Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaką piłę motorową kupić?

patryk-84a 31 Sty 2010 14:29 82869 131
  • #31 31 Sty 2010 14:29
    goliniak321
    Poziom 9  

    Jednak zdecydowałem się i już zamówiłem STIHL 034 o mocy 4.2KM myślę że będę zadowolony.

  • #32 04 Lut 2010 20:50
    goliniak321
    Poziom 9  

    A jak sprawdzić z którego roku jest piła stihl pisze gdzieś???

  • #33 24 Lut 2010 19:08
    aawol
    Poziom 13  

    może i ja dorzucę swoje w tej kwestii - Piłę einhell Royal 3 kM miałem dokładnie 10 miesięcy - awaria wykluczyła naprawę więc dostałem zwrot pieniędzy ( profesjonalna firma nie oszukują .... oddali i tyle) poprzednio miałem Husq 40 - działała 8 lat ale jak się zaczęło to posypało się wszystko oprócz silnika.....

    Teraz mam trudną sprawę - muszę mieć piłę ale "lołłłłend'u" się trochę boję i co wybrać ? Wracam do mocy ok. 2,7kM - do wyboru ciut słabsza Husq 440-e, Makita, Dolmar (wszystkie w cenie ok 1200-1300 i to max jak na mnie). Stihl, Solo to już grubsza kasa (1500 z okładem) Oleomac - jakoś nie mam przekonania. Partner, Jonsered, Mcunloh - trochę gorzej z serwisem.
    Ktoś doradzi?

  • #34 26 Lut 2010 19:37
    kałasznikow
    Poziom 2  

    kolego za 1399 zeta masz stihla ms 230 bez bajerów (swoją drogą taki najlepszy bo im mniej bajerów tym mniej sie popsuje w przyszłości ;) )który ma 2,7 konia wiec tyle ile potrzebujesz. Pozdr.

  • #35 27 Kwi 2010 11:00
    Mac9367
    Poziom 11  

    PIRUL@ napisał:
    Mój ojciec kupił stihla 029 jakieś 9 lat temu i sprawuje sie znakomicie do tej pory i ani razu nie była reperowana. Co roku robimy drzewo na zime (spora kupka)coś około 20m sześciennych i do tego jakieś roboty domowe(przycinanie jakichś desek itp.). Nowy łańcuch i do przodu.Pali znacznie mniej od Husqvarny. Kiedyś byliśmy z moim wujkiem w lesie i my cieliśmy stihlem a on swoją o wiele mniejsza pojemnościowo Husqvarną i wypalił 4 zbiorniki benzyny a my cieliśmy więcej w lesie i w domu jeszcze na drobniejsze pieńki i stihl wypalił nam niecałe 3 zbiorniki. Więc porównanie jest znacznie widoczne.

    Tylko ta husqvarna miała zbiornik 0,5l a twój stihl 0,7l.
    Wiec na wykonaną robotę spalają podobne ilości paliwa.

  • #36 28 Maj 2010 17:03
    lejkovski
    Poziom 14  

    Kolego,
    ja za ok 1300 poleciłbym pilarkę firmy ECHO, Japońska konstrukcja, np. Echo CS-4200 ES - 2,7 KM.

    Sam używam Echo CS 510 3.7 KM już 9 rok, przy pracy w sadzie śliwkowym, przy gromadzeniu opału na zimę świetnie zdaje egzamin, nawet jest na wyrost. Zawsze mogłem na nią liczyć, ma mały poziom drgań i pali za pierwszym lub drugim szarpnięciem. Co roku pracujemy nią w sadzie (ponad 150 drzew) i wycinamy i tniemy na kawałki ok. 10 - 15 starych drzew rocznie, by zrobić miejsce nowym. Plus do tego jeszcze jakieś drobniejsze prace.

