prymitywny? W tych czasam 16zaworów w dieselu z normalnym układem (czytaj bez udziwnień), elektroniczna pompa i wtrysk bezpośredni oraz dobre wyniki spalania. Wg mnie to bardzo udany silnik a o kulturze pracy diesela to możemy pomyśleć dopiero tam gdzie zaczął się wielostopniowy wtrysk czyli generalnie układy CR z małymi wyjątkami jak np. ostatnia generacja silnika 2,5tdi V6 E4 z VP44 gdzie już coś podobnego zaczynało raczkować.

    Wg mojej skromnej opinii, jeśli już koniecznie łopel i dyszel z tych lat to jedynie z isuzu.
  • Moderator Samochody
    Skoro VP-44 jest taka "be" to dlaczego była stosowana przy tak wielu silnikach i przez tak długi okres czasu?

    A sterownik w tym "wspaniałym" Isuzu to się nie palił wcale a wcale... tylko po co ludzie kombinowali z przenoszeniem go do wnętrza kabiny?
  • Poziom 27  
    tzok napisał:
    Skoro VP-44 jest taka "be" to dlaczego była stosowana przy tak wielu silnikach i przez tak długi okres czasu?


    A dlaczego się psuły wszędzie tam gdzie były stosowane?
    Wybacz ale głupie pytanie - głupia odpowiedź.

    tzok napisał:

    A sterownik w tym "wspaniałym" Isuzu to się nie palił wcale a wcale... tylko po co ludzie kombinowali z przenoszeniem go do wnętrza kabiny?


    Nie wiem dlaczego uważasz go (Isuzu) za "wspaniały", ja jedynie za najlepszy z tego co wsadzał u siebie opel, to moje zdanie i mam do niego prawo, podobnie jak Ty do swojego.
    Naprawa uszkodzonego sterownika w isuzu to koszt 100-200zł, w VP 500zł na allegro u kogoś kto umie trzymać lutownicę, z tym że sterownik tam się palił głównie z przyczyn wad konstrukcyjnych/uszkodzenia mechaniki pompy. Nawet Bosch oferuje pompiarzom repair-kit w formie dużych tranzystorów z radiatorami zamiast oryginalnych + oczywiście mechanika. Kompleksowa i w zasadzie jedyna sensowna naprawa to koszt minimum 2-3 tys aby pojeździć więcej niż miesiąc czyli remont.

    Co jeszcze Ci się podoba w VP44?
  • Moderator Samochody
    W Isuzu sterownik padał bo był głupio zamontowany (pod wpływem temperatury i drgań wylutowywały się elementy), VP-44 pada bo pod wpływem złego paliwa zaciera się nastawnik dawki (przy jeździe na opale ponoć pomaga dolewanie mixolu do paliwa).

    Isuzu ma tę samą moc co X20DTL a więc jest bardziej wysilonym silnikiem, ma wyższy stopień sprężania, co przekłada się na jego głośność i drgania.

