Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PLC Fatek
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem

jacusm 10 Paź 2009 20:47 68407 63
  • Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem

    Witam
    Zmuszony potrzebą posiadania stacji Hot Air stanąłem przed wyborem, zrobić czy kupić?.
    Oczywiście padło na „zrobić”.

    Na początku chciałem oprzeć się na jakimś projekcie z Internetu, ale niczego ciekawego nie znalazłem.
    Dlatego postanowiłem zrobić to samodzielnie.

    Największy problem w takiej stacji to grzałka z uchwytem oraz dmuchawa .
    Ze względów bezpieczeństwa nie robiłem grzałki na 220V ale na 56V.
    Wynikało to z faktu że miałem z demontażu transformator toroidalny 2x28V 300W, i z tego że łatwiej taką grzałkę nawinąć.
    Szkieletem grzałki jest płytka mikowa gruba na 0,5mm wymiarami dostosowana do rozmiarów rurki metalowej.
    Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem
    Po wycięciu w szkielecie wypiłowałem rowki co 2,5mm głębokie na 1mm, w nich osadzony jest drut oporowy,
    dzięki rowkom drut nie przesuwa się i jest odizolowany od rurki metalowej.
    Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem
    Dodatkowo grzałka odizolowana jest od rurki ceratką teflonową (można zastosować cienką płytką mikową ze starej suszarki do włosów).
    Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem
    Grzałka nawinięta jest drutem oporowym 0,4mm podwójnie skręconym, o oporności 10,7Ω/m.
    Rezystancja grzałki wynosi około 9 Ω
    W szkielecie grzałki osadzony jest czujnik temperatury typu K.
    Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem




    Połączenie drutu oporowego z przewodem wykonałem przy pomocy tulejek zaciskowych takich jak na zdjęciu.
    Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem
    Rurka to nic innego jak kawałek karnisza wyciągnięty ze złomu, doskonale do tego się nadaje.
    Uchwyt to chyba nóżka od szafek kuchennych, chociaż tego nie jestem pewien (znalazłem go gdzieś w szufladzie).
    Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem


    Ważną rzeczą jest uzerowanie rurki metalowej, ma to na celu zbieranie ładunków elektrostatycznych. Dodatkowo przewód zerujący jest odizolowany na całej długości węża.
    Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem
    Po nawinięciu grzałki i osadzeniu jej w rurce przyszła kolej na dmuchawę.

    Na początku zastosowałem wentylator od starej suszarki osadzony w korpusie wtyczki 3faz.
    Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem
    Dla próby rurkę z grzałką zamocowałem bezpośrednio na gnieździe 3faz, pierwsze testy pod obciążeniem wypadły pomyślnie.
    Uzyskiwana temperatura też była zadowalająca.
    W drugiej wersji dmuchawy zastosowałem butelkę po pepsi.
    Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem
    Jednak po zamocowaniu w obudowie i podłączeniu grzałki z uchwytem i wężem doprowadzającym powietrze, już tak dobrze nie było.
    Spadek ciśnienia był zbyt duży.
    Dlatego zmuszony byłem kupić kompresor od chińskiej stacji Hot Air Auye coś tam.
    Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem
    Tutaj uzyskiwane ciśnienie było bardzo dobre (ok. 10kPa a dla porównania dmuchawa dawała ledwo 500Pa)
    Jednak problemem były drgania jakie wytwarzał kompresor, obudowa była już gotowa , chiński kompresor mieścił się na styk.
    Nie mogłem przy tych rozmiarach obudowy wytłumić drgań.
    Drugi problem to brak możliwości regulacji wydajności kompresora (220V).
    Dlatego zrezygnowałem z chińskiego kompresora.
    Kupiłem na Allegro odkurzacz samochodowy za całe 16zł. Zamocowałem wentylator w zużytej butli po helu. Przy pomocy znajomego tokarza zrobiłem mocowanie silnika i pokrywę turbiny.
    Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem

    I dopiero ta turbina spełniła moje oczekiwania. Była cicha ,wydajna, drgania były minimalne, miałem możliwość regulacji nadmuchu.