    Może serwis nie jest tak rozbudowany jak dla innych pilarek, ale to są porządne urządzenia z aluminiowymi karterami silników. Jeszcze 9 lat temu się tego sam obawiałem, ale teraz części są dostępne niemal wszędzie, w internecie więc problem zanikł. W wielu pilarkach renomowanych producentów z segmentu ekonomicznego kartery silników są wykonane z ABS, nie odprowadzają ciepła i cierpią przez to łożyska, trzeba robić przerwy..itp... warto na to zwrócić uwagę.

    Szanuję produkty firm takich jak Husqvarna i Stihl, ale nie z tego zakresu cenowego. Jeśli miałbym do wydania 2500 - 3500 na pilarkę, to byłaby całkiem inna historia.

    Powodzenia w zakupie!

  • #37 16 Lis 2010 14:59
    romi512
    Poziom 9  

    Nie kupuj pilarki jakiejś nieznanej marki, kup sobie Stihla nawet jakiegoś mniejszego a zobaczysz zapomnisz co to serwis, odradzam Husqvarne niby markowa ale nie jest to piła godna polecenia wiem co mówię mam taką obecnie, a na stihlu pracowałem 10 lat więc mam porównanie, pozdro!

  • #38 16 Lis 2010 20:16
    lichus690jp
    Poziom 17  

    Ja polecam Husqvarne. Tata posługuję się tymi piłami praktycznie od dziecka i nigdy na nie nie narzekał. Pierwszą piłę miał jakieś 20 lat i do dzisiaj chodzi ale kupił drugą nowszą i dwa lata na razie chodzi.

  • #39 17 Lis 2010 14:11
    romi512
    Poziom 9  

    lichus690 opierasz się na tym co mówi twój ojciec, ale sam nie użtykujesz tej pilarki i nie wiesz że zrobiona jest z twardego plastiku który bardziej przypomina zabawkę a nie profesionalny sprzęt za to Stihl dużo pewniej trzyma się w dłoni, a przecierz to bardzo ważne bo ma to wpływ na nasze bezpieczństwo, co do plastiku kolego unemake nie wiem co ty tam urwałeś w Stihlu? przełącznik fakt w Stihlu jest gorszy ale zeby go urwać? Ponad to Husqvarna z pojemności 40cm (model 440) ma 2,4 KM natomiast Stihl (023 obecnie MS230) z tej pojemności ma 2,7KM to jest 11% więcej mocy, na niekorzść Husqvarny wpływa też większa podziałka łańcucha, obciąża to bardziej piłę co w efekcie daje nmiej efektywną pracę. Na efektywność owej pracy wpływa też gługość prowadnicy=długość łańcucha, Husqvarna 440 ma prowadnicę 35cm, Stihl 023 30cm, dłuższa prowadnica to zeleta? Nie koniecznie w pilarce o małej mocy, ponieważ dłuższy łańcuch oznacza większą ilość elelentów pracujących co bardziej obciąża pilarkę. Jak to wszystko przekłada się w praktyce? A no tak że podczas cięcia drzewa miękkiego np. sosny pilarką Husqvarna wszystko idzie szybko i gładko, nie jest już tak pięknie w twardym materiale np. dąb kiedy to chcąc pracować szybciej i przyciskając pilarkę do drewna zwalnia ona a nawet potrafi ślizgać się na sprzęgle czego w Stihlu nie ma i można pracować szybko i wydajnie, więc wniosek z tego taki że dłuzsza prawadnica i większa podziałaka łańcucha przy mniejszej mocy w Husqvarnie to jakaś pomyłka, a do tego Husqvarna 440 jest droższa od Stihla MS230. Co do spalania nie można narzekać Husqvarna pali równie mało, przy obalaniu i cięciu w metry, natomiast gdy tniemy w knówki spalanie jest znacznie większe. Jak pisałem wyżej zakupiłem 2 lata temu Husqvarne 440 (za namową kolegi) i żałuje tego do dziś. Przypominam że porównywałem Husqvarne ze starym Stihlem 023, teraz nie kupisz już Stihla 023 tylko MS 230 a o tych MS-ach to różne opinnie krążą więc tu prośba do kogoś kto może porównać i napisać.