    W/g mnie nie ma większych różnic między tymi silnikami, a X20DTL jest po prostu większy przez co powinien mieć bardziej korzystne charakterystyki momentu i mocy oraz być trwalszy. Mój ojciec od 10 lat ma Astrę z tym silnikiem i z czym jak z czym ale z pompą wtryskową problemów żadnych nie miał (jedynie jej zapowietrzenie może być kłopotliwe, bo trzeba mieć sposób by potem uruchomić auto).
  • Poziom 17  
    W tym silniku o który pyta kolega są raczej dwa wałki rozrządu nie jak pisze Ainal jeden.
  • Moderator Samochody
  • Poziom 17  
    Warto tu chyba jeszcze wspomnieć o słynnym alternatorze Hitachi (jako częsta usterka).
    Jeśli chodzi o kulturę pracy silnika Y17DT nie jest co CR ale daleko mu do klekota. Wg mnie kultura pracy tego diesla jest wysoka jak na diesla ze swoich czasów.
  • Poziom 15  
    Meteo33: zgadzam się z Tobą. Mówiąc o tym silniku klekot chciałem go tylko porównać do DTI i CDTI ale oczywiście jak na tamte czasy nie było źle.
  • Poziom 30  
    Ale co niektorzy pier... cdti pracuje delikatniej bo to cr do tego ma kolo dwumasowe.... Dwulitrowka ma jedna duza przewage w stosunku do isuzu - rozrzad na lancuchu wiec nawet jak w isuzu nic sie nie zepsuje tylko wymienia sie eksploatacyjnie rozrzad to jak w dwulitrowce raz na 200 tys km trzeba zrobic pompe to koszty eksploatacji wychodza podobnie bo w isuzu bedzie po 2 wymianach rozrzadu za okolo 1000 zl kazda.Co do awaryjnosci mechaniki silnika to radze porownac na allegro ceny silnikow bez osprzetu z gwarancja : y20dth/dtl (od 800zl) y17dt isuzu ( ok 2000zl) - widac jakie jest zapotrzebowanie na czesci.
  • Poziom 22  
    Panowie bądźmy szczerzy opel nigdy nie miał dobrych diesli... Dobre jednostki to silniki 1.7 isuzu lecz ich osiągi nie zachwycają, i do tego kompletny brak perspektyw na dużą moc... wynalazki typu 2.0 i 2.2 wrzucamy razem do wora z x17dtl z astry f, pompy tragedia głowice bardziej skomplikowane jak w vtecu to szczęścia brakuje tam tylko pompo wtrysków... Jak dla mnie jedynym ciekawym silnikiem w oplu jest 1.9 fiata, osiągi dobre bo auto o wadze ponad tony z silnikiem poniżej 100hp to kloc... chcemy opla bardzo proszę ale w silnikiu ZI, ogromny wachlarz i kolejne ewolucje turbo legendarnego c20xe...
  • Moderator Samochody
    Ta skomplikowana głowica to rzeczywiście straszny problem, bo co tydzień się ją rozbiera no i do wtrysków musi być wygodny dostęp - to priorytetowa sprawa... też mi argument.
  • Poziom 27  
    tzok napisał:
    Ta skomplikowana głowica to rzeczywiście straszny problem, bo co tydzień się ją rozbiera no i do wtrysków musi być wygodny dostęp - to priorytetowa sprawa... też mi argument.


    Ta skomplikowana głowica to idiotyzm z mostkami łączącymi wtryskiwacze umieszczone pionowo pod wałkiem, który jest jeden zamiast normalnie 2. Problematyczne uszczelnienia tych mostków, na tyle niepewne że sam producent przelewy podłączył tak, aby było tam podciśnienie bo jest duże ryzyko wylewania się paliwa do komory silnika. Po tym zabiegu jedynie zasysa olej z silnika do paliwa (czarne filtry, maź w baku) i się przy okazji zapowietrza (słynny na cały internet problem opla), idiotyczna klapa w kolektorze ssącym która mi na hamowni pokazała że gdy działa lub nie to... i tak nie działa, w dodatku fajnie się to wszystko tam zapycha - chociaż jak się rusza to nic nie daje :)
    Zapomniałem dodać, leżą mi u znajomego 2 jednostki z ukręconymi wałami korbowymi jeden to DTL drugi DTH (wały są te same, moce różne) - hmmm

    Zanim ponownie napiszesz że Wasz opel śmiga bezproblemowo, mojej siostry też śmigał, miała na budziku przeszło 300kkm ale to tylko wyjątek potwierdzający regułę. Pozostałe 8 aut moich najbliższych znajomych z tymi motorami częściej stoi na warsztatach a ci czytają fora w poszukiwaniu odpowiedzi na problemy niż właściciele Alfa Romeo :)