    Dodatkową funkcją jaką mam w mojej stacji to chwytak podciśnieniowy. Znakomicie ułatwia pracę z drobnymi elementami SMD.
    Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem
    Pompka próżniowa to kompresorek wyjęty z starego ciśnieniomierza.
    Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem
    Chwytak posiada "zaworek", którym sterujemy pracą chwytaka. Zasłonięcie dziurki chwytak łapie element, odsłonięcie puszcza.
    Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem


    Elektronika do stacji to modyfikacja mojego projektu stacji lutowniczej. Oparta jest na procesorze PIC16f876.
    Regulacja temperatury odbywa się na zasadzie regulacji fazy przez układ TCA785.
    Zmiana obrotów turbiny zrealizowana jest na typowym układzie regulacji PWM na 555.
    Schematu niestety nie udostępnię, nie mam czasu na wyjaśnianie zawiłości moich pomysłów.

    Koszty jakie poniosłem były niewielkie, większość elementów miałem. Duża część pochodzi z demobilu.
    Jednak licząc czas poświęcony budowie i kupione elementy na pewno nie opłaca się robić tej stacji, lepiej kupić chińczyka.

    Jak napisałem na początku grzałka ma 300W. Jest to moc minimalna dla komfortowej pracy stacji Hot Air. Myślę że moc 500W była by o wiele lepsza.
    Jednak na moje potrzeby stacja spełnia wszystkie moje oczekiwania. Jestem bardzo zadowolony z jej pracy.
    Czas nagrzewania do 350 °C to około 25 sek.
    Stacja radzi sobie doskonale z drobniejszymi elementami, takimi jak na zdjęciu.
    Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem

    Na koniec kilka zdjęć stacji

    Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem
    Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem
    Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem

    Mam nadzieję że moje doświadczenia przy budowie stacji przydadzą się komuś.
    Przepraszam z trochę chaotyczy opis, ale nie mam talentów pisarskich.

    Pozdrawiam
    Jacek


    Fajne!
  • Semicon
  • #2 10 Paź 2009 21:49
    nowikzdw
    Poziom 22  

    Jak zobaczyłem temat, pomyślałem że to będzie totalna prowizorka. A tutaj taki szok. Odwaliłeś kawał dobrej roboty, gratuluję!
    Możesz powiedzieć dlaczego jednak zdecydowałeś się na zrobienie, a nie kupno gotowej stacji? No chyba że chodziło o to, że posiadałeś większość elementów ;)
    Estetyka na najwyższym poziomie.

    Wielki szacunek!

    Pozdrawiam.

  • #3 10 Paź 2009 23:10
    aftys6
    Poziom 19  

    Witam
    A mnie interesuje wąż który zastosowałeś.
    Czy jest to jakiś specjalny termoodporny czy może być np wąż z gumy w oplocie taki jak do butli z gazem??
    Pozatym całość na 5+, wszystko super wygląda ;)

  • Semicon
  • #4 10 Paź 2009 23:30
    bobekdt00
    Poziom 14  

    Logika wskazuje że wąż może być dowolny , przecież powietrze podgrzewane jest na samym końcu .

  • #5 10 Paź 2009 23:35
    DJ MHz
    Poziom 24  

    grzałka jest zamontowana na końcu węża więc nie musi być termoodporny ponieważ dostarcza tylko powietrze pod ciśnieniem.

  • #6 11 Paź 2009 02:36
    markovip
    Poziom 34  

    Montując turbinę do nadmuchu, wewnątrz obudowy, zapewniłbyś optymalne chłodzenie wszystkich komponentów. Teraz wnętrze jest w jakikolwiek sposób chłodzone?

    Cytat:
    Drugi problem to brak możliwości regulacji wydajności kompresora (220V).

    W jakiś sposób pompka w chińskiej stacji musiała być kontrolowana.

    Cytat:
    Jak napisałem na początku grzałka ma 300W. Jest to moc minimalna dla komfortowej pracy stacji Hot Air. Myślę że moc 500W była by o wiele lepsza.