  • #40 23 Lis 2010 08:12
    ^ToM^
    Poziom 29  

    romi512 napisał:
    Nie kupuj pilarki jakiejś nieznanej marki, kup sobie Stihla nawet jakiegoś mniejszego a zobaczysz zapomnisz co to serwis, odradzam Husqvarne niby markowa ale nie jest to piła godna polecenia wiem co mówię mam taką obecnie, a na stihlu pracowałem 10 lat więc mam porównanie, pozdro!


    Tu bym się nie zgodził. Od 5 lat używam chińskiej piły firmy "HANDY POWER" kupionej w Castoramie za 340zł. Do dzisiaj nie mam z nią żadnych problemów poza kilkoma zużytymi łańcuchami OREGON nigdy żadnego serwisu nie odwiedziła. Używam jej w sadzie, praktycznie cały rok a także przy przygotowywaniu opału na zimę. Jest mocna i niezawodna, zapala od 1-2 pociągnięcia rozrusznika. Z designu wygląda jakby kopia pewnej husqvarny.
    W tej sytuacji nawet jakby mi teraz padła to wolę co 5 lat kupić sobie nową piłę chińską za około 300zł niż jednego sthila za 1500, bo dłużej na tym popracuję. Na razie się nie zanosi aby miała paść więc problemu nie ma.
    Uważam, że jak ktoś ma zamiar już nie na okrągło ale dorywczo ciąć koło domu to sensu wydawania 1500-2000 na piłę "lepszej" marki nie ma żadnego. Do takich zastosowań właśnie najlepiej się nada chińska maszyna za grosze.
    Pozdrawiam

  • #41 23 Lis 2010 15:55
    patryk-84a
    Poziom 28  

    Wiadomo jak kto trafi. Jeden kupi chińszczyzne i popracuje nią 5 lat, inny kupi stihl'a i serwis po miesiącu co może być spowodowane złym doborem modelu do intensywności prac, cięciem tempym łancuchem lub poprostu wadą fabryczna. Kto inny kupi taka chińską i rozpadnie sie po godzinie pracy. Nie ma tu zasady.

  • #42 23 Lis 2010 16:07
    gromleon
    Poziom 31  

    ^ToM^ napisał:
    romi512 napisał:
    Nie kupuj pilarki jakiejś nieznanej marki, kup sobie Stihla nawet jakiegoś mniejszego a zobaczysz zapomnisz co to serwis, odradzam Husqvarne niby markowa ale nie jest to piła godna polecenia wiem co mówię mam taką obecnie, a na stihlu pracowałem 10 lat więc mam porównanie, pozdro!


    Tu bym się nie zgodził. Od 5 lat używam chińskiej piły firmy "HANDY POWER" kupionej w Castoramie za 340zł. Do dzisiaj nie mam z nią żadnych problemów poza kilkoma zużytymi łańcuchami OREGON nigdy żadnego serwisu nie odwiedziła. Używam jej w sadzie, praktycznie cały rok a także przy przygotowywaniu opału na zimę. Jest mocna i niezawodna, zapala od 1-2 pociągnięcia rozrusznika. Z designu wygląda jakby kopia pewnej husqvarny.
    W tej sytuacji nawet jakby mi teraz padła to wolę co 5 lat kupić sobie nową piłę chińską za około 300zł niż jednego sthila za 1500, bo dłużej na tym popracuję. Na razie się nie zanosi aby miała paść więc problemu nie ma.
    Uważam, że jak ktoś ma zamiar już nie na okrągło ale dorywczo ciąć koło domu to sensu wydawania 1500-2000 na piłę "lepszej" marki nie ma żadnego. Do takich zastosowań właśnie najlepiej się nada chińska maszyna za grosze.
    Pozdrawiam