    Nie no jak dla mnie bomba...
  • Poziom 10  
    tzok napisał:
    W Y17DT (Isuzu) są dwa wałki i nie ma VP-44, w X20DTL jest jeden wałek i jest VP-44.
    CO ZA BREDNIE SIĘ TUTAJ OPOWIADA!!!. Jak sie nie znasz to sie nie udzielaj. Obydwa silniki to jednowałkowe ośmiozaworowe jednostki. i wtrysk bezpośredni? tak ale do komory wstępnego spalania. Wcale Isuzu nie ma 2 wałków i 16 zaworów!!! to jest podstawowa 8 bez hadraulicznych popychaczy!!! i SZMELDZ nie silnik!!!
  • Moderator Samochody
    Oba są 16-zaworowe tylko Isuzu (Y17DT - 75KM) ma dwa wałki, a Oplowski (X20DTL - 82KM) - jeden.

    Y17D i X17D były 8V ale nie było ich w Astrze G. Jedyny diesel 8V w Astrze II to był Y17DTL (68KM) i on też jako jedyny diesel w Astrze G miał wtrysk pośredni do komory wirowej.

    Cytat:
    Opel Astra II 1,7 DTi 16V

    SILNIK o zapłonie samoczynnym, doładowany turbosprężarką z chłodzeniem powietrza doładowanego, z wtryskiem bezpośrednim do komory umieszczonej w tłoku, czterosuwowy, czterocylindrowy, rzędowy, chłodzony cieczą, wielozaworowy (po cztery zawory na jeden cylinder), z dwoma wałkami rozrządu w głowicy, umieszczony poprzecznie z przodu, napędzający koła przednie
    Typ silnika Y17DT
    Średnica cylindra 79 mm
    Skok tłoka 86 mm
    Pojemność skokowa 1686 cm3
    Stopień sprężania 18,4
    Ciśnienie sprężania 2,6...3 MPa
    Moc maksymalna 55 kW (75 KM)
    Prędkość obrotowa mocy maksymalnej 4400 obr/min
    Moment maksymalny 165 N×m
    Prędkość obrotowa momentu maksymalnego 1800...3000 obr/min


    Cytat:
    Opel Astra II 2,0 Di 16V

    SILNIK o zapłonie samoczynnym, doładowany turbosprężarką, z wtryskiem bezpośrednim do komory umieszczonej w tłoku, czterosuwowy, czterocylindrowy, rzędowy, chłodzony cieczą, wielozaworowy (po cztery zawory na jeden cylinder), z jednym wałkiem rozrządu w głowicy, umieszczony poprzecznie z przodu, napędzający koła przednie
    Typ silnika X20DTL
    Średnica cylindra 84 mm
    Skok tłoka 90 mm
    Pojemność skokowa 1994 cm3
    Stopień sprężania 18,5
    Ciśnienie sprężania 1,7...2,4 MPa
    Moc maksymalna 60 kW (82 KM)
    Prędkość obrotowa mocy maksymalnej 4300 obr/min
    Moment maksymalny 185 N×m
    Prędkość obrotowa momentu maksymalnego 1800 obr/min
  • Poziom 17  
    tzok - a ten silnik co wspominasz 68KM to nie jest jeszcze silnik z kadeta? Wprawdzie był bez turbinki i miał chyba 1,6 litra/ Ostatnio widziałem takiego Kadeta i z pamięci wyglądało na ten sam silnik.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 30  
    tzok napisał:
    Oba są 16-zaworowe tylko Isuzu (Y17DT - 75KM) ma dwa wałki, a Oplowski (X20DTL - 82KM) - jeden.

    Y17D i X17D były 8V ale nie było ich w Astrze G. Jedyny diesel 8V w Astrze II to był Y17DTL (68KM) i on też jako jedyny diesel w Astrze G miał wtrysk pośredni do komory wirowej.



    Ten silnik (y17dtl ) pochodzacy jeszcze z kadeta pod koniec produkcji dla ekologii ozeniono z pompa sterowana elektronicznie wygladajaca przynajmniej z zewnatrz jak vp44 -
    ciagle byl tam wtedy wtrysk posredni?
  • Poziom 22  
    Takk i nadal ten sam kibel mający 68km i 140nm... Mam takiego w astrze F...