    Nie zgodzę się z Tobą, wszystko zależy od sposobu wykonaniu grzałki. W Twoim wykonaniu, większość ciepła drut oporowy oddaje podstawce jest to niepraktyczne rozwiązanie. Grzałki się przepalają, mam nadzieję, że wymiana drutu będzie szybka i łatwa w Twojej kolbie.
    W mojej stacji jest bardzo dużo drutu oporowego, w kształcie płatków kwiatu - aby zapewnić jak największą powierzchnie oddawanie ciepła. Grzałka nie ma 200W a temp. 350*C osiąga w mniej niż 10s.

    Regulacja fazy przy 300W niesie ze sobą duże straty ciepła, lepszym rozwiązaniem byłaby praca impulsowa.

    Nie wiem czy wiesz, ale po wyłączeniu grzałki, powietrze powinno być pompowane jeszcze przez jakąś minute. Aby wychłodzić kolbę.

    Poza tym stacja bardzo ładnie wykonana, no może z wyjątkiem tej "próżni". :)
    Pozdrawiam

  • #7 11 Paź 2009 09:22
    tengu
    Poziom 21  

    markovip napisał:
    ....Nie zgodzę się z Tobą, wszystko zależy od sposobu wykonaniu grzałki. W Twoim wykonaniu, większość ciepła drut oporowy oddaje podstawce jest to niepraktyczne rozwiązanie. Grzałki się przepalają, mam nadzieję, że wymiana drutu będzie szybka i łatwa w Twojej kolbie... .


    Grzałki się przepalają z innego powodu... Najczęściej (ok 80%) przy starcie urządzenia.
    Zimny drut, sterowanie grupowe lub 0-1 itd. Co do konstrukcji grzałki - owszem, cieńszy drut nagrzewa się szybciej, ale jest delikatniejszy, ale fakt, konstrukcja to podstawa.

    markovip napisał:
    ...Regulacja fazy przy 300W niesie ze sobą duże straty ciepła, lepszym rozwiązaniem byłaby praca impulsowa... .


    I tak i nie. Przy włączeniu gdy drut (grzałka) jest zimny powinno być stopniowe nagrzewanie a dopiero po osiągnięciu odpowiedniej temperatury przejść do sterowania grupowego lub 0-1.

    markovip napisał:
    ...Nie wiem czy wiesz, ale po wyłączeniu grzałki, powietrze powinno być pompowane jeszcze przez jakąś minutę. Aby wychłodzić kolbę... .


    Owszem ale tylko dlatego, żeby można było potem wziąć do ręki bez poparzenia :D


    Generalnie wielki szacunek. Jak na warunki amatorskie to kopara opada.

  • #9 11 Paź 2009 09:44
    badworm
    Poziom 18  

    tengu napisał:

    Owszem ale tylko dlatego, żeby można było potem wziąć do ręki bez poparzenia :D

    Chyba jednak ze względu na trwałość grzałki - widziałem na kilku modelach stacji hot-air wyraźnie ostrzeżenie, by nie wyłączać ich poprzez wyjęcie wtyczki z gniazda pod groźbą uszkodzenia.

  • #10 11 Paź 2009 09:49
    tengu
    Poziom 21  

    badworm napisał:
    tengu napisał:

    Owszem ale tylko dlatego, żeby można było potem wziąć do ręki bez poparzenia :D

    Chyba jednak ze względu na trwałość grzałki - widziałem na kilku modelach stacji hot-air wyraźnie ostrzeżenie, by nie wyłączać ich poprzez wyjęcie wtyczki z gniazda pod groźbą uszkodzenia.


    Niestety myślę że z innego powodu - ubicie elektroniki. Grzałka powinna być stale podgrzewana (podobna sytuacja jak z włóknem żarówki) aby nie doszło do przepalenia.
    Nie jest to ekonomiczne (zużycie prądu), ale coś za coś.