    Zdecydowanie się zgadzam z taką opinią! wszystko zależy do czego ma być wykorzystana taka piła. W sadzie do gałązek ok , ale jeśli ktoś ma przerabiać więcej metrów i o większej średnicy to powiem ! Nie kupuj zabawki. Po:
    1 Bardziej się zmęczysz
    2 Więcej spalisz benzyny
    3 Zaczniesz przeklinać
    4 Zamiast ciąć godzinę będziesz to robił dniami całymi

    Mówię z własnego doświadczenia mam marketówkę mam i 15 letniego sthila 029.
    Marketówkę za około 400 zł mam do drobnicy jakieś gałązki a do grubszego mam sthila. Zanim marketówka przetnie 1 metrówke ja już kończę drugą. O wiele mniejsze wibracje na rękach, szybko, bezpieczniej no i 15 lat bez naprawy.
    Osiągi : bez większego problemu w ciągu 4-5 godzin można pociąć 29 metrów przestrzęnnych, skąd wiem ? Bo tyle przecinam osobiście.
    Marketówkę po 2 metrach przestrzennych osobiście bym rozbił na mak, to jest zabawka! Ja mam ciąć a nie się bawić.
    Ogólnie zależy do czego ma być sprzęt!

  • #43 24 Lis 2010 08:25
    ^ToM^
    Poziom 29  

    gromleon napisał:

    Zdecydowanie się zgadzam z taką opinią! wszystko zależy do czego ma być wykorzystana taka piła. W sadzie do gałązek ok , ale jeśli ktoś ma przerabiać więcej metrów i o większej średnicy to powiem ! Nie kupuj zabawki.


    Piła to nie zabawka. Ja moje używam do normalnej pracy i nie widzę zasadności wydawania na nią 5x więcej tylko dlatego że ma być innej firmy.

    gromleon napisał:

    Po:
    1 Bardziej się zmęczysz
    2 Więcej spalisz benzyny
    3 Zaczniesz przeklinać
    4 Zamiast ciąć godzinę będziesz to robił dniami całymi


    Jak będzie dobrej jakości i tej samej mocy, z ostrym łańcuchem to czas cięcia będzie identyczny. To nie zależy od tego czy to piła z marketu czy z salonu STIHLA.


    gromleon napisał:

    Mówię z własnego doświadczenia mam marketówkę mam i 15 letniego sthila 029.
    Marketówkę za około 400 zł mam do drobnicy jakieś gałązki a do grubszego mam sthila. Zanim marketówka przetnie 1 metrówke ja już kończę drugą. O wiele mniejsze wibracje na rękach, szybko, bezpieczniej no i 15 lat bez naprawy.
    Osiągi : bez większego problemu w ciągu 4-5 godzin można pociąć 29 metrów przestrzęnnych, skąd wiem ? Bo tyle przecinam osobiście.
    Marketówkę po 2 metrach przestrzennych osobiście bym rozbił na mak, to jest zabawka! Ja mam ciąć a nie się bawić.
    Ogólnie zależy do czego ma być sprzęt!


    Bo widocznie sobie kupiłeś zabawkę. Ja kupiłem normalną piłę łańcuchową tyle że żadnej znanej firmy i przez to zapłaciłem za nią kilka razy mniej. Poza tym złego słowa nie mogę na nią powiedzieć.
    Poza tym ile mocy ma STIHL po 15 latach pracy? 1/3.
    Tak jak napisałem, wolę co 5 lat kupić za 300 nową niż 15 lat używać jednej, która de-facto po 15 latach intensywnej musi już być zużyta.

  • #44 24 Lis 2010 09:06
    39006
    Usunięty  
  • #45 24 Lis 2010 09:11
    ^ToM^
    Poziom 29  

    Rycho T napisał:
    ^ToM^ napisał:

    Tak jak napisałem, wolę co 5 lat kupić za 300 nową niż 15 lat używać jednej, która de-facto po 15 latach intensywnej musi już być zużyta.

    Tutaj jesteś w błędzie, naprawiam pilarki i widziałem takie, którym po prawie pięćdziesięciu latach intensywnej pracy, Twoja zabawka nie nigdy nie dorówna.
    Myślę, że Stihl to dobry wybór, nawet używany.


    No ale ona nie ma dorównać. Ja nie potrzebuję używać jej 50 lat. Ja wolę co kilka lat wymienić sobie na nową niż użerać się z jedną do końca życia! W pilarkach też jest jakiś postęp. STIHL z przed 50 lat z zasady musi mieć gorsze rozwiązania niż maszyna z 2010r (nawet jak jest chińska).

  • #46 24 Lis 2010 09:47
    39006
    Usunięty  
  • #47 24 Lis 2010 10:00
    gromleon
    Poziom 31  

    ^ToM^ napisał:
    Rycho T napisał:
    ^ToM^ napisał:

    Tak jak napisałem, wolę co 5 lat kupić za 300 nową niż 15 lat używać jednej, która de-facto po 15 latach intensywnej musi już być zużyta.

    Tutaj jesteś w błędzie, naprawiam pilarki i widziałem takie, którym po prawie pięćdziesięciu latach intensywnej pracy, Twoja zabawka nie nigdy nie dorówna.
    Myślę, że Stihl to dobry wybór, nawet używany.


    No ale ona nie ma dorównać. Ja nie potrzebuję używać jej 50 lat. Ja wolę co kilka lat wymienić sobie na nową niż użerać się z jedną do końca życia! W pilarkach też jest jakiś postęp. STIHL z przed 50 lat z zasady musi mieć gorsze rozwiązania niż maszyna z 2010r (nawet jak jest chińska).

    Powiem tak, zdziwiłbyś się żę używanie jednej bezawaryjnej jest lepsze niż kilku.
    Uwierz mi mam porównanie do innych tanich pił, nie chcę się przepychać słownie, proponuje dorwać jakiegoś dobrego sthila i spróbować. Każdy musi sobie odpowiedzieć na pytanie co taką piłą będzie sobie robił u siebie, wtedy wybór modelu/marki staje się jasny. Popatrz na zawodowców w lesie i zapytaj czy chcą pracować piła marki "kjosikotama", czy też wybiorą sprawdzoną markę. Wiem powiesz że to zawodowcy i oni muszą , muszą zarabiać , mieć ekonomiczne narzędzie pracy, szybkie i bezpieczne itd itp a Ty?

  • #48 24 Lis 2010 10:05
    ^ToM^
    Poziom 29  

    Rycho T napisał:
    Tak naprawdę, to przez te pięćdziesiąt lat, niewiele się zmieniło w budowie pilarek. W nowych jest tylko więcej plastiku.
    Stare cylindry firmy MAHLE, z powłoka chromu, na pewno przeżyją niejeden nowy z nikasilem.



    Oj, zmieniło się wiele, nawet bardzo wiele. To że Ty tego nie zauważasz nie świadczy o tym że się nie zmieniło. Właśnie a przede wszystkim materiałówka. Na przykład nowoczesne i wytrzymałe tworzywa (np absorbujące drgania), nowoczesne materiały łożysk, panewek, stopy. Układ zapłonowy (50 lat temu był tylko klasyczny iskrownik z przerywaczem) obecnie jest zawsze elektroniczny bezstykowy. Kiedyś do starej piły musiałem rozrabiać mieszankę 1:25 a teraz 1:40 (a np. do kosiarki SACHS leje 1:100). To wynika z lepszych materiałów i lepszych olejów. Jedynie kształt maszyny pozostał mniej więcej podobny.
    Chodzi o to, że nie ma sensu żeby pilarka wytrzymywała 50 lat. Ma wytrzymać kilka, no góra 10 i do wymiany (nawet jak to jest renomowany producent, to on nie oblicza obecnie maszyny na dziesiątki lat - bo po co).
    Nikt nie kwestionuje faktu, że maszyna chińska jest gorsza od uznanego producenta. Niemniej jednak, w większości przypadków wydawanie kilka razy więcej na maszynę której się używa koło domu wydaje się chybione. Chyba nie wyobrażasz sobie, że za 50 lat pilarka będzie wyglądała tak jak teraz. Ja myślę, że już za 10-20 będzie zupełnie inna, dużo lepsza, lżejsza, cichsza. Czy wtedy nadal się będziesz upierał przy 50 letnim STIHLU?