  • #11 11 Paź 2009 12:13
    netMaster
    Poziom 12  

    Efekt końcowy bomba, sam przymierzam się do zrobienia podobnej i tu pytanie skąd wąż, mocowanie węża do stacji i sprężynki przy jego końcach

    pozdrawiam

  • #12 11 Paź 2009 12:24
    krystian08
    Poziom 16  

    Wizualny szok. Ta obudowa pochodzi z demobilu czy wykonałeś ją sam? Jakim programem robiłeś opisy panelu przedniego, szczególnie interesuje mnie to wyskalowanie potencjometrów. Nadruk jest na folii czy na papierze?
    Mimo wszystko mógłbyś umieścić schemat :)

    P.S. Kupno chińskiego chłamu na pewno nie przyniesie tyle satysfakcji co zrobienie czegoś własnoręcznie :)

  • #13 11 Paź 2009 15:01
    szandi
    Poziom 10  

    Widzę kawał dobrej roboty. Sporo czasu musiało ci to zająć ale liczy się satysfakcja i efekt końcowy. Jakbyś mógł to opisz wykonanie panelu.

  • #14 11 Paź 2009 16:48
    olinek2
    Poziom 23  

    Widzę Jacku, że ze spawarkami narazie skończyłeś, to za stacje się wziąłeś :)
    Powiem Ci, że wychodzi Ci to tak samo znakomicie jak spawarki :)

    Mógłbyś narysować dokładniej jak turbina wygląda w środku?

  • #15 12 Paź 2009 00:08
    stefan1967
    Poziom 11  

    Autor projektu pewnie nie będzie chciał ujawnić swoje doświadczenia w budowaniu takich świetnych urządzeń, ale myślę że dobrze by było gdyby coś powiedział jakimi metodami wykonuje się tak estetyczną obudowę , napisy itp. Dla każdego początkującego konstruktora byłby to wzór którego by się trzymał albo do którego dążył.

  • #16 12 Paź 2009 09:52
    Dławik81
    Poziom 15  

    Ciekawa koncepcja wręcz pomysłowe rozwiązania konstrukcji z kilku rzeczy powstało urządzenie którego nie kupimy od tak sobie,ciekawe wykonanie obudowy estetyka zachowana na pewno kosztowało to wiele pracy ale dla oceny całości warto. A jaki koszt elektroniki i całego urządzenia według mnie wkonanie na 6.

  • #17 12 Paź 2009 10:02
    jacusm
    Poziom 15  

    Witam

    Zrobiłem to urządzenie ponieważ jestem pasjonatem elektroniki (stety czy niestety sam nie wiem).
    Drugi powód to ta stacja http://www.jbctools.com/advanced-series/stati...233-hot-air/330-jt-high-power-hot-air-station
    Użytkuje podobne urządzenie w pracy, dlatego ciężko by było używać chińczyka.
    Stacja JBC ( z Hiszpanii) ma grzałkę o mocy 1000W, i jest to moc naprawdę odpowiednia do Hot Air.
    Stabilizacja temperatury jest zachowana w pełnym zakresie nadmuchu .
    Te 200W to owszem , ale przy małym wypływie powietrza.
    W warunkach amatorskich ciężko jest zrobić dobrą grzałkę, brak odpowiednich materiałów.
    Moja grzałka jest dosyć długa tak żeby powietrze przepływało przez długi ogrzewany odcinek.

    Zastosowanie sterowania fazowego wynikało z adaptacji elektroniki od lutownicy, zresztą wydaje mi się że to sterowanie jest lepsze, precyzyjniej można regulować temperaturę.
    Grzałka jest chłodzona jeżeli temperatura przekracza 120 °C , chłodzenie wyłącza się gdy temperatura spadnie do 80 °C. W stanie spoczynku nie płynie prąd przez grzałkę.
    Obudowa stacji nie wymaga chłodzenia wymuszonego, cała jest z aluminium. Dolna część obudowy służy jako radiator dla triaka. Po dłuższej pracy obudowa jest lekko ciepła.
    Obudowa wykonana jest przy pomocy kształtowników aluminiowych, dociętych na odpowiednią długość, reszta to blacha aluminiowa gruba na 3mm docięta do odpowiednich wymiarów.

    Wąż może być dowolny , jednak dobrze było by gdyby był elastyczny i nie zaginał się. Najlepszy jest silikonowy, ale ciężko taki zdobyć (o odpowiedniej średnicy).
    Mój wąż, oczywiście jest z demobilu. Pochodzi od kabla sygnałowego starego monitora z wejściem RGB, i nie jest odporny na temperaturę.
    Sprężyny to zwyczajne sprężyny o średnicy pasującej do węża, rozciągnięte tak jak na zdjęciach.