    Podam Ci przykład. Mam wiertarkę ręczną CELMA. Ma ona 40 lat. Coż z tego że jest sprawna i działa bez zarzutu. Nie używam jej, bo jest metalowa (czyli ziębi przy pracy), jest 2 razy cięższa od nowej boszki, która nabyłem. Nie ma zmiany obrotów w lewo-prawo. Nie ma udaru, ma tylko 400 obrotów a nie 4000. I najważniejsze - jest kompletnie nieporęczna czyli nieergonomiczna. Dalej wymieniać nie będę jej wad, bo nie ma to sensu. Natomiast ma tylko 1 zaletę. Do dzisiaj dnia jest sprawna, choć nikt jej nie używa;)
    Pozdrawiam!

  • #49 24 Lis 2010 10:15
    gromleon
    Poziom 31  

    Producenci nie po to robią produkty, które mają wytrzymać np 2 lata, że może za kilka lat trend się zmieni, tylko po to abyś za 2 lata kupił znowu!
    Wytłumacz mi a czemu kupiłeś boscha a nie jakąś tanią wiertarkę hm?

  • #50 24 Lis 2010 10:24
    39006
    Usunięty  
  • #51 24 Lis 2010 10:38
    ^ToM^
    Poziom 29  

    gromleon napisał:
    Producenci nie po to robią produkty, które mają wytrzymać np 2 lata, że może za kilka lat trend się zmieni, tylko po to abyś za 2 lata kupił znowu!
    Wytłumacz mi a czemu kupiłeś boscha a nie jakąś tanią wiertarkę hm?


    Tylko dlatego, że była w promocji i podobnej cenie co zwykła w hipermarkecie i dodatkowo miała 3 lata gwarancji producenta (pomijam taki drobiazg, że zacina się w niej czasami przełącznik lewo/prawo, ale w serwisie twierdzą że to nie jest usterka). Gdyby kosztowała 5x więcej niż zwykła no-name to bym jej na pewno nie kupił. Niestety piły Stihla są około 4-5 razy droższe niż no-name (osobiście nie widzę uzasadnienia takie różnicy w cenie). Boszka kosztowała 130zł a chińska o podobnych parametrach prawie 100zł. Więc różnica była 30% a nie 300 czy 500%.

    Sam pomyśl czy jakbyś kupował wiertarkę firmową a najtańsza jej wersja kosztowałaby 400-500zł gdzie za podobną maszynę chińską miałbyś dać 100zł to nie zastanawiałbyś się? Fakt jest taki, że wiertarki są w miarę tanie i można sobie pozwolić wydać kilkadziesiąt zł więcej na firmową. Natomiast do renomowanej pilarki o podobnych parametrach musiałbym dołożyć prawie 1000zł (stąd doszedłem do wniosku, że to nie ma sensu). Uznałem, że lepiej będzie za kilka lat kupić nową chińską (coś tam ulepszoną zapewne) niż wydać 1300 od ręki teraz.
    Minęło kilka lat i nic, maszyna chińska nadal działa a ja mam prawie 1000zł w kieszeni.
    W moim odczuciu, po prostu nie zawsze marka uzasadnia duży wydatek. Są prócz marki także inne, nie mniej ważne kryteria.