    Napisy płyty czołowej to mój „patent”, który stosuję we wszystkich moich konstrukcjach.
    Projektujemy płytę w dowolnym programie graficznym, następnie drukujemy na folii odbicie zwierciadlane projektu. Docinamy na odpowiedni wymiar ,
    pokrywamy od strony druku klejem w spreju całą powierzchnię (najlepszy jest klej do re-pozycjonowania firmy 3M).
    Przyklejamy do płyty czołowej (bardzo uważnie, przykleić można tylko raz).
    Dzięki temu że druk jest pod spodem jest odporny na ścieranie. Można stosować druk czarno-biały lub kolorowy jak kto woli (najlepszy jest druk laserowy).
    Ja używam do projektowania płyt czołowych programu FrontDesigner.
    Program jest taki sobie, ale ma jedną świetną funkcję tzn. można bardzo szybko i prosto zaprojektować dowolną skalę do potencjometru.

    Jeśli chodzi o koszty to myślę że można w wersji oszczędnej zmieścić się w granicach 200zł. Najdroższy jest transformator.

    :arrow: Olek
    Co do spawarek to znalazłem godnego następcę :D .
    Jednak tak do końca z nimi nie skończyłem. Męczę taką jedną od roku :TIG 3f 250A AC/DC.
    Na razie nie mam weny :cry:.

    Ale specjalnie dla Ciebie wysiliłem swoje „talenty” plastyczne i narysowałem turbinę.
    Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem
    Mam nadzieję że narysowałem to zrozumiale.

    Pozdrawiam serdecznie.

  • #18 12 Paź 2009 13:44
    olinek2
    Poziom 23  

    Jacek, miło wiedzieć, że żyjesz :)

    Co do programu od frontów, to nie wiem czy próbowałeś, ale ja wykorzystuje front designera tylko do robienia skali a potem wklejam ją w corela, bo jest wektorowa i wtedy mam jeszcze większe pole do popisu :)

    Dzięki za turbinkę :]

    Pozdrawiam,
    Olek

  • #19 12 Paź 2009 16:45
    Dławik81
    Poziom 15  

    Mam taka prośbę czy mógł byś zamieścić schematy płytek elektroniki druga spawa płytka mikowa gdzie coś takiego można zdobyć. Bo drut oporowy to nie problem, powiem ci ze to strasznie tanio jeśli chodzi o wykonanie musiałeś mieć dużo materiałów w własnym warsztacie sama elektronika kosztowała by 200zł.

  • #20 12 Paź 2009 18:33
    grzeniu_pl
    Poziom 14  

    Przepiękna konstrukcja. Jaką maksymalną temp. gorącego powietrza może osiągnąć ?

  • #21 12 Paź 2009 23:47
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #22 13 Paź 2009 08:37
    markovip
    Poziom 34  

    W takim razie zwracam honor. Zauważ jednak, że nie wszystkie komponenty są przykręcone do obudowy tak jak Triaki, i też potrzebują chłodzenia. Nic by nie zaszkodziło zrobić kilka otworów w bocznych ściankach.
    A tak sobie myślałem, skąd ja tą końcówkę znam :) JBC to bardzo dobra marka, warta naśladowania.

    Jeszcze raz gratuluję i pozdrawiam.

  • #23 13 Paź 2009 08:45
    joozwa
    Poziom 31  

    Witam
    Na mnie również konstrukcja zrobiła niemałe wrażenie. Ogrom pracy włożonej w staranne wykonanie, chylę czoła. Co do licznie pojawiających się próśb o schemat elektroniki - co Wam po schematach, jeżeli Autor nie zechce udostępnić wsadu do PICa? Przecież w roli elektroniki (termostatu i miernika do termopary) można zastosować dowolną elektronikę stacji lutowniczej oporowej, nawet niekoniecznie na mikrokontrolerze (nawet ta z PE 3/99 podpasuje, tylko przekaźnik trzeba by zastąpić triakiem i optotriakiem z ZCD - nie będzie regulacji fazowej/grupowej ale co z tego?)... A układ regulacji nadmuchu jest banalny, wystarczy wyszukać w google "NE555 PWM motor Controller" i mamy wyników na pęczki.
    Pozdrawiam

  • #24 13 Paź 2009 09:28
    Sewa2007
    Poziom 13  

    Witam,

    Gratuluję genialnego pomysłu i profesjonalnego wykonania. Jestem pod naprawdę ogromnym wrażeniem !!!
    Godne uwagi zasługuje wykonanie i wcześniejsze testy dopasowujące samą turbinę do nadmuchu. Naprawdę ogromy respect za wykorzystanie butli po helu i innych części z odzysku na wykonanie samej sprężarki.
    Mam dwa pytania:
    1. Skąd wymontowałeś sam wirnik do sprężarki?
    2. Czy rękojeść do chwytaka przypadkiem nie została zrobiona z długopisu jednorazowego?

    Jeśli tak, to kolejny plus dla Ciebie !!!

    Pozdrawiam

  • #25 13 Paź 2009 10:55
    pawelwx
    Poziom 13  

    W Corelu w latwy sposob mozesz zaprojektowac skale pod co chesz - nie musisz korzystac z dodatkowych programow :)

  • #26 13 Paź 2009 11:02
    landy13
    Poziom 29  

    Cytat:
    wypiłowałem rowki co 2,5mm głębokie na 1mm
    Gdyby głębokość rowków była zmienna, (np. co jeden zwój o 1mm głębiej i z powrotem) zapewne polepszyłoby to oddawanie ciepła do powietrza.

  • #27 14 Paź 2009 07:32
    jacusm
    Poziom 15  

    Witam

    Wentylator turbiny pochodzi od odkurzacza samochodowego, takiego jak ten
    Stacja lutownicza na gorące powietrze (Hot Air) z chwytakiem

    Chwytak to długopis żelowy który, "porwałem" córce (jeszcze nic nie wie).
    Jest taki piękny z brokatem :D

    Płytkę mikową można kupić na Allegro (jako izolacja w mikrofalówkach), lub TME.

    Jeśli chodzi o różne stopniowanie rowków w grzałce to zgadzam się że dało by to lepsze efekty.
    Jednak należy pamiętać jak taką grzałkę nawinąć.
    Podczas nawijania karkas musi być sztywny. Żeby to uzyskać zamocowałem płytki mikowe między 4 prętami związanymi razem.
    Zastosowałem 4 elektrody do spawania 2,5.
    I wtedy nie ma miejsca na stopniowanie.

    Maksymalna temperatura powietrza to około 400°C (przy małym nadmuchu)

    Pozdrawiam

  • #28 16 Paź 2009 14:53
    Xeo
    Poziom 19  

    @jacusm

    Świetna robota mam pytanie odnośnie samego chwytaka przymierzam sam się do budowy podobnego, ale do posiadanej już stacji tylko, że ja swój "chwytak" chce używać do lutowania i myślę nad materiałami, które nie zmienia swojej plastyczności przy lutowaniu spoin no Pb. Może masz jakieś spostrzeżenia podczas testów swojej stacji.

    pzdr.Xeo

  • #29 16 Paź 2009 15:29
    joozwa
    Poziom 31  

    Witam
    Wiem, że pytanie nie jest do mnie, ale podzielę się spostrzeżeniem, że tworzywo, z którego robione są te przezroczyste długopisy mięknie wyjątkowo łatwo - końcówka wcale nie będzie musiała znajdować się blisko strumienia powietrza, aby się nadtopić. Można spróbować wykorzystać do tego obudowę długopisu czy ołówka automatycznego z przynajmniej metalową końcówką, lub ewentualnie można końcówkę chwytaka wykonać z rurki ze szkła sodowego, które łatwo się obrabia (wyciąga w "kapilarę"). Pewnie wytrzymałoby blisko strumienia powietrza.
    --------------
    olinek2, dokładnie, np. takiej do chipowania zwierząt ;)

    Pozdrawiam

  • #30 16 Paź 2009 19:10
    olinek2
    Poziom 23  

    Można też użyć dłuugiej grubej igły lekarskiej, na koniec dla trzymania lepszego dodać koralik z gumy silikonowej odpornej na temperaturę.