  • #52 15 Gru 2010 00:36
    aladyn6
    Poziom 2  

    Witam, nie bede ukrywał że zależy mi najbardziej na opini Toma lub kogoś kto używal chinskich pil, a nie naciągaczy od markowych8)

    chce kupic tania piłe spalinową do ciecia drzewa na zime(roczne spalanie poprzedniej markowej to 5-7l mieszanki, piła tne tylko to co nie pujdzie na krajzedze) i myśle o zakupie piły chińskiej w przedziale 200-300 zl.
    ogladalem na allegro i wszystkie w tej cenie wygladaja tak samo tylko marki inne...
    i sa bez gwarancji, no ale cena kusi bo nawet lipny silnik powinien wytrzymac z 20l mieszanki=co daje mi 3lata uzytkowania.
    ale czy wytrzyma?
    czytajac tutaj pomyslalem o kupnie pily z supermarketu(bedzie gdzie isc z reklamacja) tylko poradzcie w jakich sklepach sprzedaja pily powiedzmy do 400zl?

  • #53 15 Gru 2010 10:04
    ^ToM^
    Poziom 29  

    aladyn6 napisał:
    nawet lipny silnik powinien wytrzymac z 20l mieszanki=co daje mi 3lata uzytkowania.
    ale czy wytrzyma?
    czytajac tutaj pomyslalem o kupnie pily z supermarketu(bedzie gdzie isc z reklamacja) tylko poradzcie w jakich sklepach sprzedaja pily powiedzmy do 400zl?


    Spokojnie wytrzyma. Moja jest już dłużej i nic nie wskazuje na to aby miała kończyć swój żywot. A też mnie zapewniali fachowcy od pił że to jednorazówka.
    Proponuję zakup w marketach typu castorama albo lerła-merlę albo obi. Dają gwarancję 2 lata i mają serwis i części zamienne. U nich są w kwotach od 250-450 w zależności od modelu czy firmy. Ta, którą ja kupiłem jest firmy Handy Power czy jakoś tak. Prowadnica i łańcuch są typowe i bez problemu do kupienia w każdym sklepie z pilarkami.
    Pozdrawiam!

  • #54 15 Gru 2010 20:05
    aladyn6
    Poziom 2  

    Dzieki za szybka opowiedz!
    popatrzyłem po sklepach i znalazłem GTW5218 GARDETECH 3km za 365zl w leroy merlin.
    castorama, praktiker, obi maja gdzieś internautow8)

    oczywiście nigdzie nie ma podanych max. obrotów więc sprawdze w sklepie,
    od jakich obrotów warto kupić piłe?
    husqwarna i sthil maja max. 12.700 wiec taka tanią mozna by brać od 10.000 czy mniej? musi ciąć suche akacje, dębine.

    zna ktoś firme Eurotec???

  • #55 15 Gru 2010 20:10
    gromleon
    Poziom 31  

    Akację i dębinę? Życzę powodzenia marketówką. Mam prośbę koledzy niech nagrają filmiki z cięciem takiego rodzaju drzewa piłą za 400zł i mniej chętnie obejrzę te zmagania bardzo proszę, Przekonajcie mnie że się mylę! Słowa to zawsze tylko słowa, więc pokażcie czyny.

  • #56 16 Gru 2010 08:40
    ^ToM^
    Poziom 29  

    aladyn6 napisał:

    oczywiście nigdzie nie ma podanych max. obrotów więc sprawdze w sklepie,
    od jakich obrotów warto kupić piłe?
    husqwarna i sthil maja max. 12.700 wiec taka tanią mozna by brać od 10.000 czy mniej? musi ciąć suche akacje, dębine.
    zna ktoś firme Eurotec???


    Nie wiem jakie mają obroty, do okazjonalnego cięcia nie ma to większego znaczenia. Zapewne w instrukcji obsługi będzie podane.
    Taką piła utniesz dowolny rodzaj drewna. To nie ma żadnego związku. O jakości cięcia decyduję jedynie jakość łańcucha czyli ostrzy. A co te ostrza napędza to już drugorzędna sprawa. Może to być silnik spalinowy, elektryczny a nawet ręka (jak w pile ręcznej). Moja Handy Power równie łatwo tnie wierzbę jak i dęba. Przy twardych gatunkach jedynie trzeba częściej ostrzyć i wymieniać łańcuch. Ale to jest jednakowo, niezależnie od marki piły.
    Ja tnę praktycznie tylko dębinę, buka i brzozę. Nie ma żadnego problemu. Moja piła fabrycznie miała założony łańcuch i prowadnicę Oregon.

    Euroteca nie polecam. To jest największy chiński szajs. Kup narzędzie w markecie budowlanym. Najlepiej się przejść osobiście, wziąć do ręki popatrzeć, wybrać i kupic:)

  • #59 20 Gru 2010 12:59
    ^ToM^
    Poziom 29  

    Bizon_nizinny napisał:
    Jeśli szukacie czegoś porządnego to za niespełna 1500 PLN możecie mieć Husq. 445 z mocą 2.1 albo ciut tańszą i lżejszą 440 z mocą 1.8, 435 to już niespełna 1200 PLN:
    http://tanio.pl/nazwa,pi%B3a%20spalinowa,page,4,sort,pd,szukaj.html



    Bez przesady porządną piłę można kupić za połowę tej ceny. W L-M Pilarka spalinowa 351 XT PARTNER kosztuje około trochę ponad 400 zł. Zdaje się, że oni coś mają wspólnego z husqvarną.
    Natomiast rzeczona wyżej pilarka HARDER kosztuje mniej niż 300 zł. Lub mocniejsza wersja 3KM za 365 zł.
    Raczej nikt mi racjonalnie nie uzasadni, że do przydomowych, okazjonalnych prac lepiej wydać na pilarkę 1500 niż 400zł.

  • #60 30 Sty 2011 21:42
    skipo1978
    Poziom 12  

    Ja pracuję od 2 lat Stihlem MS 250 moc 3,1 KM. Dobra zarówno w domu, ogrodzie i nawet w lesie. W lesie zdarza mi się pracować, pozyskałem nią ok 70 mp drewna, poza tym przecięła ok 200 mp drewna, w tym 99% twarde drewno (buk i grab). Żadnych napraw, pierwsza regulacja gaźnika wykonana kilka dni temu. Tankować i lać olej oczywiście czysty (nie przepracowany) z przeznaczeniem do prowadnic. Swego czasu lałem nowe oleje innego przeznaczenia i łańcuch szybciej się naciągał, prowadnica się grzała, po prostu musi być odpowiednia gęstość w różnych warunkach (lato-zima). Ważne aby często czyścić rowki olejowe w prowadnicy, a łańcuch zdecydowanie Stihl, ewentualnie Oregon. Stihl ma tą przewagę iż posiada w ogniwach prowadzących dzięki czemu ciszej pracuje. To akurat z doświadczenia, łańcucha Carlton nie polecam, jest zbyt miękki. Piła odpala bardzo dobrze, ja miałem z początku problemy jak się okazało z mojej winy, trzeba stosować się do instrukcji obsługi i jest wszystko ok. Sama instrukcja jest też czytelna, opisuje też sposób regulacji m. in. gaźnika. Pali nie dużo. Co do Nac-a może i mocne ale jaka waga, drgania no i miesznka. Koszt samego oleju po kilku latach niewielkiej eksploatacji zrekompensuje koszta oleju. Nac pali zdecydowanie więcej. Miałem Naca ponad 2 miesiące i na paliwie oraz oleju do mieszanki straciłem ok. 80 -100 zł porównując ze Stihlem. Zdecydowanie bardziej zalecałbym już Partnera. Mała cena i zużycie paliwa do zaakceptowania. U mnie jako zapasowa piła pracuje Partner chyba 370 w każdym razie 2,2 KM.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME